Nie wiem czy to jakaś aberracja na mózgu, czy po prostu jestem jeszcze niedojrzały emocjonalnie, ale mam tendencje do silnego przeżywania emocji w sobie. Interpretuje, analizuje itp.
Co o tym myśleć? Warto porozmawiać o tym z psychhologiem czy innym specem?
Dzięki.
Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.

Przestań korzystać z tej strony . Przestań myśleć że MUSISZ wypaść dobrze , MUSISZ wyrwać tą lache , bo przecież tyle PUA trików już umiesz, daj spokój z czytaniem czegokoliwiek o samorozwoju . Pożyj sobie chwile bez prób samodoskonalenia , przejdzie ci , sprawdzone info .
Wiesz co? Jest takie hasło " Miej wy....ne a będzie Ci dane", ale czasami tak się nie da i rozmyślanie nad czymś czy analizowanie jest naturalne. Każdy tak czasami ma.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
bardzo naturalne.... tylko człowiek bez uczuć ma tak "totalnie" wyjebane. Kwestia - jak szybko wyciąga wnioski.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja też zawsze długo się lecze z róznych znajmości, analizuje, myśle i tak naprawdę wychodzi potem że wcale nie zawiniłem tak bardzo, po prostu byłem sobą, a laska grała sobie w gry. Jeżeli analizujesz i masz ciężkie myślenie to raczej dobry znak - masz ludzkie uczucia. Każdy boi się porażek i tego że, ktoś go wyśmieje. Tutaj chodzi o poczucie własnej wartości, czy ją znasz? i czy jesteś pewny siebie i nie obchodzi Cie zdanie innych. Czy masz jakieś cele w swoim życiu?
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Wywróżyć z fusów Ci mamy?
Jakie emocje, z czym związane, jakie sytuacje?
Rozbij to na części pierwsze, zadawaj sam sobie KONKRETNE pytania z różnych perspektyw. Sam dojdziesz gdzie tkwi problem.
Może to trwać 5 minut, a może kilka miechów.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.