Witam. Panowie i Panie problem jest poważny. Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Kilka razy uprawialiśmy seks ale jakby to powiedzieć nie do końca dałem radę a mianowicie szybko mi penis opada i z seksu wiele szaleństwa nie ma. Podejrzewam że może to mieć podłoże psychiczne bo gdy raz nie wyszło za każdym razem miałem z tym problem. Nie wiem czy tez wina nie leży po stronie częstej wcześniejszej masturbacji. Planuje pójść do lekarza ale martwi mnie samo podejście do sprawy mojej dziewczyny a mianowicie nie czuje od niej żadnego wsparcia. Mało tego. Laska mi to wypomina, szuka na siłe przyczyny fajki, inna laska, ,,nie pociągam cie'' a może ćpasz?! Dziś mi napisała że jeśli ta sytułacja będzie sie powtarzać to nie ma sensu do łóżka wskakiwać. I JAK SIE TU NIE STRESOWAĆ PRZED STOSUNKIEM SIE PYTAM? Jeszcze mi cholera powie ze jej były w odróżnieniu do mnie jej niegdy nie zawiódł! No kur....Co panowie radzicie?
Porozmawiaj z nia powaznie i przedstaw jak Ty to widzisz. Jak nie zrozumie to ja zostaw bo nie ma sensu sie meczyc z kims kto Cie w tej kwestii nie wspiera.
I idz do lekarza choc ide o zaklad ze to przez stres, ktory Cie dopadl. Nie przejmuj sie tak w lozku i nie uzalezniaj zycia od ruchania bo jest kilka wazniejszych spraw w zyciu niz ruchanie.
Glowa do gory.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Strzel sobie setke, tylko nie więcej, wyluzuj sie. Pogadaj z nia, że takim zachowaniem tylko bardziej nakręca sytuacje. Jak nie zrozumie jej strata, nie przejmuj sie.
w takich momentach można zobaczyć czy ona jest do ruchania czy do związku
owszem możesz sie starać robić jej minetkę, palcówkę, czy inne ale tak naprawdę czy warto ?
wiadomo że może ona tez sie głupio czuje i maskuje to takimi tekstami ale jak to sie mówi przy dobrej ogrodniczce wszystko rośnie, pytanie czy przy innych laskach tez tak miałeś ?
they hate us cause they ain't us
Za ten tekst, że jak jeszcze raz nie dasz rady to nie ma sensu wchodzić do łóżka, to bym sie na nią wyjebał permanentnie i kontakt uciął, bez słowa wyjaśnień. No głupia cipa. Tyle powiem.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Takie problemy w 99% to psychika i stres, im bardziej o tym myślisz tym gorzej dla Ciebie no ale jeżeli ma się taką kobietę przy sobie która zamiast Cię wspierać, wytyka Ci to palcem to nic dziwnego.
Moje rozwiązanie dla Ciebie?
Z tym lekarzem to dobry pomysł. Możliwe że dodatkowy wpływ na to mogą mieć papierosy i zła dieta, postaraj się wieść zdrowszy tryb życia i maxymalnie ogranicz masturbacje.
Ja na Twoim miejscu załatwił bym sobie pigułkę viagry, po tym nie ma siły żeby Ci pała nie stanęła. Potem wyruchał laskę na wszystkie sposoby żeby jej się słabo zrobiło, a potem ją olał i znalazł kobietę która wpiera i szanuje
jak się uda to rzuć jej jeszcze 50 zł na podłogę
pozdro hehe
A nie używasz przypadkiem za małych gumek?
Pytam poważnie. Miałem podobny problem, w łóżku dział się sceny niewytłumaczalne, materiały z "Archiwum X" po prostu. Opadanie w trakcie, problemy z założeniem gumki, sceny, gdzie partnerka "ściągała" ze mnie prezerwatywę. Duży ból po. Gumki z biedronki to mi pękły dwie na jedno podejście któregoś razu. I żyłem w pierdolonej presji, obniżonym samopoczuciu, uczuciu, że nie potrafię podołać, przez dwa cholerne lata. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje.
A później się dowiedziałem, że powinienem używać XL......
Przemyśl sprawę. A jak nie, to wyłącz ze swojego życia ręczny. Dłuższa wstrzemięźliwość i masz sprzęt, że mógłbyś wiercić ściany.
Jeśli to ci nie pomoże, zostaje lekarz.
Hehe jakbym pamietal swoje poczatki :)Pierwsze gumki zwykle Durexy i co? Nie moglem jej zalozyc, ale raz, ze sciskalo to dwa byla krotka :)Malo tego jedna mi pekla. O drugim razie mozna bylo zapomniec, bo gitara tylko czujac na sobie lateks odmawiala posluszenstwa
Dopiero kupienie wiekszego rozmiaru pomoglo. Jechalem i po trzy razy na wieczor i caly czas w "mocy"
Sprobuj serio.
Może ja też pomogę, u mnie podobnie jak wyżej - gumki uciskały. Poszukałem na allegro i jest spory wybór, szerszych gumek.
Łap tu linka
http://www.dobryseks.com.pl/pl/n/1
Nie wiem w jakim stopniu to jest miarodajne, ale nie zaszkodzi sprawdzić. Zmierz obwód i dobierz dla siebie.
Druga sprawa to jak piszą, stres. Pamiętam że jak raz mi opadł, to sobie wkręcałem że to przez kolarstwo. Wyczytałem że kolarze mają problem z erekcją. Tak się spiąłem że przez bite 2 tyg nie jeździłem.
Stes, rozmyślanie, sprawdzanie co jakiś czas czy mi w ogóle przy porno staje. Masakra jednym słowem.
Wyluzowałem dupsko, przy winku, i stał jak sosna chyba z godzinę. Od tamtej pory mam z tego polew jak mogłem być tak głupi.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Dziękuje chłopaki za podpowiedzi. Co do prezerwatyw to bardzo prawdopodobna opcja bo gdy ją zakładam przyjaciel szybko opada, nie wiem czy to ma związek z wielkością cy z jakimś uczuleniem na jakiś składnik. Od przyszłego miesiąca partnerka moja przejdzie na tabletki bo nigdy nie tolerowała gumek. Jednak wydaje mi się że większym problemem jest wcześniejsza masturbacja przez długi okres mogła przyczynić się w negatywny sposób. Ostatnio znalazłem dobry artykuł o szkodliwości porno i masturbacji na życie seksualne i wniosek taki że teraz za to płacę dużą cenę i swoje będę musiał odczekać puki członek zacznie reagować na kobietę a nie na moją rękę. Puki co od trzech tygodni zero ręcznego i z tego co zauważyłem to brak porannego namiotu ale podobno to naturalna reakcja przy całkowitym zaprzestaniu masturbacji po czym powinno po paru tygodniach wrócić to do normy.
Co to dziewczyny...owszem nie podoba mi się jej ,,płytkie'' podejście do sprawy jednak odnoszę wrażenie że jest też zakłopotana i źle się z tym czuje. Będę z nią rozmawiał. Ona nie ma bladego pojęcia o psychicznych psychicznej stronie problemu. Spróbuję jej to wyjaśnić i może zmieni podejście do sprawy. Jeśli się nie zmieni będzie trzeba to skończyć.
Nie wiem czy masturbacja ma tak duży wpływ na to czy stoi przy lasce, czy nie. Ja to robię często, nie widzę w tym nic złego i jedyna sytuacja kiedy miałem z tym problem przy kobiecie to kiedy wypiłem za dużo alkoholu.
A co do laski to brawa dla niej za zrozumienie -,- Kiedy mi się coś takiego zdarzyło, podczas drugiego spotkania z laską, byłem niesamowicie zakłopotany i powiedziałem "przepraszam, ale dziś nie dam rady" na co usłyszałem "w porządku, zdarza się nie jesteśmy maszynami". Ja bym się wkurzył o takie teksty, które ci wali.
kotuś!!! a weź ty popraw błędy w tytule!!! "słaba zwód"... co ty!? Mudzina jakaś?
a wracając do tematu... ciasne? uczulenie? Błaaagam... Stres i psychika siadła + strach przed oceną panienki, bo0 mysle, ze podobne jazdy autorowi robiła...
Zmienic kretynkę na normalną, ot co!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uczulenie to faktycznie zabawny potworek, ale nie bagatelizowałbym ciasnych gumek.
A kobieta faktycznie nie bardzo udana. Nawet za słynne wodoodporne sandały Mojżesza bym dla takiej nie podciął sobie skrzydeł, wiążąc się w zobowiązania.
Jak już kto tu wspomniał ja bym olał taka dupe. Żadna ale to absolutnie żądna dupa nie będzie mi stawiac żadnego ultimatum. To tak samo jak ty byś jej powiedział " skończę ci dzisiaj na twarzy jeśli sie nie zgodzisz to nie ma sensu wskakiwac do łóżka" nie daj jej sie manipulowac. Co do opadania w takiej sytuacji to normalne to podniecenie odpowiada za wzwód. A gdy ciągle myślisz o tym czy nie opadanie tym bardziej skupiasz swoja uwage na swoim problemie a nie na podnieceniu. Znajdź inna dupę która ci w tym pomoże. A jeśli po jakieś akcji laska ci powie ze to dalej nie ma sensu to odpowiedz jej cos w stylu " wiesz co masz racja to dalej nie ma sensu za mało mnie podniecasz żeby cie dobrze przeleciec, " albo " lubie kobiety które są oddane i zaangażowane w łóżku nie jakieś kłody"
będziesz miał dopisek dopóki nie poprawisz błędu...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Psychika,psychika i jeszcze raz psychika.Lekki stres i niczym go nie podniesiesz,czytałem kiedyś artykuł o stresie i braku wzwodu.Dodatkowo nie wiem jaki tryb życia prowadzisz,ale sport i aktywny tryb życia jest ważny.
Co do partnerki,ja bym ją odpuścił.Jeśli kobieta nie jest w stanie zrozumieć naszych problemów to na związek się nie nadaje.
No identyczny problem mam, póki wiem,że rodzice są w pokoju obok ,że do niczego nie dojdzie ( co za tym idzie brak stresu) to stoi jak trzeba... laska mnie zaspokaja oralnie, ręcznie - ja zaspokajam ją w analogiczny sposób. Nawet ostatnio sytuacja była,że rodzice gdzieś wyszli to jeździłem po myszce
i nie opadł , bo wiedziałem,że ona dziś nie mogliśmy, a ja nie miałem gumek (czynniki zewnętrzne).
Jednak kiedy wiemy,że przykładowo w określony dzień między określonymi godzinami będzie można uprawiać seks, to ja sobie wbijam do głowy ,że wtedy musi mi stanąć i mam efekt odwrotny.. kurwa jakaś masakra, tym bardziej,że nie mamy za wiele okazji itd a wakacje krótkie, na szczęście albo i nie, mam bardzo wyrozumiałą partnerkę, która mnie w tym wspiera. Dlaczego " i nie" ? Bo to dodatkowa presja z mojej strony,żeby w końcu jej nie zawieść ( bo na pewno ma to w głowie) a wiadomo,że presja= brak podniecenia
widzę że Twoja kobieta lojalnością nie grzeszy ..
ewentualnie możesz ogarnąć sobie jakiś skuteczny specyfik, zerznąć jak zwykłą szmate, powiedzieć coś w stylu "teraz to Ty mnie nie zaspokoiłaś" i po prostu wyjść.
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Popracuj nad psychą. Nie trzeba od razu się schizować i umawiać wizyty u lekarza. Ja tak kiedyś miałem, że przez 2-3 spotkania dętka była, ale później minęło i chodził jak należy. A ta twoja laska jest jebnięta.
Stary,
Ja też kiedyś miałem zły okres w życiu, i nie miałem ochotę na różnego rodzaju zabawę - stres na chacie, patologia w pracy , w pogoni za lepszej jakości życiem jak mawiał klasyk, i kiedyś też zaliczyłem małe "fo pa" , zdziwiony bo moja partnerka zareagowała normalnie, powiedziała, że nic się nie stało , rozumie, że mam zły okres - i dała buzi . Takie gesty naprawdę dużo dają. Pomyśl o tym.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.