Cześć
wyjechałem do Austrii na prawie rok w celu przełamania własnych barier, (nigdy nie byłem poza domem dłużej niż 3 tygodnie), zarobienia kasy na studia ktore zaczynam za rok i nauki jezyka. Chciałem rownież zeby to był czas mojej przemiany wewnętrznej. Chciałbym polepszyć umiejętności społeczne, i przekraczać strefę komfortu, lecz nie wiem jak to zrobic dlatego zwracam sie do was z prośba o pomoc w jaki sposob moge to zrobic w kraju, w którym NARAZIE moja znajomość jezyka jest na poziomie naprawde basicly basicly basicly..
Faktycznie, ciężki temat.
Usiądź. Zastanów się. Zapisz to najlepiej na kartce. Działaj.
Tez to przerabiam, ale jezyka juz umiem dosc dobrze. Ty mowisz, ze twoj jezyk jest podstawowy - masz na mysli niemiecki czy angielski.
Bo jak znasz angielski, no mlode dziewczyny (studentki) z austrii raczej sie potrafia dogadac.
Jak nie znasz zadnego jezyka, to i tak mozesz probowac zaciekawic kobiete (czynami i mowa ciala), powiedz jej, ze sie dopiero uczysz, i spraw, zeby ci pomogla. Obcojezyczna dziewczyna to najlepsza droga do nauki ezyka obcego wedlug mnie
Zaczepiaj ludzi i mow do nich nawet bardzo lamanym niemieckim! w ten sposob sie bedziesz uczyl jezyka, i wychodzil ze strefy komfortu.
Joshua B.
O matko, też sobie znalazłeś poligon do ćwiczeń
Swego czasu bywałam często w Wiedniu i naprawdę filharmonicy w porządku, restauracje też, ale kobiety?
Gdybym była facetem, moją strefę komfortu zwiększyłabym do kilometra
Choć nie powiem, zdarzają się wyjątki - z reguły Polki, albo smagłolice Turczynki
Postaraj sie zaczac od znalezienia jakiejs lokalnej, niepatologicznej poloni - bo skoro z jezykiem puki co ciezko to tak bedzie Tobie duzo latwiej sie wdrozyc. Poznasz duzo ludzi, ich znajomych...jakies wskazowki ad zycia w nowym miejscu itd. Nie staraj sie robic wszystkiego naraz...jak sam piszesz masz rok i gwarantuje Tobie ze po roku wrocisz duzo pewniejszy siebie...jesli wrocisz, bo zawsze jest opcja studiowania w Austrii.
To co mi duzo pomoglo jesli chodzi o social...to postaraj sie znalezc 'wingow'. Pogoogluj 'puawing' itd...poznalem na prawde mega ciekawych kolesi, ktorzy sa w temacie samorozwoju i uwodzenia. Mozna sie wiele od siebie nauczyc...i zawsze to razniej jak sie idzie na DG czy NG.
Chyba lepiej nie mogłeś trafić jeśli chodzi wybór środowiska z poszerzaniem strefy komfortu.
Gdzie lepiej jak w miejscu (ba! kraju) w którym Cię nikt nie zna i nie montujesz sobie schematu (co o mnie pomyślą).
Dwa - kiedy człowiek ma wyjście, to wybiera pozostanie w strefie komfortu, a Ty wyjścia nie masz, bo jak nie kupisz jedzenia, biletu, itd. to nigdzie nie pojedziesz i do tego z głodu umrzesz
Angielski umie na B2, Niemiecki póki co ucze sie na A2, chodzę do szkoły jezykowej. Ale tez bardzo ważne jest dla mnie zeby nauczyc sie niemieckiego tam dobrze na ile dam rade, wiec staram sie nie używać ang bo wiem ze to dla mnie nie jest żaden wyczyn zeby sie dogadać. Czyli co? Mówicie zeby poprostu wyjsć i napieprzać tym niemieckim jak najwiecej ?
tak! a gdzie sobie nie radzisz to angielskim sie wspomagaj.
Ja bym celowal w studentki z erasmusa co tez niemieckiego sie ucza, i nie maja za duzego socialu jeszcze
Napewno w lokalnych universyetach est cos takiego jak international society (moze internationalen Gesellschaft??), tam mozna spotkac fajne kobiety z calego swiata.
Joshua B.
Wysłałem Ci prywatna message
Podchodzenie z lamanym niemiecki i otwieranie setoowo najwiecej pomoglo mi przy nauce jezyka.