Siemka,od 1 czerwca będę mieszkał w krakowie, postanowiłem rzucić prace i wyprowadzić sie od rodziców.
Uzbierałem pare złotych, znalazłem mieszkanie, rzuciłem wypowiedzenie szefowi na biurko i teraz trzeba wziąć się za siebie:)
Na początek mam zamiar zatrudnić się w pierwszej lepszej pracy gdzie bede miał jakis dochód na utrzymanie, oprocz tego chce dorabiać sobie jako statysta, a w weekendy może jako jakaś pomoc barmańska. Macie jeszcze jakieś pomysły dla mnie? Ktoś przechodził w swoim życiu coś takiego? i jak sobie poradził?
Pisz do mnie!
Przechodziłem coś podobnego, z tym że za granicą
Ja pracowałem z polakami, obcymi dla mnie ludźmi na starcie i zastosowałem prostą metodę, po prostu drugiego czy trzeciego dnia zaprosiłem co ciekawszych ludzi na browarka, a potem już był klub i potem szybko idzie.
Powodzenia.
Same plusy, nie ma się czego bać, zmiana miejsca to świetna sprawa. Nikt Ciebie nie zna, nikt niczego od Ciebie nie oczekuje, robisz co chcesz. Podstawa to nie zamykać się w czterech ścianach po pracy
Zatrudnij się przy byle czym, na jakaś chwilę, gdy poznasz ludzi, sami Ci pomogą znaleźć coś lepszego
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Ja jestem z tych okolic i preferuje NG. Co prawda często się wystawiam przekładając sponany ponad planowane akcje (z reguły wypadają o niebo lepiej), ale jeśli cechujesz się oryginalnym myśleniem i nie brak Ci spontaniczności, to moglibyśmy fajnie podziałać.
Jestem "prawie" w Twoim wieku, bowiem liczę sobie ledwo skończone 21 wiosen, więc koniec końców - wal PW bez skrępowania - jak będę miał okazję to ruszam (głównie w NG).