Śpie sobie po imprezce, a tu telefon o 5 rano. Odbieram, a tu jakiś koleś :
Koleś - Nie dzwoń i nie pisz do niej
Ja - Kto mówi?
K - Nieważne, masz sie od niej odjebać.
J - Posłuchaj gościu, nie dzwoń do mnie po nocach, a po drugie to nie pisze ani nie dzwonie do niej, sama do mnie dziś wieczorem zadzwoniła, nara.
Myśle sobie, ostro. Jej w tle nie słyszałem, a na ile ją znam to by nie pozwoliła dzwonić do byłego. Dzwonie więc wkurwiony na jej numer, a tu odbiera ten sam koleś
K - nie dzwoń na ten numer bo Cie połamie
J - Nie strasz, bo się zesrasz kolego. Przekaż jej, że jutro jestem po swoje rzeczy.
K - yyy...jakie rzeczy? (koleś nie w temacie )
J - chuj Ci do tego, nie twoja sprawa, narazie.
No jak tu sie nie wkurwić? Usnąć już nie potrafiłem więc myśle, mam jej stary telefon, sprawdze czy jest ten numer. Patrze, a tu jest, nawet imie i nazwisko Wchodze na fb i sprawdzam kolesia. Pokazuje mi sie, może 20 letni szczyl o posturze pająka. Patrze dalej a tu na jego tablicy post od byłej z czwartku: "Było pięknie :*". Dobre, bo w czwartek mnie prosiła, żebym ją podrzucił do innego miasta, do hotelu w którym to miało odbyć się spotkanie o pracę... Skojarzyłem, że mówiła o jakimś znajomym, który często ma wyjazdy do tego miasta. W ten oto sposób zawiozłem ją na dupczenie Byłem frajerem bo myślałem, że ona ma swoje zasady, a okazało się, że jest zwykłą kurwą nic nie wartą. Dziś jade po reszte swoich rzeczy i zrywam kontakt jakikolwiek. Przypuszczam, że ona nie wie, że jej koleś do mnie zadzwonił, nie w jej stylu takie coś, pewnie zostawiła u niego telefon. A już na pewno nie wie, że sie domyśliłem, że się puszczała, więc nie wiem jak się dziś zachować jak tam będę. Mam ochotę jej dowalalić, że sie zeszmaciła lub coś w tym stylu, tylko nie wiem czy jest sens się zniżać do jej poziomu?
Olej to i nie mścij się. To nie ma sensu bo pomyśl co będzie za miesiąc? Wiadomo, że chcesz dojebać jej ale emocje opadną i wtedy zobaczysz, że to było głupie.
Lepiej żałować, że się czegoś nie zrobiło niż żałować, że zrobiło się źle.
manfred po co? Olejze chlopie temat i powiedz kolesiowi zeby sobie ja wzial, ewentualnie niech wodke jakas postawi w ramach targu i po sprawie .
Nie ponizaj sie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Śpie sobie po imprezce, a tu telefon o 5 rano. Odbieram, a tu jakiś koleś :
Koleś - Nie dzwoń i nie pisz do niej
Ja - Kto mówi?
K - Nieważne, masz sie od niej odjebać.
J - Posłuchaj gościu, nie dzwoń do mnie po nocach, a po drugie to nie pisze ani nie dzwonie do niej, sama do mnie dziś wieczorem zadzwoniła, nara.
Myśle sobie, ostro. Jej w tle nie słyszałem, a na ile ją znam to by nie pozwoliła dzwonić do byłego. Dzwonie więc wkurwiony na jej numer, a tu odbiera ten sam koleś
K - nie dzwoń na ten numer bo Cie połamie
)
J - Nie strasz, bo się zesrasz kolego. Przekaż jej, że jutro jestem po swoje rzeczy.
K - yyy...jakie rzeczy? (koleś nie w temacie
J - chuj Ci do tego, nie twoja sprawa, narazie.
No jak tu sie nie wkurwić? Usnąć już nie potrafiłem więc myśle, mam jej stary telefon, sprawdze czy jest ten numer. Patrze, a tu jest, nawet imie i nazwisko
Wchodze na fb i sprawdzam kolesia. Pokazuje mi sie, może 20 letni szczyl o posturze pająka. Patrze dalej a tu na jego tablicy post od byłej z czwartku: "Było pięknie :*". Dobre, bo w czwartek mnie prosiła, żebym ją podrzucił do innego miasta, do hotelu w którym to miało odbyć się spotkanie o pracę... Skojarzyłem, że mówiła o jakimś znajomym, który często ma wyjazdy do tego miasta. W ten oto sposób zawiozłem ją na dupczenie
Byłem frajerem bo myślałem, że ona ma swoje zasady, a okazało się, że jest zwykłą kurwą nic nie wartą. Dziś jade po reszte swoich rzeczy i zrywam kontakt jakikolwiek. Przypuszczam, że ona nie wie, że jej koleś do mnie zadzwonił, nie w jej stylu takie coś, pewnie zostawiła u niego telefon. A już na pewno nie wie, że sie domyśliłem, że się puszczała, więc nie wiem jak się dziś zachować jak tam będę. Mam ochotę jej dowalalić, że sie zeszmaciła lub coś w tym stylu, tylko nie wiem czy jest sens się zniżać do jej poziomu?
Olej to i nie mścij się. To nie ma sensu bo pomyśl co będzie za miesiąc? Wiadomo, że chcesz dojebać jej ale emocje opadną i wtedy zobaczysz, że to było głupie.
Lepiej żałować, że się czegoś nie zrobiło niż żałować, że zrobiło się źle.
manfred po co? Olejze chlopie temat i powiedz kolesiowi zeby sobie ja wzial, ewentualnie niech wodke jakas postawi w ramach targu i po sprawie
.
Nie ponizaj sie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Masz rację, nie będę żadnych scen odwalał, bo nie ma sensu się nakręcać. Po prostu wezmę swoje rzeczy i powiem grzecznie co o niej sądze i tyle.