Czy według Was istnieje coś takiego jak silna wola? Czy każdy z Nas posiada pewną jej doze? Czy raczej chodzi tu o to, czy czegoś bardzo chcemy bądź nie? Miałem co do tego pewną refleksję i bardzo chciałbym poznać Wasze zdanie. Zapraszam do dyskusji 
PS. Oczywiście mam na myśli głównie zrywanie z nałogami, ale podawajcie również własne przykłady.
Istnieje, każdy ma w Sobie silną wolę tylko musi ją obudzić.
Osobiście co imprezę zawsze wódka,wódka,wódki, a od pewnego czasu gdy zacząłem ćwiczyć 0 alkoholu, wystarczy tylko chcieć i patrzeć przyszłością.
Wszystko zależy od tego jaki masz cel w swoim życiu i co chcesz osiągnąć.
siemasz Sylar,
chyba wiem o co ci chodzi - przychodzi weekend i mimo wczesniejszego postanowienia ze sie nie bedzie "fazowac" i tak sie to robi znajdujac jakies usprawiedliwienia. niedziela - moralniak. mam racje?
btw @stoinieopada jak ty sobie z tym poradziles? calkowicie wyeliminowac alko??
Silna wola opiera się na asertywności. Chcesz to pijesz nie chcesz nie pijesz. Chcesz to ćwiczysz nie chcesz nie ćwiczysz. Wydaje mi się, że ot tak jej w sobie nie zobaczymy. Dopiero kiedy zaczyna nam na czymś zależeć zaczynamy ją widzieć. Najważniejsze to znaleźć cel, punkt odniesienia i wszystko jest możliwe, bez tego ani rusz, bo chcieć nam się bez tego nie będzie chciało a wtedy zaparcie i ta silna wola działa na zasadzie słomianego zapału.