Siemka
Jak wszyscy wiemy, nic bardziej nie rozpala kobiet jak dobra seksualna gadka. Problem w tym, że nie każdy potrafi tak dobierać słowa i się w to wczuć. Ja mam właśnie taki problem. Brakuje mi tego flow
Chce rozpalić dziewczynę to powiem coś typu "wypełnie twoją cipeczke moim gorącym kutasem, żeby tylko usłyszeć twoj ciężki od podniecenia oddech". Nawet nie wiem czy takie coś bym powiedział, bo chwile mi zajeło wymyślenie tego xD Jak to poprawić? Czytać jakieś ostro zboczone romanse? Z pornoli to ciężko...
Wymyślać pare zdań tego typu tygodniowo? Też ciężko, bo nie wiem czy to co sobie wymyśliłem ją rozpali. Bywało tak, że palnąłem jakiś tekst, a laska tylko "mmmm fajnie" takie suche, jakby z grzeczności, bo musi jakoś zareagować
Chciałbym ominąć takich sytuacji.
Możesz opowiadać to co robisz/zamierzasz zrobić, nachylając się do jej ucha mówiąc powili z lekką chrypą głosem, one to uwielbiają
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
RoswellHigh takie rzeczy robię nie myśląc o tym. Nie w tym tkwi problem.
Fresh_Man wiem, że ot uwielbiają ale chodzi mi o umiejętny dobór słów
Jakoś nie potrafię się wczuć i to tak powiedzieć, żeby to było podniecające. Brakuje mi określeń, nie przychodzi mi czasem nic do głowy.
Nie wróże Ci sukcesów po tekstach typu: "kutas wypełniający cipeczke". Jak tego nie czujesz to tego nie rób, bo przyniesie to odwrotny skutek.
tu masz wszystko jak na tacy http://www.podrywaj.org/orgazm_i...
ale to tego potrzeba pewności, bo za słowami muszą iść też czyny.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
niestety ale to trudna sztuka, a szkoda bo naprawdę warto umieć mówić do kobiety, uwielbiają komplementy nawet jak do tego się nie przyznają, oczywiście trzeba to wyrównać z działaniem czysto fizycznym
przede wszystkim trzeba wiedzieć z jaką kobietą mamy do czynienia, czy lubi bardziej ostro czy "miękko" z wolniejszym rozwojem sytuacji, aczkolwiek wydaje mi się że ten wolniejszy sposób jest "bezpieczny" dla wszystkich typów
żeby nie wyszło sztucznie i śmiesznie chyba najlepiej mówić jej szczerze o tym co myśleliście kiedy ją zobaczyłem, jej kształty, uśmiech, jak się poruszała, co chciałeś jej zrobić (lub zrobić dzisiaj,teraz) jak pachnie, jak uwielbiasz poruszać sie po jej mapie ciała, ustalając co bardziej gorące miejsca do pieszczot
temat rzeka i bardzo rozwojowy, wymagający wiele elokwencji, oczytania, bogactwa słów, ale efekty są mega pozytywne
they hate us cause they ain't us
Słyszałem że 50 twarzy greya to straszny chłam może lepiej by było jakbyś poczytał sobie jakieś erotyczne wiersze i wtedy jej na ucho je recytował niskim seksownym głosem. Oczywiście nie chodzi o to żebyś jej cały wierszyk od dechy do dechy powiedział na ucho ale jakieś wybrane wersy trochę z tego trochę z tamtego i może akurat coś wyjdzie