Siemano. Mam mały problem. Wyłapałem IOI od laski w szkole, poza tym wysyłała zaczepke na fb ( nie, nie odpowiedziałem na zaczepke na fb), więc postanowiłem do niej w szkole podejść. W poniedziałek podszedłem, powiedziałem, że mi wpadła w oko i chętnie ją poznam. Pogadaliśmy na długiej przerwie, wszystko spoko widać, że zainteresowana. Numeru nie brałem, na razie bo jak to w szkole mogę sobie ją znaleźć jak chce. Wczoraj jej nie widziałem, ale dziś ją spotkałem no i mówie, że na długiej przerwie na dole, ona z uśmiechem, ze ok 
No i nie przyszła. Wysiedziałem się pół przerwy jak debil i tyle. Sprawa wygląda tak, że jej cała klasa miała jakiś apel i po prostu nie mogła przyjść (tak mi się wydaje przynajmniej, że nie mogła). Mam małą lipę, bo za tydzień kończę szkołę ( 3 kl. liceum), ona jest rok niżej. Mam sporo nauki i możliwe że do szkoły ten ostatni tydzień będę wpadał sporadycznie. Jak sądzicie podbić w szkole jeszcze? Zapytać czemu nie przyszła mimo, iż się umówiła? Albo potraktować sprawę jakby jej nie było? Chociaż chętnie bym posłuchał czemu mnie wydymała, tak na luzie bez nerwów zapytać. Czy może lepiej darować sobie ten bajer w szkole i umówić się jakoś poza nią? (nie mam numeru, musiałbym go zdobić albo w szkole, albo na fb napisać, żeby mi podała)
Dawajcie wasze wersje rozegrania sprawy
)))))))
Wszędzie dziś były apele? Bo w moim mieście dziś też na biało czarno latali.
Jak dla mnie to pójść ten jeden raz do szkoły (na pewno 24/7 się nie będziesz uczyć), znaleźć ją na jakiejś przerwie i wtedy zapytać na luzie bez nerwów czemu nie przyszła i że tego nie lubisz, ale ma szanse się jeszcze zrehabilitować. Powiedz, ze to Twój ostatni dzień w szkole i czy ma jakieś propozycje. Jeśli odpowie "nie wiem" jak to zwykle robi płeć żeńska, to weź numer i albo do niej zadzwonisz, albo nie
Czyli ogólnie to po prostu bądź szczery i po sprawie
"panować nad sobą to najwyższa władza"
zhańbiła Twój honor wredna suka tak Cię wystawiając. musisz się zemścić!
a tak serio sam znasz powód, a obrażasz się jak jakaś baba. jak jej nie spotkasz, to pozwalam Ci raz użyć fb. powodzenia
rydzykant
A nie sądzisz ze jeśli byłaby naprawdę Tobą zainteresowana to sama by przyszła i się zaczęła tłumaczyć próbując się drugi raz spotkać?Albo by się urwała żeby tylko się z Tobą zobaczyć?Możesz ew się z nią RAZ umówić i sprawdzić czemu nie mogła,jeśli naprawdę chcesz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Cięzko powiedzieć, gadałem z nią raz w życiu. Sam byłem zadowolony, że akcje poprowadziłem na totalnym luzie, jedna z bardziej udanych. Nie zdążyłem nic zjebać. W poniedziałek jak gadaliśmy sama powiedziała, że specjalnie wysłała tą zaczepkę, z myślą nawiązania znajomości. Nie gadałem z nią o dupie marynie tylko od razu przeszedłem do konkretniejszych tematów. Rozmowa się kleiła bardzo ładnie. Wszystko tak jak chciałem, a tu taki numer
Masakra !!
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
,, Nie zdążyłem nic zjebać. "
Czyli stworzyć też pewnie nie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Chłopie rozmawiałem z nią 10 minut w poniedziałek i tyle. Mówie, że poszło gładko, widać było że jest zainteresowna, a dziś miał być ciąg dalszy, a wyszło jak wyszło
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
To nie było zadne umówione spotkanie więc jazd jej z tego powodu nie rób.Złap ją na przerwie i z nią pogadaj a nie umawiaj sie na nastepne przerwy bo to sensu nie ma.
U mnie żadnych apeli nie było.
Idz do szkoly, podejdz do niej i powiedz, ze nie ladnie sie zachowala(w luzny sposob) kiedy zacznie sie tlumaczyc wez od niej nr telefonu, a dalej to juz wiesz co robic ; ]
No pain - no gain
Oczywiście, że w szkole. Lepsza frajda
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?