Mam do was pytanie ,ktore jeszcze na tej stronie nie padlo ,a przynajmniej wyszukiwarka nie posiada o tym wiedzy ,do rzecz.
Co robicie ,kiedy po drugiej stronie swiatel stoja naprawde fajne dziewczyny. Chcecie do nich podejsc.. ale jest lekki problem ..gdyz no
Prosze o rade bo ta sytuacje mam nagminnie
a trzeba cos fajnego wykombinowac w koncu 
Zaczepiasz ją na srodku pasów, i rozmawiacie az jakis jadący tir nie polączy was w wiecznym uścisku miłosci.
A tak serio to mzoesz poczekac az przyjda i zapytac czy dobrze idziesz gdzies tam, a potem jakos leci o ile masz gadane.
Albo na badboya, przebijasz na czerwonym i mowisz ze nawet swiatlo cie nie powstrzymalo przed poznaniem jej
to ostatnie poprawilo mi humor max xd bez huja xDD
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
próbowałeś pomachać do nich ręką, drugą pokazując "pac mana" albo coś w tym stylu ?
oo.. juz jest cos konkretnego ..nie nie wpadlem na to ..dobry myk
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
Skąd ja to znam.. Zazwyczaj czekam na zielone, przechodze do połowy tak abyśmy obok siebie przeszli, zatrzymuję się i zawracam. Następnie podchodzę i dalej każdy wie co robić.
"Zaczekaj, to głupie.. przed chwilą przechodziliśmy obok siebie i postanowiłem zawrócić, bo.. musiałbym być strasznym tchurzem aby się nie przedstawić.."
Życzę powodzenia w ponownym czekaniu na zielone.
kurde ...niezle widze ,ze wiesz oco kaman ...i jak bylo xd?
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
Niezależnie od efektów nigdy nie żałowałem ponownego czekania i spotkania z czerwonym światełkiem. Ogólnie bardzo dobrze wspominam te "pasowe" akcje.
spoko jutro sobie pochodze po pasach ...ale juz widze ,ze kolejny raz odpowiadasz na moje pytanie damn.. musi byc piwo
'nie ma wolnoci bez ryzyka'