Witam. Od pewnego czasu o moim nazwisku jest po prostu głośno, bębnią i bębnią.. od czasu kiedy zacząłem bawić się w pua. Ogólnie rzecz biorąc moje nazwisko, gdy jest usłyszane to sa tego typu komentarze: za bardzo pewny siebie, wykorzystuje, zabawi się i następna, ogólnie podrywacz, i tez jest coś takiego, ze ludzie myślą, ze każda dziewczyna w pewnym stopniu, oby w miarę ładnie wyglądała, zakręci się w naszym towarzystwie, wystarczy, ze zamienie z nią dwa słowa, już kazdy trąbi że ją plażowałem. Ogólnie mam już tego dość, dodam jeszcze, że zawsze, ale to zawsze patrzę od razu każdej kobiecie w oczy, nie ważne czy widzę ją z dosyć daleka czy bliska, skupiam się na prawym oku, patrząc z lekkim uśmiechem, że tak powiem obcinam tą osobę i słyszałem również, że przez to spojrzenie, ogólną mowę ciała, jestem za taką osobę uwazany i nie jest czasami ważne czy znam tą osobę czy nie, ale zawsze tak patrzę, weszło mi to w nawyk, moze nie powinienem inicjowac kontaktu wzrokowego od razu, patrzeć na usta? słyszałem również, że przez te spojrzenia od razu wiadomo kim jestem, że to jednak wszystko się sprawdza, te ramy kobieciarza o mnie. Myślałem o związku na pewien czas, żeby to ucichło, ze może jednak potrafię być z jedną, bo samo nie spotykanie się z nikim nic nie da, bo wystarczy, ze zrobię to za jakiś czas, lub nie robiąc tego i tak będę tą samą osobą w ich oczach, w oczach płci pięknej, czyli kobiet. Dodam, ze mieszkam w dosyć małym mieście 40tys, a tutaj wszyscy wszystkich znają. Dzięki z góry, proszę o rady 
Problem jest również w tym, że czasami trudne jest poderwanie dziewczyny, która w pewnym stopniu mi się podoba, słyszała o mnie nie wiadomo ile i czasami na wejściu nie chce po prostu ze mną rozmawiać, powinienem zbudowąc komfort, wyższej wartości nawet nie próbuję, bo już ją mam wyrobioną przez ludzi, to jest również moim problemem, czasami nawet nie zdążę wdać się w rozmowę
Miesiąc po trafieniu na stronę, z każdą imprezą wyrywałem jedną dziewczynę, po 2 imprezach jednej na drugą zaczęli na mnie wołać Alvaro, podrywacz. Czy dziewczynom to przeszkadzało? nie, a wiesz dlaczego? Bo i mnie to nie obchodziło co oni sobie tam mówią. To tylko z zazdrości
P.S.
Moje miasto jest jeszcze mniejsze, bo ma 25 tyś TUTAJ to się każdy zna
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
A może po prostu beke z Ciebie cisną że niby taki PUA a żadnej dziewczyny nie ma? Tak bywa z kolesiami, którzy nie widzą cienkiej granicy jaką jest PRZESADNA PEWNOŚĆ SIEBIE.
U Ciebie właśnie to zjawisko występuje. Ja też nie chciał bym się zadawać z osobą, która myśli, że jest od wszystkich lepsza. W dupie bym ją miał. I tak samo w dupie będą Cię miały mądre dziewczyny.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Na złe oko patrzysz. Jej lewe, a nie prawe.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Lubię Twoje blogi, ale nie popadajmy w skrajności..
Hahaha
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jej lewe łączy się z prawą półkulą.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wiem ! Taką ramę masz przez źle oko :/
Taka szufladka jest zajebista, można ją wykorzystać na wiele sposobów:
-Kobiety uwielbiają być adorowane, przez to skacze im pewność siebie.
Gdy chcesz poderwać dziewczynę, zawsze zaczynaj rozmowę z jej koleżanką, baw się itd, ale bez typowego uwodzenia. Następuje wtedy reakcja łańcuchowa, która ma w skutkach to że swój target jest zazdrosny. Wtedy wkraczasz do akcji!
-Poprostu, jak mówi Ci że wie po co podchodzisz, to mów: owszem, chce Cię uwieść, bo tak zajebiście mi się spodobałaś że niczego innego nie pragnę. - tu zresztą masz sam pole do popisu

Dodam jeszcze że wielokrotnie tego używałem i częściej się sprawdzało niż nie
+z tej ramki się łatwo nie wyrwiesz, a nawet jak przestaniesz na jakiś czas plażować to kij to da Ty nasz PODRYWACZU
Adorowane? Jakoś mi nie pasuje. Może bardziej chodzi o czucie się kobietą - wyjątkową.
Mały eksperyment.
Podejdź do setu i powiedz nieprzeciętny komplement do jednej laski, obserwuj dziewczynę i jej koleżanki.
Zrób to samo i powiedz komplement/coś miłego do każdej po kolei.
Wnioski będą już po pierwszym podejściu.
Wiem jaki będzie rezultat

a słowo adorowanie zostało tu użyte nieprzypadkowo, bo tak jak już powiedziałem, kobiety uwielbiają być adorowane, a gdy widzą że ktoś interesuje się jej koleżanką, a nie nią są oburzone, ale trzymają to w sobie
zdaję mi się też, że muszę nad sobą pracować, nad tą pewnością siebie, być bardziej wesołą osobą, z dobrymi kontaktami z każdym, a z tym patrzeniem się to w końcu jak jest? W lewe oko powinno się patrzeć, kiedy prawa półkula mózgu odpowiada za umysł i emocje tak? I jeszcze jedno pytanie, używać te spojrzenie na każdej dziewczynie? nawet na tej w której chcę zbudować zazdrość? czy tylko tą którą chcę splażować? Też chodzi mi o rozmowę na przykład z kolezanką, to gdzie mam się patrzęc jej na usta, czoło
?
Pamiętaj, że jeśli czegoś chcesz, jeśli zaczniesz odnosić sukcesy... Zawsze znajdzie się grupa ludzi która będzie chciała Cię zniżyć do swojego poziomu. Grupa sfrustrowanych "romantyko-ciaptaków" jest tą najgorszą grupą, więc musisz być silny, mieć wyjebane.
Powodzenia ziomek
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.