Właśnie skończyłem biegać, usiadłem na schodach. Do mojej głowy trafiła jedna myśl. Jak to jest Panowie, jesteśmy numerem jeden dla kobiety. Znamy się na nich. Ale gdy nie będziemy grać po jej nutach często cała sielanka się kończy. Stad naszła mnie jedna myśl, jaki jest mechanizm zachowania kobiety ze z dnia na dzień stajemy się tym najgorszym.
Pozdrawiam
A więc pozwolę sobie przytoczyć pewną historię.
Pewnego razu poszedłem do biedronki kupić bułki na śniadanie z masłem pasztetem i do tego jajka na jejecznice i pomidora. Idę do kasy bo akurat nie było kolejki, tam Pani mniej więcej w wieku 40 lat ładnie się do mnie uśmiecha więc ja również odwzajemniłem uśmiech, zapłąciłem i pomyślałem a spytam o numer ale jednak nie spytałęm. Wychodzę ze sklepu a tam andżelika z którą razem chodziliśmy do klasy i okazało się, że andżelika przeprowadziła się do innego miasta i jest w ciąży z takim typkiem którego też znam.
Pozdrawiam
Ja ostatnio byłem przeziębiony ale już nie jestem.
POZDRO
Jest masa czynników, ale mała podpowiedź samo się nic nie robi, jeśli nic u Ciebie nie poszło źle, to może jakiś inny gość zrobił coś lepiej, wygląda lepiej, koleżanki nagadały głupot itp.
Kobiety kierują się i podejmują decyzje poprzez emocje, a potem sobie to racjonalizują, coś zmieniło jej stan emocjonalny, jeśli ty umiesz to zrobić, to też jej się zmieni w stosunku do Ciebie, wygląd( dla Heatha) też zmienia emocje dziewczyny.
Nic nie dzieje się z dnia na dzień, to zawsze jest proces. No chyba, że zdradziłeś laskę, walnąłeś jej z główki albo nasrałeś na talerz, wiesz o co chodzi? Jakaś hardkorowa akcja może spowodować nagłą zmianę, ale chyba ciężko wtedy przeoczyć powód.
Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy