Witajcie! Podrywaniem dziewczyn interesuję się już ok półtora roku, ale nie czułem potrzeby zakładania tu konta, aby o coś pytać lub się żalić. Dziś jednak postanowiłem to zrobić.
W tym roku poznałem mnóstwo dziewczyn, ale jedna z nich zafascynowała mnie na tyle, że nie miałem ochoty spotykać się z innymi.Było to pod koniec lipca. Podszedłem po prostu do niej i rozmawialiśmy, wziąłem numer i się umówiłem. Z początku miała opory i pytała ile dziewczyn podrywam ale potem okazała się naprawdę normalną dziewczyną, nie stosowała żadnych gierek, była sobą. Tylko, że jak powiedziała, nie jest ogarnięta w relacjach damsko-męskich, odrzuciła zaloty paru znajomych kolesi, a u mnie spodobało się jak do niej podeszłem.
Parę razy zarzucała mi, że się nie staram(3-4 dniowe przerwy, brak sms, nie chciałem fb) jednak to przez brak czasu i później to nadrobiłem. Bywałem też tajemniczy przez to, że miałem swoje problemy, z którymi nie chciałem się z nia dzielić
Z początku miała wątpliwości co do dalszego spotykania się, ale po jakimś czasie się ulotniły.Przełom przyszedł na początku września, kiedy na tydzień pojechała do Francji.2 dni wcześniej było zajebiście i myślałem, że to się utrzyma.Jednak po powrocie, gdy się spotkaliśmy była mniej chętna do dotyków i pocałunków(nie dzwoniłem do niej podczas wycieczki-mój błąd).2 dni później chciałem się spotkać-nie odpowiadała, więc 10 minut przed czasem napisałem że jestem na miejscu i może przyjść.Przyszła, ale czułem wtedy, że ją tracę.Przez następne dni nie odbierała telefonu, na sms odpisała, że nie ma czasu, a na propozycję paru minut spotkania napisała, że nic one nie zmienią i nie pasujemy do siebie.
Chciałem aby tekst nie wyszedł przesadnie długi, więc trochę pominąłem, ale mam nadzieję, że jest w miarę czytelny. Jeśli coś nie jest jasne - pytajcie! Nie jest to wpis o powrocie do byłej, bo nawet nie byliśmy razem( choć gdyby ktoś mi napisał jak ją odzyskać to było by super-nie mam na razie czasu i ochoty poznawać innych więc tego też nie radźcie)Mam tylko pytanie, gdzie dokładnie popełniłem błąd i czy dało się w którymś momencie naprawić? Uprzedzając pytania dziewczyna ma 18 lat ale okazała się ciekawsza i dojrzalsza niż panny 2-3 lata starsze ode mnie.
No moje pojawił się ktoś trzeci :s
Nie ma z jej strony żadnej inicjatywy? Nie ma.
Temat zamknięty.
Uśmiechaj sie.
Może problem w tym że niby byliście razem ale nie byliście, więc może olała sprawę bo myślała że się nią bawisz, nie wiem po co "sztuczna" tajemniczość i przerwy.
Możliwe że też kogoś tam poznała\ coś tam było, tego też chyba nie mozna wykluczyć
Najłatwiej sie spotkać i niech ci powie o co chodzi, w zależności od jakości jej odpowiedzi zobaczysz czy warto coś tu działać czy to raczej "wicher w głowie"
they hate us cause they ain't us
Gdyby była taka sytuacja ze niby sa razem, ale nie sa i tak myslala powiedziałby o tym, bo dziewczynie na ogol ktorej zalezy mowi takie rzeczy. Nic nie czuje do niego i nic z tego nie bedzie.
Tyle.
Uśmiechaj sie.
Powiem ci że Lekcja nr.5 mógł byś przeanalizować jeszcze raz...
A od siebie dodam że może daj sobie parę dni wolnego i pomysł powinien przyjść, po prostu za bardzo się zaangażowałeś w to wszystko (zauroczyłeś się) i w tym problem.
Pamiętaj że są inne kobiety
Hm... "napisała, że nic one nie zmienią i nie pasujemy do siebie". Takie gadki u kobiet wynikają raczej z tego, ze kogoś poznała i ten ktoś ją zauroczył. Ale może też być inna jakaś przyczyna, ale osobiście obstawiam jakiegoś Fabio. Jeżeli Ona nie chce dalej tego ciągnąć, to nic nie zdziałasz choćbyś robił pod siebie... Nic nie rób w stosunku do niej, jak brzmi stara gadka tego forum, zajmij się swoim życiem
. Porażka boli, ale nic nie zrobisz. Być może poźniej zapuka do Twoich drzwi ze łzami w oczach, z kopem na dupie od Fabio...
pozdr
Ulrich- ta tajemniczość nie była sztuczna, po prostu nie chciałem jej mówić od razu wszystkiego, chciałem poczekać bo ( o ironio) myślałem że to skróci naszą znajomość.
Spotkać się już nie można, bo telefonu nie odbiera. A w wymianie smsów na koniec napisała,że do siebie nie pasujemy i takie rozpamiętywanie jest zbędne.
Możliwe, że nie była doświadczona w randkowaniu a szczególnie przez kogoś związanego z pua. Przyznaję, że na początku byłem trochę "zbyt pua" ale prędko zauważyłem, że jest to szczera i uczciwa dziewczyna, która potrzebuje żeby komuś po prostu na niej zależało. Choć przyznaję, ciężko mi się było na nią przestawić.
KuLu, peepers - pewnie, że są inne, ale przed nią miałem tak, że otwierałem, spotykałem się a panny niczym mnie nie zafascynowały, ona tak. I racja nie mam zamiaru tego ciągnąć, lepiej skończyć z klasą. Wrócę do poznawania nowych, ale nie od razu, nic na siłe.
Chciałbym się tylko dowiedzieć czy dało się coś zrobić tydzień temu(zaraz po jej przyjeździe), czy może w środę jak się ostatni raz spotkaliśmy, albo czwartek-piątek jak esemesowaliśmy. Albo też jak przed wyjazdem odmówiłem, żebyśmy się zaprosili na fb :/ myślałem, że to nam przeszkodzi heh
pewnie zaszalała tam i może się z kimś całowała(lub coś więcej), może pod wpływem alkoholu i ten kac fizczny przeszedł, ale został moralny. w sumie nie byliście razem i może dlatego tak zrobiła, a jednak teraz ma wyrzuty sumienia. ona Ci się nie przyzna. musisz Ty konkretnie zapytać czy był tak ktoś trzeci, co było między nimi i wtedy jest szansa na wyjaśnienie tego i podjęcie przez Ciebie decyzji.
rydzykant
Nie jest to osoba, która pije czy też łatwo się całuje, wiec to odpada.
Jak mówiłem chciałbym się konkretnie spytać ale ona nie chce otrzymywać już ze mną kontaktu, więc pozostaje mi to uszanować
A mi się wydaje, że poprostu przemyslala ta relacje i stwierdzila, ze nie jestes w jej typie i nic z tego nie bedzie. Nie wwszystko co mowi kobieta to gra, czasami trzeba sluchac dokladnie co mowi. A skoro nie chce juz kontaktu to do niczego jej nie zmuszaj.
Jest jeszcze tzw "Przyjazne Trwanie". Kobieta jest tak skonstruowana, że ma prawo powiedzieć nie i próżno niekiedy dociekać przyczyny.
W takiej sytuacji, przechodzę zawsze na tryb "Przyjazne Trwanie". Życie jest pełne niespodzianek i z czasem, może pojawić się jakaś okazja do wznowienia relacji.
Nic nie mogłeś zrobić. Bo czasami jest tak że kobieta ogarnie sobie w główce wszystko już po fakcie i powie po prostu "Nie" ... Na to już nic nie poradzimy. Jeśli chcesz się dowiedzieć czemu tak wyszło, napisz do niej po jakimś czasie (miesiąc/dwa) i po prostu spytaj się co u niej. Na takie sytuację moim sposobem i radą jest czas i szczerość. mam nadzieję że Ci się uda.
Nie starales sie, olales ja wiec dala sobie spokoj, proste. Dziewczyny chca widziec ze facet jest nimi zainteresowany.