Witam,rozstałem sie z dziewczyną po 3 miesiącach , nie miała zbytnio czasu dla mnie gdyz musiała czesto zostawac z chora babcia w domu i ogolnie b towarzyska była sporo przyjaciolek miała i ten czas czesto poswiecała im. Robiłem czsto problemy o to ze mnie ma czasu zeby sie widziec , ze jakby zalezało jej to by znalazła czas, denerwowała sie ze zebym o to pretensji nie miał bo po prostu nie ma czasu... Po tej spince troche pochłodniało , napisałem do niej ze musimy sie spotkać pogadać ale nie jest to rozmowa na tel , odpisała ze zgadza sie. Na spotkaniu przedstawiłem ze moze zmieni cos aby ten czas sie znalazł ona ze nie jest przyzwyczajona zeby co chwila ten czas spedzac ze mna bo potrzebuje go tez dla siebie i znajomych, ogolnie ze nie moze sie odnaleźć w naszej relacji ,ze ja robie problemy juz na poczatku i co bedzie pozniej, stwierdziła aby sie rozstac aby obie strony nie cierpiały bardzo, nie chciała patrzeć w oczy czesto bo mowiła sie ze zaraz sie rozpłacze, w koncu w dalszej rozmowie powiedziała zebysmy sie juz nie spotykali , uswiadomiłem ze nie bd jej przyjacielem powiedziała ze wie o tym ,upewniłem sie czy na pewno tak chce , potwierdziła, wstałem obrociłem sie na chwile zobaczyłem jej smutna mine i odeszłem w swoją strone, wieczorem napisałem sms ze na konciec chce jej napisac ze gdyby nie ten czas inaczej by sie to ułozyło i ze to juz wszystko z mojej strony odpisała : " Przepraszam za wszystko , szkoda tylko ze całkowicie sie odemnie odetniesz gdyz bede tesknic za twoim towarzystwem i za tobą Yhh " - wiec chyba jak powiedziałem ze nie bede jej przyjacielem nie była swiadoma ze zerwę kontakt na tym sie urwało i jest ciszaaa, ona ma 21 ja 22 lata z charakteru jest mocna kobietą wiec pomimo ze boli podjeła sie takiego czegos.. Hmm co sądzicie o tym wszystkim jak postępować , da sie uratować jeszcze?
Po chuj ten sms ? ?
Zajmij sie soba, swoim zyciem towarzyskim i zero kontaktu..
Według mnie mimo jej wieku, nadal jest niedojrzałą DZIEWCZYNĄ. Nie potrafiła odnaleźć się w związku? Co to kurwa w ogóle znaczy? Nie potrafiła się odnaleźć bo nie miała z kim/przy kim odnaleźć szczęście.
" ten czas spedzac ze mna bo potrzebuje go tez dla siebie i znajomych" - uwierz mi mialem to samo. Dziewczyna chce sie wyszalec i "posmakowac" zycia. Nie dorosla do powazniejszego zwiazku i oto cala przyczyna tej krzywej sutyacji.
Co TY chcesz tutaj ratowac? To chyba ona wszystko spiepszyla. Nie lataj za nia i niczego nie probuj odbudowywac. Dziewczyna sie wyszaleje, zrozumie blad i bedzie chciala wrocic. Poza tym "One zawsze wracaja
". Glowa do gory i teraz masz czas na zajecie sie samym soba i swoim cennym czasem. Dobrze go wykorzystaj, baw sie szalej !
pozdrawiam
Robimy coś spontanicznego i nieprzemyślanego - by mieć wspomnienia których nigdy nie zapomnimy
Na razie sie nie odzywaj, czekaj na jej ruch. Żyj swoim życiem.
On ma mieć w dupie jej ruch, na nic nie czekać tylko żyć dalej.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Ty chciałeś spotkania, aby zerwać (czego w ogóle nie chciałeś robić), ale to ona zerwała. DObry kabaret. A teraz masz konsekwencje. Zastanów się po co ci związek jak ona nie ma dla ciebie czasu. JA właśnie z tego powodu zerwałem i po paru dniach jest o wiele lepiej niż było pierwszego. Daj sobie czas na wstrzymanie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nie czaję, czemu to w większości przypadków faceci albo zbyt szybko się angażują, albo naciskają na związek, podczas, gdy kobieta chce się bawić, albo też nie potrafią poradzić sobie po zakończeniu związku, a kobiety jakoś to wszystko znoszą. Niby to one są tzw. słabą płcią, niby to one są bardziej emocjonalne, a jednak, gdy dochodzi co do czego, to one potrafią jakoś trzymać emocje na wodzy, nie mają chyba aż takich tendencji do idealizowania potencjalnego partnera i nie naciskają zbyt szybko na związek. Zapewne w tym przypadku ona doskonale sobie poradzi po waszym rozstaniu. Zauważ, że Ty nie byłeś dla niej ani przez moment priorytetem w tej relacji. Kurwa, byłeś którymś z kolei punktem programu, oddając zdecydowanie pole jej koleżaneczkom, podczas, gdy ona tak zawładnęła Twoją głową, że stanowiła zapewne główny, kluczowy element życia, była w jego centrum i na pierwszym miejscu, jako główne zainteresowanie i pasja, monopolizując Twoje myśli. Zakładam, że przynajmniej w części tak było, bo w przeciwnym wypadku nie napierałbyś tak na nią i nie chciał wymusić, aby była na Twoja wyłączność. W pewnym etapie po prostu nastąpił konflikt interesów, bo ona nie potrzebowała Ciebie tak dużo i tak intensywnie, jak Ty jej. O czymś to świadczy, mianowicie o rozmijaniu się waszych oczekiwań, co do tej relacji. Btw. nie czaję też czemu faceci tak bardzo naciskają na kobietę, chcą ją niemal w klatce zamknąć, podczas, gdy one tak nie mają, nie potrzebują tego. Z drugiej strony uwierz, że jeśli byłbyś dla niej tak bardzo atrakcyjnym facetem, którego pożądałaby i pragnęła, to znalazłaby bez większych problemów czas na to, aby się z Tobą spotykać. Widocznie nie czuła tej potrzeby, nie dawałeś jej takich emocji, które byłyby przez nią wymagane i, od których mogłaby się uzależnić tak, żeby potrzebowała cały czas więcej i więcej i przychodziła po jeszcze z lekkim uczuciem niedosytu za każdym razem.
Tak, jak zauważył Fan, niezły cyrk nastąpił. Ty jej totalnie oddałeś stery w tej relacji, nawet w ten sposób, że to ona z Tobą zerwała, a nie odwrotnie. Okazałeś się słabą jednostką, występującą z postawą roszczeniową i to wg mnie wyglądało w ten sposób, że Ty masz zdecydowanie większe poczucie straty po upadku tego związku, niż ona. To Ty jesteś jednostką bardziej skłonną do uzależnienia się od drugiej osoby, posiadającą osobowość tzw. bluszczu, który potrzebuje bardziej drugiej osoby do szczęścia, niż ona Ciebie, a tak to przynajmniej wygląda w dużej mierze, bo przecież osobiście Cię nie znam. Podobno przegrywa ten, komu bardziej zależy, a jak widać, bardziej zależy Tobie, toteż właśnie Ty wychodzisz z tej relacji niestety na tarczy, a nie z tarczą. Dopóki nie zmienisz swoich przekonań i nie popracujesz nad własnym IG, to dalej będziesz czerpał siłę z zewnątrz, zamiast budować fundamenty własnej wartości we własnej osobie.
Chłopie, masz 22 lata, popracuj nad swoją osobowością i zamiast obmyślać cudowny plan powrotu do byłej, wykorzystaj obecną złość i chęć udowodnienia jej czegoś, które zapewne towarzyszą Tobie po rozstaniu, na samorozwój i szlifowanie swego charakteru, to da lepsze efekty na przyszłość.
"Don't trust the smile, trust the actions"
LeTombeur, wpadnij do Radomia a ci piwo postawię, bo nawet nie czytam już twoich wypowiedzi do końca, bo początek jest mądry, tekst długi i nie lecisz w chuja...
a to tak cieszy oko.
Chłopaki, bierzemy z LeTombeur'a przykład?: )
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
beka jak chuj
ale nie przejmuj się! my wszyscy zaczynamy cały czas od początku
Zainteresowałeś dziewczynę i stało się związek! Fajnie co? Pamiętasz to uczucie radości? Masz w końcu dziewczynę, super! Świetnie! 3miesiące razem! Przez miesiąc ci się udawało... Przez resztę czasu pokazałeś jej jaki jesteś nudny, potrzebujący, że byłeś kimś innym na początku, znudziłeś jej się, straciła zainteresowanie tobą! Stąd się wzięło, że musi się opiekować babcią (babcią było? tak?) ok. babcię zostawię, Towarzyska! Widzisz? Byłeś ważniejszy, a przez ten czas pokazałeś jej jaki jesteś nudny i wolała znajomych niż ciebie! hmm, a można by było spędzać czas razem z nią i jej znajomymi + twoi znajomi?
Ona jest tobą zanudzona, "musimy powaznie porozmawiać..." Wiesz co? Myślę, że ona nie poczuła, że cie straci tak jak myślałeś... Ona poczuła dużą ulgę! Poczuła że coś zmienisz, czekała aż zacznie się coś dziać! Że dostarczysz emocji (gdybyś zerwał) A ty co?! DUPA! Koleś który ją zanudza chce ją prowadzić, (znajdź dla mnie czas, a będziemy razem) no jaja jak chuj ;D
Nie pokazałeś jej że jesteś facetem z jajami, chociaż prawie ci wyszło z tą poważną rozmową ;D
POMYŚL!
Czym cie ona zainteresowała, czego potrzebowałeś od niej żeby się z nią spotykać, czego ci brakowało!
Co mogłeś jej zaoferować żeby chciała się z tobą spotykać, tak żeby jej cie brakowało!
Jeszcze jedno, spróbuj w tej swojej wiadomości zamienić role, ty jesteś nią, a ona tobą! I powiedz co widzisz?
podpowiem:
laske, która nie może bez ciebie żyć, chce abyś znalazł dla niej czas, zerwał kontakty ze znajomymi, żebyś z nią spędzał każdą chwilę i co robisz? masz jaja! rozstajesz się z nią, bo cie max wkurwia
ANDRZEJ! za rok zrozumiesz
To po co niby odpowiadała na sms ze bd tesknic za mna i moim towarzystwem ? mogła juz nic nie napisać i miec w dupie
nie rozczulaj sie nad Soba, to jest wgl pierwszy blad po rozstaniu jaki mozna zrobic. Jak przedmówcy powiedzieli, masz czas teraz dla Siebie,ona nie jest Ci do szczescia potrzebna
"kobieta jest tylko dodatkiem w zyciu mezczyzni, nie calym jego zyciem" (cytuje ale nie pamietam kogo hehe)
zyj pelnia teraz, zajmij sie Soba a zwróci Ci sie to z nawiazka, i to szybciej niz myslisz
tylko jak mówie, nie trac czasu i nie zamulaj nam tutaj z tego powodu !! 
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Andrzej20, 3 miesiące to jest nic. Ludzie się rozstają po 5,10,15 latach (wtedy to dopiero musi skręcać w środku). Zajmij się sobą (np. imprezy,rower,samochód), życie nie kończy się na jednej pannie. Wiem bo jestem świeżo po przejściach
Jak będziesz twardo stąpał po ziemi to mało co Cie ruszy.
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
A rób tak dalej to zobaczysz jak świnia gwiazdy
To ja jestem SPRITE