Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przypadkowe spotkanie po 10 miesiącach, wykazać inicjatywę?

17 posts / 0 new
Ostatni
sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20
Przypadkowe spotkanie po 10 miesiącach, wykazać inicjatywę?

Witam. Tak, wpis tyczy się tej samej kobiety, o której była mowa w moich dwóch pierwszych tematach. W skrócie spotykaliśmy się ze dwa niecałe miesiące, było KC, ale nie doprowadziłem do seksu. Spotykaliśmy się 2-3 razy w tygodniu, ale zacząłem popełniać głupie błędy typu za dużo inicjatywy, brak seksu niestety, wpadanie w jej drobne gierki manipulacyjne, co by mówić, pewnego dnia padło "zostańmy zwykłymi przyjaciółmi", specjalnie mnie to nie ruszyło, chciałem dalej robić swoje.

Kolejne spotkanie, świeczki, wino, zdjęty stanik i buum wpadają jej współlokatorzy do mieszkania, ona mówi, że się nie czuje komfortowo, bo nas mogą nakryć, koniec. Później kolejne spotkanie, kolejne odwołała jakieś dwie godziny przed. Wyżaliłem się na forum, wypłakałem (tak serio, cholera, zależało mi na niej) i więcej się nie odzywałem. Nie licząc smsa na święta i na urodziny. Ok, mija to 10 miesięcy, byłem w jednym związku, spotykałem się z kilkoma czy kilkunastoma (nie pamiętam), jest czwartek w klubie bawiąc się z kobietami. Obok zauważam Ją, mówię cześć, ona rzuca mi się na szyję, całuje i dostrzega, że przytyłem haha (kontuzja na 3 miechy). Krótkie co słychać, ze dwa zdania, po czym ja, że sobie już pójdę, bo się chłopak krzywo patrzy (celowo zapytałem, by usłyszeć, że to nie chłopak, a dobry przyjaciel od kilku lat). Poszedłem dalej bawić się z innymi, co trwało ze dwie godziny. Kiedy wychodziłem, dałem na do widzenia buziaka (również tej z 10 mies wstecz), przybiłem pionę jej znajomemu z mieszkania, którego lubię i cześć. Takie spostrzeżenia: kiedy się bawiłęm z innymi, obczajała mnie, by po czym odwrócić się do baru i tak tańczyć. W sumie to naturalne, że się może wkuriwać, może to nic nie znaczyć. Bawiła się tylko z "przyjacielem" i wspólokatorem, którego poznałem.

Chcę z Nią jeszcze raz spróbować. Jestem tego pewny. Zatem odezwać się jako pierwszy i wyciągnąć pod pretekstem koleżeńskiej rozmowy czy też czekać na Jej ruch? Spotykam się w tej chwili z inną kobioetą, ale to jednak nie to samo.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

masz ochote sie z nia spotkac to sie spotkaj Tongue
my za Cb nie bedziemy decydować !!!
wyciagnij ja na jakies piwko, czy np kregle,scianke wspinaczkowa i zobgaczysz jak sie dalej potoczy to

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Powrót do byłej? Jesteś masochistą? Zdajesz sobie sprawę, że i tak nic z tego nie będzie i sprawi tylko, że będziesz cierpieć?

"panować nad sobą to najwyższa władza"

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

Chcesz to się odezwij i zobaczysz. Nie spodoba Ci się jej zachowanie czy coś to sobie odpuścisz.

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi.

Sekalek, skąd takie wnioski? Tak dużo miałeś tych nieudanych powrotów, czy to czyste teoretyzowanie?

Wojtek, mamy podobne podejście. Nie mam strasznego parcia na to spotkanie, dlatego jeszcze to wszystko przemyślę.

Czekam na dalsze opinie Smile

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Nie dużo, ale miałem. Po 6 miesiącach. Daje Ci gwarancje, że nic z tego nie będzie. Są zasady których trzeba się trzymać i to jest jedna z nich. Skorzystasz to skorzystasz, a nie to sam się przekonasz.

"panować nad sobą to najwyższa władza"

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

Po 6 miesiącach się zeszliście, tak? iLe ten związek trwał?

Now
Portret użytkownika Now
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 240

"Zatem odezwać się jako pierwszy i wyciągnąć pod pretekstem koleżeńskiej rozmowy czy też czekać na Jej ruch?"
Łap Sekalek Smile

Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

Daj spokój, nie offtopuj.

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Trwało 2 miesiące, taka jakby wakacyjna miłość. Sporo w niej było emocji. Seksu nie było, tak jak i u ciebie. Po tym pół roku chcieliśmy znów spróbować, na pierwszym spotkaniu odrazu było KC, a potem.. Wszystko zgasło. Drugiego spotkania już nawet nie było Smile I jak dla mnie, to do takich rzeczy po prostu sie nie wraca, bo koniec jest z góry przesądzony. Ale oczywiście zrobisz jak uważasz, a człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach.

*Now, dalej nie widzę, gdzie napisał, że boi się co ona sobie pomyśli Wink Widzę tylko chlopaka, który zastanawia się jak rozegrać sytuację.

"panować nad sobą to najwyższa władza"

Now
Portret użytkownika Now
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 240

Człowieku Ty masz 21 lat a zachowujesz się jak pizda. Jak sie boisz co sobie pomyśli, to odpuść, albo działaj i nie wyżalaj się na forum.
Napisałeś to żeby inni Cię podbudowali? Gdyby nikt nie odpisywał, to byś nie ruszył?

Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Gdzie napisał, że boi sie co ona sobie pomyśli? Czytam czytam i nie widzę. Widzę tylko, że szuka pomysłów jak wrócić do byłej.

"panować nad sobą to najwyższa władza"

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

haha, i ty łap plusa Wink Ruszyłbym, chcę się zapoznać z opinią ludzi "z boku".

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Wystarczy że przeczytasz tego bloga, DOKŁADNIE !!! http://www.podrywaj.org/dlaczego... .
Po przeczytaniu sam znajdziesz odpowiedź, GWARANTUJĘ Ci to, pozdrawiam.

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

Wiem co masz na myśli, chodzi o kwestię nie czy, ale kiedy się odezwie.

sereq
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: qweqw

Dołączył: 2011-10-21
Punkty pomocy: 20

Dobra, po dłuższym czasie, ale należy Wam się, żebyście się dowiedzieli jak wyszło. Zadzwoniłem pod pretekstem przyjacielskiej rozmowy, zaproponowałem 1. termin, ona miała wtedy zajęcia, zaproponowała 2. - mnie za bardzo nie pasowało, miałem się odezwać w przyszłym tygodniu. W międzyczasie zmieniła status na fejsie (haha delikatne danie do zrozumienia) na zajęta, dzwonię w kolejnym tygodniu - odbiera Jej mała siostra, że Jej nie ma, a ona nie może wyjść z domu, dzwonię kolejnego dnia - nie obiera i daję sobie spokój. Leje na mnie kompletnie lub w między czasie włączyły się wyrzuty sumienia, że jest przecież zajęta. Jej strata : ) Pozdrawiam : )