Witajcie ; )
Spotykamy sie z Panna, w tej historyjce nie ważne ile. Proporcja starań ładnie zachowana. Dziewczyna wychodzi z inicjatywą, pisze, u mnie była kumulacja: zły nastrój, zmeczenie, mało czasu, natura skurwiela ; ) no i Panna zgaszona krotko ale niestety chamsko. nie mowie ze nabluzdalem jej ale Ona sie otwiera a ja krotkie: no i? No i od tego czasu jakos tak niemrawo, mysle " a jaki to ja zajebisty nie jestem i wogole" - troche sarkazmu... no ale zderzam sie z rzeczywistoscia, szkoda przez pierdołe i chwilowa slabosc przepascic zainwestowany czas i energie.
Musialbym Panne delikatnie mowiac udobruchac, cos w formie takich posrednich przeprosin, no wiadomo nie doslownie ale powiem ze to bylo nie fair... target to typowy typ romantyczki, moze Wam to jakos pomoze, no i czasu moze byc malo wiec bez jakis finezji Panowie.
No jakbyscie to widzieli: powiedzmy takie "przeprosiny" lub lepiej zadoscuczynienie ; )
Może ktoś mial podobnie, zgrywa PUA i przekracza granice- no tak, wlasnie to zrobilem, przynajmniej to widze.
Zabierz ją w fajne miejsce, spędź z nią zajebiście czas, wprowadź zajebisty nastrój !
Nie musisz przepraszać ! Jesteśmy ludźmi, mamy prawo do złego samopoczucia i nastroju, nie powinniśmy jednak przerzucać tego na inne osoby, dlatego zmień postawę/nastawienie z "natury skurwiela" na "człowieczą" i będzie ok
Zależy od kobiety, jedna lepiej zareaguje na przeprosiny i powiedzenie że zachowało się jak ostatni idiota zaś dla innej spodoba się mile spędzony wieczór - dużo dotyku, robienie czegoś ciekawego wspólnie itp. W takich sprawach najlepiej będzie jeśli sam podejmiesz decyzję. Ty tą panienkę znasz najlepiej i wiesz co na nią działa lepiej a co gorzej.