mam pewne problemy.staram sie rozwijac . czuje sie jak pilkarz po kontuzji.raZ jest ze mna zajebiscie a raz nieco gorzej.
problem tkwi przede wszystkim ze za bardzo uwazam na to robie i mowie.boje sie wysmiania.
pewnie brakuje dystansu i wyjebki.
w uwodzeniu wychodzi mi coraz lepiej.widze postepy.nie boje sie rozmawiac z kobietami ani do nich podbijac.powoli robie postepy..
dawajcie rady / porady..
Pozdrawiam opos1
Boisz się wyśmiania bo jesteś na etapie na którym tak bardzo zależy Ci na walidacji własnej wartości, że dbasz o każdy gest/słowo. Następny etap to taka autentyczność
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
czyli to przejdzie z cZasem.
Pomyśl,że jeśli nie będziesz się rozwijał w taki sposób jaki chcesz to po pewnym czasie będziesz tego żałował,więc zrzuć tą presje,do stracenia nic ,a do zyskania wiele
Żyj tak byś miał co wspominać!.
probuje sie tego pozbyc..ale nie zawsze mi to wychodzi
Opos. Kim są dla ciebie ludzie, ze boisz się że cię wyśmieją za to co powiedziałeś? To niech ONI się boją, że to TY ich wyśmiejesz.
Nie stawiaj siebie niżej w hierarchii, bądź na równi, albo jeśli potrzebujesz nawet wyżej.
Life is ours, we live it our way.
musze nad tym mocno popracowac.troche mnie to ogranicza i nie ide do przodu.
Bylo juz milion razy, ale powtorze i ja - jak sie boisz wysmiania to genialne jest podbijanie z jakimis debilnymi tekstami, z nastawieniem na zlewke.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
hm.to ma sens..
zobacze. moze pomoze
Ogólnie obawa przed wyśmianiem to brak pewności siebie. Wpadki zdarzają się każdemu, jednak nie każdy umie przyjąć je po męsku - na klatę z szelmowskim uśmiechem. To taki fundament przy budowaniu "nowego ja". Wielu z uzytkowników myśli, że jak tylko przestawi swoje myślenie to od razu zyska pewność, niestety to dopiero pierwszy krok i brak w nim autentyczności. Kolejne wymagają czasu oraz stopniowego poszerzania tej swery, aż do momentu w którym poczujesz pełną akcjeptacje własnej osoby.
Myślisz, że taki Justin Bieber przejmuje się tym co o nim mówią? Jak go wyzywają od dziewczynek i pedłów? Myślę, że zlewa to ciepłym moczem jednocześnie licząc hajs i ruchając jakąś fankę. To oczywiście tylko aluzja.
Ciesz się z małych sukcesów, niech one napędzają te większe.
Kwintesencja: "Miej wyjebane a będzie Ci dane!"
dzieki za porady. teraz musze to wyjebac z glowy
Popatrzcie, nawet "mienie" wszystkiego w dupie stwarza czasem problemy

Szkoda, że na uczelni opanowałem tą sztukę do perfekcji.
Uśmiech na gębę i heja banana
Zapuść sobie dobrą muzę z rana, trzeba się dobrze nastawiać od samego początku. 
Im bardziej boisz sie, Im bardziej denerwujesz, Im bardziej wazysz słowa i wkurzasz sam na siebie, ze cos Ci idzie nie tak jak chciałbys(mimo swiadomosci, ze umiesz i wiesz jak...) , to TYM LEPIEJ. Oznacza to tylko, ze jestes Normalnym Facetem, kazdy tak miał.

Miej swiadomosc, ze to jeden z etapów, nigdy nie zrobisz DRUGIEGO kroku nie robiąc PIERWSZEGO, chocby miał on byc wejsciem w kałuze to i tak musisz zamoczyc jedna stope by stanąc na suchym gruncie. Ni ..uja inaczej nie da sie!!! Gdy zrobisz krok dalej i miniesz ten "mur" bedziesz czuł sie jakbys rozjebał system. Wszystko co złe minie, bedziesz smial sie z samego siebie a Szczescie, ktore zrodzi sie w Tobie po pokonaniu własnych barier jest lepsze od orgazmu. Płyniesz wtedy bezwiednie przez zycie i tylko czekasz na jakies "trudnosci"/wyzwania bo to one Cie napedzaja i daja kopa.
Zrób taki eksperyment na początek i traktuj jako zabawe. Usmiechaj sie cały czas, gdy uswiadomisz sobie, ze nie robisz tego... szybki powrót do lekkiego usmiechu, Wyrób sobie taki nawyk. Predzej czy pozniej luz z zewnatrz wpłynie na to co w srodku, a przy okazji Laski same beda zwracac na Ciebie uwage
Na poczatku wszystko traktuj jako fun, gdy z Kims rozmawiasz to nie nastawiaj sie, ze ta Osoba Ci cos da. Jezeli podbijasz do Laski to wywal z głowy to, ze masz wziac numer, umowic sie itp. Nie dąz do tego, nastaw sie na rozmowe na jakis temat i tyle, jezeli rozmowa bedzie ok to taki moment sam przyjdzie
jeszcze 2 miechy temu tez tak ialem ,chec bycia idealnym dla inntch. To minie z podniesieniem sie pewnosci siebie,nie trac czasu na myslenie o tym bo bedzie jeszcze gorzej. pozdro