Cześć, chciałbym przybliżyć młodym jak i tym starszym użytkownika technike "Push&Pull". Polega to, (opisze na chłopski rozum).
Złapałeś rybkę, na haczyk. Przyciągasz ją, nagle puszczasz lekko żyłkę by mogła ona popłynąć i się troszkę zmęczyć, i znów przyciągasz. Aż w końcu wygrywasz złotą rybkę. Technika ta jest bardzo podobna. Przykład, siedzę z dziewczyną nad wodą, i mówię:
Ślicznie dziś wyglądasz, mógłbym się w Tobie zakochać.
Dziewczyna myśli: Łaał, jaki miły komplement, on jest słodki.
Do wypowiedzi dodajesz, zostańmy przyjaciółmi.
Dziewczyna myśli: O co mu chodzi.. Przecież przed chwilą powiedział ,że mógłby się zakochać..
Mowisz dalej, Na prawdę bardzo mi się podobasz.
Dziewczyna podekscytowana.. Nie wie co ma myśleć.
I znów mówisz, Jesteś dla mnie jak siostra.
Dziewczyna konkretnie nie wie już co ma myśleć.. Przybliżasz się do niej i całujesz.. To jest jeden z przykładów. Chciałbym by użytkownicy dopisali się poniżej jak oni korzystali z Push&Pull.
Nie zrozumiałeś.. ;> Mówimy tu o Push&Pull, podajemy przykłady tej techniki i mówimy jak z niej korzystać.
Przykład brany z internetu, Jesteś całkiem seksowna, chyba pozwolę ci zostać moją przyjaciółką.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
To co Ty mówisz to raczej negi dla ciot. Prawdziwy pusz end pull jest inny, a wygląda u mnie tak: jestes miły, bajerujesz, nagradzasz jak jest za co. Potem jestes nie miły opryskliwy, szczególnie jak robi się za słodko lub laska zasłużyła, trzeciego dnia milczysz, potem znów bajerka dwa dni i kontakt fizyczno-chemiczny by trzeciego dnia milczeć. Tak to wychodzi naturalniej.
Moja droga, asfaltowa
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Zasłyszane w jakimś filmie.

- Wiesz co najbardziej lubie w Tobie?
- Co?
- Siebie
Znam to w wersji: Dobra, dość o mnie, bo się rozgadałem, porozmawiajmy o Tobie. Jak bardzo Ci się podobam
Na jednym spotkaniu jestem mega czuły, namiętny, kochany tak jak opisał Anarky69 a na drugim nic wręcz jakbym unikał zbliżenia nawet jej nie dotykam... chyba że panna jest cały czas kochana i nie zasłużyła to nie stosuje tego pojebanej metody.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
A czy Push&Pull może być taki,że dziewczyna mówi jaka to ona nie jest,a my mówimy "No dobra starczy już o mnie,teraz pogadajmy o tobie
" ?
Cały ten temat nie jest o pusz end pullu, a bardziej o NEGOWANIU. P&P, a negowanie to jednak dwie różne dziedziny.
Push and Pull bardzo często wychodzi kobietom naturalnie, zobaczcie jak one to robią bo to jest prawdziwe mistrzostwo. Jednego dnia laska leży z Tobą na łóźku, całujecie się, dotykacie, jesteście tak nagrzani i czerwoni jak piec. Nie dochodzi do seksu bo np laska ma okres. Spotkanie się kończy. Wy już podjarani że jakby nie ten okres to już byście zamoczyli, kombinujecie i cieszycie się ze na nastepnym spotkaniu bedzie ruchanko. Nastepne spotkanie - laska nietykalska, zimna jak grób, wasza reakcja WTF?! o co kurwa chodzi?! ona: sprzedaje jakiś tekst typu "to idzie za szybko" "ja taka nie jestem!" "mam wyrzuty sumienia" "poznajmy sie lepiej". O co tu chodzi, wy nie zrobiliscie nic złego a jej stosunek do was zmienił się z lata na zimę. To jest prawdziwy P&P
Hue Hue Hue.. trochę jak takie robociki zaprogramowane: 1 dnia bądź miły i czuły, 2 pstryk, aktywujemy tryb zimnego chuja.
Moje p&p jeżeli to tak można ująć jest najbardziej zbliżone do tego co napisał anarky69 w poście na samej górze. Po prostu mam inne sprawy na głowie w ciągu dnia niż wypisywanie długich smsów, czy długie rozmowy na FB - czasem kilka zdań dosłownie, a tak to działam na spotkaniu. I nie robię tego "bo tak robi puas' tylko po prostu nie kręci mnie pisanie dużej ilości smsów. Jaki to efekt przynosi? Dziewczyna po kilku dniach jak się spotykamy zawsze jest stęskniona i spragniona i pod koniec spotkania nie chce mnie wypuszczać od siebie.
CZegoś takiego nie ma jak jest kontakt codziennie - codziennie kilkanaście/dziesiąt smsów, rozmowy tel, gadanie na FB - ja bym już nie wiedział o czym gadać na spotkaniu.
CZegoś takiego nie ma jak jest kontakt codziennie
ja bym już nie wiedział o czym gadać na spotkaniu.
DO KŁA DNIE
O to właśnie chodzi aby dziewczyna zatęskniła/sama szukała kontaktu i nie mogła się doczekać następnego spotkania. Każdemu by się przejadł ten sam zestaw jedzenia serwowany każdego dnia. Jakie to proste i logiczne
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s