Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Radzenie sobie z trudnym gościem w klasie

26 posts / 0 new
Ostatni
początkujący97
Nieobecny
kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 18
Miejscowość: za górami za lasami

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 0
Radzenie sobie z trudnym gościem w klasie

gbsf trgrefhrehf uherfuherhf tht gjrrg kjk kji iko lolp www rrr ccc kkk iii mmm qqq eee yyy uuu iii ooo ppp nnn bbb ccc mmm aaa ggg hhh jjj kk lll mmm bbb vvv ccc xxxzz bbb ddd gg hhh jj kkk lll ppp qqq ddd ggg jjj kkk llkjyhg

Sion
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 1

Totalna ignorancja wystarczy, przy kolejnych "pojazdach" z usmiechem szyderczym odejdz od typa- po czasie sie koles znudzi i przestanie Wink

Lis
Portret użytkownika Lis
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Romanki

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 3

Postaraj się ironicznie odpowiadać, np. " Tak, masz rację " " Ty zawsze masz rację" , jeśli zacznie przeginać powiedz mu na stronie, że już przestało Cie to bawić. Tylko w ostateczności posunąłbym się do bójki, uwierz nie warto. Powodzenia i pozdrawiam Smile

Hazelek
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Chorzów

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 58

Lis ma rację Smile Czy taki frajer, który Cię wyzywa jest warty, abyś zaprzątał sobie nim głowę? Ogólnie dla mnie obrażanie innych, dlatego że są z innego klubu jest czymś chorym. Przecież każdy mógł się urodzić, wychować w innym mieście i z takiego powodu mieć przejebane?. My na to nie mamy wpływu. Olej tego szczyla i nie wdawaj się w nim w zbędną dyskusję. Ten koleś to jest jeszcze siusiumajtek. Smile Ja rok temu "wytropiłem" kolesia, który mnie obrażał i mu skopałem dupę. Co mi to dało? NIC. Dzisiaj kolo wyzywa mnie tylko, gdy jest ze swoją 5 osobową ekipą albo ostatnio, gdy sobie słuchałem muzy na słuchawkach, tak powiedział po cichu "co za ciul" w moją stronę, abym nie słyszał, a ja mam na to wyjebane, bo przeczytałem blog TYABA, przemyślałem sobie to i dojrzałem Smile Polecam gorąco blog" DO OSÓB, KTÓRE CZĘSTO UŻYWAJĄ PIĘŚCI ZAMIAST MÓZGU"

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Przerzuć się na ŁKS hehe

Dam Ci do myślenia

Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117

Wpierdol mu. Banda hipokrytow z was. 'szkoda na niego czasu', 'nie warto sie przejmowac' itp itd. A co tu robicie? Gownoburza z powodu jakiegos goscia i tracenie czasu na niego i szukanie sposobu jak by tu go ominac. Jeden wpierdol i po problemie, czasem tak trzeba

Lis
Portret użytkownika Lis
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Romanki

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 3

Nawet jak by mu wpierdolił, koleś może przyjść potem z kolegami i facet będzie miał dopiero problem. Znam takich cwaniaczków co tylko z kolegami są mocni, niech najpierw obczai go i zobaczy, czy na prawdę taki z niego kozak,czy tylko udaje. Gorzej jak się na niego rzuci i dostanie, wtedy też już będzie miał przejebane.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Kiedyś w podstawówce to jeszcze 8 klasa była na ostatni rok przepisał się do mnie pewien Tomek. Kozaki z klasy zaczęły mu dokuczać, szczególnie taki jeden wirażka osiedlowy, który był mocny w grupie a sam to pizda. Tomasz po szkole nie wytrzymał i mu zajebał aż się nogami nakrył. Od tamtej pory reszta kozaków zbastowała bo wiedziała co ich czeka. Wirażka nie zbastował, przyszedł na drugi dzień z kolegami starszymi z zawodówki i Tomasz dostał, ale czy się poddał? nie na drugi dzień po szkole dorwał znów wirażkę i mu wpierdolił jeszcze mocniej nie zważając na to, że wirażka na drugi dzien znów może przyjsc z kolegami. Jednak nie przyszedł.....przestraszył się.Od tamtej pory Tomasz miał spokój.

W młodym wieku niestety liczy się kult siły....

Dam Ci do myślenia

stallion
Portret użytkownika stallion
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: I tak nie znajdziesz :)

Dołączył: 2013-10-01
Punkty pomocy: 140

Ja to do dziś załuje, ze tak nie zrobiłem za czasow podstawowki i gimbazy bo było pare sytuacji, nawet teraz mam czasami komuś chec przyjebać za tamte czasy ...

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Za to w podstawówce to ja byłem takim 'wirażką'. Tylko z kolegami nie przychodziłem. Zasady były: nie bić młodszych od siebie i dziewczyn. Reszta - ogień Laughing out loud Jeden się w karierze szkolnej większy cwaniak ode mnie znalazł. Trafiła kosa na kamień Wink Należało mi się hehe.
Nie masz czego żałować. Sprawianie ludziom bólu i przyprawianie o urazy psychiczne to nie jest nic fajnego, ani coś, czym można się szczycić. Wybacz im to poczujesz się lepiej.

A teraz oaza spokoju i góra powagi.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117

Moja kobieta miala problem. Pojebana, terroryzujaca, sasiadke alkoholiczke. Problem trwal kilka lat, patologia, policja, szczegoly niewazne. Pierwsza awantura ktorej bylem swiadkiem - przejalem inicjatywe, opierdolilem sasiadke i jej faceta, dostalem kilka lisci ale nie dalem sie sprowokowac. Totalny spokoj, kazalem im wypierdalac do siebie. Grzecznie, bez rekoczynow. Przestraszyli sie, wrocili do domu, gesiego. Po 2 tygodniach znow awantura, spotkalem fagasa sasiadki, przez przypadek, na miescie... Powiedzialem tylko, ze nie chca mnie zdenerwowac. Z totalnym spokojem, opanowaniem, teraz sytuacja wyglada tak, ze jak sasiadka sie upije to zlozeczy na mnie, ze ja 'gowniarz bedzie straszyc i na policje zadzwoni' krzyczy sobie z domu, nie wychodzac, nie awanturujac sie. Facet musi byc facetem i czasem konfrontacja jest nieunikniona. Jaja ma sie w roznych dziedzinach zycia

entliczek
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-03-21
Punkty pomocy: 88

Razor
Portret użytkownika Razor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: München

Dołączył: 2012-01-01
Punkty pomocy: 27

Takie unikanie zaczepek olewanie to może dobre dla kogoś kto jest słabszy ale jak jesteś silniejszy to nie musisz od razu mu lamac wszystkich kosci ale sieknij mu jakiegoś soczystego plaskacza gdzieś w kiblu na osobności i powiedz ze cie wkurwia jego zachowanie i jeszcze cos będzie sie sadzil to mu dopierdolisz i tyle. Będziesz go unikal to jeszcze bardziej nabierze wiatru w zagle i niedlugo cie od chuji zacznie besztać.

Now
Portret użytkownika Now
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 240

Olewając i ignorując dajesz przyzwolenie na takie zachowania.
Jak to mówił Edelman "Nigdy nie daj się wepchnąć na beczke"
Nie dawaj się poniżać.
Frajerów trzeba temperować, bo sie rozpanoszy i będzie coraz więcej sobie pozwalał.

Tacy ludzie potrzebują uznania za swoją "silę".
Jak będziesz ignorował, to jemu się to nie znudzi, tylko będzie robił tego jeszcze więcej.

Zrób z nim to samo co on z Tobą, to się oduczy.

Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Hehe, kiedyś miałem podobnie - za czasów podstawówki, miałem ogromny problem z jednym gościem i tak jak wyżej piszą - olewałem go. Efekt był taki, że gość nie przestawał, a ja wpadałem w kompleksy. Teraz gdy go czasem widuje, to raczej On przede mną ucieka, ale to szczegół (trochę się zmieniło).

W każdym bądź razie w gimnazjum również panował kult siły i ponownie Miszczu jako szara cicha myszka został kozłem ofiarnym pewnego typa. Jako, że niezbyt mi się to podobało i wyciągnąłem wnioski z podstawówki, były wojny słowne. Ale wiecie jak to jest gadać z debilem. Pewnego razu gość przesadził, nie pamiętam dokładnie, ale chyba przegrzebał mi plecak i zeżarł mi kanapki. Efekt tego był taki, że jak wyszedł z klasy, to pieprznąłem nim o ścianę i poszedłem dalej jak gdyby nigdy nic. Gość się nie mógł pozbierać przez kilka minut Wink

Wniosek jest taki, ze "cicha woda brzegi rwie" i nie mów, kolego, że pada jak na Ciebie plują.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Gościu uważa, że to takie żarciki. To mu powiedz, że dla Ciebie to nie są żarciki. Najlepiej na osobności. Tylko 'powiedz' w sensie powiedz, a nie bij. Jak zacznie pajacować to się zapytaj poważnie 'dlaczego mnie obrażasz?'. Nie wiem czy to zadziała, ale u mnie skutkuje Smile Ja muszę temperować swoich starych znajomych, bo wcześniej za dużo im pozwalałem ze względu na zażyłość (sic!) i teraz trzeba prostować. Bądź co bądź efekty są. Zresztą jak będziesz miał solidną ramę to tu już nie chodzi o jakieś zagrywki, tylko po prostu będziesz sobą i będziesz ogarniał takie rzeczy.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

początkujący97
Nieobecny
kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 18
Miejscowość: za górami za lasami

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 0

Ogólnie na sam początek to co powiedział Rafał czyli powiedzieć żę to nie jest dla mnie zabawne więc o chuj ci właściwie chodzi potem można mu pogrozić i na końcu solo
A tak reasumując uważam że najlepszym rozwiązeniem będzie wpierdol bądź w szkole jakieś odepchnięcie i pogrożenie to jest jedyne sensowne
rozwiązanie wiem jak takie obelgi działają na moje psychikę cały czas to gdzieś siedzi gdy wracam do domu wkurwienie sięga zenitu
ja sobie nerwów nie mam zamiaru psuć przechodziłem podobną sytuację w gimnazjum z innymi epitetami i żałuję ze nie wyjebałem typowi tylko ignorowałem więc teraz mam na to szansę
Po prostu bym sobie w brodę pluł za parę lat żę jakaś parcha mnie beształa z błotem.W pełni zgadzam się z Razorem i Now jak dasz sobie wejść na łęp to cię zdepcze ta toksyna jak to mówią proste rozwiązania są
najlepsze czyli kult siły bo gdyby ktoś w pracy mnie beształ to mógłbym wtedy odbijać ale w tym wieku to jedyne rozwiązanie bo taki agent czuje się zajebisty jak może besztać i nie jest atakowany

Danthe
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-22
Punkty pomocy: 16

co jest ostatnio z tym? Juz 3ci bodajze temat o tym samym...(pomijam milJon tematow "co zrobic zeby wrocila")

Ludzie ogarnijcie sie. Szkola srednia (czy gimbaza) to inna kwestia anizeli czas studiow etc. Zarowno pod wzgledem uzerania sie z takimi typami jak rowniez inne sprawy z laskami. W tym wieku (srednia szkola) nie liczy sie tak bardzo jak kolesia zgasisz, bo jesli jest tępy to i tak nic sobie z tego nie zrobi. Liczy sie szacunek...a jesli go nie masz na poczatku to musisz go wywalczyc sila. Inaczej niz charakterem nie rozwiazesz tej sprawy. Pod pojeciem "charakter" rozumiem zarowno sile woli, silna psychike, szacunek do siebie samego jak i czasami zwykly, NIEUNIKNIONY* wpierdol. Jak ktos do ciebie fuczy, patrz mu w oczy, ani na chwile nie spuszczaj wzroku (odstrasza cwaniaczkow, prowokuje zadziorniejszych), przytakuj ironicznie ale jesli bedzie trzeba to przyjeb sie do niego...sory ale inaczej tego nie zakonczysz. Inna kwestia gdy masz 20-22+ lat (i nie obracasz sie w towarzystwie blokowo-lawkowej partii piwnej). Wtedy wystarczy glowa sprowadzac cwaniaczkow do parteru.

*Nieunikniony - mam na mysli taki, ktory sie nalezy gdy ktos przekroczy pewna granice. Do poki tego nie zrobi po prostu zachowuj sie stanowczo.

Skoro tutaj na forum piszesz o tej sprawie wnioskuje ze powoduje to w pewnym sensie strach (swoja droga bardzo dobrze - strach dobrze przekierunkowany potrafi zdzialac cuda). Przeanalizuj czego sie boisz i jak to odbic na Twoja korzysc (boisz sie ze go pobijesz zostaniesz wywalony? - Masz zapewne lepsza opinie u nauczycieli niz on (zazwyczaj cwaniaczki nie maja dobrej). Jesli poskarży sie polegaj na opinii. Zostales zaatakowany, sam nie wiesz jak to sie stalo bo przesladowal cie od misisaca/roku/lat i uderzyl Cie i nie wiesz co sie stalo. Tak jak pisalem do pewnego wieku (on) sila do pewnego wieku (nauczyciele) glowa.)

I jeszcze jedno - nie pisze tego bo takie mam widzi mi sie...mialem podobna sytuacje w szkole. Stracilem szacunek po tym jak w solowce sie poddalem (do tej pory zachodze w glowe czemu sie poddalem siedzac na kolesiu). I od tego momentu sie zaczelo. Odbijanie tekstow NIC NIE DAJE w tym wieku. Wpierdzielilem dzien po dniu 2 z 3ch najwiekszych cwaniakow w klasie (3ci na szczescie sie przestraszyl). To wyciagnelo mnie z pozycji klasowego gowna. Pozniej zaprzyjaznilem sie ze spokojnym (do czasu) byczkiem.

I na koniec...rozwijaj sie ! nie tylko intelektualnie ale tez fizycznie (nie chodzi mi o silke). Zapisz sie na jakies sztuki/sporty walki...takie ktore naucza Cie tez pokory, zebys nie latal i sam nie zaczepial (heh, cwaniaczki po 3ch miesiacach MMA sa swietni!). Tu moglbym sie spooro rozpisywac, ale powtorze tylko...ROZWIJAJ SIE.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

No nie do końca się zgadzam z Tobą Rafale. Nie bierzesz pod uwagę tego, że Ty jesteś rocznik 89, a on rocznik 97. To co u Ciebie działa, niekoniecznie zadziała u niego. Przecież on co dopiero z gimnazjum wyszedł.

To jest tak, że autor tematu popełnił podstawowy błąd. Dał wcześniej sobą pomiatać. To nie wzięło się tak o z powietrza. Podejrzewam, że ten wielki ŁKS-iak badał teren i krok po kroku wchodził mu na głowę. Wcześniej pewnie zaczynało się od drobnych podjazdów, a kończy się na żydach. Za niedługo mogą zacząć się lekkie rękoczyny typu kop w dupę, a skończą się liściami na dzień dobry jak autor będzie wchodził do szkoły. Jeśli ten ŁKS-ak od razu walił z grubej rury o żydach to po prostu czuje się mocny, czuje się pewny siebie i nie widzi w autorze jakiegokolwiek przeciwnika, bo jakby widział to na początku by badał teren, na ile może sobie pozwolić, a czy padał to nie wiem bo autor tematu tego nie opisał szczegółowo.

Wszystko jest związane z reakcją. Trzeba reagować od razu Bo jeśli się nie będzie reagować to ludzie będą wchodzić na głowę. Jest takie powiedzenie dasz palec, to upierdolą Ci rękę. Reakcja musi być odpowiednia do towarzystwa i sytuacji oraz miejsca. Jeśli pracujesz na budowie i Franek betoniarz zaczyna sobie za dużo pozwalać to nie odpowiadasz mu tak jakbyś pracował w jakimś corpo czy kancelarii, tak samo jak pracujesz i otaczasz się ludzi o wysokim statusie to konflikty nie rozwiązujesz tak jak na budowie. Bo śmieszne by było jakbyś do betoniarza, który wyzywa Cię od chujów i pedałów bo za mało na łopatę bierzesz, odzywał się w stylu ''Przepraszam, nie życzę sobie, abyś mi ubliżał'', bo by Ci powiedział " weź bo ci jebne", a koledzy inni by zabili Cię śmiechem. Po prostu byś nie pasował do tego towarzystwa, a kto nie pasuje, kto się wyróżnia to jest gnojony przez wszystkich. Na betoniarza raczej Twoje słowa by nie zadziałały. Prędzej by zadziałało zwykłe "Zamknij Pizdę", którego namiętnie używałem jak za mało na łopatę nabierałem pracując na drogach i co skutkowało. Z kolei teraz w tym miejscu gdzie pracuję odezwał się tak do koleżanki pewnie bym wyleciał z roboty. Na nią "zamknij pizdę" by nie podziałało i jeszcze wszystkich wokoło bym uraził i każdy byłby oburzony.

Nie namawiam na rozwiązania siłowe, bo są one ostatecznością, ale nie oszukujmy się do niektórych ludzi, szczególnie w młodym wieku jakim jest autor tematu nie przemówią jakieś inne argumenty. Autor mógłby pójść do dyrektora i nauczycielki i poskarżyć się na antysemityzm kolegi i tym samym zapewne rozpętał by aferę na całą szkołę i kto wie może TVN by nawet podłapał temat. Ale z pewnością byłby wytykany palcami i miał wielkie "F" na czole w szkole. Wdawanie się w utarczki słowne i odbijanie piłeczki też raczej na wiele się nie zda, bo autor widać chce to zakończyć, a nie oszukujmy się jak ktoś już komuś wszedł na głowę to tak łatwo nie zejdzie i trzeba nie raz mocnego pierdolnięcia. W każdym towarzystwie zawsze się znajdzie pajac i niezależnie od wieku, tylko inaczej trzeba rozwiązywać konflikty. Na pewno trzeba od razu reagować, bo potem po prostu sięgać trzeba po ostrzejsze środki. Gdyby autor tematu nie chodził z nim do klasy, to bym zaproponował mu olanie tematu no bo po co jakimś na jakiś plebs zwracać uwagę, ale jeśli autor tematu będzie przebywał z nim przez 8h przez cały tydzień przez kilka lat i to tolerował no to idzie zwariować.

Ja do podstawówki chodziłem do jednej z najgorszych klas. Była to zbierania z osiedla zasilana spadochroniarzami z wcześniejszych lat. Spadochroniarzy wiadomo nie dadzą do dobrej i szanowanej klasy tylko do najgorszej. I tak pamiętam wielu "grzecznych" chłopaków miało przejebane bo zawsze ktoś ich gnębił. A nie oszukujmy się gnębiły ich same cioty na jednego strzała. 3 chłopaków nie wytrzymało napięcia i wypisało się z klasy do innej, jeden zmienił szkołę byle tylko mieć spokój. Kozaki kogo nie zaczepiali? tych co sobie nie dali wejść na głowę, albo wiedzieli że po prostu nie dadzą im rady. Jak pisałem wyżej gdy dali Tomka do nas to też próbowali świeżakowi wejść na głowę. On na początku nie reagował, ale w końcu się postawił, bo nie wytrzymał jak mu jeden napluł w twarz przy wszystkich. Dorwał go po szkole i zlał jak pisałem. Inni przestali go zaczepiać już, a tamten wrócił z kolegami i Tomek musiał zaliczyć glebę, z tym że zrobił odwet i pokazał, że jednak ma jaja, że jednak się nie przestaraszył i co zaowocowało zdobyciem szacunku. Od tamtej pory miał spokój,a i mieli do niego respekt.

W życiu nie można stac jak pizda i dawać sobą pomiatać, trzeba reagować od razu jak ktoś przekracza granice. Tylko trzeba to robić z głową i adekwatnie do sytuacji. Autorowi radzę zapisać się na jakieś sztuki walki, wyjdzie mu to na zdowie, nabierze pewności siebie i zaproponować z czasem mu ustaweczkę widzew vs łks 1:! Wink. W wieku autora liczy się kult siły, nawet dziewczynom imponują bardziej tacy "niegrzeczni: chłopcy niż normalni, grzeczni ułożeni. Pamiętam za moich czasów największe powodzenie mieli goście co mieli kuratora he he:), teraz te dziewczyny to pewnie by nie chciały sie na nich wyszczeć, ale wtedy mieli swoje 5 miniut. No i w dorosłym życiu to też się sprawdza kobiety wolą niegrzecznych chłopców takich słodkich skurwieli, słodkich drani, co nie słuchają się, nie dadzą wodzić się za nos, mają własne zdanie, pociągnął za włosy i dadzą klapsa, od takiego typowego ułożonego, ciepłego, miłego faceta.

Dam Ci do myślenia

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

No Roswell, czekałem, aż kierowca autobusu zacznie bić brawo.

Osobiście od czasów 2 klasy gimbazjum nie musiałem na nikogo rękę podnosić i myślę, że wszystko da radę ogarnąć bez rękoczynów. Jeśli taki w gorącej wodzie kąpany gość jak ja dał rade bez bójek, to każdy może Smile

TYAB, zdaje sobie sprawę, że mój sposób może nie przynieść efektów. Dlatego dodałem magiczne 'Nie wiem czy to zadziała, ale u mnie skutkuje'. Smile Poza tym nie wiem co Wy macie z tym kultem siły. Chuj kogo obchodzi jak inni do tego podchodzą? Przemoc jest niewłaściwym rozwiązaniem i tłumaczenie się, jak inni na to patrzą jest dla mnie błazenadą. Piękny pierwszy krok ku wolności myśli i robienia tego co się chce. Chcesz go lać w ryj - lej, nie chcesz - nie lej. Tylko nie tłumacz tego 'bo inni'. Ja jak pisałem wcześniej, odradzam pierwszy scenariusz.

Widzę, że wiele osób nie może zdzierżyć tego, że kiedyś komuś nie dało w mordę. To prowadzi do kompleksów, strachu (w sumie to ze strachu wypływa) i obniżenia własnej wartości panowie. Jedynymi osobami, którym szkodzicie w tym momencie jesteście Wy sami.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

początkujący97
Nieobecny
kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 18
Miejscowość: za górami za lasami

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 0

TYAB tobie to powinni polać za tą wiedzę którą przekazujesz na tym portalu.Ale co do sytuacji gościu tak bardziej badał teren raz na jakiś czas powiedział żydzewiaku czy coś ale się rozkręcił odbijałem to ale mało agresywnie bo po prostu pomyślałęm sobie nowa szkoła nowi ludzie co ja będę tutaj na sam początek spinę robił znudzi się ale się myliłem.
Po prostu trzeba stanowczo innej opcji nie ma tak jak napisał Danthe a jak nie to rękoczyny wchodzą w grę.

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 520

Według mnie, docinki w tych czasach to nieodłączny element szkoły...
Póki nie dochodzi do rękoczynów wszystko jest ok.

Gdybyś widział co dzieje się u nas, nawet największy "alfa" dostaje ostre "pociski".
(Nie, nie chodzę do patologicznej szkoły)
Musisz mieć na to wyjebane, on ciśnie Tobie, Ty jemu i wszystko jest ok.

Zluzuj porty trochę bo im bardziej się spinasz tym dajesz mu większe powody do tego, żebyś był gnębiony.

Musisz być w porządku gościem, nie frajerem bo jeśli tylko tobie tak ciśnie to ma jakiś konkretny powód i myślę, że to nie chodzi o kibicowanie.

Odkąd pamiętam, to każdy każdego wyzywał ale tak dla żartów ja kiedyś też trochę się w końcu przejąłem, ale to głupota.

Przyjrzyj się sobie czy nie wieję od Ciebie "cipą". I nie chodzi mi tutaj o wygląd.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Jest jeszcze jedno wyjście. Idź na bazar i kup szalik ŁKS-u i daj mu po prostu. Powiedz, że to nietrafiony prezent od jakiegoś wujka z Popiertkowa i szkoda wyrzucać Ci szalik i niech mu dobrze służy. To będzie taki prezent.....może to mu zamknie mordę. Jak to nie pomoże to tylko wpierdol

Dam Ci do myślenia

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Jest jeszcze jedno wyjście. Idź na bazar i kup szalik ŁKS-u i daj mu po prostu. Powiedz, że to nietrafiony prezent od jakiegoś wujka z Popiertkowa i szkoda wyrzucać Ci szalik i niech mu dobrze służy. To będzie taki prezent.....może to mu zamknie mordę. Jak to nie pomoże to tylko wpierdol

Dam Ci do myślenia