Czesc panowie,
Czy wychodzicie sami na impreze do klubu ? Jesli tak, to jak sie zachowujecie ?
Wyobrazam sobie, ze mozna czuc sie troche nieswojo, po drugie kobiety widzac cie samego moga tracic toba zainteresowanie - myślą desperat.
Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słóEtykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słóEtykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów
Rok temu chodziłem często sam. Jak się zachowywałem? Normalnie. I tak jak ze znajomymi chodziłem, to kończyło się tak, że się w końcu jakoś rozdzielaliśmy po klubie, więc na to samo wychodziło. Jednakże musiałem coś wypić przed imprezą dla rozluźnienia. A tak w ogóle, to ludzie nie chodzą bez przerwy przy kimś u boku, więc nikt nie musi wiedzieć, że jesteś sam.
U mnie sa takie kluby że nie widać kto z kim przyszedł bo jest bardzo duże zamieszanie. 3 sale i możesz się przemieszczać gdzie chcesz. Co innego jak pójdziesz do małego klubu. Ja sam nigdy nie poszedłem ale kilka razy sam zostawałem. Mysle że samemu tez fajnie mozna rozgrywać
Tylko w dużych klubach bo w małych jak dostaniesz zlewkę to co pojdziesz usiąść sam do stolika, troche to nie atrakcyjne
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Wychodzenie samemu jest całkiem spoko, po prostu zbuduj w okół siebie "aurę" tego, że z kimś przyszedłeś. Na otwarcie powiedz krótki tekst "Właśnie oddzieliłem się od moich znajomych gdy Cię zobaczyłem, często tutaj przychodzisz?" ona i tak nie będzie świadomie pamiętać tego co jej powiedziałeś, podświadomie zakoduje to, że byłeś tutaj z kimś. Ponad to sugerujesz jej, że to TY się oddzieliłeś od NICH a nie na odwrót, co daje Ci punkt alfa że tak to nazwę
"Jeżeli Ci w jakikolwiek sposób pomogłem odwdzięcz się, odwzajemnianie to potężna siła, karma wraca"
Wwsystko pieknie ładnie, ale co jesli chce sobie wypić drinka, chwile odsapnac od rozmow z kobietami itp. co w takim momencie ? Stac jak inni i patrzeć sie na paekiet ? Hahhaa.. bo ile można palic
W klubie gdzie chodziłem była np. salka karaoke, lubiłem tam sobie pójść właśnie odpocząć i nie czułem się dziwnie siadając sam. A drinka możesz wypić nawet przy barze. Grunt to usunąć z siebie myśl "jestem sam, ale to dziwne, pewnie wszyscy na mnie patrzą", tylko nastawić się na to, że to nic niezwykłego. Swojego czasu, gdy jeździłem do klubów, potrafiłem w pociągu zagadać do grupki 6 lasek (które też tam jechały) i nie chowałem się z tym, że jadę na imprezę sam. Jednak czasami brakowało znajomej mordki, aby normalnie pogadać w czasie imprezy.
Ale wiesz co z drugiej strony mi się spodobało? To, że robiłem co chcę. Raz np. byłem w klubie z jednym znajomym i straasznie mnie ograniczał. Fakt, mogłem go olać, ale stwierdziłem, że to kumpel i go nie zostawię. Ciągle chciałem podbijać do jakichś dwójek, a mu coś nie pasowało, bał się ze mną podbić itd. Często tak mam ze znajomymi. A jak byłem sam, podbijałem do kogo i kiedy chciałem, nie martwiąc się o kumpla czy kumpli.