Witam!
Chciałem zacząć pewną dyskusję, ewentualnie prosić o linki do tekstów na ten temat, bo trochę mnie to zaciekawiło.
Otórz chodzi o temat wybierania kobiet, zaraz przed podrywem i ogólnie. Przykład: Facet stoi na środku parkietu, rozgląda się za dziewczynami, podbija. Oczywiście podbija do tej która najlepiej się bawi - czyli oczywiście nie potrzebuje go, prawdopodobnie go odrzuci. Prawie nikt nie podbija do dziewczyn które stoją z boku parkietu, które rozglądają się za kimś kto je poderwie.
Jak to jest, że faceci tak wybierają? Macie jakieś metody, żeby temu zaradzić? Tak się składa, że chyba też tak mam, najfajniejsze laski to zawsze te, które podrywam jako skrzydłowy.
Właśnie mam wrażenie, że większość jednak nie wybiera na zasadzie logicznego myślenia - czy mi się podoba itd. Tylko bardziej na podstawie tego jak np. dziewczyna się uśmiecha, czy dobrze się bawi itp...
Ale może coś błędnie zauważyłem. Może to tylko ja.
Wg mnie Twoja teoria jest nieco dziwna. Każdy podrywa te, które mu się podobają. Nie ma dla mnie znaczenia czy akurat tańczy czy siedzi na sofie. Co do lasek, które bardzo energicznie bawią się na parkiecie to często bywa tak, że wielu kolesi chciałoby je poderwać ale nie wiedzą jak.
Co do Twojego problemu- jak jesteś w klubie to zwracaj uwagę na inne miejsca niż parkiet. Zwykle jak laski siedzą przy barze to znak, że chcą z kimś pogadać.
Może źle opisałem. Nie na tym polega mój problem.
Chodzi o to, że podbijam do jakiejś dziewczyny - 10 minut i się nudzę. A jak kumpel poprosi mnie to podbije z "przymusu", a po chwili okazuje się, że laska jest na prawdę ciekawa.
Jeśli facet podbija do dziewczyny, która najlepiej sie bawi to dlatego, że emanuje od niej takie szczęście, a to jest dla ludzi atrakcyjne. Dziewczyna odrzuci go jeśli ten zamiast oferować jej przyjemność i dobrze się bawić będzie chciał od niej tą energię "zabrać". Jeśli będzie od niej zabierał coś to ona poczuje sie gorzej, a ona nie chce poczuć się gorzej tylko lepiej- Naturalnym celem człowieka jest dążenie do przyjemności i unikanie cierpienia
A to co się komuś podoba to kwestia bardzo subiektywna.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Czasami te piękne, wymalowane niunie mają braki w charakterze, a te średnie pod względem wyglądu muszą nadrabiać właśnie ciekawszą osobowością.
No tak, ale te mniej bawiące się akurat też często są fajne, a i raczej łatwiej je poderwać. Bo koło takiej co się bawi jest 10 facetów, a ta która akurat siedzi obok jest sama.
Podbijasz do nie-pasztetów. Czy HB10, czy HB5 - nie ma znaczenia. Jeśli poczujesz chemię do niej - zostajesz. Jeśli nie - zostawiasz, nawet jeśli jest SHB123, rozkochana w Tobie i cały klub patrzy na Ciebie jak na boga.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Ale chodzi o to, że jakoś nie umiem obiektywnie ocenić lasek. Zawsze te które tańczą w grupie, dużo facetów w około wydają się być lepsze, mimo że nawet jak się im przyjrzeć to są brzydsze.
Ale Ty nie masz ich obiektywnie oceniać, tylko subiektywnie. To nie Twoim kolegom ma zawracać w głowie, tylko Tobie.
Tak, znam to uczucie kiedy na fb zaprasza mnie dziewczyna do znajomych i okazuje się, że jest znacznie brzydsza niż wczoraj wieczorem ^^
Nie masz ich oceniać - wybierasz tą, przy której się dobrze czujesz.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Inaczej. Po prostu moim problemem jest to, że nie umiem wybrać ciekawych dziewczyn z tłumu.
Jeżeli sam decyduję to po 10 minutach okazuje się, że laska jest nudna. Jak kumpel coś mi podrzuci, bo on podrywa koleżankę to laska mimo, że na pierwszy rzut oka nie w moim typie okazuje się być zaje***ta.
Jakaś rada jak wybierać ciekawe dziewczyny?
Nie ma rady jak wybierać ciekawe dziewczyny bo dla każdego co innego jest atrakcyjne. Coś CI sie spodoba w dziewczynie to podchodzisz i tyle, okaże sie nudna to szukasz innej- to wszystko
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
To przychodzi z doświadczeniem. O tym, kto nam się podoba nie decyduje tylko jedna cecha. Liczy się wygląd ogólny, wzrost, waga, sposób poruszania się, błysk w oku, cała twarz, nos, dłonie, uszy, stopy, makijaż, ciuchy, to z kim jest, w jakim jest nastroju, jaki ma głos i tak dalej, bo ilu ludzi - tyle preferencji. Im więcej dziewczyn poznajesz, tym bardziej zaczynasz rozumieć co ci się podoba, w jakich konfiguracjach i dzięki temu coraz częściej "bez pudła" trafiasz pod właściwe drzwi. Jedni "czytanie" ludzi wysysają z mlekiem matki, inni muszą trochę pobyć w towarzystwie, żeby się określić, tyle.
"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."
W końcu coś więcej niż wiem.
Może rzeczywiście to doświadczenie. 
Miałem nadzieję na jakiś bryk/sposób, którym mógłbym nadrobić brak tego doświadczenia.
Ale jakiego doświadczenia, jaki bryk, co Ty nie wiesz jakie laski Cię kręcą, a jakie nie? Przecież w tym nie ma filozofii, podoba mi się, uśmiecha mi się, wybieram ją, co w tym trudnego? Nie masz swojego gustu czy o co chodzi bo ten temat jest dla mnie co najmniej dziwny.