Dziewczynę(HB8 20 lat) poznałem na jedynym z DG. Zbudowałem mały raport, wydała mi się interesująca więc po paru dniach zadzwoniłem do niej i zaprosił na spacer. Wszystko wyglądało fajnie... ale podczas naszego spotkania dziewczyna unikała mojego wzroku, po prostu nie dało się utrzymać EC.
Nie czułem się przez to swobodnie, jak mam stosować kino jak ona nawet na mnie nie patrzy?
Rozmowy nasze były bardzo ogólne, ciężko było mi wejść na właściwy tor.
Czy macie jakieś sposoby by otworzyć nieśmiałą dziewczynę?
Głowy nie dam... ale wydaje mi się że wzbudzam w niej zainteresowanie po mimo tej nie udanej randki (w każdym razie taka była w moim odczuciu)
Nie naciskac .
Dac jej troche swobody.
Czesciej sie spotykac (oswajac ja z soba)
Pokazac ze jestes inny niz wszyscy
Lekko podbudowac jej poczucie wartosci (np komplementem)
PS : JEsli bys sie jej nie spodobal nie dala by ci numeru i nie umowila na randke .
Spokojnie powoli , nie spieszac sie a bedzei dobrze ...
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Kiedyś też "spotkałem się " z nieśmiałą dzieczyną ...szczerze?!! szkoda czasu..
Czemu zapytasz?! Bo i może nieśmialość jest seksi.. ale nie u 20latki,czy jak u mnie było 22latki..Szło mozolnie i nic powyżej KC nie było I MOWY TEŻ NIE BYŁO ŻEBY WIECEJ UJECHAĆ..
Nieśmiała,czy bardziej podatna na koleżanki,zaraz będzie ciocia dobra rada koleżanka ,bo ona wie jak postępować z facetami..Narazisz się,że ona TEGO NIE ZROBI,tamtego też...
Jasne.. można,wprowadzać kobiete do swojego świata,oswajać ją ze sobą i jeszcze WIELE WIELE pua stwierdzeń..po ludzku i z doświadczenia.. Stracisz duzo czasu,będziesz musiał wiele pracy w to włożyc żeby "włożyc"
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Nie spiesz się, bądź wyluzowany, ale przy tym spokojny, rozśmiesz ją czymś, wjeżdżaj częściej na ogólne, ale pomagające zbudować więź tematy (rodzeństwo, zwierzaki, dzieciństwo, itd). Najpierw sam opowiedz szczerze np "jak byłem mały lubiłem to i to" "miałem pieska, z którym się stało to i to i bardzo to przeżywałem", potem ona, zacznij wnikać głębiej w jej historie, pokaż, że się nią interesujesz, parę śmiesznych historyjek i powinna się otworzyć. O ile jest to "normalna" nieśmiałość, a tak naprawdę ma ochotę się z Tobą spotykać.
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Jedyne czego się boję w podchodzeniu powoli do dziewczyny to że wpadnę w ramę przyjaciela hmmm no ale faktycznie macie racje, inaczej tego nie da się rozegrać jeśli dziewczyna nie jest za bardzo doświadczona w relacjach damsko męskich.
W sumie to nawet fajne że mi przypadnie zadanie w oswajaniu jej, może dzięki mnie stanie się bardziej otwarta na ludzi, wprowadzę ją do swojego świata.
lubiącycicze dzięki za odpowiedz. Wiem że uwodzenie dziewczyny która jest bardzo nieśmiała to trudna sprawa, ale dam jej szanse. Ma coś w sobie co mnie przyciąga.
Nic nie tracę umawiając się z nia, ważne jest tylko abyśmy się razem dobrze bawili