Siema, Panowie taką rozkmine mam, jestem z dziewczyną nie urprawialismy co prawda jeszcze sex-u(problemy zdrowotne, nic groźnego ale, musi miec mały zabieg), jednak są pieszczoty, palcówka i właśnie... Ostatnio robiłem jej dobrze i po tym ugryzło mnie czy ona jest dziewicą. Szczerze mówiąc nigdy nie miałem stosunku z "dziewicą", trafiłem akurat na doświadczone lub po prostu sex oralny. 
Nie chce żeby ktoś mnie źle zrozumiał, mi to nie przeszkadza czy ona z kimś kiedyś tam coś robiła, było tak, teraz jest ze mną i tyle. Wcześniej mi to nie przeszkadzało i to się nie zmieniło, w sumie nigdy o tym nie myslałem specjalnie i nie pytałem się o to, więc nie wiem. Pewnie się spytam w końcu jej. 
Gryzie mnie ciekawość po prostu, czy jestem wstanie to wyczuć ja gdy robie jej palcówke, tzn. czy powinienem wyczuć tą błone, gdy wkłądam jej palce?
Nie odczuwam oporu, ona tez żadnego bólu.
Wiadomo, kążda inaczej reaguje(cipki się rózną
), czy np palcem moge nie wyczuć a penisem tak czy raczej ani tak ani tak?
PS: Zachowanie ma trochę dziewicy "chyba"(jesli rozmuiecie co mam na myśli ;d) pomijając fakt zdrowotny. Raz próbowałem sprowadzić pieszczoty na sex prawidłowy i gdy juz praktycznie włozyłem, nie jestem pewien ale była chyba jakaś "przeszkoda" była;d,za krótko żeby ocenić ;C szybka kontra wyszła, blokada, powiedział nie itp, itd więc wrócilismy do punktu A(czyt. pieszczoty).
Wiadomo, że jak ja boli i krew to wszystko jasne ale wiadomo, że zależy od kształtu tej błony i elastyczności ztego co czyt.
głównie chodzi mi o to czy wyczuje wkładając palce.
Pozdrawiam ^^
Ch*j to wie, mi się w życiu zdarzyło rozdziewiczyć 3 dziewczyny i ani nie wyczułem żadnej "przeszkody" w postaci jakiejś błony ani krwi żadnej nie było. Więc chyba różnie to może być. Ciasno może i było, ale miałem też w łóżku dość rozwiązłą dziewczynę która była ciasna jak dziewica. Także chyba reguły nie ma, prędzej rozpoznasz po zachowaniu dziewczyny niż po zachowaniu cipki.
Zazwyczaj są problemy z przebiciem się, odczuwasz takie charakterystyczne pyknięcie, a kobieta aż ma grymas z bólu. Polecam wtedy pozycję na kolanach, aby pchnięcie było mocne, raz ,a porządnie, potem już czysta przyjemność jak to w seksie. Krwi to ja w życiu tyle nie widziałem, ponoć jeszcze 3 dni krwawiła, 2 ręczniki przemokły.
Ja trafiam na same dziewice. W większość nie wierzę, jak krwi nie było. Najlepsze jak poznałem 31-latkę i też dziewica. To mnie przerosło. A wszyscy narzekają, że nie mogą spotkać.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Ja się z tego śmieje
Nie wiem co je ściąga do mnie. A czy kłoda czy nie to o tym nie decyduje doświadczenie, a namiętność, żądza. Choć nie powiem trochę jestem zmęczony przeprowadzaniem żmudnego szkolenia. Ja bym chętnie przyszedł na gotowe w końcu:) Może mnie by czegoś nauczono.
Mnie nie przeszkadza historia kobiety, to co było przede mną to temat zamknięty, to było. Jestem ja i ważne, żeby w trakcie mnie nic nie było i fajnie, gdyby nie musiało być już po mnie, ale to zbyt idealne w dzisiejszych czasach by spotkać tą jedyną.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Staram się by ten pierwszy raz był niezapomniany dla niej np. świece, "czekoladowa ruletka", romantyczna muzyka, jakiś alkohol lekki, powycinane serca z papieru itd. Może to czują
Trochę by mi było głupio tak się nie postarać.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Z dziewicą ONS to odpada u mnie. Czego miałbym chcieć, jak przyjemność jest wspólna. Z resztą ja sobie czekam, aż są gotowe, rozpalam. Zaufanie to ja mam zbudowane swoją osobą, a jak mi nie ufa to raczej nie będzie miała ochotę na nic.
Różne pretensję kobiety miały do mnie, ale, że chciałem je rozdziewiczyć dla zabawy i wykorzystać to nie. To mi się nie zdarzyło.
Również pozdrawiam.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dopiołem sprawe do końca. Był sex, nie jest dziewicą, nie wiem jak je straciła, i nie pytałem i nie chce wiedzieć chyba. Co mnie zaskoczyło trochę, jak to się mówi była jak "kłoda", jesli rozumiecie co mam na myśli. Źle to rozegrałem, spodziewałem się, że jesli już to robiła, to bedzie to inaczej wyglądać( w sensie jak z innymi doświadczonymi, ktróre spotkałem). Jakas lekka inicjatywa czy coś, a tu nic. Wyglądała na zadowoloną co prawda ale cholera wie ;<
Będę wdzięczy za jakieś propozycje ^^
Następny raz inaczej będę musiał to rozegrać, inna gra wstępna, może inne pozycje...
PS: Tak z innej beczki, spóźnia jej się okres tydzień już prawie(nie kochałem się z nią wcześniej) Więc ciąża odpada, zdrada raczej też, bo ostatnie 2 miechy ze mną spędziła. Ufam jej, że nic głupiego nie zrobiła ale wiadomo gdzieś w głowie obawa mi siedzi.., nie powiem, ze mi nie zalezy na tym związku ;/
Myślałem, też nad stresem, bo ma teraz dużo na głowie w szkole(poprawy itp), ale nie wiem. Jak ta sytuacja sie nie zmieni, to powiem jej żeby poszła do ginekologa. Chyba, że wcześniej dowiem się o czymś nie przyjemnym...
Pozdrawiam
Spóźniać się może, taka domena kobiet
,że to nie jest jak w zegarku stres,choroba etc. Głowa do góry jak wszystko było z głową to nic nie powinno się urodzić 