Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przypadkowy telefon jako starter?

11 posts / 0 new
Ostatni
roberrt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2018-06-25
Punkty pomocy: 3
Przypadkowy telefon jako starter?

Cześć.
Szukając ostatnio numeru telefonu do klienta, którego niestety omyłkowo nie zapisałem.. wertowałem rejestr połączeń i bilingi od operatora. Po wydzwonieniu na 3 przypadkowe numery(mniej więcej z okresu współpracy z klientem), przypadkowo wybrałem numer do byłej.. dziewczyny/koleżanki/znajomej, z którą to nie byłem w najlepszych kontaktach od 1,5miesiąca. Ale cholernie mi ta dziewczyna zaimponowała i się wyróżnia w moim mniemaniu na tle innych koleżanek z pracy czy z życia. Ale nie o tym temat. Zadzwoniłem, pod 2 numery - pomyłka a pod 3 cisza. Dostałem sms, że pomyliłem numer. Pytam więc z kim rozmawiam, bo mam ten numer w historii a szukam kontaktu do X(klienta). Dostałem odpowiedź, że na pewno ten numer kojarzę.. no i tym bardziej nie wiedziałem o kogo chodzi. Miałem wrażenie, że to ktoś z firmy robi sobie jaja na służbowym telefonie, więc pisze bardziej w te stronę. Dostałem jakiegoś smsa na zbycie typu: "serio? ogarnij sie". No i odpuściłem. W pracy się dowiedziałem, że nikt nie ma takiego numeru ani nie ma nigdzie zapisanego jako kontakt docelowy do klienta. No to wracam na bilingi, rejestr połączeń. I mam.. 3 miesiące wstecz z tym numerem po 30min 40min rozmów. Daty dobrze kojarzę no to już wiem kto to. Piszę po 3 dniach, że już wiem co za magik czaruje tym numerem. Dostałem jakąś szybką odpowiedź typu "brawo". Pytam zatem co słychać. I dostałem odpowiedź "wyzywałeś mnie, więć myślę, że nie powinniśmy rozmawiać". Odpisałem po paru dniach, że zachowałem się wtedy jak idiota i przepraszam. I na tym stanęło.

Co gorsza, dzisiaj mi się ta dziewczyna śniła.. w takiej scenerii, że jak rano się obudziłem to nie wiedziałem czy właśnie nie zasnąłem. Sen jak na jawie.

Czy takie sytuacje da się odwrócić, albo czy ktoś z was przechodził taką sytuację?
Nie będę jej w kółko przepraszał, bo to idiotyczne. Wiem, że za bardzo popłynąłem jak ją tak "zbeształem" ale to było prawie 2msc temu.. Kupiłem jej nawet od razu wtedy kwiaty na "dzień kobiet", bo uważałem, że na walentynki to głupie. Jeszcze ich nie dostała także.. zdziwi się na pewno informacją zawartą w bileciku.

Pytanie czy to olać czy spróbować coś jeszcze tutaj ugrać?

Bojack
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małe miasto

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 227

Laska ma Ciebie totalnie w dupie, a Ty chcesz to odmienić kwiatami? Po tym jak dwa miesiące ze sobą nie rozmawialiście? Teraz nie dość, że ma Cię gdzieś to będzie Cię miała za idiotę. Weź odwołaj te kwiaty i daj sobie spokój, nie kompromituj się więcej

Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy

roberrt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2018-06-25
Punkty pomocy: 3

Ja już jej te kwiaty zamówiłem 2 miesiące temu, krótko po tym jak się pogryźliśmy przez telefon. 8 marca jakoś mi tak wpadł w oko, że zamówiłem na ten dzień.

Długo nie gadaliśmy, z 1,5 miesiąca.. I nagle tak przypadkowo do niej wydzwoniłem. Życie mi na każdym kroku o niej przypomina

Bojack
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małe miasto

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 227

Życie Tobie przypomina? Jestem w stanie sobie wyobrazić jak wybierasz ten numer pełen nadziei, że ona odbierze i ucieszy się na Twój głos, a przecież Ty masz wymówkę, że to niby przypadek. Dostanie te kwiaty i myślisz co, przybiegnie Tobie podziękować? Będziesz siedzieć w ten dzień kobiet z telefonem w dłoni i czekać na telefon od niej, a jak już stwierdzisz, że pewnie kwiatki wyjebała do kosza to będziesz pisać z wyjaśnieniami, że zamówiłeś je w styczniu? Nie wiem co to za dziewuszka i w jakich relacjach z nią byłeś. Mnie dziewczyna, która wydawała się być moim pierdolonym ideałem zostawiła po 3 latach, przesiadając się przy tym z kutasa na kutasa w pełnym biegu. Zgadnij co, nie wyszło im, wiesz co było dalej? Tak, dzwoniła do mnie zapłakana i pisała, że miałem rację. Wiesz co zrobiłem? To co musiałem, choć serduszko nadal grało miłosne melodie. Złap się za jaja i mnie nie denerwuj, odwołaj te kwiaty i daj sobie spokój, a jeśli już musisz ją przeprosić i spróbować żeby się przekonać, że to zły pomysł, to na pewno nie w taki frajerski i pełen wymówek sposób.

Cześć Helenka, przemyślałem to co zrobiłem, nie chciałbym żebyś tak mnie zapamiętała, jako chama i idiotę, spotkajmy się na chwilę i wyjaśnijmy to sobie. Nie lubię zostawiać za sobą smrodu, staram się pracować nad sobą i to dla mnie istotne aby się z Tobą spotkać i porozmawiać o tym co zrobiłem źle, żeby więcej tak nie robić i żebyśmy mogli uśmiechać się do siebie kiedy przypadkiem gdzieś na siebie wpadniemy, zamiast odwracać wzrok i boczyć się na siebie.

Coś takiego mi wpadło do głowy, ale... uważam, że to nie jest dobry pomysł.

Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy

roberrt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2018-06-25
Punkty pomocy: 3

Życie mi przypomina, bo poznałem dziewczynę o idetnycznym imieniu i nazwisku jak ona. Później zostałem ojcem chrzestnym to też imię dziewczynki takie samo jak ona, nowa dziewczyna się przyjęła do pracy też z tym samym imieniem co ona Smile.

Nie, Ja tymi kwiatami nie chcę nic wskórać, nawet nie będę czekał na sms od niej, bo po co. Zamysł był taki, żeby wywołać uśmiech na jej twarzy, i żeby pomyślała o mnie trochę cieplej niż poprzednio. Już tam chuj w to, czy będzie odbierać te kwiaty ona czy jej nowy chłopak czy matka albo brat. Chuj też w te pieniądze, mogłem jej zamówić 100róż, 1000, nawet kupić nowego passata. Zrobiłem to dla siebie, bo czułem się mega źle ze sobą, że ją tak negatywnie potraktowałem.

Temat raczej jest po to, czy ktoś takie coś przechodził i czy ma to jakieś pozytywne zakończenie?

Bo sory, ale jak nie dostaje odpowiedzi na sms czy mam odpisywać co 2-3dni to mi się totalnie nie chce tego ciągnąć.

Ale czasami jak kończę pracę, siedzę w biurze i przeglądam tel. to się pojawiają myśli, żeby coś do niej napisać..

Nie wiem, niby mam dużo koleżanek ale żadna mnie nie kręci tak jak ona.

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

Powiem Ci tak.. albo spierdolisz to do końca. Albo będziesz podsycał dalej tą sukę zwaną nadzieją, że za jakiś tam czas szala losu się odwróci i po tych kwiatach 8 marca czy na wielkanoc czy w jej urodziny ona napisze do Ciebie, że ma ubrane czerwone gatki i na Ciebie czeka tam gdzie zwykle..

No bo sory ale:
a) nie poderwiesz jej, jak już to będzie to z 3 razy trudniejsze i dłuższe niż świeży temat
b) nie zbajerujesz jej przez telefon, bo nie ciągnie jej do rozmowy z Tobą
c) w zasadzie musisz się wysilić, żeby cokolwiek zrobić

Jeśli masz choć trochę oleju w głowie zrozumiesz, że:
1) strata czasu na myślenie o tym co ona zrobi
2) strata pieniędzy na myślenie o tym jak zareaguje, gdy coś dla niej zrobisz..
3) strata życia i poznawania nowych kobiet kręcąc się w okół takiego tematu

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

"Nie wiem, niby mam dużo koleżanek ale żadna mnie nie kręci tak jak ona."

A ja obstawiam, że obecnie nie masz żadnej innej opcji, dlatego się napaliłeś tak mocno na laskę, która ma Ciebie totalnie w dupie. Ogarnij się i daj jej spokój Smile

roberrt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2018-06-25
Punkty pomocy: 3

Zależy co masz na myśli. W pracy otaczają mnie same kobiety, jedna ~35 ma niesamowitą stylówke, cholernie mnie kręci jej wygląd, spotykam się regularnie ze znajomą z siłowni 30+ w ramach relacji f&f. Co trening bajeruje inną dziewczynę z recepcji.. Jedna to ma tak mokro w gatkach, że co chwilę pyta kiedy ją odwiozę do domu. Ogólnie nie mam problemu z tym tematem. Jestem raczej luźno nastawiony, od jednej dziewczyny się dowiedziałem, że nigdy nie poznała kogoś tak otwartego jak ja.. Ale zazwyczaj te dziewczyny są ode mnie starsze, rzadko kiedy zdarzy się jakaś moim wieku.

Ale jeśli miałbym iść na randkę, kawę czy rybkę nad morzem to faktycznie jest to moja jedyna sensowna opcja, wedle mojego spojrzenia.

Niby chodzę na kawę z tą koleżanka f&f ale jak ktoś w czymś takim nie był to nie wie jak to smakuje Tongue. Seks fajny, spotkania fajne ale brakuje.. Tego co to napędza czyli jakiegoś uczucia czy miłości.

Krótko mówiąc nie widzicie sensu na tą relacje? Czy odbudowę relacji?

Bojack
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małe miasto

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 227

Według mnie szanse są niewielkie, prawie zerowe, ale jeśli musisz to spróbuj, tylko z głową, kwiaty bym odwołał, ale jak uważasz. Ja kiedyś też wszedłem w relacje z laską która musiała mnie dogłębnie poznać żeby się zdecydować, wiązało się z tym mnóstwo nerwów, kłamatw (z jej strony) i na końcu historia zatoczyła koło.

Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

Rozkładając to na czynniki pierwsze to jest tak:

- w zasadzie co Cię w niej kręci poza wyglądem, skoro ma do Ciebie taki "nijaki" stosunek, że właściwie to wręcz nim odpycha niż przyciąga?
- odjebałeś lipę, przeprosiłeś, kupiłeś kwiaty.. męskie czy cipowate? zależy jaki jest podkład, jak jest śliski to nawet kurier idąc z kwiatami się wyjebie na tym lodzie..
- spotykasz się z innymi kobietami ale zakładasz temat o jakimś tam klopsiku z mikrofali z poprzedniego roku?
- jasno daje ci do zrozumienia, że nie chce ale ty uważasz, że kłamie? "nie powinniśmy rozmawiać" raczej brzmi jak grzeczne "po co ty do mnie nadal piszesz?"
- ma coś czego nie mają inne dziewczyny? nie wiem.. prawo jazdy na traktor? co ją wyróżnia na tle innych?

Powiem Ci tak. 10% do 90%. Że się nie uda cokolwiek tutaj zrobić. Jednak właśnie w tym bym wypatrywał szansę. Bo jeśli masz podejście, że się nie uda to trudno to się w tym nie zatracisz, a jak rzucisz wszystko na jedną kartę i będziesz naciskał to sam się utopisz we własnym gównie, co gorsza.. zachłyśniesz się nim albo stanie ci w gardle.. raczej byś nie chciał, żeby Twoja przyszła wybranka ci powiedziała, że jebie Ci z paszczy gównem?

Ja bym spróbował. Wiadomo, że się nie uda ale nie takie rzeczy miały miejsce. Jak spróbujesz to odhacz to na liście, postaw krzyżyk, cokolwiek. Żeby więcej do tego nie wracać.

Jak się uda. Nie wariuj, nie szalej, nie naciskaj, nie pytaj o jej świeże relacje, niech sama mówi, nie mów za wiele o swoich relacjach, niech myśli, że jesteś od niej uzależniony. Zrób jeden krok w tył, ale nie po to, żeby się cofnąć a po to, żeby znaleźć miejsce na półobrót i nokaut:).

Pozdrówki, daj znać jak to się dalej rozwinęło.

Ale odpowiadając: nie ma sensu.

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

Rozrywkowy
Portret użytkownika Rozrywkowy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 460

Kolejny co to ma wyjebane, co to ma pełno innych kolezanek ale... Jest jedno zajebiste ALE. '' jakoś tak ona mi najbardziej odpowiada, jest inna, jest wyjątkowa, wyróżnia się''proszę cię. Kazdy temat taki sam. Mam wyjebane ale powiedzcie da się coś jeszcze zrobić? Ale wiecie mam wyjebane nie. Nie rozmawiamy ze sobą, wybiłem sobie ją z głowy, super hiper mega hot babe do mnie startuje, ale jak to naprawić? Prawda jest taka że nie ty pierwszy I nie ostatni idealizujesz ja sobie, nie masz innych opcji i sobie ją wkręciłeś do bani, tyle. Przyznaj to i pogódź się z tym. Z nastepna nie popełniaj błędów i nie wkręcaj do głowy, emocje na bok.

_____________________________________

''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''

Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.