Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rozerwanie wewnętrzne

34 posts / 0 new
Ostatni
skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11
Rozerwanie wewnętrzne

Cześć. Mam na imię Michał, w listopadzie skończę 21 lat. Piszę, ponieważ zauważyłem mam problem jeśli chodzi o seks, problem ten nie daje mi żyć i bardzo chciałbym
znaleźć przyczynę i ją zlikwidować.

Ogólnie mówiąc chodzi o stres i spięcie przez stosunkiem.

Jeszcze za czasów gim jak zakochiwałem się w dziewczynie to dlatego, że coś było w jej charakterze i wyglądzie. Nie były to najpiękniejsze i najseksowniejsze dziewczyny, raczej oryginalne. Nie bałem się dziewczyny pocałować, lubiłem to robić, ale jeśli chodziło o seks z nią to nawet nie było mi to w głowie, nie myślałem o
tym, nie czułem takiej potrzeby. Może to dlatego, że wychowali mnie dziadkowie - miałem rycerski pogląd, że zrobię to pierwszy raz z tą jedyną na całe życie. Pod
koniec gimnazjum zacząłem spotykać się z dziewczynami z wyższej półki, były na mnie napalone, jedna z nich to po prostu była istną bogini seksu. Żaden seks jednak mi
nie był wtedy w głowie, ja chciałem zrobić z nią romantyczny związek i jak mi napisała, że na 1 spotkaniu mnie 'wyru**a' to się trochę przestraszyłem. Oczywiście laska mnie rzuciła po 3 spotkaniach. Generalnie byłem strasznym romantykiem w gimnazjum, czekałem na tą jedyną, piękną, magiczną miłość. Na wakacjach zawsze udało mi się
kogoś poderwać, pocałować. Najszczęśliwszy byłem jak udało mi się poderwać najbardziej niedostępną dziewczynę. I potem było tak, że jak ta dziewczyna była zainteresowana to mi się nudziła. Chodziło o samo podbicie jej uczuć. To było głupie, wiem.

Oczywiście libido było duże, o seksie myślałem, ale tylko jeśli chodziło o dziewczyny, z którymi się nie spotykałem, które kogoś miały, były starsze, niedostępne totalnie itd. Lubiłem strasznie o nich fantazjować. Równocześnie nałogowo oglądałem filmy porno i sam załatwiałem swoje potrzeby. Cały czas żyłem w przekonaniu, że teraz to robie, żeby po prostu załatwić potrzebę, a ten 1 raz czeka na tą jedyną. Fantazjowałem jednak, że wreszcie będzie Kobieta, która będzie tak seksualna jak te z porno - tak seksownie ubrana i sama zacznie mnie dotykać i robić dobrze, zrobienie mi l**a było wręcz marzeniem. Seks mnie nie podniecał, jedynie to jak dziewczyna się rozbiera, tańczy i robi facetowi dobrze.

W liceum do 2 klasy było w sumie to samo. Podrywałem sobie dziewczyny, z tym problemu nie było, jednak o seksie z nimi nadal nie myślałem. Nie śliniłem się na ich widok.
W 2 klasie poznałem dziewczynę rok starszą. Zacząłem się z nią spotykać. Była strasznie odległym celem - to mnie właśnie w niej zakręciło - najbardziej chyba do tamtej pory. Intelignetna, ułożona, wcześniej nigdy nie miała faceta. Nie chadzała do klubów jak ja, była romantyczką. No po prostu anioł. W sumie już na 4 spotkaniu ją pocałowałem. Przez kolejne 2 tygodnie były dni, że się u mnie mizialiśmy, jednak nadal do tej pory nie czułem podniecenia przy żadnej kobiecie z która się spotykałem.

Ona mnie dotykała przez spodnie itd, a ja nic nie czułem. Nadal jedynie podniecały mnie pornole i seksownie ubrane kobiety, którym wystają stringi. Wreszcie to się zmieniło. Zobaczyłem jakie ma ładne piersi, kształtny tyłek, to było bodźcem do tego, że zaczęła na mnie działać. Zacząłem jej robić dobrze palcem, potem językiem. Po pewnym czasie ona również zrobiła mi ustami dobrze. To było tak podniecające, że koniec. Potrafiłem 3x w ciągu 45 min dojść. Najbardziej byłem podniecony jak dodatkowo patrzyłem jak jest wypięta albo widziałem jej nagie ciało. Ona też się nauczyła orgazmu, jęczyła, mówiła, że jestem świetny, chciała więcej. I tak to trwało rok. 3-4 x w tygodniu oral. O seksie z nią oczywiście nie myślałem. Jak się zabawialiśmy to czasem miałem ochotę w nią wejść ale jedynie od tyłu - ale w sumie nie byłem tego świadomy - po prostu mój penis sam się o ocierał i jej tyłek. Temat został dopiero poruszony po roku - przez nią. Wyszło na to, że ona chcę się wreszcie kochać; ja cały czas jej mówiłem, że poczekam aż ona będzie gotowa itd. Wyszło na to, że mieliśmy wyjechać, zaplanowaliśmy pierwszy wieczór, że będzie seks, kupiliśmy gumki, ona kupiła seksowną bieliznę itd - MNIE TO W OGÓLE NIE KRĘCIŁO, przez 24h przed tym wieczorem byłem strasznie zestresowany. Podświadomie nie chciałem tego zrobić. W sumie ona wszystko zaplanowała. Było tak, że ja poszedłem się kąpać, potem miała ona, świeczki były zapalone - no i już mieliśmy to zrobić. Ja siedziałem w wanie i puls 5000. Ona wyszło z łazieńki w stringach i szpilkach, widok mnie podniecił, całowaliśmy się, byłem sztywny jak kołek, ale jak doszło do zakładania prezerwatywy to się zestresowałem, penis mi opadł i nie mogłem nic zrobić. Jak szliśmy spać to po prostu byłem szczęśliwy, że nie bylo seksu. Rano wstaliśmy to byłem napalony i zrobiliśmy sobie oralnie dobrze. Po południu stwierdziłem, że w sumie jednak tego seksu chce i zacząlem sie w niespodziewanym, nieplanowanym momencie dobierać do niej. Zalożyłem prezerwatywę, podnieciłem ją, chciałem w nią wejść ale nie mogłem bo była za ciasna. I tak przez 4 próby - bolało ją za bardzo. Z jednej strony byłem zadowolony, że to nie wychodzi, a z drugiej strony stres już nie był tak duży bo coś tam mi się między nogami ruszyło. Po powrocie do domu temat ucichł i ja w ogóle o tym nie myślałem.

Po miesiącu zerwaliśmy.

Dziwne w tym związku było to, że ja nadal oglądałem filmy porno i fantazjowałem o innych kobietach, które znam i które są posiadaczkami seksownych ciał. To było straszne.

Po tym związku miałem straszną presję na to, żeby poznać jakąś kobietę z moich fantazji. Przez dłuższy czas nic mi nie wychodziło, żyłem w jakiejś dolinie kompleksów.

Przyszły wakacje, zrozumiałem kilka rzeczy, przełamałem się i zacząłem normalny podryw. Mój plan był głupi : chciałem nabić sobie licznik w zaliczaniu, żeby się dowartościować. I co ? Uwiodłem dziewczynę 4 lata starszą - była celem, bo była starsza, pewnie nadal chodziło o dowartościowanie, bo jak już mi się udało to nuda.

Dziewczyna mnie ta nie podniecała. Potem spotykałem się z 2 kobietami, które miały seksowne ciała, jednak jak z nimi trochę porozmawiałem to stwierdziłem, że są głupie i jedynie co mnie podniecało to ich zdjęcia na facebook'u. 0 ochoty na seks. Potem poznałem IWONĘ ( zaznaczam, bo o nią tu głównie chodzi ). Kolejna ładna laska, ale była z patologicznej rodziny, nie umiała się całować i jakoś tak miałem ją gdzieś. Potem wyrwałem jedną z lepszych lasek z osiedla, która miała powodzenie we wszystkich klubach mojego miasta, każdy chciał ją przelecieć. Nie podobała mi się, zrobiłem to po to, żeby kolejny raz się dowartościować. Żeby ją pocałować to sam siebie musiałem przełamywać. Nadal nie miałem żadnej ochoty na seks, ale z drugiej strony miałem parcie na to, żęby wreszcie to z kimś zrobić, bo przecież są takie czasy, że facet, który nie śpi z kobietami to porażka, po drugie kobiety kochają facetów doświadczonych itd. więc strasznie miałem na to parcie i na seksie zależało mi jedynie z tego powodu, a nie z powodu potrzeby fizycznej. Nadal podniecały mnie jedynie pornole i kobiety z fantazji.

Potem spotykałem się z Karoliną. Kolejna dziewczyna, strasznie pewna siebie, 4 partnerów seksualnych, powodzenie wielkie. Stwierdziła, że nie może oprzeć się mojemu urokowi osobistemu. Pojechalismy do hotelu zeby sie ze soba przespac. I co ? Nic nie wyszło. Zrobiła mi dobrze, wszedłem w nią kilka razy, seks trwał może 5 minut, ja nic nie czułem, zero przyjemności. Cały czas byłem spięty i zestresowany.

Potem sytuacja z IWONĄ. Nagle coś mi się przypomniało, że ona była dobrą dziewczyną i strasznie ładną. Spotykalismy się przez 3 miesiące, ale cały czas trzymała mnie na dystans za to, że odszedłem. Stwierdziła, że się spotyka ze mną dlatego, bo ma do mnie słabość. Przez ten czas podniecała mnie coraz bardziej. Seksownie się ubierała, a ja będąc świadomym, że nie mogę dotykać byłem coraz bardziej napalony. Z drugiej strony jednak zauważyłem, że mam o czym z nią rozmawiać, że nie jestem przy niej sobą do końca i ta cała patologia jednak się troche odzywała. Nie dogadywaliśmy się, nie było tego logicznego połączenia. To była druga Kobieta w moim życiu, z którą się spotykałem, która działała na mnie fizyczie. W końcu zaczęliśmy być ze sobą. Byłem świadomy tego, że w tym związku trzyma mnie jedynie to, że jest to najbardziej podniecająca kobieta z wyglądu i swojego pozałóżkowego zachowania jaką widziałem. Miałem na nią straszną ochotę, jednak w sytuacjach łóżkowych IWONA stawała się zupełnie inna i moje fantazje i wyobrażenie na jej temat ścierały się z rzeczywistością. Leżała w bezruchu i się nie ruszała. Raz całą ją wycałowałem, wypieściłem, chciałem zrobić jej dobrze językiem ale zrezygnowałem bo po prostu nie reagowała. Następnego dnia była na mnie zła, że ją tak zostawiłem w nocy.

Dziewczyna ta nadal strasznie mnie podniecała, jednak jak przychodziło co do czego to nagle kłoda. Robiłem sobie dobrze myśląc o niej ale moje wyobrażenia były zupełnie inne niż to jak było w rzeczywistości. Najgorsze było to, że jak ją widziałem na codzień, jej ciało i pewne siebie zachowanie to po prostu chodziłem ciągle jak wulkan hormonów. Z jednej strony wizja seksu z nią była strasznie podniecająca, z drugiej strony jak miala u mnie spac to chodzilem caly czas zestresowany bo wiedzialem, ze jest wreszcie okazja na seks. I było tak 2 razy, że ją już rozebrałem, ale sam miałem taki puls, że po prostu nie byłem w stanie się z nią kochać. Za każdym razem ona przepraszała, że to o nią chodzi bo się czuje niekomfortowe jak u mnie są rodzice. Wyjechalismy razem na 3 dni. Wiedzialem, ze ona ma okres, przez co nie stresowałem się i mogłem w 100% napalać się na jej ciało.

Wczoraj ponownie u mnie sytuacja : wiedziałem, że seksu nie będzie bo byliśmy oboje zmęczeni, więc nie było żadnej spiny. Dotykałem ją sobie będąc podnieconym w 100%. Nagle mi coś powiedziała, co zabrzmiało jakby chciała się kochać. Nagle serce łomot, podniecenie 0, chęc jak najszybszego pójścia spać i koniec. Oczywiście kochać się nie chciała, tak tylko powiedziała.

Generalnie mam z tym problem. Jak już wiem, że ma być seks to jest straszny stres i koniec. Naprawdę nie wiem w czym jest problem. Jak wiem, że kontakt się ograniczy tylko do seksu oralnego to 100% swodoby i komfortu, 100% podniecenia. Z jednej strony wizja seksu z IWONĄ mnie strasznie podnieca, z drugiej strony jak przychodzi co do czego to nie potrafię się nie stresować co bardzo mnie boli. Wiem również, że ona też się stresuje, ale to jest mniejszy problem.
Chciałbym się jakoś z tego wyleczyć. Zazdroszczę moim kolegą, którzy potrafią wziąć nieznajomą Kobietę do domu i się z nią kochać. Nie chcę już się samemu zaspokoajać bo to nienormalne. Chcę to robić dzięki Kobiecie. Nie wiem nawet jak z tym walczyć i jaka jest przyczyna. Może chodzi o porę dnia ( noc ), może trafiałem na nieodpowiednie kobiety, może boję się tego, że źle wypadnę ( ale to odpada, bo z 1 dziewczyną nawet mnie taki myśli nie nachodziły ). Naprawdę mam pustkę w głowie i nie wiem co robić. Chciałbym być 100% rozluźniony psychicznie, a wiem, że jak np. teraz IWONA mi napisała, że jest sama w domu i mam wpadać to bym nie chciał, a potem się na siebie złościł, że przeciez tak bardzo chcę z nią seksu.

Pozdrawiam

wilzanin
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Nieciecz

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 50

Może trochę krócej?

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

Czytałem o uzależnieniu od filmów porno. Sprowadza się do do tego, że w momencie gdy dochodzi do stosunku to nie jest on podniecający, ale podniecają Cię wyobrażenia o nim. Nie czerpie się przyjemności z sexu, a potem się go unika. Tobie wystarczy wyobrażenie o tym sexie a następnie ewentualne spuszczenie trochę białka w kiblu.

Jak często oglądasz? Bo w tym może być problem, a przynajmniej bym się nad tym zastanowił gdybym był na twoim miejscu. Bo swoją drogą mimo mojego gówniarskiego wieku, nie wiem jak można tego unikać.. ( No chyba, że jest się gejem )

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Ewidentnie porno. Zarówno psychicznie jak i fizycznie Cię wykańcza. Fizycznie, bo jak sobie robisz dobrze rączką, to jest inny nacisk, więc potem nie ma przyjemności. Psychicznie, bo wyobrażasz sobie nie wiadomo co i podnieca Cię nie to co trzeba.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Hm no dobra, ale ja nie napisałem, że Kobieta mnie nie podnieca. Jak mi paraduje po domu w pół ubrana to jestem sztywny, ale jak ma dojść do seksu to się strasznie stresuję.

EDIT: Inaczej ... jak wiem, że w tym momencie nie będzie seksu, to wystarczy, że Iwona mnie pocałuje to już jestem sztywny i marzę o tym, aby zaczęła mnie tam dotykać i zrobiła mi dobrze. Nie wiem dlaczego tak bardzo mnie ta myśl przeraża.

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

Idź do sexuologa

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Wiem, wiem. Ale twój wacek jest obserwatorem. Jest sztywny, kiedy ma impuls erotyczny. Jak ma impuls erotyczny to niczym pies Pawłowa myśli że za chwilę będzie mógł na spokojnie sobie ulżyć tworząc spółkę z Twoją rąsią. Jak mózg wysyła mu sygnał że nie tym razem, że teraz spróbujemy inaczej niż zwykle, to zjada go trema. Tak jakbyś był na koncercie, świetnie się bawił bo obserwujesz i nikt nie zwraca na Ciebie uwagi, aż tu nagle ktoś zaprasza Cię na scenę i każe śpiewać.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Ok, napisałeś to wręcz idealnie Laughing out loud .. ale zobacz- nie jedynie rąsia ma tu dawać radę. Jak pisałem już, podczas naszego wyjazdu mogła mi przecież zrobić dobrze ręką albo ustami. To mnie nie stresowało, na to wręcz w sumie czekałem.

Może to wszystko chodzi o to, że samo stanięcie na wysokości zadania mnie przeraża ? Założenie gumki, wejście w nią, utrzymanie sztywnego penisa itd ?

Tak czy inaczej ? Jak to wszystko wyleczyć ?

Bo jednak też mam kumpli, którzy nałogowo walili kitę i nagle bez problemu zaczęli się kochać z babami

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Hmm... brak zaufania do partnerki? Czujesz naruszoną strefę komfortu. Popatrz: lodzik, ręcznie ujdzie. Nawet jak mówiłeś to seks najlepszy był, jak był od tyłu, bo nie miałeś z nią kontaktu wzrokowego... Jak robisz to tradycyjnie, to jest to najbliższy możliwy kontakt z drugą osobą. Może masz jakieś uprzedzenia? Wiem, że to kobiety powinny takie mieć, ale nie wiem, może coś w tym jest. Do jakiegoś specjalisty z tym idź najlepiej...

monteR
Portret użytkownika monteR
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: 071 Coast

Dołączył: 2010-07-01
Punkty pomocy: 374

skax trening czyni mistrza a Ty za dużo rozkminiasz na ten temat i przez to się stresujesz. Pornos to jedno a sex z dziewczyną to drugie. Wydaje mi się, że to kwestia przestawienia się.
Ruchać się i jeszcze raz ruchać.

MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Hmm brak zaufania ? A po co mi zaufanie ? Ufam jej.

I to nie jest tak, że nie czerpię z seksu przyjemności. Ja bardzo chciałbym się kochać z Iwoną, nawet teraz myśl ta strasznie mnie podnieca, jednak jak przychodzi co do czego to mnie stres zjada i tracę ochotę jakąkolwiek. Zaczyna się wtedy walka myśli i na siłe uruchamianie wyobraźni abym się podniecił.
Jak robię jej dobrze palcem i myślę o tym, że mój penis miałby tam wjeżdząć w tą ciasną, dziewiczą cipkę to aż cały się gotuję, ale wiem, że jakby mi się nagle zapytała czy mam gumki to by było pozamiatane, przestałbym widzieć jej urodę i wszystko.

To nie jest tak też, że lodzik ujdzie. Tu akurat czuję się sie jak w siódmym niebie i za każdym razem jak ją dotykam, macam itd. to tylko czekam aż mnie chwyci.

To coś dziwnego, że branie Kobiety od tyłu bardziej mnie podnieca niż klasycznie ? Generalnie jakoś zawsze unikałem klasycznej pozycji. Wydaje mi sie jakaś taka nienaturalna.

Heh, kwestia przestawienia ? Czy to takie proste, że wystarczy przestać robić sobie dobrze i oglądać pornole ? Ja juz nawet nie oglądam pornoli. Iwona bardziej mnie podnieca.

I pewnie, chciałbym się ruchać i ruchać, nie mam problemu z uwodzeniem Kobiety. Mam problem z tym, że to ruchanie coś nie chce wyjść. Stres coraz większy.

Myślałem o sexuologu ale co on mi powie ?

dell
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 23

1. Odstaw całkowicie pornole i walenie kity, będziesz miał większą ochotę na sex.

2. Moim skromnym zdaniem Ty się po prostu boisz sexu (poza oralem), za dużo pornoli się naoglądałeś i teraz za dużo o tym myślisz. Masz parcie żeby było jak w filmikach i nie wiesz czy dasz radę, czy Ty sam sprawdzisz się w roli takiego "turbo-porno ruchacza".

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Ahh ale ja mam ochotę na seks z nią. Myślę o tym ciągle. Jeszcze nigdy nie miałem ochoty na seks jak właśnie z tą dziewczyną Smile .. i to mnie wlasnie strasznie boli, ze ja pragne sie z nia kochac, fantazjuje strasznie na ten temat, ale wiem jak przyjdzie co do czego to sie zestresuje.

Druga czesc Twojej wypowiedzi moze byc trafieniem w sedno. Faktycznie mam takie parcie, ze sie nie sprawdze. Boje sie, ze mi nie bedzie stal. Nie mam kompleksow, jesli chodzi o rozmiar, tutaj akurat jestem dumny, ale kurde ... nasluchalem sie tych wszystkich historyjek ze laska rzuca goscia w lozku bo jest slaby, ze no .. moze to mnie stresuje. Ona jest dziewcia, wiec przeciez nie wie jak to jest :/

I generalnie mam pytanie .. jak to jest biologicznie mozliwe, ze za kazdym razem jak sie z nia miziam to ona do mnie normalnie rozmawia w stylu "macasz se ? ", lezy bez jakichkolwiek reakcji itd, a ma pipke cala mokra ?

dell
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 23

Z tym odstawianiem pornosów chodziło właśnie o to, że w końcu twój organizm nie wytrzyma i hormony dadzą o sobie znać, wtedy to dopiero będziesz miał zajebistą ochotę na sex...

Przestań tyle rozkmin walić, ku.wa człowieku nikt sie mistrzem w seksie nie urodził... Spróbuj i sam dojdziesz do wprawy. A to że czasem się zdarzy, że podczas stosunku ci "opadnie" to chyba każdemu się czasem zdarza, i to żaden wstyd (może być spowodowane np. założeniem prezerwatywy).

Nie kumam co ci dokładnie chodzi w "generalnym pytaniu"...

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Mam nadzieję, że tak będzie. Tylko gorzej, jak ochota będzie coraz większa ale na loda/na to aby zrobila mi ręką. Dlaczego zatem teraz, mimo tego, że mi przy niej staje jak drąg, jak ma dojść do seksu to stresuję się ?

No właśnie, nie potrafię nie rozkminiać tak. Strasznię boję się tego, że nagle mi powie, że jestem beznadziejny czy coś. W sumie nie wierzę, żeby mi tak powiedziała, bo czuję, że będę dobry jak się nie będę stresował. W grze wstępnej czuję się bardzo pewnie, widzę jak na nią działam, jednak cos jest nie tak. Może boję się samego strachu.

Hmm no chodzi o to, ze jak się do niej dobieram to za kazdym kazdem jak dotknę jej pipki to jest strasznie wilgotna, ale jej zachowanie nie jest adekwatne do tego stanu ? Ona wtedy nie jęczy, nie ma przyspieszonego oddechu ani nic. Leży sobie, ma otwarte oczy i odzywa się najcześciej " macasz sobie? ". Dla mnie to strasznie dziwne, więc jestem ciekawy jak to zinterpretuje ktoś inny. Ostatnio usłyszałem, że mam przestać bo jest zmęczona .. a kisiel był taki, że koniec.

Bo tu kolejna sprawa, która mnie boli ... ona jest ciągle mokra, co znaczy, że ma ochotę ale przez jej wieczne poczucie braku komfortu, zmęczenie, skrępowanie przed pełnym rozebraniem się i moją awersje do seksu nie mogę jej zaspokoić, a bardzo bym chciał. Minetka na nią działa, ale jest problem bo ona nie może się odprężyć i poza tym zaciska mi strasznie nogi na głowie, przez to nie mogę porządnie tego zrobić. W sumie to ja również nie jestem przez nią zaspokajany.

No .. obudziłem się i od razu myślę o seksie z nią :/ .. mam straszną ochotę w nią wejść a wiem, że by mi nie stanął.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Ja się załamałem, jak mi panna niedawno powiedziała, że mam za dużego i nie może się ze mną tak kochać, jak ja chcę.

Jak żyć?

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Skróć se.

Betelgeza
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 125

Kali kocha, Kali utnie... Tongue

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

A podsumowujac ? Smile
Wlasnie siedze obok niej i poczuje wielkie pozadanie, ale wiem ze jakby mi sie teraz rozebrala to by moje podniecenie zjechalo przez stres. Ja wtedy nawet mam problemy z calowaniem :/ .. brak tchu itd. Pornole i rasie zostawiam Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Strasznię boję się tego, że nagle mi powie, że jestem beznadziejny czy coś."

i tu jest problem....

uważasz, ze jest za mały?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Nie, pisałem już, że akurat o to się nie martwię - w tej sprawie jestem bardzo zadowolony z tego jak zostałem obdarzony Smile

Chodzi raczej o myśli typu:
- nie stanie mi albo podczas stosunku opadnie - wyśmieje mnie
- nagle mi powie, że ją coś boli i że mam spier****ć albo generalnie powie mi, że robię coś nie tak i przestała być podniecona
- cała ta inicjacja założenia gumki ( zawsze kupowałem classici durexy i miałem mega problem, żeby założyć, bolało itd - teraz przerzuciłem się na Skyny Large i nie mam problemu z założeniem ) - ona jest podczas gry wstępnej też spięta i leży prawie jak kłoda, więc co ? Mam nagle ją zostawić, założyc i się wpakować ? Z moją pierwszą Kobietą jakoś to naturalnie wychodziło, ona nawet sama mi zakładała .. natomiast druga partnerka oralnie pojechała jak w pornolu, żeby mi stał.
- nie wiem, może jest inny powód który nie daję mi spokoju. Może chodzi o te wszystkie historię, że facet jest słaby w łóżku i Kobieta go rzuca - przez co czuję presję.

Ale w sumie to ostatnie nie wiem czy jest problemem. Pamiętam sytuację jak byłem w gaciach u pewnej dziewczyny w pokoju i wtedy nie miałem jakiejś presji, żeby być zajebistym. Ona tam wszystko robiła, żebym z nią to zrobił, a ja uciekłem z pokoju ( 5 lat temu około ).

Sam do końca nie wiem gdzie dokładnie tkwi problem. Może traktuję seks jako najważniejszą rzecz w związku i dlatego to wszystko.

Opisałem dokładnie jak to wygląda ..
jak wiem, że seksu nie będzie to jest 100% podniecenia z Iwoną .. po prostu aż kipię cały. Jak jestem bez niej i pomyślę sobie jak ona reaguje na to jak wchodzę w nią palcem i uświadamiam sobie jak zareagowałaby na normalną parówę i dodatkowo wyobrażam sobie moje odczucia w ciasnej dziewiczej szparce to również jestem nagrzany.
Nie potrafię jednak czerpać przyjemności z tego jak już do tego wszystkiego ma dojść. I nie wiem czy jest tak dlatego, że jest stres, czy to działa w drugą stronę - jest stres bo się nie podniecam

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Stary Laughing out loud, to co napisałeś zadziałało na mnie najbardziej. Jednak nie wiem czy do końca masz rację z tym, że się wkurwi i odejdzie, bo do tej pory było tak, że to ona mnie 5x przepraszała, że się nie może przełamać i potrzebuje jeszcze trochę czasu. Raz nawet kazała się 2h przytulać, bo czuła się fatalnie z tym, że nie dała mi przyjemności. Zawsze mi gadała, że jej się z tym nie spieszy i to tu bardziej chodzi o mnie, że ona chce, abym sobie wreszcie ulżył.

Ostatnio u mnie 5x powtarzała, że się nie komfortowo czuje jak są ludzie w pobliżu. Ja cały ranek dotykałem jej, chciałem zrobić minetkę, a ona, że nie, bo się nie czuje w otoczeniu ludzi tak jak powinna.

Z tą viagrą i relanium to serio ? Laughing out loud

A co sądzisz, żeby mieć w dupie zasady i zrobić to z nią od tyłu ?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

aaaaaaaaaa.... i tu Cie mamy! Analek Cię kręci:) Po całej reszcie - opad:)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

jak to śpiewa Ryszard Rynkowski - dziewczyny lubią brąz Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Nie chodziło mi o żaden anal Laughing out loud. Po prosto - pozycja od tyłu Wink

W sumie to ja tej dziewczyny trochę nie ogarniam. Zapytałem się jej pewnego dnia czy już jest gotowa. Ona, że tak, że mi ufa ale przecież nie powie mi wprost 'bierz mnie'. No ok, ja się jej pytam czy oczekuje jakiejś specjalnej atmosfery i generalnie ma oczekiwania jak to ma wyglądać - znowu mi mówi, że mi ufa i to się ma stać samo. No to ja żartuje, że skoro to takie wszystko jedno to zróbmy to w aucie. Ona, że to nie wszystko jedno i nie rozumiem.

Pewnego dnia jak spaliśmy u mnie i byli rodzice, zacząłem się do niej dobierać. Nie ukrywam, że byłem spięty, ale ona to aż się trzęsła. Chwyciłem jej ręke mocniej i zjechałem na dół. Nie za bardzo chciała. W pewnym momencie powiedziała, że jednak dziś z tego i tak nic nie będzie, bardzo mnie przeprasza, ale potrzebuje jeszcze czasu.

Potem była jedyna okazja jak byliśmy sami to mnie wręcz zatrzymywała. Zrobiłem jej wtedy dobrze językiem i nagle się mnie spytała czy mam gumki - ja oczywiście jak to usłyszałem to stres, więc gumek nie miałem. I wtedy wyszło w sumie to, że ona traktuje seks jako nagrodę dla mnie. Bo mówiła wtedy coś w stylu " a widzisz, no i sobie przed pracą nie poruchałeś ".

Jak ją wkurzyłem czymś dla żartów to szedł tekst : " bo Ci nie dam przez kolejne 3 miesiące ". Ja do niej, że w takim razie przez kolejne 3 miesiące nie będę się w ogóle za nią zabierał. Ona na to, że jej na tym tak nie zależy i nie bez powodu do tego czasu jest dziewicą.

Potem znowu u mnie zrobiłem jej dobrze, ona zaczęła już prawie jęczeć ale w pewnym momencie mi mówi, że jest zmęczona i mamy iść spać.

Generalnie jak zatrzymam temat seksu itd to ona się lekko denerwuje i stara się go nie kontynuować. Np dziś rano wysłałem jej esa, że miałem sprośne myśli na jej temat i , że generalnie mam mega humor .. ona napisała 'bywa' i zmiana tematu.

Jak ją dotykam to ona się nie wczuwa w to tylko rzuca ' macasz sobie? '.

Ostatnio jej powiedziałem dla żartów przed snem, że nie mogę jej dotykać bo mi stanie i nie będe mógł spać. Ona na to, że będzie trzeba coś z tym zrobić. No i zacząłem ją całować. Ona znowu, że chce spać.

Rano mi powiedziała, że się czuje niekomfortowo jak są ludzie.

Masakra, nie ogarniam tego - same sprzeczne znaki.

Generalnie jak zacząłem się z nią całować na początku znajomości to ona leżała/siedziała totalnie nieruchomo.

Ciężki temat eh

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Prawdopodobnie jesteś tylko zapchaj dziurą, ale co ja się tam znam...

EDIT:

bierz się też za inne, będzie Ci łatwiej i jej gry nie będą miały żadnego znaczenia.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

zapchaj dziurą ? Laska mi powiedziała, że mnie kocha, że jej zależy na mnie jak na nikim, że jestem jedynym facetem, któremu ufa. Jak się do niej przez 1 dzień nie odzywam to jest zła. Jak ma na nią focha to cała lata. W to akurat wszystko wierzę. Wcześniej facetów olewała aż do czasu jak poznała mnie. Sama stwierdziła, że ma słabość. Ona do mnie wróciła przecież po tym jak ją rzuciłem dla innej.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Czyny, nie słowa Smile

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

A cos wiecej powiesz ? Skoro ona mowi ze sie niekomfortowo czuje to chyba czeka na to az sami bedziemy. 0 podejnowania tematu ? Pewnie ze moge ja rozebrac bedac na viagrze i wydymac ale no skoro ona nawet przy minecie sie stresuje i zaslania swoja golizne jak tylko moze ... ? Chyba ze ja nie wiem o czyms

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

" a widzisz, no i sobie przed pracą nie poruchałeś ".

"Jak ją dotykam to ona się nie wczuwa w to tylko rzuca ' macasz sobie? '."

"dziś rano wysłałem jej esa, że miałem sprośne myśli na jej temat i , że generalnie mam mega humor .. ona napisała 'bywa' i zmiana tematu."

Laska jak kocha, pragnie Cię i jesteś najważniejszy, to zrywa z Ciebie ubrania i ujeżdża jak dzikiego wierzchowca. Moim zdaniem jesteś na przeczekanie i to wszystko. Bez urazy. Ale tak to widzę.

Poza tym, jak kolega wyżej pisał: "Jak nie staniesz na wysokości zadania i Iwonka Cie wyśmieje, to będziesz wiedział, że nie jest warta złamanego grosza, a co dopiero Twojego pindla."

Więc się nie pierdol w tym tańcu, dąż do zapięcia, a jak nie wyjdzie, to się zacznij rozglądać za innym materiałem.

Poza tym, rozumiem, dziewica i w ogóle. Ale: "Ona tez powinna sie wykazać, a nie leżeć plasteliną do góry i czekać na złoty deszcz puloków." Jak nie chce się bzykać, to niech Ci gałę opierdoli jak należy.

BTW jak dziewczyny, z którymi sypiałem, miewały okres, to zawsze mówiłem: blowjob week. I nigdy nie było problemu Smile

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Wiesz no .. to jest Twoje zdanie i w 100% je szanuję, jednak ... te wszystkie uchybienia może wynikają z faktu, że ona jest z patologicznej rodziny i nie potrafi okazywać miłości ?

Byłem z laską dziewicą też kiedyś i ona sama do mnie często pisała sprośne rzeczy i sama prosiła żebym jej również takie pisał, zanim to zrobiliśmy.

Hmm na przeczekanie ? No nie wiem do końca ... ona mi o sobie i swojej rodzinie opowiedziała takie rzeczy jakich nikomu innemu nie mówiła. To nie ja zabiegam o spotkania, a ona .. często zatrzymuje mnie jak chcę sobie już iść do domu.

Jak byliśmy sami to sama zaczęła mnie całować, tulić itd ..

No ale ok, może to tak z boku wygląda

Mam pytanie odnośnie jakiś tabsów na wzwód ... To naprawdę zadziała tak, że nawet podczas stresu ( wręcz paniki ) będę miał stojącego wacka ?

Byłem ostatnio po Viagrę i to jest na recepte. Kupiłem braveran - gówno dał. Czytałem o innych środkach. Jest coś takiego jak Vigrax - coś niby jak viagra ale natutralne. Czytałem o Kamagrze, Cialis - ale czy to zadziała tak, że nawet podczas stresu mnie ogarnie ? Bo żal wydawać prawie 200 zł