Witam
Jestem w zwiazku z moja 1sza dziewczyna od 10 stycznia . Poznalismy sie koncem listopada na imprezie . Bardzo poukladana rozsadna ale tez z problemami i kompleksami . W grudniu troche nie fair bylem bo zaczelo mi zalec na kims innym . Zdecydowalem sie jednak na nia gdy z druga mi nie wyszlo . Czekala nas wtedy trudna rozmowa aczkolwiek zrozumiala to wszystko
Bylismy razem okolo miesiaca gdy zaczynalem sie do niej coraz bardziej "zblizac " .
1szy dotyk jej piersi widzialem potem po niej zmieszanie i ze cos jest nie okej. Nic nie powiedziala mi wprost tylko gdy wrocilem do domu dostalem wiadomosc "na zbyt duzo Ci pozwalam " potem jej przeszlo , ja troche przystopowalem .
W okolicach walentynek stwierdzilismy oboje ze jestesmy zakochani . W walentynki znowu bylo coraz blizej ale nie o to sie rozchodzi . Kolejny wieczor razem i jest jeszcze lepiej , dzieje sie coraz wiecej
niby mi zapewniala ze nie ma z tym problemow aczkolwiek widzialem ze juz sie cos dzieje z nia
Potem ja mialem trudny tydzien ,bo pod wplywem zmeczenia i braku kasy mialem watpliwosci czy pojdziemy wspolnie na koncert . Ona ze nie lubi takich sytuacji itd , potem tez troche mialem swoich humorow problemow i nie bylem tym beztroskim chlopakiem ktorego poznala
Zawsze niedziele spedzalismy razem , to byl pewien zwyczaj od 1,5 msc juz pewnie . W ta ostatnia nic od niej 0 kontaktu
wiec dzwonie wieczorem i pytam "jak Ci mija niedziele beze mnie " a ona ze leniwie , jakby ktos mi po "ryju dal " tak sie poczulem
Pozniej popisalismy , wyjasnilismy wszystko . Powiedzialem ze nie czuje sie wazny , a nawet momentami niepotrzebny . Wyrazila chec zmiany tego i tym razem tylko zaswiadcza juz ze jestem wazny a nie mnie kocha . Kilka dni juz czulem jej te mieszanie uczucia , ja dalej nie mialem humoru . W srode dostaje wiadomosc "po co mi ten zwiazek skoro sama mam trudne momenty a jeszcze musze znosic Twoje humorki "
"musze przemyslec bo mam metlik w glowie "
"nie chce cie ostatecznie zranic "
W srode rozmowa w 4 oczy ze nie wie co czuje , widzi ze ja sie bardzo angazuje i ze teraz mi bedzie latwiej zapomniec niz za jakis czas . Dalem po sb poznac jak bardzo bylo mi przykro . Na slowa "zostanmy przyjaciolmi " zareagowalem "Ty chyba zartujesz "
Potem zapytalem czy moglibysmy dac sobie troche czasu zeby pojawilo sie w niej uczucie i nie bede na nic nalegal.
Powiedziala ze moze pojdziemy wieczorem na spacer ale nie wie bo umowila sie z kolezankami . ( TO PO JAKIEGO H... o tym wspominac) ???
Dobra wieczorem bylem akurat w miescie , podjechalem tam gdzie mieszka i z nudow spacerowalem za nia i jej kolezankami
nie widziala mnie
potem sie spotkalem z nimi siedzielismy itd
Powiedziala ze mam mniej emocjonalnie podchodzic do wszystkiego i ze sprobujemy
Dostalem tylko delikatnego buziaka w usta , nawet za reke niezbyt chciala isc
Potem sie wygadalem ze lazilem za nia . Ona sie wsciekla i tyle . 0 odzewu nie odp w srode , nie odbierala
Wczoraj ja tez milczalem
Wiem jakie sa ogolne zasady ale to nie jest typowa dziewczyna i nie wiem czy to da rade
Troche dluga moja wypowiedz ale licze na rady
Ja osobiscie czuje ze ma zle wspomnienia ze mna ( dotykanie , palcowka i robienie loda ) siedzi jej to gdzies z tylu glowy i stad zle skojarzenia ze mna
Watpliwosci itd
Jest dziewica i widac po niej ze to dla niej trudne co sie dzieje ale tez nie zrobila by nic na sile
Miewam tez swoje problemy i nie zawsze jestem wesoly ale co by sie nie dzialo mogla na mnie liczyc
Temat wszystkim znany i nieszczególnie lubiany, czyli dziewica i pierwsza miłość.
Więc jest namiętne uczucie i wyznawanie miłości, ale jak coś się spierdoli w życiu to winna jest druga połówka. Wina leży po obu stronach.
Dziewczyna już wcześniej chciała z Tobą zerwać, ale ciągnęła Cię za nos mówiąc że się możecie spotkać ale nie jest pewna bo idzie z koleżankami na spacer. Jednym słowem, niedojrzała dziewczynka lv 100. Dorosła kobieta, ba; dorosły człowiek w ciężkich chwilach nie ma wątpliwości typu "nie wiem", "mam mętlik w głowie" itd. tylko bierze się w garść i robi coś w tym kierunku, nawet jeśli jest to równe z zakończeniem znajomości. Ważne jest to, że podejmuje kierunek i działanie. Popełniłeś ogromny błąd, łażąc wtedy za nią, i jeszcze większy mówiąc jej o tym. Za takie coś stary, to zjebałeś na całej linii.
Związek już dawno jest martwy, pozostaje Ci pogodzić się z tym i wyciągnąć wnioski.
P.S. nie ma czegoś takiego jak "wyjątkowa dziewczyna". Dla każdego ukochana osoba jest wyjątkowa, czyli mamy kilka miliardów "wyjątkowych ludzi". A taka liczba nie świadczy już o unikalności.
Wlasnie ona sama nie wie czego chce i mowi ze boi sie ciagniecia tego jak w przypadku poprzedniego chlopaka
Powiem wam tak
Jak mi nawet z taka ciepla , zaangazowana z poczatku dziewczyna nie wychodzi to nie wiem z kim mialo by wyjsc
Sama nie wie czego chce, ale pragnie żebyś spełnił jej najskrytsze marzenia.
Jesteś młody, przy odrobinie chęci poznasz i rozkochasz mnóstwo dziewczyn. Naprawdę myślisz, że warto tracić czas na użeranie się z jedną?
Jej no wiem ze uznacie to za uparte
Ale odnalazlem w niej to cieplo , zrozumienie ktorego nie potrzebuje szukac gdzie indziej . Aktualnie to po raz kolejny czuje sie jak wlasnie "zabawka " chociaz trudno mi sie pogodzic z ta mysle i nie dopuszczam jej do siebie ze ona tez tak mnie potraktowala .
"odnalazlem w niej to cieplo , zrozumienie ktorego nie potrzebuje szukac gdzie indziej"
Misiu pluszowy... Wydrukuj sobie ten Twój poprzedni komentarz, podkreśl fragment który zacytowałem i powieś to sobie nad łóżkiem. Nawet nie wiesz jak bardzo będzie Cię ten tekst śmieszyć za równy rok.
Odwróć sytuację i postaw się na jej miejscu. Czy chciałbyś być z dziewczyną która za Tobą łazi, śledzi Cię (nazwijmy rzeczy po imieniu, to podchodzi pod stalking wiesz?) i ogólnie wygaduje jej te wszystkie rzeczy które Ty jej wygadałeś? Wątpię... Co byś myślał o takiej dziewczynie? Bo ja myślę, że zamiast szukać porad jak ją zdobyć to byś szukał porad jak się pozbyć takiego natręta...
a jakie ja jej rzeczy Twoim zdaniem wygadalem ?
Dobra przegialem , glupia spontaniczna decyzja ale nie chce odczuwac jej skutkow na zawsze
Np takie: "Powiedzialem ze nie czuje sie wazny , a nawet momentami niepotrzebny." Takich rzeczy się kobiecie nie mówi... A to co przytaczam to są tylko rzeczy o którym sam nam napisałeś. Idę o zakład, że Ty takimi tekstami naparzałeś co chwilę. Im było między Wami gorzej tym więcej. Prawda? Zapewniałeś ją jak ważna jest dla Ciebie i jej potrzebujesz z jednej a z drugiej strony mówiłeś o tym jak bardzo ona nie jest dla Ciebie zła bo nie odwzajemnia takiej desperacji (bo nazwijmy rzeczy po raz już drugi po imieniu) jak Ty...
A to, że nie chcesz odczuwać skutków swoich poczynań do końca życia? Cóż, witaj w dorosłym życiu. Tutaj każdy ruch i każdą decyzję odczuwasz do końca życia. Ja kiedyś najebany grałem w kręgle, wywróciłem się i kulą do kręgli wybiłem sobie jedynkę i teraz mam sztuczną. Też do końca życia nie chcę odczuwać głupiej decyzji grania w kręgle po alkoholu ale wiem, że będę bo w życiu ponosi się odpowiedzialność za swoje decyzje. Nie ma opcji Save i Load...
Z jej strony to byl tez pewien akt desperacji "rok nie mialam chlopaka i bylo chujowo "
Albo to ze przed kilkoma dniami stwierdzila "chcialam troche odreagowac tym wszystkim z toba "
No ludzie drodzy jak to brzmi
Miałeś jej służyć za dostarczyciela rozrywek i tyle. Żadnej większej filozofii w tym nie ma.
Ty się wkręciłeś i zacząłeś jej katować ucho to uciekła.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
To nie jest ten rodzaj kobiety
Wlasnie tutaj wszystko na forum tak szufladkujecie
Raz sie nie uda to koniec
Kazda kobieta nie jest przeciez taka sama
Ajć, no tak, sorry mój błąd..
Lataj za nią dalej, kupuj jej prezenty, łaź za nią, wypisuj jej romantyczne teksty. Na pewno się w Tobie zakocha i będziecie żyć długo i szczęśliwie.
Poza tym jesteście w tym śmiesznym związku ponad miesiąc. Przez ten czas więcej się zjebało niż zrobiło dobrego, a Ty piszesz "raz się nie udało."
Przejrzyj w końcu na oczy albo siedź, płacz za nią i rozmyślaj co jeszcze możesz zrobić, żeby ona Cię chciała.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
To powiedz mi co niby teraz ?
Powiedziec jej ze popelnilem bledy w naszej relacji przez ktore ona ma te watpliwosci i ze pracuje nad soba ?
Lepiej, żeby Snoofie tego nie przeczytał, bo dostaniesz niezłą zjebkę za tak debilne pytania
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Znaczy ja znam wasze zdanie
Olac ,nauczyc sie czegos i isc dalej .
znaczy "znasz, ale zrobisz po swojemu, bo przecież ona jest inna niż wszystkie" prawda?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Powiedziala ze mam mniej emocjonalnie podchodzic do wszystkiego"... dziewczyna jest bardziej ogarnięta od Ciebie. Nie napalaj się tak bo zachowujesz się jakby to był kilkuletni związek, jesteś młody i ciesz się życiem, nie ta to będą kolejne, popracuj nad sobą albo dojrzej bo zachowanie bardzo dziecinne.
"Ja osobiscie czuje ze ma zle wspomnienia ze mna ( dotykanie , palcowka i robienie loda ) siedzi jej to gdzies z tylu glowy i stad zle skojarzenia ze mna"... Sam nie wiesz co mówisz, dziewczyny to lubią tylko za bardzo zrobiłeś z siebie frajera i panna ma na Ciebie wyjebane, do tego chodzisz za nią i jej koleżankami jak pies.
Nie wiem czy mi się wydaje czy nie ale ona chyba od początku na luzie do tego podchodziła tylko Ty spinałeś pośladki nawet jak krzywo się na Ciebie popatrzyła
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Da sie to odwrocic , pokazac ze jestem inny
?
Niestety, nie za wiele do Ciebie dociera. Człowiek się nie zmienia z dnia na dzień, to że przez chwilę udasz, że jesteś inny nie zmieni Twojego położenia. Dalej ta dziewczyna będzie Cię miała gdzieś.
Zmiana siebie to długotrwały proces. Zacznij od dziś, dla SIEBIE a nie dla tej dziewczyny czy innych, a sukcesy z dziewczynami przyjdą same.
Czytaj do oporu to co Ci napisał Snoofie, wyciągnij wnioski.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Idiotycznie to zabrzmi
Ale na takim luzie i wyjebaniu to ja ja traktowalem tylko wtedy gdy byla 2 opcja czyli w grudniu
No ni cholery nie umiem . Albo sie angazuje calym soba albo wcale kurna no
pitolisz... więc bedziesz cierpiał
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ło Jezu. Jakie to wszystko wymęczone. Od samego początku. Ty z nią jesteś, bo z inną Ci nie wyszło, na dodatek jej o tym powiedziałeś (że jest zapchajdziurą), skoro porozmawialiście i zrozumiała, że w grudniu na kimś innym Ci zależało. Co za nędza. Zrozumiała i zapamiętała do końca życia, że jest dla Ciebie wyjściem awaryjnym.
Z braku laku.
Bo tamta panna Cię olała.
A to fatalny, o ile nie beznadziejny początek.
99% kobiet na jej miejscu zrobiłoby wszystko, żeby się zemścić. Ręczę.
I najprawdopodobniej ona też tak robi.
Urabia Cię, dopuszcza i odpycha, żebyś zgłupiał do szczętu. Zakochał się, uzależnił, a wtedy zapnie Ci kopa.
Poza tym co to jest, gdy kobieta mówi do faceta: za dużo ci pozwalam.
WTF?
Kim Ty jesteś? Pieskiem pokojowym? który nasiusiał pańci do łóżka?
Litości.
To wszystko jest do bani. Cała ta Wasza "relacja".
Znajdź sobie inna laskę, nie popełniaj tych samych błędów, nie pieskuj, miej swoje życie i popracuj nad poczuciem własnej wartości.
Powodzenia.
"to nietypowa dziewczyna" to bardzo popularny excus tu na stronie
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dobrze, że nie napisał, że to "ta jedyna"...
Co do autora to ni ma co chłopcze już odkręcać, ciesz się, że dłużej się Tobą nie bawiła bo patrząc na Twą wielką miłość do tejże niewiasty to byś popłynął rzeką rozpaczy i łez za kilka miesięcy
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
A mi jest Ciebie po prostu szkoda. Popełniasz błędy, bo jesteś jeszcze... dzieckiem. Gdy dorośniesz, nabierzesz doświadczenia i ogłady, to będzie lepiej.
17 lat. Seks w tym wieku jest legalny?
Ale to nie mozliwe az nie podobne by szukala zemsty.
popelnilem sporo bledow i chcialbym je naprawic jakos kurde no
Co ja właśnie przeczytałem. Chciałbym coś doradzić, ale panowie już ci rozjaśnili co robisz źle więc sobie to przeanalizuj lepiej. Jedyne co ci mogę doradzić to żebyś nie próbował na siłę zmieniać siebie dla tej laski. Z nią się już nie uda, jak na początku odwalasz takie rzeczy to później z tą samą laską dobrze być nie może. Ofc powinieneś popracować nad sobą, głównie swoim myśleniem, ale ogólnie w stosunku do kobiet, a nie w stosunku do tej jednej. I nie pitol już, że ona jest inna, bo się rzygać chce od takiej gadki
Ja naprawde chcialbym zrozumiec
Ale jak ja mam prowadzic z kobieta taka "gre " jak w poradnikach itd
To dla mnie to nie ma sensu
albo normalna szczera zdrowa relacja albo jakis glupi cyrk i zabawa
Licze ze ona zateskni za mna i wogole bo bylo jej dobrze i brakowalo kogos obok . Innego nie znajdzie predko bo nie jest umowmny sie tutaj "miss poland "
Mówisz o szczerej, zdrowej relacji, a łazisz za nią i jej koleżankami jak jakiś detektyw. No i zachowujesz się jak baba. Marudzisz, przejmujesz się byle pierdołą. A facet to powinien być facet, a nie marudna baba. Przynajmniej w takiej "zdrowej relacji".
Hehe obyś się nie zdziwił jak sobie znajdzie jakiegoś już za moment:) ego jej już tak podbiłeś tym lataniem za nią z wywieszonym jęzorem, że pewnie laska myśli, że może mieć bóg wie kogo:) no a wiadomo, że średnia z wyglądu i pewna siebie lasencja przyciąga bardziej niż piękna a nieśmiała;)
Kurde chłopie - szczera relacja to nie znaczy łażenie za nią i jej koleżankami jak pies ani płakanie do jej rękawa, czaisz? Masz być facetem, a nie dzieckiem. Jedyne co Ci potrzeba z tych wszystkich poradników to wiedzieć, że:
- romantyzm z filmów w postaci napierdalania serenady pod balkonem w nadziei że cię zechce, albo bukiety róż na przeprosiny JEST BE.
- użalanie się nad sobą, szczególnie w jej obecności JEST BE.
- myślenie, że brak kasy na koncert to prawdziwy problem - jak wyżej..
- naciskanie na nią w jakikolwiek sposób - słaba opcja
- jakiekolwiek rozmowy i pytania o to co czuje do Ciebie - strzał w kolano.
I nie chodzi o to, żebyś się zmienił w kopię agenta 007 - po prostu jesteś dobrą wersją samego siebie - pozytywnym gościem głodnym ciekawego życia i ona może ci towarzyszyć w tej podróży. A tak samo jak ty nie potrzebujesz łkającej z żalu kuli u nogi - ona tymbardziej nie potrzebuje takiego faceta. Dopóki będziesz tak robił - dopóty będziesz miał problemy z kobietami - nawet pryszczata dziunia z nadwagą z umiłowaniem wlezie Ci na łeb jak tak będziesz czynił.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij