Widziałem wiele filmików o uwodzeniu na youtube, przeczytałem wszystko prawie na tej stronie co się liczy. I co? Poprawiło mi się trochę w życiu w relacjach ale właśnie... tylko troche. Mam wiele dziewczyn, którym widzę że się podobam, nawet to od niektórych usłyszałem ale co z tego?
Te wszystkie gierki z kobietami to mam wrażenie że sprowadzają się do tego żeby facet stawał na głowie, czytał masę artykułów, filmików i się zmieniał tylko dla kobiet . Serio mam mieć inną osobowość, nawyki i całe życie żeby tylko miał mi kto zrobić laskę? Mógłbym zniżyć swoje progi i iść do łóżka z laską, która jest średnia dla mnie, ale pierwszy raz chciałbym zacząć z fajną atrakcyjną z mojego punktu widzenia by mieć dobrą podstawę. Mam już 23 lata i zaczynam się bać o swoje życie bo lata lecą a stoję w miejscu. Zmieniłem już wiele rzeczy w swoim życiu odkąd zainteresowałem się uwodzeniem, ale i tak dupa z tego.
Wydaje mi się że nie mogę już więcej dać od siebie... 
"Te wszystkie gierki z kobietami to mam wrażenie że sprowadzają się do tego żeby facet stawał na głowie, czytał masę artykułów, filmików i się zmieniał tylko dla kobiet"
szkoda, że oglądasz przy całkowitym braku zrozumienia
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ojojoj, taki biedny. I "nie mogę już więcej dać od siebie". Czyli osiągnąłeś w życiu wszystko, zakończyłeś rozwój osobisty? Od teraz tylko spijanie śmietanki?
Tak jak Guest napisał - oglądasz te materiały, może zacząłbyś też słuchać? "Bądź najlepszą wersją siebie", a nie "bądź kimś innym". I przede wszystkim zacznij działać, zamiast wysłuchiwać od koleżanek z okolic friendzone, że jesteś atrakcyjny.
A co ma zrobić roczne dziecko żeby nauczyć się chodzić,ile razy wypierdzieli się dzieciak zanim nauczy sie jeżdzić na rowerze bez bocznych kółek.
Siedzimy w ciepłym kurwidołku przed kompem w swoim pokoju w jebanej strefie komfortu i nie chce się dupy ruszyć i to cała prawda.Gdybyśmy w domu z nudy zdychali to metodą prób i błędów (raz byś dostał w ryj a raz zaliczył) całą sztuke podrywu byś opanował a tak pitolisz się jak matka z łobuzem.
A tak to trudno zgadnąć co cię na prawde blokuje po za brakiem odwagi.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Zamiast tyle czytać, po prostu działaj, próbuj, spieprz coś, wstań, popraw się, działaj ponownie! Ja na forum jestem świeżakiem i te wszystkie grypsy o jakichś "IOI,VH, PUA" to dla mnie totalna nowość, ale kobiet miałem całkiem sporo i doświadczenia mam niemało, bo zwyczajnie próbuję, sprawdzam co działa, co nie działa i na pewne rzeczy wpadłem sam, ucząc się na własnych błędach. Forum, blogi i filmy są cholernie pomocne, bo uczysz się od lepszych od siebie, ale siedząc przed kompem i trzęsąc portkami przed próbowaniem tego w praktyce, daleko nie zajedziesz. Więc zamiast pierdolić że się nie udaje, próbuj dalej!
Kolega LudwikXIV dosadnie Ci to wytłumaczył mym skromnym zdaniem
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Nie umiesz się cieszyć z procesu zdobywania nowych umiejętności. A to bardzo ważne, bo jeśli nie umiesz się cieszyć z tego, co masz, jak będziesz reagował, kiedy zdobędziesz już to, czego Ci obecnie brakuje ? Jeśli już osiągniesz, coś w danej dziedzinie stawiaj, sobie nowe cele w tym kierunku, który jest dla Ciebie ważny czy to kobiety, praca, cokolwiek. Ale musisz nauczyć się cieszyć z tych rzeczy, w innym wypadku niezależnie od tego, co zmienisz, w swoim życiu nie będzie Ci to przynosiło, zadowolenia czy satysfakcji.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia