Tak z ciekawości spytam:
Czy jeżeli na etapie spotykania, gdy kobieta ma np. problem zdrowotny i ciężko jest jej się poruszać propozycja ''jeżeli będziesz potrzebowała pomocy, to możesz na mnie liczyć'' jest objawem:
a)uległości
b)bycia zbyt miłym
czy po prostu
c)bycia mężczyzną
.
Jak na to patrzycie?
Ja stawiam na odpowiedź c).
Uważam osobiście, że stwierdzenie stanowcze ''zawiozę cię, podwiozę, zrobię wszystko co chcesz, nie ma problemu'' lub ''powiedz kiedy to przyjadę, daj znać o której mam przyjechać'' można by przypiąć do odpowiedzi a) i b).
Pozdrawiam!
Kobietą nie jestem ale że nie mamy ich tutaj za wiele to się wypowiem. Widzę że masz 25 lat, w Twoim wieku może to być odpowiedź c. Ale w wieku moim lub podobnym 16-19 lat mogą sobie pomyśleć a lub b. Do pewnych rzeczy kobiety muszą dorosnąć. Uważam że Ty śmiało możesz coś takiego zaproponować - przecież naprawdę może leżeć chora i nie ma kto jej leków podrzucić. A taka "gówniara" w wieku 18 lat pomyśli " w dupie go mam, biega ciągle za mną, matka mi kupi te leki".
No właśnie to jest dla mnie dziwne. Chyba dziewczyna musi dojrzeć do tego, by docenić że może na kogoś liczyć i tyle. A nie patrzeć na to jako no uległość, zbytnie staranie się o nią. Powinna ładnie podziękować i z propozycji skorzystać w OSTATECZNOŚCI. Też inna sprawa gdy jest ciągle zasypywana takimi propozycjami, ale tacy kolesie to już desperaci wg mnie
To na kogo wyjdziesz nie zależy od od tego co zrobisz, ale JAK to zrobisz. Pomyśl o tym
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Moim zdaniem głupie pytanie. Jedna pomyśli tak a druga inaczej. Jeśli podobasz się kobiecie, łączą was bliższe relacje to jak najbardziej to będzie tylko plusowało. Jeśli jednak znacie się słabo i generalnie ona ma cię za mięczaka, misia pysia, popychadło to wtedy to będzie gwóźdź do trumny. Nie ma jednej prostej odpowiedzi, każda sytuacja jest inna a tu na forum nie jesteśmy w stanie nawet z opisu wywnioskować jaka jest twoja.
Już pędzi kobita!
Miło że tak mówisz. Jednakże brzmi to tak sztucznie jak dla mnie. Wiadomo, że jak ktoś mowi/pisze że jest chory/ma złamaną rękę to sie odpwoiada "daj znaj jakby cos". Z czasem jak jednak potrzebujemy tej pomocy to okazuje się, że nie ma do kogo się odezwać. Po pierwsze nie chcemy innych wciągać i obarczać kłopotem, po drugie duma nie pozwala a po trzecie ta osoba zapomina o tych słowach i brak jej czasu albo pieprzy o swoich radosciach zamiast zapytac jak zeszliśmy w gipsie z 10 pietra bez windy...
Duzo fajniej i dojrzalej jest do takiej osoby podjechać z herbatą czy czekoladą nawet na 5 minut. Tak prawdziwiej mi się wydaje jeśli to jakas powazna sprawa i ona nie może wychodzić z domku.
Uległość więc to nie jest, no bo jaka? Ty jeszcze NIC nie zrobiłeś, rzuciłeś jakieś słowka.
Bycie miłym. taa... To takie ogólne zwroty, żeby nie wyszło głupio i chamsko.
Bycie facetem wyjdzie jak coś ZROBISZ. i BĘDZIESZ.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Mialem taka sytuacje, ja 19 ona 22, borykala sie z powaznymi problemami zdrowotnymi, ja jej pomagalem jak moglem, widzielismy sie prawie codziennie,nagle obudzilem sie po ponad pol roku takiej bezinteresownej pomocy jako przyjaciel a ona szukala mezczyzny gdzie indziej...teraz jest sama i prosi o powrot obecnie nie mam na to ochoty...takze uwazajcie panowie, trzeba byc czujnym 24/7 , ja czujnosc stracilem i obudzilem sie w dupie
pozdro
bo w tym bezmiarze bezinteresownej pomocy zawsze trzeba znaleźć miejsce na chłodne piwko i seks!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sooo fucking TRUE
))
Wrzucacie dziewczyny w moim wieku do worka "nie dojrzałe do doceniania" - a ja wam powiem, że aktualnie jestem chora i gdyby któryś z chłopaków, aktualnie do mnie startujących, zaproponował że wpadnie do mnie żeby zobaczyć czy jeszcze żyję i czy przypadkiem czegoś nie potrzebuję to by zapunktował...
Myszko, myszko, dokąd mkniesz
Jestem mały nietoperz
Latam, chociaż nie mam piór
Jak spodeczek pośród chmur
A gdybyś była naprawdę chora - 40 stopni, antybiotyk, gile z nosa i kaszel na maksa to chciałabyś żeby jakiś sympatyczny adorator Cię widział taką spoconą w piżamie??
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Idę o zakład, że przy 40 stopniach gdzieś by miała adoratorów,nie wspominając o innych objawach
Przeziębienie to nie choroba