Witam
Mam takie pytanie zasadniczo znam odpowiedź ale hmmm może coś mi doradzicie.
Byłem na sylwestrze i była tam fajna kobita, bawiliśmy się do rana gdzie skończyło się na wspólnym "spaniu".
Ogólnie o poranku był straszny kac itp itd. Ogólnie nie chciało mi się gadać więc lezalem z nią.
Wszystko fajnie pięknie aż do momentu w którym jeden z kolegów nie dojebal tekst ze moja na ex czeka na mnie, tak jakbym z nią był.
Na co się wiadomo wkurwilem bo łaska zaczyna chujowo patrzyć na mnie i zmienia stosunek. Poszedłem wyjaśnić to z chłopakami.
Przez resztę imprezki już była zupełnie inna jak to lekko mówiąc miała już wyjebane. Nie wyjaśniłem niczego, poprostu wziełem kontakt i pożegnaliśmy się.
Wydaje mi się że heh, koncertowo mi temacik spierdolili rzyczliwi koledzy albo mogłem jej wyjaśnić sytuację.
Myślicie że warto atakować po takiej akcji? 
Nie wydaje mi się że to zły pomysł mogłeś jakoś zażartować "pewnie przyszła mi coś ugotować " z uśmieszkiem na ustach :__)
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
Mogłeś to spokojnie zlać, w końcu to twoja ex.
Nic nie zjebałeś, no chyba że tym, że tylko lezeliscie sobie. Trzeba było działać.
Numer masz, przeczekaj chwile i dzwoń, umawiaj się.
Kumplom wytłumacz, że się tak nie robi bo inaczej ich pogonisz i tyle.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Wyjaśniłem im to i się ogarnęli ale ona złapała dystans i już nie było fajnie.
Trochę się zmieszalem jak walneli tym tekstem. Ogólnie to zaatakuje tam w najbliższym czasie.
Jak się nie uda to Just for fun.
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano
Nie pierwszy i nie ostatni raz "koledzy" psują dobre sytuacje... Dlatego tak ważna jest wstępna edukacja kolegów AFC nt. chociażby dyskrecji i NIE mówienia głupot.
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
Ja uważam że to zwykła zazdrość, bo jeden "kolega" teraz się do mnie nie odzywa.
Przyszła taka jak dla mnie 9-10 z psiułka.
Na początku nie bajerowalem jej bo siedziała z nosem w tel myślałem że ma Boya, ale koledzy tam atakowali starali się jak mogli itp itd...
Ja wyjebongo bawiłem się, tańczyłem zawsze z dystansem do jej osoby, po czasie zaczęła mnie zaczepiać, i wtrącać się do rozmowy z jej brzydka koleżanka:)
Później poprostu podszedłem o wziełem co chciałem. I chłopaki mają ból dupy, bo im nie wyszło oj oj... Następnym razem muszę ich bardziej edukować bo robią mi krzywe akcje:)
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano
Koledzy są, później ich może nie być.
W ciągu całego życia zostanie z jeden, może dwóch a może żaden jako twój dobry kolega. Reszta pójdzie w pizdu.
Ja czasami robię tak, jak jestem ze znajomymi i wpadnie mi w oko kobitka a nie zrobiła na mnie wrażenia "wow" i dobremu koleżce wpadnie w oko też, to wtedy pytam go czy chce coś działać. Jeśli tak to odpuszczam i obserwuję jego akcje. Najczęściej chuja z tego wychodzi, bo się wstydzą albo są nieporadni i mam później podkładkę, że albo nie chciał albo nic nie zdziałał a jak się obrazi to jest nie poważny i chuj z nim.
Obojętność często jest lepsza niż nachalność w podrywaniu
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Ogólnie wyszła ciekawa sytuacja.
Skontaktowałem się z ową niewiasta, na wstępie były przeprosiny za zachowanie, że nie była soba że ble ble ble...
Ocb przecież nic nie odjebalaś...
Olałem to, powiedziałem że nić nie zrobiła takiego ale była bardzo zabawna.
Następnie tekst typu wybacz ale nie szukam nowych znajomych, że ma dużo problemów w swoim życiu.
No git, powiedzialem że jej zachowanie wskazywało na zupełnie co innego ale rozumiem, i pożegnałem się ładnie.
Najbardziej mnie skonsternowal tekst typu leży wtulona i uśmiechnięta i mowi "teraz to mogę już umierać".
Spodobała mi sie dziewczyna ale chyba ma serduszko złamane, z tego co mówili to miała Boya i się pewnie nie rozwiązała sytuacja z nim.
moim zdaniem to jest dość ciekawy przykład tego ze nie można wierzyć w to co one robią i mowia, bo są pełne sprzeczności:)
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano