Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SexFriends

32 posts / 0 new
Ostatni
Goska30
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-06-19
Punkty pomocy: 2
SexFriends

Hej Ludzie, wstyd może się przyznać ale przez 2 lata prowadziłam znajomość typu sexfriends, tyle, że ja byłam zakochana, on o tym wiedział, był sex, były wspólne wyjscia, smsy, telefony, rozmowy na najbardziej intymne oraz do granic osobiste tematy. Gdy jedno z nas bylo smutne to do siebie pisalismy, godzina obojetna, 4 w nocy tez moga byc Wink
Ale teraz ja kogos poznalam, a ON? moj byly sexfriends? zadaje pytania, jest zmy ze miedzy nami koniec, twierdzi, ze kocha, ale tez niec nie robi, twiedzi, ze mu okropnie, ze jest nieszczesliwy,ale wcale nie mowi Gocha badzmy razem! Wiec pytam Was o co TU chodzi? Pytam dlatego, ze mimo, ze jest ktos, ale znamy sie na tyle krotko, ze moj tAMTEN nie jest mi obojetny. CO WY o TYM? CZy mogl nagle sobie uswiadomic ze mnie traci i mu zalezy czy raczej jest psem ogrodnika?

BoLo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Dolnyslask.

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 157

Dla mnie i jedno i drugie:)
Moze mu nie zalezy na Tobie tylko traci darmowy sex.

Aaa i nie wiem czy kazdy facet mowi badzmy razem. To raczej samo powinno sie uswiadomic, a skoro Ty nie zapytalas na czym stoi Wasza relacja to nie dziw sie;)

Goska30
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-06-19
Punkty pomocy: 2

No niestety dawno temu powiedziałam: Zakochałam sie w Tobie, odpowiewdział, ze on niestety NIE!, Z tym, ze nie mowi badzmy razem , hm mam na mysli, ze nie jest tak ze lezy na klatce schodowej mojego mieszkania i chce mnie ujrzec pogadaca itd Wink oczywiscie zart to byl, ale poza delikatnymi smsami w ktorych wyraza tesknote i zal nie ma nic. Zadnych propizycji, checi pogadania.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Tkwiłaś przez 2 lata w relacji FF z jakimś kolesiem, oznajmiasz mu że go kochasz, a on się na Ciebie wypina. Gdy w końcu poznajesz kogoś do normalnego związku, facet udaje jakieś oznaki zainteresowania tym tematem, bo traci darmowy seks...
Nie żal Ci zmarnowanych 2 lat życia, na osobę która traktowała Ciebie jedynie jako zabawkę?
Rozumiem, że taki układ Ci musiał odpowiadać, ale mając 30 lat, nie wierze że żyłaś cały czas nadziejami, że jednak twojemu "przyjacielowi" się odmieni. Wg. mnie powinnaś zerwać z nim kontakt, jeśli masz teraz kogoś.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

czy próbujesz nam przekazać, że kobieta postępowała wbrew logice ?
jestem oburzony

Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Pewnie rzucisz nowego a stary wtedy Ciebie, bo czując że coś tracisz nie chcesz stracić do końca, ale jak się okaze, ze to coś jest "niestracalne" to to cos przestaje być atrakcyjne.

Pamiętam jak kiedyś z partyzanta ogladalem robocopa. Rodzice się dowiedzieli i mi zabronili. Była kłótnia i pierwsza poważna rozmowa, po której postanowili, że w sumie mogę sobie oglądać jak chcę.. To juz nie był "ten klimat"..

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2750

Twój seks-kumpel jest ściśnięty aktem desperacji że mu jebanie bez zobowiązań spod nosa ucieka.

Jego gadka to czyste pierdololo i mydlenie oczu.

Nie bez powodu patrzy się na to, co człowiek robi a nie gada.

Jeśli znalazłaś gościa lepiej rokującego, to albo kochanka odstawiasz definitywnie robiąc fatality i papa, albo go powoli odstawiasz żeby mieć go w "razie w" pod ręką na gorsze chwile albo jak tamto nie wypali.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Uważaj żeby ten nowy nie zrobił z Ciebie FF;)

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Ciężko zrozumieć facetów, mimo, że zarzuca się to kobietom. Właśnie to mnie przywiało na ten portal - próba zagłębienia się w logice mężczyzn.

Byłam w podobnej sytuacji, jednak znacznie krócej. Z tą różnicą, że o tym nie wiedziałam. Zaczęło się wprost idealnie. Randki, wyjścia do kina, spacery, łapanie się za ręce, pierwsze nieśmiałe pocałunki, potem pieszczoty, a w końcu seks. Wydawało się, że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku, że jest tak jak powinno być. On był czuły, ogólnie zachowywaliśmy się jak para. Poznał moją siostrę i jej chłopaka, wychodziliśmy razem.
Aż pewnego wieczoru po wspólnym piwku w plenerze zasnęłam u niego. Przebudził mnie w środku nocy bo chciał żebym wracała do domu. Zdziwiło mnie to, szczerze mówiąc to spodziewałam się, że będzie chciał żebym została, tym bardziej że miałam tylko na sobie krótką sukienkę, brak bezpośredniego dojazdu do siebie, a o tej porze to i zimno się zrobiło. Od słowa do słowa wyznał mi, że mogę zostać, ale on będzie spał w innym pokoju, bo nie chce ze mną zasypiać. Dla niego to jest zarezerwowane dla osób które coś do siebie czują, a on nie chce nic poczuć, dlatego w tym miejscu stawia granicę i odpowiada mu tak jak jest. Pozwolę sobie go zacytować: "myślałem, że się DOMYŚLASZ, że chodzi tylko o seks".
Mnie wtedy wbiło, poczułam, jakbym dostała w policzek. Dlaczego nie powiedział tego na samym początku? Po co były te wspólne wyjścia i prowadzanie się za rączki po mieście? Jak mogłam się domyślać, skoro swoim zachowaniem pokazywał w ogóle co innego? Gdybym się faktycznie domyślała, to dałabym mu tyłka od razu. Czy samo to nie zasugerowało mu, że skoro to odkładam, to jednak nie jest to dla mnie tylko zabawa?
Odpowiadało mi to, jednak skoro on zaczyna robić wszystko, żeby nic nie poczuć, to powiedziałam mu, że na tym powinna zakończyć się nasza znajomość, bo nie wiem czy potrafiłabym na tyle kontrolować uczucia i się w nim nie zakochać. Dodał tylko, że za jakiś czas wyjeżdża i o.
Po kilku dniach przemyśleń jednak się odezwałam i napisałam, że nie jestem pewna czy chcę to ucinać. Na tą chwilę tylko go lubię, jest dobrze jak jest. Bez presji, niech się dzieje co się ma dziać. On na to, że myśli, iż nie musimy urywać kontaktu, ale lepiej nie angażować się w to więcej emocjonalnie. Odpisałam, że jestem za, też na tą chwilę nie chcę się wiązać i ogólnie to nic na siłę.
No i od tamtego momentu cisza. Minęły dwa tygodnie i z tego co widzę, to poblokował dla mnie część widoczności swojego fejsbukowego konta, usunął ze snapa i innych podobnych aplikacji... A mi odwala, bo nie wiem co to znaczy. Miało być okej, a nie jest. Nigdy nie byłam jakąś stalkerką, nigdzie mu nie spamowałam, a on się zachowuje jakbym mu wyrządziła jakąś krzywdę. O co chodzi? Czy to znaczy, że jednak nie chce mieć ze mną nic wspólnego? Boys, poratujcie radą

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Cool story bro. Trafiłaś na faceta który jest ch*jowy w komunikowaniu o co mu chodzi. Lub ty jesteś ch*jowa w interpretacji zachowań faceta. Lub combo. I nie polecam utrzymywać tego kontaktu bo możesz sobie wmawiać ze nie jesteś wkrecona, ale jesteś. I im dłużej to potrwa tym bardziej zaboli, bo facet dobrze wie czego chce.

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Wiesz, gdybyśmy umawiali się tylko u niego, robili swoje, a potem każde z nas szłoby w inną stronę, a ja po tym bym się głowiła o co w tym chodzi, to faktycznie można by zarzucić mi problem w interpretacji zachowań faceta. Ale skoro wychodziliśmy na typowe randki, publiczne buzibuzi i trzymanie się za ręce, to oczywiste, że myślałam inaczej. Do tego gość lvl 25, założyłam, że się już "wybawił".

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

A ja miałem FF przez 2 lata i też przed bzykaniem wychodzilismy gdzieś na kilka h zawsze. A nigdy nikt nie wspominał o żadnym układzie polegającym tylko na bzykaniu, na tyle to było oczywiste ze nie trzeba było o tym mówić. Czyli tak jak napisałem, albo ty go nie wyczulas albo on źle pokazał zamiary.

zyzz24
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wałbrzych

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 16

moim zdaniem Ty myślałaś , że wszystko zmierza do związku oczywiście miałaś takie prawo po jego zachowaniach , ale czy kiedykolwiek rozmawiałaś z nim na ten temat?
Jeżeli nie to miej pretensje do Siebie.

Facet wyraźnie powiedział Ci po tym jak się do niego odezwałaś , że lepiej będzie jak nie będziecie się w to bardziej zagłębiać emocjonalnie i on to pokazuje , a Ty głupiejesz, a przecież tylko go lubisz i nic na siłę. Więc tez trochę "zluzuj" . Raz już się do niego odezwałaś po tym jak powiedziałaś , że to nie ma sensu bo nie wiesz czy byś potrafiła się nie zakochać. Więc nie rób tego więcej. Co ma być to będzie. Jaką masz pewność , że się nie zakochasz? Nie do końca wierzę w Twoje słowa , że tylko go lubisz. A jeżeli on nie szuka związku to będzie to bicie grochem o ścianę. Może woli dać Ci do zrozumienia teraz , że nic z tego nie będzie aniżeli później bo widział że się angażujesz mocno.

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Fakt, masz rację, nigdy nie poruszałam z nim tego tematu. Jednak wynikało to z tego, że uznałam, że to się rozwija w normalny sposób i nie trzeba o tym gadać. Miałam walić na początku prosto z mostu pytaniem "ruchamy się, ale oprócz tego coś jeszcze?"? Wydaje mi się, że takie definiowanie znajomości na starcie nigdy nie wróży nic dobrego i nie ma sensu. Po co z góry coś określać, skoro nigdy nie wiadomo jak dalej się potoczy? Może zaiskrzy, a może po głębszym poznaniu siebie uznamy, że to nie to i trzeba szukać dalej.
Z drugiej strony podczas jednej z początkowych rozmów o podejściu ludzi do życia napatoczył się ten temat i wspomniałam, że fajnie byłoby poznać kogoś, komu nie zależy tylko na seksie. A on tego w żaden sposób nie zanegował. Miał idealną okazję od razu określić o co mu chodzi. Więc gdzie w tym wszystkim logika?

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

zyzz24
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wałbrzych

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 16

Uważam , że nie ma logiki ...w Twoim postępowaniu. Miał okazję , aby powiedzieć czego oczekuje , co nie znaczy że musiał to robić. Ty uznałaś,(tak przypuszczam) że skoro on do tego się nie dostosował , to uznałaś że mu nie zależy na sexie, a widząc rozwój waszej relacji rzekomo w kierunku związku tylko utwierdziłaś się w takim przekonaniu.Tylko to wszystko oparte jest na Twoich przekonaniach.

"Miałam walić na początku prosto z mostu pytaniem "ruchamy się, ale oprócz tego coś jeszcze?"?

Może nie na początku ale z czasem?.

"Po co z góry coś określać, skoro nigdy nie wiadomo jak dalej się potoczy? Może zaiskrzy, a może po głębszym poznaniu siebie uznamy, że to nie to i trzeba szukać dalej."

więc może tak się stało w przypadku Twojego "faceta". Niby tutaj przedstawiasz swoje poglądy w taki sposób , ale jednak mam wrażenie, że jest to sprzeczne z Tobą i jak już się tak stało to nie potrafisz sie z tym pogodzić.

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

"rozwój waszej relacji rzekomo w kierunku związku" - to jak według Ciebie powinna się rozwijać relacja, żeby wiedzieć o co chodzi? Co robić żeby uniknąć czegoś takiego?

Nie chciałam naciskać, nie chciałam żeby się wystraszył. Uwierz, że naprawdę sporo się nad tym wszystkim zastanawiałam, uważałam na każdy krok i pilnowałam się, żeby czegoś nie zinterpretować źle, czy nie nadinterpretować. Jak widać kobieca intuicja zawiodła

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

zyzz24
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wałbrzych

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 16

"rzekomo w kierunku związku" chodzi nie o to że zachowania były złe tylko o to że Ty myślałaś że to idzie w kierunku związku a tak nie było.

czy warto opierać swoje szczęście na intuicji?.Uważam, że nie.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Dla niego to jest zarezerwowane dla osób które coś do siebie czują, a on nie chce nic poczuć, dlatego w tym miejscu stawia granicę i odpowiada mu tak jak jest. Pozwolę sobie go zacytować: "myślałem, że się DOMYŚLASZ, że chodzi tylko o seks"."

Wiesz kim (a raczej czym) jesteś dla tego kolesia?
Na pewno nie kandydatką na partnerkę do dłuższej relacji.
Jesteś zwykłym etapem przejściowym, jak umowa zlecenie na pracę sezonową lub pokój w akademiku. Czy naprawdę uważasz samą siebie za tak mało wartościową, że zadowalasz się byciem zapchajdziurą?

Tu nie ma co radzić.
Ten człowiek Cię nie szanuje.
Uciekaj, póki nie zabił w Tobie resztek godności, szacunku do samej siebie i poczucia własnej wartości.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji (facet każe mi opuścić swoje mieszkanie w nocy). To jakiś kosmos.

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Niestety, jakąś część godności już straciłam odzywając się do niego. Teraz chodzi o to co zrobić żeby ją odzyskać. Myślałam, że tylko chwilowo coś mu odwaliło, bo wcześniej nie było problemów ze wspólnym zasypianiem, dlatego chciałam powalczyć.

Oczywiście, że nie chcę być zapchajdziurą, świadomie bym przenigdy czegoś takiego nie wybrała.

Dzięki wszystkim za odpowiedzi, taki zimny prysznic pomaga.

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Jedyne co możesz zrobić, to całkowicie zerwać kontakt, a już na pewno nie inicjować go samej.

Goska30
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-06-19
Punkty pomocy: 2

Moim zdaniem, obudzenie kogos z haslem: idz do domu jest dosc beznadziejne!

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Zablokowałam mu widoczność swojego konta na fejsie, usunęłam z innych aplikacji (on to samo zrobił wcześniej ze mną), a przed chwilą dostałam wiadomość od niego, ze 'przecież nic się nie stało i czy aż tak mnie to usunięcie przez niego zabolało?'. Powinnam coś odpisać, poczekać?

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

Pająk z Kujaw
Portret użytkownika Pająk z Kujaw
Nieobecny
Wiek: po 30stce
Miejscowość: Kujawy i Mazowsze

Dołączył: 2010-12-04
Punkty pomocy: 18

Nic nie pisać, a już na pewno nie tłumaczyć się. On Tobie się nie tłumaczył.

Pajczk

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Hehe, niezły agent Ci się trafił. Tak to już jest, że Ci najmniej godni zaufania i szacunku, robią Wam na bani największy mętlik.

Nie odpisuj, nie odbieraj. Olej i wyjdź z tego z honorem, bo jak sama widzisz on Ci tego w żaden sposób nie ułatwi.

Musisz poradzić sobie sama (no dobra, z odrobinka naszej pomocy Wink) i przeboleć, aż przestaniesz cokolwiek czuć. Trochę Ci to zajmie. Ustaw sobie stoper od ostatniego kontaktu z nim i bądź twarda, konsekwentna do bólu. Każde kolejne spotkanie, rozmowa, sms to zerwanie strupa, który już zaczynał się goić. Nie warto, bo w końcu wda się zakażenie.

Idź do przodu (nie uciekaj), aż będziesz mogła obejrzeć się za siebie i stwierdzić, że krajobraz za Tobą już dawno się zmienił.

Powodzenia.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

japka, wyobraź sobie, że masz psa domowca.. ale zaczyna Ciebie wkurwiać, wywalasz go na dwór i przykuwasz łańcuchem do budy. Widzisz, że pies skamle i chce wracać, ale ty nie zamierzasz go dalej trzymać w domu, ale w sumie dobrze jest mieć psa.

w pewnym momencie widzisz, że pies zaczyna przegryzać łańcuch, nie masz odwagi do niego podejść i pogadać więc wysyłasz sms 'przecież nic się nie stało i czy aż tak mnie to usunięcie przez niego zabolało?'

jak myślisz, co powinien odpisać/zrobić pies ?

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Pewnie przegryźć ten łańcuch do końca i wiać do innego Pana.
Dzięki boys!

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

Goska30
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-06-19
Punkty pomocy: 2

A ja byłam w takim FF ukladzie i niggdy on mi nie kazal spac osobno, spalismy u siebie, przytuleni, ja u niego, lub on u mnie. CHOC wiadomoe bylo, ze to uklad. Mysle, ze ten Twoj naogladal sie 50 twarzy Greya i chce sie bawic w taka gwiazdeczke;)

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Też pojawiła mi się w głowie myśl o Greyu Smile
Teraz staram się spojrzeć na to bardziej obiektywnie. Każdy jest inny, widocznie on jest z takich, którzy nie chcą zasypiać obok kogoś, do kogo nic nie czują. To nawet lepiej, że żyje w zgodzie ze sobą i nie robi niczego na siłę. Dlatego o to nie można się przyczepić. Trudno zwalczyć blokady psychiczne.
Ale wiadomo, ja jako kobieta obrałam sobie za punkt honoru pomóc mu przez to przejść. Wiem, że parę lat temu był w związku, w którym poświęcił coś dużego i ważnego dla kobiety, a ona potem kopnęła go w tyłek. Być może to sprawiło, że teraz nie chce się wiązać i stawia inne wartości wyżej niż miłość. Ja uważałam go za wspaniałego mężczyznę i chciałam pokazać, że warto zostawić przeszłość za sobą i otworzyć się na coś/kogoś nowego. Wcześniej pisałam, że miałam luźne podejście, nawet zyzz24 zarzucił mi, że niby mówię, że nic na siłę, zobaczymy co z tego wyniknie, bo może być tak, że się nam odwidzi, a nie wzięłam pod uwagę, że mu się mogło odwidzieć. Racja, wyszłam trochę na hipokrytkę. Ale to właśnie po tamtej rozmowie z tym mężczyzną zaczęło mi na nim zależeć.
Trudno, wyszło jak wyszło. Ja coś poczułam, on utrzymuje, że od początku mogłam się domyślać, że chodzi tylko o łóżko. Mam nadzieję, że jednak trafi w swoim życiu na wspaniała dziewczynę, która pozwoli mu ruszyć dalej i obudzi w nim uczucia. Tego mu życzę. A sobie tylko tego, żeby mnie to nie zniszczyło.

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

japka
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wenus

Dołączył: 2015-06-20
Punkty pomocy: 33

Hej Wam,
po ponad miesiącu, a nawet prawie dwóch moja historia trwa. "Ex" odezwał się jakieś półtora tygodnia temu z pytaniem co słychać. Myślałam, ze to jednorazowe, ale zagadał znowu. Okazało się, że żałuje zakończenia tej znajomości i chciałby to naprawić. Nie powiedziałam ani tak, ani nie, bo on nadal ma nadzieję na relację polegającą na seksie.

Dowiedziałam się, że boi się związków. Poprzedni zakończył się wizytami u psychologa, do dziś ta przeszłość się na nim odbija. Przyznał, że nie potrafi rozmawiać o uczuciach, przez to zamyka się jeszcze bardziej. Powiedziałam mu wprost, że nie jestem pewna czy potrafię oddzielić fizyczność od zaangażowania, a on skomentował to w ten sposób, że sam się przekonał iż tak się nie da. To wszystko miałoby trwać do końca roku, bo wtedy wyjeżdża.

Przyznam, że jest to bardzo przystojny i inteligentny facet, ma także dobrą pracę, bajerę oraz konta na wszystkich możliwych portalach randkowych. Mieszkamy w jednym z większych miast, dlatego nie wydaje mi się, że byłoby dla niego problemem znaleźć inna chętną dziewczynę, którą interesuje tylko taka relacja, jakiej on oczekuje ode mnie. Dobrze wie, że nie chcę opierać znajomości tylko na takim fundamencie, więc dlaczego zawraca mi głowę i w niej miesza?

Powiedział, że jego zraniło i zawiódł się na wielu osobach, ale on innym zrobił to samo. Nie chce już żyć w ten sposób i stara się to zmienić i nad tym pracować. Ale czy namawiając mnie świadomie na taki układ i znając moje obawy nie zdaje sobie sprawy, że mnie też rani? Przecież to się gryzie...

Przyznam, że przed poznaniem tego faceta myślałam o przeniesieniu się na inną uczelnię właśnie do tego miasta, do którego on chce wyjechać, ale nie chcę mu o tym mówić na tą chwilę.

Widać, że facet ma problemy z uczuciami. Poprosił mnie żebym zapomniała o wszystkim co było wcześniej i dała mu czyste konto. Cudownie spędziłam z nim czas i kusi mnie żeby do tego wrócić. Chciałabym też mu pomóc, pokazać, że nie wszystkie kobiety są takie. Ale czy robić to kosztem siebie? Dobrze wiem, że mimo usilnych prób kontroli uczuć i tak mogę się zaangażować, ale może jednak warto spróbować? Czy to, że zależy mu na seksie tylko i konkretnie ze mną jednak coś znaczy?

`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

haha klasyk "nic już nie czuję", "nie jestem zdolny się zaangażować" ale mimo to: "zapomnijmy o wszystkim i wróćmy, coś czuję że ty jedyna jesteś w stanie sprawić, że odzyskam wiarę w uczucia, będę pracował itd.,,".. dlaczego się nie odzywałem przez 2 miechy ? wiesz, kręciłem z jedną, ale kopnęła mnie w dupę po tym jak ją próbowałem/wykorzystałem.. nie skończyłem z nią.. po prostu wierzę, że powinienem dać teraz szansę Tobie.. na czas aż tamta zapomni i będzie gotowa walczyć o to co nas łączy, co daje szanse zakiełkować prawdziwym uczuciom, których nie dane mi było zakosztować (czekaj.. do której ja teraz piszę, hmmm zaraz, zaraz..)

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Ecie pecie. Pan prawi jak rasowy alkoholik, co wznosi do góry kolejnego i bije się w pierś że to... ooostatni. Taki typ, nic nie zrobisz. Jak dla mnie to nic nie przemyślał, tylko wygodniej mu wrócić do poprzedniej opcji. Kręci Cię bo ma braki w empatii, ale mylisz pewność siebie z szaleństwem.

Rób co chcesz, ale będzie bolało.

PS. Fajnie, że się odezwałaś i dałaś znać jaki jest cdn.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein