Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przeprosiny jak rozegrac?

21 posts / 0 new
Ostatni
tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38
Przeprosiny jak rozegrac?

Witam.Od jakiegos czasu spotykam sie z kolezanka oczywiscie dotyk, KC bylo, zaprosila mnie do siebie. Bylo ok.
Natomiast tydzien temu w sobote spotkalismy sie nie spodziewanie na imprezie. Oczywiscie troche sie porozmawialo. I potem ja w swoja strone i ona w swoja strone. Potem znow sie napatoczylismy na siebie poznalem jej brata. Bylo kilka drinkow i rozmowa z jej bratem na temat mojego ciezkiego wypadku samochodowego. Bylem strasznie zdziwiony ze pyta mnie o wypadek. Nie sadzile ze bratu opowie o moich przezyciach. Troche jestem zniszczony psychicznie psychicznie przez ten wypadek. Oczywiscie troche opowiedzialem mu o swoich przezyciach szpitalnych itp. I strasznie mnie bolalo to ze obcy ludzie ktorych nie znam wypytuja sie o wypadek. Nie sadzilem ze komus opowie ze owinalem sie o smierc. Czulem sie wtedy jak typowa kaleka gdy rozmawialem z jej bratem.
Bylem wypity i na koniec powiedzialem jej chamskim tonem byla to prawie jak zjebka, że bylo to ostatni raz ze komus opowiada o tym co mi sie stalo. Po czym strasznie sie gniwea na mnie do dzis.
Oczywiscie nawijalem jej bratu co mi bylo i co przechodzilem. W sumie sam jestem sobie winien ze prowadzilem te rozmowe z jej bratem.
Na drugi dzien sms od niej napisala co mysli. Cos tam odpisalem i kontakt sie urwal.
Nie odzywalem sie do niej przez kilka dni i w sumie ona tez milczala. Po czym postanowilem zadzwonic i wyjasnic te sprawe odebrala ale dalej sie gniewala za to ze tak nalecialem na nią. Niestety nie miala wolnego terminu by sie spotkac i wyjasnic sobie wszystko na spokojnie bo obiecala bratu ze zajmie sie jego synem. Cos tam wspominala o niedzieli ze moze wiec wolna ale to pozne godziny. Nie namawiałem jej na spotkanie.
Po dluzszych przemysleniach zrozumialem ze blad lezy po mojej stronie. W koncu powiedziala to swojemu bratu a nie koledze, ktory jest strazakiem i wie co jest grane w takich wypadkach.
Panowie doradzicie jak ja przeprosic za to że tak najechalem na nia?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

ale co zjebałeś ją fakt, zwyzywałeś czy coś ??

Bo jak powiedziałeś że nie podoba ci się że gada o tobie a do tego byłeś wypity a laska się obraża, to dziwna z niej dziewczyna

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

gnijąca_modelka
Portret użytkownika gnijąca_modelka
Nieobecny
Zombie
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2011-05-01
Punkty pomocy: 206

A co ma do tego czy pił? Jeśli już koniecznie trzymać się tego picia, to raczej wypada ono na jego niekorzyść niż korzyść. Jakby facet po alkoholu się nie kontrolował i na mnie nawrzeszczał, to bym uciekała, a nie usprawiedliwiała go "Bo biedny wypił i nad sobą nie panował, zdarza się". Alkohol naprawdę kiepskie usprawiedliwienie.

Co do tematu to w sumie każdy ma tu swoje za uszami. Laska nie powinna rozpowiadać Twojej historii Autorze wątku, nie ważne czy bratu, który jest strażakiem, czy koledze. Brat laski nie powinien wypytywać o tego typu przeżycia (co innego, gdybyś sam zaczął). Był delikatnie mówiąc nietaktowny. Z kolei Ty nie musiałeś odpowiadać na pytania i rozmawiać o wypadku. I na końcu nie powinieneś naskakiwać na laskę (choć nie wiadomo, jak to wyglądało), tylko po prostu powiedzieć, że nie chcesz żeby opowiadała innym o Twoich sprawach.

Moim zdaniem nie w porządku jest to, że tylko Ty dążysz do spotkania czy wyjaśnienia tej sytuacji. Skoro na nią naskoczyłeś, to fakt, mógłbyś za to przeprosić, ale ona też powinna się wykazać i przeprosić za to, że powtarza komuś Twoje osobiste przeżycia. Ja tam bym już teraz nie dzwoniła, ani o spotkanie nie prosiła. Rękę wyciągnąłeś, teraz niech ona się wykaże.

gnijąca_modelka
Portret użytkownika gnijąca_modelka
Nieobecny
Zombie
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2011-05-01
Punkty pomocy: 206

Nie wiem czy powiedział, bo mnie przy tej rozmowie nie było. Nie wiem jak Ty, ale jeśli przykładowo mój facet czy bliska kumpela powiedzą mi coś osobistego, to nie trąbię o tym wszystkim dookoła, tylko zachowuję dla siebie. I nie zawsze jest to podsumowane "Nie mów nikomu" z ich strony.

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Jest kilka prawd:
1. Kolega nie powiedział KOLEŻANCE, że to sprawa osobista.
2. Nawet jeśli powiedziała bratu, to skoro brat zapytał to gdyby to rzeczywiście była sprawa osobista to by kolega nie dyskutował z jej bratem tylko taktownie urwał temat.
3. Jeśli powiedziała to bratu, to znaczy, że bratu opowiadała o facecie z którym się spotyka, a bratu się nie opowiada o każdym facecie, bo bracia(sam jestem bratem starszej siostry) są przewrażliwieni i od razu snują teorie o nagannym zachowaniu siostry, więc jak siostra mówi bratu o facecie, to już poważna sprawa.
4. Kolega udaje męczennika, który ma ciężkie przeżycia(oh kurwa jak mi przykro), ale jak tylko nadaża się okazja to żali się naokoło jak zwykła CIPA.

P.S. Jeśli kogoś uraziłem przepraszam. Tak to widzę.

tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38

Powiedzialen co mysle i jesf wielce oburzona i milczy ja w sumie tez. Albo to jakis test albo ma na mnie wyjebane poprostu.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

No ale jak jest powiedziales "ty wredna kurwo nie gadaj o mnie" albo "mysle ze nie powinnas mowic o moich przezyciach bratu" to chyba robi roznice?

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

przez jaki wypadek, z natury jest rozchwiany. dorośnie, przestanie ufać ludziom, zrozumie, nie będzie popełniał błędów, gówno prawda, że dla niego to osobista sprawa, jakby podeszła Doda i zapytała o wypadek, tak samo by z nią gadał. Miał potrzebę wygadać się o tym. Tylko po chuj udawać, że to osobista sprawa-na siłe robienie z siebie męczennika, brak spójności, spierdolił sprawę z babą.

Dreamer4ever
Portret użytkownika Dreamer4ever
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 385

Nie ma na co zgonić to trzeba zgonić na biedny alkohol.... ;/
(sam się do gardła nie wlewa)

tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38

Pasażerem bylem i troche jestem rozchwiany emocionalnie.
Nie zjebalem jej od kurwy czy tam cos w tym stylu.
Tylko powiedzialem ze to ostatni raz jak komus mowisz o tym brzmialo to chamsko i wrednie tym bardziej po pijaku.

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Słaby psychicznie itd? A czy ktoś z was sie rozwalił samochodem i prawie umarł? żeby tak to oceniać?
Każdy ma w sobie jakieś drażliwe rzeczy i jeżeli sie nimi dzieli,to chciałby żeby to zostało między nim a druga osobą. Rozumiem to doskonale. Dla mnie jest dziwne troche, że ten jej brat nagle zaczął z Tobą paplać na ten temat. Skoro mu to powiedziała to mógł przynajmniej to zachować dla siebie, a nie ciekawsko wypytywać...
Mam nadzieeje że jej nie wyzywałeś "zawracając jej uwagę" bo wtedy fakt, ma sie o co obrażać. W innym wypadku to żadna duża rzecz, za którą jest sens sie fochać z jej strony.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Co Ty opowiadasz? Nie zaznaczył jej, że to osobista sprawa, skoro paplał w najlepsze z bratem to mu to odpowiadało. Wkurwiają mnie ludzie robiący z siebie męczenników, kurwa nikt nie ma lekko, ja spotykałem się z kobietą, która była po ostatniej chemii na raka, a jej poprzedni związek(3lata) to gość ktory ćpał i naćpany do szpitala wjeżdżał i ona jeszcze swój spadek przeznaczyła na spłatę jego długów, nie opowiadała o tym nikomu, a ten chłopina(autor tematu na forum) robi z siebie męczennika, śmiech na sali. Jak dla /ciebie to taka osobista sprawa, to po chuj o tym z ludźmi rozmawasz? Bo to nie jest osobista sprawa, masz potrzebę sie wygadać, i wszystko ok, tylko po chuj zjebałeś laskę za to, że powiedziała bratu jak Ci pewnie po rozmowie ulżyło?

pawelek_83
Portret użytkownika pawelek_83
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: b

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 229

Dokładnie nie wiem z czym koleś ma problem... Też bym nie wpadł że to osobista sprawa. Na dziewczynie tym co się stało zrobił takie wrażenie że poszła do brata który na co dzień spotyka się nawet z gorszymi wypadkami. Koleś szuka problemów tam gdzie ich nie ma a powinien zacząć od własnej BANI. Rozmawiała o Tobie z bardzo ważną osobą (bratem), gdyby miała na Ciebie wywalone co najwyżej wspomniała by swojej jakiejś przyjaciółce a Ty ją zjebałeś.

Jak ją masz przeprosić? Najzwyczajniej w świecie. Zadzwoń umów się i powiedz że zachowanie Twoje było złe i przeroś. Często najprostsze słowa, bez zbędnych pokrętnych tłumaczeń są najlepsze. Tylko jak z nią będziesz gadał nie zwalaj na alkohol.

tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38

A jak wy byście się zachowywali jak wasz stan po wypadku jest krytyczny szanse na przeżycie to ok 20% i 12 dni niepewności czy w ogóle wyjdę z tego. Z naszej czwórki to jak najgorzej dostałem. Z wierzchu wszystko ok ale wnętrzności począwszy od płuc, neki, śledzionę, wątrobę, jelita, pęcherz moczowy to już nie za ciekawie było, że musieli mnie otwierać 2 razy.
Ogólnie nie miło się rozmawia na ten temat bo muszę się jakoś przygotować do tego. Jakoś trzeba sobie z tym radzić.

Nie wiem czy w ogóle ta laska będzie chciała ze mną rozmawiać bo olewa mnie.
Trochę głupio postąpiłem i wole odpuścić nim wyjdę na nachalnego przydupasa.

tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38

Prawda było i trzeba się pogodzić.

Wczoraj do panny dzwoniłem niestety nie odebrała i trzeba odpuścić.

tofik34
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: ///

Dołączył: 2010-06-08
Punkty pomocy: 38

Przywrócimy temat.
Praca nad sobą trwa w najlepsze ale tu nie o tym chciałem o tym pisać.

Otóż po ponad tygodniu czasu panna sama się odezwała ale na fb niestety. Oczywiście zachowywałem się jak by nic się nie stało ona w sumie tez. Kilka żartów, kilka zdań się wymieniło po prostu byłem sobą. Ale dużo się nie rozpisywałem.
I teraz jak to rozegrać żeby wyszło mi na +
Ugadać się na spotkania czy olać ją? Jakie rozwiązania preferujecie?