Zakladam nowy temat poniewaz tamten nie odnosi sie juz do istoty problemu "panna lekkoduch" ciag dalszy jednak zdarzenia inne.
Hmmm...panowie dziwny problem.
Jest dopiero jeden dzień po rozstaniu.A ona zaczęła zachowywać się dokładnie tak jak POWINNA (lub chciałbym żeby się zachowywała) w trakcie związku.Mega zainteresowana,dzwoni,pisze,mozna pogadac na kazdy temat.zero fochow,problemow.no aniol.Non stop ma ochote na seks.
ale...o powrocie do siebie wcale nie wspomina.Kiedy zapytałem co jej odjebało nagle stwierdziłą najpierw że jakoś ją pociągam jak nie jesteśmy razem.tzn to niby w formie żartu powiedziała.smiechy hihy.A potem unikała jednoznaczniej odpowiedzi i rozmowy na ten temat.
Wiecie.ja ni ejeste jakiś oschły dla niej czy coś ale napewno nic sam nie inicjuje.stonowany.no mam świadomość że nie jesteśmy razem i nie udaje że nic sie nie stalo.
Zreszta postanowilismy sie rozstac w dobrych stosunkach.
Ale ja sie pytam...CO DO CHUJA ?
to nie pierwsza taka sytuacja w sumie ...kiedys bylo podobnie.jak sie rozstalismy.dawno temu.az na tydzien.to tez sie tak zachowywala....ale to bylo rozstanie w zlosci a teraz niby porzadnie przemyslana sprawa.
Zastanów się i odpowiedz sobie na pytanie: Co Ty ku*wa chcesz z nią ugrać? Liczysz na związek? Po co Ci deklaracja, że jesteście razem?
Zerżnij ją jak najlepiej umiesz. Ciesz się z życia. Chłopie jesteś młody to się baw! Jak masz jej dosyć to urwij kontakt, bądź oschły a wtedy wróci. One zawsze wracają.
Poczytaj sobie: Siła kontrastu (blog Bane'a).
A więc co chcesz z nią ugrać?
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
ja pierdole sorki musze to napisal ale glupi jestes....
masz LAJT.. masz LUZ.. mozesz miec laske bez zobowiązan..
a Ty kurwa chcesz DEKLARACJI
brak mi slow po prostu..
czasami widze na stronie, że kazdy by chcial ruchac, zdobywac laski.. a jak co do czego to oni musza miec ZWIAZEK..
Panownie na wszystko przyjdzie pora sracie sie bardziej niz laski...
Zasady portalu
Moim zdaniem masz zdecydowanie zbyt małą kontrolę nad kobietą..
Ja nie potrafie odpisać tego w kilku słowach..
Polecam książkę Tajemnice najwiekszych uwodzicieli, jeśli przeczytałeś zrób to jeszcze raz, tam jest trochę o kontrolowaniu kobiety itd..
Ewentualnie jakąś inną przeczytaj...
To ty jesteś samcem alfa i to Ty masz nad nią panować..
Coś CI po krótce opowiem a Ty ładnie i mądrze wyciągniesz wnioski.
Spotykałem się z dziewczyną, seks, mile i kreatywnie spędzany czas razem. I z mojej strony chęci właśnie deklaracji o jakimś zwiazku, uczuciach, zobowiazaniach. Szlag to trafił. Po jakimś miesiącu znów się spotkaliśmy i zaczelismy dalje się spotykać tyle że ja wyciągnąłem stosowne wnioski i ani słowa o związkach, deklaracjach,uczuciach. I tak słodka przygoda trwa do dziś

"Ty dążysz do seksu a ona do związku"
Cenna rada : Nie naciskaj !
Nie kumacie mojego pytania.
Nic nie chce ugrać.
Chodzi mi tylko o to jak to jest kurwa w ogole mozliwe.bo przyznam szczerze ze jestem w szoku..
jeden KURWA dzien.i taka zmiana.to jest wbrew jakiejkolwiek logice przeciez:P.
"Ty dążysz do seksu a ona do związku" biore do serca
i zrozumcie.nie daze do zwiazku.w zwiazku bylomi z nia zle poniewaz nie zachowywala sie tak jak "powinna".teraz sie tak zachowuje a w zwiazku nie jestesmy.
owszem widze w tej sytuacji praktycznie same plusy.mimo ze obojetna mi nie jest.no ale moze to tylko kwestia czasu zanim zmienie podejscie na lepsze.
"czasami widze na stronie, że kazdy by chcial ruchac, zdobywac laski.. a jak co do czego to oni musza miec ZWIAZEK.."
nigdy nie napisalem niczego podobnego ze chce zdobywac i ruchac laski.
EDIT:
PS: a napisalem o tym ze nic nie mowi o powrocie bo z pcozatku bylem przekonany ze poprostu szybko stwierdzila ze to byla zla decyzja.a z tego co widac niekoniecznie tak musi byc
"jeden KURWA dzien.i taka zmiana.to jest wbrew jakiejkolwiek logice przeciez"
- a to Ty chciałeś z kobietą "logicznie"? No nie żartuj!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dawniej bym pewnie starał się coś ugrać żeby był to związek, ale teraz pewnie bym cieszył się z tego że mam panne bez zobowiązań( ale też żeby jej nie wykorzystywać od tak bo widzi mi się ) bo jakby miał być to jakiś konkretny związek to samo przyjdzie
! ciesz się
!!!!!!!!!!!!!!!! do usuniecia !!!!!!!!!!!!!!
Widzisz bo panna też lubi się starać a w związku miała cię jak na tacy . A teraz ty się jej opierasz , nie inicjujesz kontaktów i ogólnie bardziej niedostępny jesteś to i atrakcyjność wzrosła. Teraz czas wykorzystać tą wiedzę z innymi dziewczynami. A tak apropo to myślę ,że jak obecna panna zazdrosna się zrobi to taka frywolna nie będzie i zechce cię krótko trzymać.
Jak sieczka... Dosłownie!
No jeśli nie wspomina o związku to może wgl go nie chce??? Może nie odzwyczaiła sie od Cb jeszcze i utrzymuje z Tobą kontakt dopóki nie znajdzie innego, bo czuje się samotna???
"Jest dopiero jeden dzień po rozstaniu. A ona zaczęła zachowywać się dokładnie tak jak POWINNA (lub chciałbym żeby się zachowywała) w trakcie związku.Mega zainteresowana,dzwoni,pisze,mozna pogadac na kazdy temat.zero fochow,problemow.no aniol.Non stop ma ochote na seks.
hmm.. zadziwia mnie to jak dużo możesz napisać o jej zachowaniu po jednym jedynym dniu. No ale jeśli tak jest naprawdę to ja Ci radzę odczekaj przynajmniej 2 tyg i wtedy wyciągaj wnioski, bo 1 dzień to naprawdę za krótko...
"Chodzi mi tylko o to jak to jest kurwa w ogole mozliwe.bo przyznam szczerze ze jestem w szoku..
jeden KURWA dzien.i taka zmiana.to jest wbrew jakiejkolwiek logice przeciez:P."
Kobiety i logika? Sądziłem że jednak wiesz że to nie idzie w parze;)
"Jak to jest możliwe"- obawiam się że nikt Ci nie odpowie na to pytanie, tak jest, zaakceptuj to poprostu i ciesz się.
Tak jak radzi Ci kolega wyżej, poczekaj na rozwój sytuacji bo 1 dzień to jest chuj...
stary po 1 to nie staraj się zrozumieć kobiety ;]
jeśli pytasz o powody to może ich być wiele
1. Mogła zrozumieć że coś do ciebie czuję
2. bawi się tobą
3. i dużo innych
Słyszałem kiedyś coś w tym stylu
Urodził się kiedyś facet, który rozumiał o co chodzi kobietom. Tylko nie zdążył tego wytłumaczyć innym, bo w drodze do sklepu zmarł na zawał :}
No i masz tutaj związek bez zobowiązań więc korzystaj (możesz zarywać też do innych :] ) - nie pokazuj że ci zależy a może sama się będzie starać w przyszłości o ten związek
Tak jak już ktoś pisał - ty dążysz do sexu ona do związku
Kurwa;] proste jak jebanie... CHODZI O TO ,ŻE ONA SPRAWDZA CZY DALEJ CIE MOŻE MIEĆ I TYLE W TEMACIE!!!! IDENTYCZNIE KURWA MIAŁEM,IDENTYCZNE TEKSTY I ZACHOWANIA!!!!
panny tak mają po związkach,szczególnie jak pierwsze zostawią kogoś,albo wjebie się ktoś inny lub chcą powrotu. Nie zadeklarowała Ci chęci na związek to znaczy ,że sprawdza czy się rozprujesz pierwszy jak napisze ci kilka słodkich słówek. Zwykły test i nic więcej, przypucujesz się na temat związku od razu znowu poczuje ''jednak potrzebuje czasu''. W ogóle jak Ci pisze coś na temat sexu itd to traktuj to z przymrużeniem oka, jak chcesz sobie ją mieć jako Fuckin friend to ok, tylko uważaj bo można łatwo się wpierdolić z powrotem. Radzil bobym Ci zerwać kontakt
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Ludzie,
czy zerwanie przez kobietę może być prowokacją aby zobaczyła na ile stac faceta? - w związku w którym bylo mało jej ST, widać było jej zainteresowanie w każdym kierunku, wszystko było w porządku, to jej 1-wszy chłopak, facet nie "pieskował" robił tak jak powinno być.
Teraz kwestia cierpliwości, kto bez kogo dłużej wytrzyma?
Ciekawe czy one gdy zrywają też tęsknią, rozmyślają?
Jak się zrywa to raczej nie po to,żeby potem tęsknić czy rozmyślać.
Tylko po co ? Jesteś kobietą możesz dużżżoo pewnie o tym napisać
Może to być czysta prowokacja.
No w zasadzie tak, ale co powiesz jak potem wracaja?
To ja jestem SPRITE
Ale jak on i ona myśli:
"Jak mu/jej zalezy to sie odezwie"
?
Blady ja mam podobnie tez sie stara o mnie dzwoni itp mowi mi ze jestem wartosciowym chlopakiem, ale po spotkaniu ze mna leci do 2 chlopaka i robi z nim to samo. Wiec po chuj mi taka kobieta. Jaka masz pewnosc ze ona do innych tak samo nie ciagnie jak do Ciebie?
Minęło już troszkę czasu więc napiszę może jak wygląda sytuacja.
Cóż. Moje początkowe podejrzenia co do tego że zdała sobie sprawę że ta decyzja była błędem okazały się niesłuszne.
Emocje i entuzjazm z jej strony opadł.Nadal pisze,dzwoni ale już nie tak często.raz może dwa w ciągu dnia.Nie dąży jakoś specjalnie do kontaktu fizycznego.
Ostatnio mieliśmy taką wspólną imprezę ze znajomymi.Dopiero jak się trochę podpiła to widać było że coś ją ciągnie.Ale wydaje mi się że chodziło poprostu o seks.zresztą w ciągu ostatniego czasu robiliśmy to tak przy okazji.Jakoś tak spontanicznie "po koleżeńsku".
Ma jeszcze coprawda jakieś takie zagrywki "ze związku" typu jakaś tam zazdrość,wypytywanie o różne rzeczy,o plany itd. ale to drobnostki.
A jak ja się zachowuje? Cóż..bardzo podobnie.Staram się nie okazywać większego zainteresowania.Nie napierdalam do niej drzwiami i oknami.Nie zabiegam o kontakt fizyczny.
W większości sytuacji oczywiście.Czasem zdarza mi się potknąć:/.
Nie będe tu z siebie robił wielkiego samca i ukrywał że pewna część mnie nadal jej chce.więc to moje zachowanie jest w sumie nieco wymuszone jej postawą.Robię nieco lusterko.
Myślałem ostatnio trochę nad tym wszystkim,nad tym czy jakiś powrót miałby sens,czy jest się w sumie o co starać.
I chyba stwierdzam że nie.
Pomyślałem o sprawach które mnie wkurwiały podczas związku.
Małe zaangażowanie z jej strony,mała inwestycja energii i czasu w związek.Brak uzewnętrznianai uczuć przy jednoczesnym wymogu aby być uczuciowym dla niej.Brak jakiejkolwiek kreatywności więc właściwie bierna postawa w związku.
Chodź temu zaprzecza zauważyłem że liczy na to że to ja wciąż będe robił wszystko za nas oboje,pomagał jej we wszystkim czego nie potrafi,wymyślał ciekawe sposoby spędzania czasu i tak naprawdę że nie będe oczekiwał nic w zamian.
Nawet takie głupoty jak to że próbuję umówić się na spotkanie,odmawia z jakiegoś powodu nie podając żadnej propozycji w zamian.Więc nie nalegam i za jakiś czas słyszę pretensje czemu ja nie proponuje spotkań.
I tak ze wszystkim.
Tak naprawdę o tej bierności można pisać i pisać bo mnogość takich zachowań jest wręcz ogromna...absurdalna.
Dochodzi tutaj również taka rzecz jak wkład finansowy w związek.
Nie oszukujmy się, każdy kto jest w związku wie że poza czasem,uczuciami,energią w związek trzeba poprostu też włożyć troszkę kasy.
Nie każdego faceta mimo nawet najszczerszych chęci stać na finansowanie wszystkiego.Zresztą nie taka jest rola.To nie sponsoring.Ok miło zrobićczasem jakiś prezent komuś czy to naurodziny czy nawet bez okazji i to nawet dość kosztowny.no ale czemu nie można liczyć na nic w zamian?
Nie chcę żebyście mnie zrozumieli źle w tej kwestii.nie jestem pazerny serio wielokrotnie mogłem odsunąć sobie od ust a dać coś jej byle tylko zobaczyć jej uśmiech ale nigdy nie doczekałem się rewanżu.Nawet drobnostki typu "chodz , zapraszam cie na lody" czy cos w tym stylu.
Na urodziny zafundowałem jej tatuaż.Nie był tani zapewniam.Robiony u konkretnych ludzi w konkretnym studiu.
Wiecie co ja dostałem na urodziny?
piankę do golenia i żel pod prysznic.
A co miesiąc laska kupuje sobie masę ciuchów itd.
Troche się obawiałem jak by to wyglądało gdyby doszło do czegoś więcej w przysżłości,wspolne konto?nie ma opcji.
O tym też można pisać godzinami.
trochę tu widze z siebie wyrzuciłem...chodź jest jeszcze tego naprawde sporo.
A jakie plusy?
uroda?... i to wszystko? serio?...
W każdym razie.Jest jak jest i wydaje mi się że tak jest poprostu dobrze. nie ma kłótni,przejmowania się,głupich problemów.nie przejmuje się.
Dawno temu daliśmy oboje dupy.To nigdy mnie powinno pójść dalej niż relacja fuck friend.Bo gdy byliśmy w takim układzie naprawde zajebiście się dogadywaliśmy.Zero kłótni.Ostry seks.Dobre imprezy...to były czasy
.
Więc chyba dobrze że tak się stało
.