Witam. Zauważyłem ze mam problem ze sobą. Nie potrafię rozmawiać z dziewczynami, czy to przez internet czy twarzą w twarz. Nie potrafie znaleźć tematu do rozmowy, powstaje cisza, nawet na fb dziewczyny mnie zlewają (nie odpisuja, pisza zw i idą).
Nie wiem co już robić, zaczynam sie powoli tym dołować. Powiedzcie mi co robić bo ja już nie wiem.
Z góry dzięki za jakąkolwiek pomoc.
Widzę, że już jakiś czas jesteś na stronie, więc powinieneś wiedzieć co zrobić ; ) Też mnie to ostatnio złapało, to niepotrzebne spięcie. Po prostu wyluzuj, to jest najważniejsze. Luz, pozytywne nastawienie... I jeszcze jedno, nie gadaj przez fejsa, nie wydaje Ci się to chujowe?
Ucz się.
No jakiś czas siedze. Ale mnie trafia, kumpel z bratem co chwile o jakichś dupach mowia a ze mnie sie smieja.
No masz racje, nudne troche.
a weź taki chalange na jutro : mów wszystkim o tym co myslisz , wszystko dołsownie , co żarłeś na śniadanie , jakie masz zdanie na temat ocieplenia klimatu, co robisz w weekend, jaką pizze lubisz itp. EWERYTHING!
i nie pierdol, że nie ma tematu do rozmów!
Co do rozmów mam taki patent szczególnie przydaje się na spacerach albo ogólnym wyjściu z domu. Po prostu komentuję co się aktualnie dzieje np. idzie jakiś facet z psem mówię patrz jak ładny pies i że też miałem kiedyś psa i opowiadam jakąś tam zabawną historię z nim związaną i czekam na jej reakcję jak pozytywna to np. zaczynamy szerzej rozmawiać o zwierzętach itp.
Z tym psem to taki luźny przykład
Klasyk.
Po pierwsze żadne facebooki ani inne tego typu pierdoły.
Im bardzie zdalny kontakt tym bardziej kobiety kochają zlewać. A ty jak ostatni jeleń czekasz na najwyższą łaskę, to jest nadzieję że odpisze ci w ciągu następnych 50 minut zamiast wcale.
Temat? Proszę bardzo.
- relacje damsko-męskie.
- światopogląd.
- ona sama.
Masz już trzy. A teraz bądź mężczyzną i zamiast trząść portkami myśląc "Czy jej te tematy będą odpowiadać?!" zacznij myśleć "Lepiej żeby mnie nie zanudziła i umiała cokolwiek powiedzieć na te tematy". Jak nie umie nic wypaplać na chociażby jeden z tych tematów, to na 80% jest to tępa dzida i to nie ty, ale ona winna być speszona.
Do tego praca praca i jeszcze raz praca nad samym sobą i akceptacją samego siebie. Moją znajomą z włosami do pasa, metalówę, która nie lubi karłów, wyrwał niedawno łysy 1,70m w kapeluszu fan hip-hopu. Więc więcej chyba mówić nie muszę:)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
No tu też jest problem. Wzrost akurat ok ale wada wzroku która zajebiscie mnie krępuje (zez) i trądzik. Dlatego zero pewności siebie.
Serio?
http://www.youtube.com/watch?v=6...
http://www.youtube.com/watch?v=X...
Wiem, że to nie jest Polska i nastawienie kobiet może się trochę różnić, ale te filmiki powinny dać Ci do myślenia : )
Ucz się.
No mam no i co z tym związane?
Po prostu śmiesznie, że w podpisie wyzywasz innych gości od frajerów, a sam masz problem np. z rozmową twarzą w twarz czy przez neta. Sam się "bierzesz za ładne dziewczyny", tyle że nawet rozmawiać z nimi nie umiesz. Nie chodzi o to, żebyś teraz zmieniał podpis, tylko może właśnie wczuwanie się w wielkiego PUA pozbawia Cię tego luzu.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Zapamiętaj jedno, ważne jest to że gadasz z pannami, że próbujesz przynajmniej, bo wtedy jesteś o krok do przodu od tych którzy własnie nic nie robią.
www.fazzi.pl // ZOBACZ SAM // Coś ciekawego
Wyglada na to jakbys mial blokade przed laskami, tak poprostu. Nie zwracaj uwagi na brejdaka i opinie innuch tylko zacznij pracowac nad soba. Kiedy wychodzisz z domu czy jestes w sklepie zagaduj o detale czy wtrac jakies krotkie opowiadanie, usmiechaj sie kiedy masz mozliwosc i do dziela! Wszystko przyjdzie z czasem, tak jak bylo u mnie. Mialem taka sama sytuacje, nawet gorsza i dalem rade
No na to wygląda a najbliższe osoby nie pomagają. Spotykałem sie z dziewczyna, nie dążyłem do KC i niestety wysypała tekstem "nie chce miec chłopaka" to juz odpuściłem sobie. Człowiek sie stara a wszystko tak dołuje.
Ja mam na to sposob. Odpowiadam jak najdluzej na banalne pytania. Przyklad z dzisiaj. Dziewczyny mnie pytaja skad jestem to zamiast odpowiedziec 1 slowem ze z Polski to mowie ze zagramy w gre ze maja 3 proby na zgadniecie. Tym sposobem zamiast urwac temat w sekunde rozmawialismy przez 10 minut. Bylo troche negow, kupa smiechu i na niby banalny temat wyszla ciekawa rozmowa. Dobrym sposobem (bodajze chlopakow z SimplePickup) jest nie zadawanie pytan na ktore odpowiedz jest tak/nie. Zamiast konwersacji w stylu -studiujesz? - tak - co studiujesz? -muzyke, powiedz np 'zaloze sie ze studiujesz hmmm niech zgadne... muzyke'. Nawet jak nie zgadniesz to chuj bo mozesz w ten sposob nawiazac do innych tematow, na ktore latwo ci sie rozmawia.
Ogarnij twarz u lekarza. Zez masz zeza, to smiej sie z tego, dystans do siebie. Mowisz jej, że pokażesz jej sztuczke i patrzysz jej w oczy, i pytasz czy widzi rozbieżność. . Przekuj wady w zalety. Tez nie mam czasem o czym mowić, jak jest cisza to wypalasz "nooo i tak to jest!" albo "a w domu wszycy zdrowi? węgiel na zime kupiony?". Albo patrzysz na nia i niech ona coś mowi. Bawisz sie czymś z jej ubrania itp... Albo zadajesz jakies banalne pytania, ona odpowiada, a ty odpowiadasz jak bys wszystko na ten temat wiedzial, droczysz sie z nia, wymyslasz jakies glupoty zeby sie posmiać (PUA ALERT! ZROBISZ Z SIEBIE KLAUNA, pierdol to) OGarnij swoje zycie, jakies ciekawe zajęcia. Pamietam też kiedyś mialem problem z rozmową, bo traktowalem wszystko tak poważnie, ze nie moge sie smiac bo klaun, ze trzeba mowic w emocjonalny sposob bo laski są emocjonalne i inne pierdoly... Zacząłem rozmawiać z laskami jak z ziomkiem, to od razu lepiej. Beka beka beka. Jak już sie rozkrecisz, to przechodzisz na poważniejsze tematy. NIe ma co sie spinać że wszystko ma byc takie zajebiste jak w gowno poradnikach pseudo pua, którzy tworza schematy, w które sami nie wierzą. Pokaż wartość, hisoryjki dh cos tam, push i pull, negi, sregi... Zacznij tak, pozniej sam bedziesz ulepszal wszystko, zaczniesz sie uczyć na wlasnych błędach i bedzie dobrze
Masz racje. Aktualnie kończę LO zaoczne, pracy szukam i nie moge znaleźć i większość dnia spędzam w domu (względy finansowe). Trzeba wziąć się za siebie w końcu.
Ananas dobrze napisała,żeby o czymś rozmawiać, trzeba mieć chociaż trochę wiedzy o świecie.
Bo jeżeli siedzisz przed komputerem to o czym będziesz dyskutował z laską? O tym jak kładziesz bombe w cs'ie? bs'a odbijasz? albo jak Cię żółw zabił w Mario?
Ja na przykład interesuję się psychologią,książki z dziedziny psychologii to dosłownie połykam, czytam wszędzie gdzie mam chociaż odrobinę wolnego czasu, czy to na nudnym wykładzie, czy w komunikacji miejskiej. Dosyć często mam taką sytuację, że powiem o moim zainteresowaniu psychologią dziewczynie, zacznę pierwszy lepszy temat i pytam ją o opinię, wysłucham co ma do powiedzenia i później porównuje z tym co ona powiedziała.
Pamiętam jak kiedyś byłem u pewnej dziewczyny i zaczęliśmy rozmowę na temat toksycznych ludzi i związkach. Ona jako tako coś tam słyszała na ten temat, a jako, że przestudiowałem parę ciekawych książek na ten temat, opowiedziałem jej co ja na ten temat wiem. Słuchała tak uważnie, że non stop miała jakieś pytania, kurwa czułem się jak wykładowca, ale moim zdaniem warto było, bo laska fajna. Po spotkaniu dostałem sms'a, że po prostu zadziwiłem ją wiedzą, super jej się ze mną rozmawiało itd.
Ale to trzeba się zainteresować życiem, zachęcam do czytania książek, jeżeli masz problemy finansowe są przecież biblioteki, multum ciekawych książek znajdziesz. U mnie wyrobienie karty w bibliotece kosztowało 3 złote bodajże.
Do tego poczytaj o jakichś ciekawostkach w internecie, pooglądaj wiadomości, co się dzieje wokół Ciebie.
A przede wszystkim nie bój się rozmawiać.
Pozdro.
Dzięki za wypowiedź. Czuje ze moim problemem jest to że na spotkaniu lub na dyskotece czy coś nie dążę do kina ani kc. Nie wiem czy sie czegoś boje, nawet dziewczyne pocałować to nie wiem kiedy i z reguły nic z tego nie wychodzi.
bo nastawiasz się, że musisz... masz parcie jak Ibisz na szkło. Tymczasem załóż sobie, ze włąśnie nie będzie KC,a chcesz tylko pogadać... bedzie Ci łatwiej!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wtedy to już w ogóle nic nie wyjdzie...
masz cholernie złe podejście do tematu... zanim wsiądziesz do samochodu o mocy 350KM pojeżdzij troche takim w okolicach 100KM...
nabierzesz obycia z kobietami, rozmowa z nimi bedzie jak pstryknięcie palcem, wprowadzisz tematy erotyczne, dotyk, a okazja do KC sama się pojawi... spokojnie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
KamileQ - no stary, nie dostałeś nega od największego MCR (Mistrza Ciętej Riposty) na tym portalu
Guest - problem jest w koledze, bo On nie chce. Jakby chciał to wsiadłby nawet na ścigacza ponad 1 litr pojemności i by sobie chłopak jakoś radę da... Jeśli tylko ma łeb na karku.
Ale nie - trzeba szukać problemów bo przecież lekki zez i trądzik, to choroba zakaźna i każdy będzie go unikał jak ognia...
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Guest ma racje. Dobre ćwiczenie, nie wiem kto to wymyslił, ale still widzialem ze to propsuje, jest takie że po prostu podchodzisz żeby dostać zlewkę. U sixtiego w eboku (jeden z eboków ktore sa wartosciowe )Po prostu zeby zjebac. Masz mniejszą presję. Wszystko z ciebie spada... MAsz to gdzieś, bawisz sie tym. O wiele łatwiej jest coś działać bo masz w dupie efekt, wywalasz mysli co masz zrobic, tylko próbujesz, jak te male dziecko na rowerze, nie myslisz ze sie wyjebiesz, tylko lecisz bo masz kija przecież. W 100km nauczysz sie dobrze jezdzić bo takim krzywdy sobie nie zrobisz, wsiadziesz do 350 to juz wiesz mniej wiecej jak sie jezdzi, a od razu 350 km przypierdolisz w drzewo. Na slabych laskach mozna fajnie budowac rozmowność/pewnosc siebie/ rozne rzeczy. Bo one sa slabe to co Ci szkodzi. Za bardzo skupiasz sie na rezultacie koncowym, zamiast sie bawic procesem. Wiadomo ze łatwo sie mowi. Najlepsza rada kiedy możesz pocałować dziewczyne UWAGA TAJEMNA TECHNIKA KURWA PUA ADVENCED COS TAM, wartość 345 zł : Jesli myslisz ze masz ja pocalowac, to ją calujesz. Tyle. Nie wejdzie to nie wejdzie, jak stoi, to jest zainteresowana, nikt jej nie zmusza zeby rozmawiała z tobą i jak by nie chciala to by poszla. Easy , jakis demonic może spróbuj na przełamanie.
KamileQ:
Primo - problem jest w Tobie, nie w świecie , nie w społeczeństwie
Secundo - to że nie wyglądasz jak Brad Pit, czy ktoś rodem z "Rambo" nie znaczy, że nie możesz podobać się kobietom - i to takim jakie Ty chcesz.
Tercio - pierdolisz od rzeczy!
O czym z nimi rozmawiać? Niedawno (gdzieś już o tym pisałem) kompletnie nie miałem pomysłu gdzie iść z pewną koleżanką, a miałem dość gapiów i zgiełku, więc wybrałem las! Połaziliśmy pogadaliśmy i nagle : "O nie temat się skończył! Co ja teraz pocznę?!".
Potem Ona próbowała tak chodzić i łapałem ją chyba z 10 czy 15 razy, bo co chwile się przewracała ;P.
Kamil - przecież wiesz sam w czym jesteś dobry - ja po prostu kocham się wygłupiać, a koleżanka jest kino-maniakiem (czy kino-maniaczką, bo przecież jak może być "Pani Ministra"), więc zacząłem chodzić sobie jak Jony Deep w roli Jack'a Sparrow"a - no pompa z jej strony niesamowita, odegrałem sobie kwestie : "Rum dlaczego ciągle nie ma rumu? A , dlatego :P" no i lajcik
Pasje? Grasz na czymś?
. Nawet położenie swojej ręki na jej nic nie dało, ale widzisz - dziewczyna straciła 15 minut swojego życia na to by śmiać się jaka to jest głupia, ze nie może powtórzyć kilku sekwencji.
Graz próbowałem znajomą nauczyć grać "wlazł kotek na płotek" na pianinie... No blondynka, po prostu blondynka , już jej palcami dyktowałem "5,3,3,4,2,2,1,3,5" a ta nic, nie mogła tego zapamiętać
Człowieku tematy do rozmowy masz za oknem. Jakie są teraz?
)
- gwiazdy (czy oglądała, czy lubi na nie patrzeć, spacery nocą, klimatycznie jest - i ciągniesz to dalej ,etc)
- noc (czy boi się ciemności, woli przy świetle czy na ślepego
- samochody (ma prawko? kiedy zdała, jak jeździ, czym jeździ, jesteś lepszym kierowcą - droczysz się)
- muzyka w tle (czy słucha, czego słucha, koncerty, kluby, wykonawcy, taniec - tańczysz z nią)
- przystanek ? gołębie? - lubi ptaki? miałeś np. kanarka i coś tam gadasz, albo - wstrętne ptaszyska i śmiech)
Patrz ile wymyśliłem Ci tematów do rozmów w przeciągu kilku minut, do tego kilka sposobów wykorzystania.
O dupie marynie możesz gadać, jeżeli tylko o to Ci chodzi, a bez rozmowy to Ty nawet biletu w kiosku nie kupisz bo się zjarasz tym, że Ci się zapytają : "Na jedno miasto?"
Powodzenia i pamiętaj, że WSZYSTKIE KAMILE TO FAJNE CHŁOPAKI
!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
nie umiesz gadac z kobietami?!! to jakim cudem masz tyle punktow za pomoc innym??!! ja rozumiem to tak, ze doradzasz komus o kobietach nic o nich nie wiedzac!! ruchacz teoretyk
Maik
Może dostał konto w prezencie
Prosta zasada - sucha teoria i wiem jak pomóc komuś a samemu nie wiem co zrobić.
Teoria pomaga w praktyce, ale dzięki praktyce mamy teorie.
Więc nie mów mi, że będąc teoretykiem i pomagając tylu osobą dalej masz jakieś EXCUSY.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Niestety mam, trafiłeś w samo sedno. Odmieniam swoje życie, najwyżej dostane opinie napaleńca, chce to wszystko do przodu pchnąć.
Lampart bo w dużej mierze te punkty to pic na wode. W jednym temacie gość sie uzala itp, a za chwile wypowiada sie i doradza innym jak najwiekszy PUA - tylko dlatego ze przeczytal podstawy. Gdzie sens i logika...
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
no wlasnie nie ma logiki, a takich jak on tutaj coraz wiecej niestety
Maik