Witam. Zakładałem wcześniejsze tematy, w których szukałem odpowiedzi dlaczego nie idzie mi z dziewczynami. Otóż po części ma to związek z moim nie poukładanym życiem. Podsumowując, studiuje, zarabiam tyle że starcza na bieżące wydatki a i tak rodzice muszą mi pomagać a mam 25 lat, nie mam z czego odłożyć na rozrywkę. 2 razy na studiach nie zaliczałem roku.
Miało to związek z moim kilkuletnim paleniem trawki, na szczęście 4 miesiące temu skończyłem z tym nałogiem bo już miałem dość dołów. Jednak myślałem że jak skończe to obudzi się we motywacja, miałem racje, była ale na chwile. Mam olbrzymie problemy z koncentracją, potrafie się skupić najwyżej 20 min. Jestem uzależniony od internetu, dziennie marnuje kilka godzin przeglądając śmieszne strony i czytając newsy,
Przez moje ograniczenia finansowe na razie nie moge pójść do przodu, jestem sfrustrowany tym że straciłem kilka lat palenia zamiast wziąć od razu się za siebie. Brak pieniędzy źle wpływa na koncentrację, to powoduje frustrację co ma wpływ na naukę nowych rzeczy. Przez to nie idzie mi podryw. Takie błędne koło. Znajomi jak piszą że chcą wyjść na impreze to im odpisuje że nie mam czasu, że mam dużo roboty na studiach albo że mam do pracy.
Nie mam zbyt dużo kolegów, dwie koleżanki z czego jedna ma chłopaka. Wierzę że nawet mógłbym się ogarnąć i stać się niezależnie finansowym w 5 miesięcy. Jak zaczynam o tym myśleć to mam motywację ale nagle pojawią się frustracja że to i tak nic nie da. Nie wiem jak mam pomóc sobie. Brak pracy nad sobą = Brak pieniędzy = Brak dziewczyn w życiu = Brak koncentracji = Brak pracy nad sobą. Jestem sfrustrowany całą tą sytuacją jak widze rówieśników co dawno się ogarnęli a jak jesteśmy na imprezie to oni rozmawiają ile to nie zarabiają.
Zgłoś się do psychologa ?
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Wydajesz mi się, że stanąłeś przed numer, który jest z pozoru nie do przeskoczenia. To mur do, którego każdy prędzej czy później dojdzie ale nie każdy go przeskoczy bo to właśnie on oddziela ludzi słabych od silnych. Tak naprawdę wiesz co masz zrobić tylko A- nie chce Ci sie, B - coś Cie blokuje. Pewnie to 2
Sraj na rówieśników, jak zepniesz dupę i poczujesz ten wewnętrzny wkurw na siebie samego to spokojnie ich przegonisz w kilka miesięcy.
Handluj z tym!
Słuchaj, czasami nie jest tak, jakby się tego chciało, ale nie ma co się załamywać.
Masz dwie ręce? Dwie nogi? Głowę na miejscu? 3x "tak"?? Czyli jesteś bogatym człowiekiem i możesz zdziałać wiele.
Na początku zrób tak, żebyś był zadowolony z tego co masz. Dziewczyny pojawią się samoistnie.Po pierwsze spróbuj ograniczyć czas spędzany (marnowany!) Na internecie. W to miejsce zacznij się uczyć/uprawiać sport/ spotykać się z ludźmi etc. Poprawi Ci się samopoczucie. Wtedy zaczniesz zakładać sobie coraz to nowe i ambitniejsze cele.
Grunt, to się nie poddawać. Nieważne, co Cię zastaje, ale to jak sobie z tym radzisz.
Powodzenia! Napisz, jaki plan wymyśliłeś i jak idzie realizacja.
Jestes po prostu leniem skupionym na rozrywce. Tu nie chodzi ani o twoje wyimaginowane problemy, ani o psychologa ani o jeszcze cos innego.
Jestes leniem. Wolisz pasozytowac na rodzicach, jarac trawe (4 miesace to cale gowno a znam podobne Tobie przypadki) i czytac Internet.
Z praca i nzaleznoscia finansowa jest prosta sprawa. Budzisz sie rano, zagryzasz zeby, wstajesz i zapierdalasz do roboty. Bez wzgledu na to czy etat czy wlasna dzialalnosc. Praca nie byla, nie jest i nigdy nie bedzie ludzka "potrzeba". Kazdy by wolal bawic sie i podrozowac.
Ale tobie sie nie chce. Racjonalnie wybrales taki styl zycia i go realizujesz. Przekalkulowales, ze Ci zie to oplaca i tak robisz.
Bo WYBRALES styl zycia lenia, bumelanta i pasozyta.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Pierwsze co , to zmień myślenie o samym sobie. Jesteś wartościowym, bogatym kolesiem, który przyciąga do siebie kobiety jak magnes. Przed "znajomymi" udawaj kogoś lepszego od nich, chodź na imprezy, pij z nimi (a jak nie masz hajsu to powiedz że aktualnie nie pijesz bo trenujesz)i pokaż że masz klasę wyrywając jakieś dziewczyny. Dziewczyny też trzeba czasem zbajerować i pokłamać. Po czasie te kłamstwa przerodzą się w przekonania i utwierdzisz w sobie tą lepszą prawdę o sobie.
Zacznij pracować powolutku nad sobą. Rozpisz sobie na kartce plan dnia i cele na dany miesiąc.
Rób nowe rzeczy, dzięki którym odkryjesz swoje powołanie. Warto tez żebyś miał chociaż jednego przyjaciela z którym mógłbyś być w 100% szczery. Kiedy się odkujesz i nabierzesz odwagi, będziesz mógł mówić i robić to na co masz ochotę... i nie daj sobie żeby cioty obniżały Twoją wartość !
'nie mam z czego odłożyć na rozrywkę' o jakich ty rozrywkach myślisz? weź się do roboty lepiej xD tylko takiej, która poprzestawia twoje życie.
jakich Ty masz znajomych? tych od palenia? XD człowieku odstawiasz ich, zmień numer najlepiej.
Dziewczyna to nie rozwiązanie twoich problemów.
To że Ci rodzice pomagają finansowo to źle?.. o.O
Zacznij czytać blogi na tej stronie, bo masz straszny bałagan w głowie. Blogi Tyaba powinny otworzyć ci oczy.
Zadbaj o diete i zero alkoholu!!!. Do tego biegaj - mam nadzieje że tak podstawowych kwestii jak sport nikt ci nie musi tłumaczyć
ndz., 2012-10-28 14:05
facetoface
temat : Znacie ciekawe książki o życiu, dążeniu do celu itp.?
Ostatnio przeczytałem Paulo Coelho "Weronika postanawia umrzeć". Bohatera, prowadząc nudne życie i pełne rutyny decyduje się na samobójstwo. Ktoś ją ratuje i trafia do szpitala psychiatrycznego gdzie dowiaduje się że tabletki uszkodziły serce i ma max. tydzień życia i powoli zaczyna żałować swojej decyzji. Naprawde polecam ludziom którzy jeszcze nie wiedzą co robić ze swoim życiem.
"Naprawde polecam ludziom którzy jeszcze nie wiedzą co robić ze swoim życiem.
" Napisaleś to w 2012r.