Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Psychika dzicka, osoby po rozwodzie...

4 posts / 0 new
Ostatni
hd215
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-10-25
Punkty pomocy: 1
Psychika dzicka, osoby po rozwodzie...

Witam Wink

Mam do poruszania pewien temat... chodzi o ROZWÓD.

Nie wiem czy dodaje to do dobrego działu... jak coś to proszę o przeniesienie...

Zadaję sobie pytanie jak działa psychika dziecka / młodzieży po rozwodzie rodziców, lub też przed, ale żyjąc w sytuacji od 10 lat, w której rodzice nie żyją ze sobą dobrze, kłócą się...

Chodzi mi bardziej o psychikę dziewczyny, która jest w takiej sytuacji... Jej rodzice żyją właśnie w taki sposób... Ostatnio jednak jest jeszcze gorzej, bo jej matka usłyszała rozmowę ojca z kochanką... No ogólnie maras się robi na maxa, możliwe, że dojdzie do rozwodu, chociaż matka nie chce bo jej nic nie zostanie, całe życie nie pracowała... dom nie jest jej... itd.

Teraz tak.. Dziewczyna ta była w związku z pewnym facetem 2 lata, po roku zaczeli się kłócić, po 2 dali sobie spokój...

Ona teraz nie chce się z nikim wiązać bo (wg. mnie) zrani kolejnego faceta i spieprzy mu i siebie życie... Ma poprostu opory takie przez to, że od dziecka patrzyła jak jej rodzice postępują...

W związku z czym zadaje sobie pytanie... Jak jej wytłumaczyć, że ma błędne myślenie ?

A może nie ma ? Może to ja mam błędne myślenie i faktycznie po takiej sytuacji rodzinnej ciężko o związek ?

Dodam też, że moi rodzice tak samo są po rozwodzie... Trwało to 14 lat w moim domu... Od 3 lat mam spokój... Ona to ma chyba dopiero przed sobą...

Ja jakoś się ogarnąłem i uważam, że można stworzyć wspaniały związek po takich przeżyciach, a nawet dużo lepszy jeżeli oboje z partnerów mieli podobne doświadczenia... bo przecież świadomie nikt nie chce popełniać błędów swoich rodziców...

CO O TYM SĄDZICIE ?

los danielos
Nieobecny
Wiek: 9
Miejscowość: cyncynopol

Dołączył: 2012-08-12
Punkty pomocy: 98

Psychologiem nie jestem, ale najwięcej wzorców wynosimy z domu w wieku 4 lat. Wtedy dziecko najbardziej potrzebuje wzoru ojca i matki.

Czasem jest lepiej się rozwieść i będzie to z korzyścią dla wszystkich, niż szargać sobie nerwy przez lata.

To co tej dziewczyny to naprawdę ciężko to stwierdzić. Musisz zaufać swojej intuicji i sam sprawdzić czy laska ma spaczoną osobowość.

Dużo zależy od osoby. Jeśli jakiś człowiek od dziecka widział przemoc i jest to dla niego normą, ciężko będzie mu zmienić, ale mając zdolność autorefleksji i takie możliwości jak dziś - psycholog, wiedza w internecie i życzliwych ludzi wokół siebie można wyjść na prostą.

Wiem, że jeśli ojciec jest zbyt surowy dla swojego dziecka, to syn będąc dorosły potrafi być bardziej wyrozumiałym ojcem.

Moja matka była wychowywana przez swoją babcię i jakiś dużych komplikacji z tego powodu nie było. Wykonała kawał dobrej roboty, aby wychować takiego sku***a jak ja Wink

Arturekkk
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Stumilowy Las

Dołączył: 2012-11-05
Punkty pomocy: 100

U kobiet i facetów jest inaczej. Sam Jestem po rozwodzie i z bratem nas to zmobilizowało abyśmy nie popełnili błędów rodziców, a siostra to już inaczej sądzę że ona przez to może nawet sama sabotować związek "bo tak powinno być". Niestety zauważam że kobiety rzadko się zmieniają i gną jak ćmy do swoich instynktownych ruchów. Więc ona teraz tak będzie widzieć swój związek, bo relacje swoich rodziców to jest dla niej przykład, z niego czerpie inspiracje.

Spodziewaj się że będzie Cię porównywać albo i nawet patrzeć na Ciebie względem jej Ojca.

Wytłumaczyć się nie da, to jest kobieta nic na logikę, ale możesz się z nią poradzić prawdziwego eksperta (psychologa), a nie szamanów z forum.

hd215
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-10-25
Punkty pomocy: 1

ehhhh najgorsze jest to, że ja jej to uświadamiam, ze tak jest, że ma opory przez sytuacje w rodzinie, a ona twierdzi, że nie, że jest w stanie być w związku, bo przecież była wcześniej długo... tylko teraz nie chce, bo nie czuja takiej potrzeby... i też nic do mnie nie czuje... i że potrafi być w związku jakby chciała...

tu chyba bardziej jest coś ze mną, a nie z nią ... bo sam nie potrafię znaleźć sobie kobiety...