Siemka, co zrobić w takiej sytuacji? umówiłem sie na basen z powiedzmy to ''moją'' dziewczyną i dziś do niej napisałem po dniu ciszy co z jutrem a ona, ze sobie włosy jutro maluje i odpada ten basen a ja dzięki że cokolwiek mi powiedzialas i ona cos tam, ze myslala ze nie ma to większego znaczenia dla mnie.. Pomimo ze jej mówiłem wcześniej ze nie chce mi sie chodzić znów po miescie lub siedzieć u niej a i tydzień temu było tak, ze tez byliśmy umówieni to pierwszy raz w życiu sie najebała i, ze miała kaca więc sie nie widzieliśmy..
I co mam zrobić, bo jesli będę mial pretensje o ten basen to wyjdę na jakiegoś creepa, ale serio mnie to zdenerwowało bo czuje sie jakbym nie był szanowy, ona jest dosyć młoda bo ma 16 lat więc może i jest trochę glupkowata, ale nie powinna tak odpierdalać skoro podobno chce być ze mną..
Czyli odmówić całkowicie spotkanie i napisać np ze w takim razie pójdę sobie z kimś innym? Ona mieszka też z 30km ode mnie.. Chciałbym by szanowała mnie bardziej i zaczęła uważać jakby na każdym kroku, nie żeby ją kontrolować, ale żeby dotrzymywała słowa i trzymała się tego co ze mną jakby planuje a nie.
Waliłbym to, nie przeprosiła, nie poinformowała. Nie wchodź w temat, nie rozdmuchuj, bo wyjdziesz na psiaka potrzebującego.
Zawiej chłodem, aż miło! Tylko tak srogo
Olała Cię ciepłym moczem, nie wie czego chce. To małolata. Dwa razy Cię wystawiła, nie daj zrobić tego po raz trzeci. Poczekaj aż ona się odezwie. Może ciszą dasz jej do myślenia.
Nie do końca załapałem o co chodzi z tym chodzeniem po mieście lub siedzeniem u niej.
Co do basenu, to olej to, że ona nie idzie. Ty idź. Dlaczego miałbyś zmieniać plany, o których ona wiedziała?