Mam olbrzymi problem. Najgorsze jest to, że problem z własnym sobą. Mam 21 lat w marcu, a mentalność na poziomie 16 latka. Chciałbym w końcu coś zmienić, bo mnie i moje najbliższe otoczenie już szlak powoli trafia.
Do rzeczy, nie umiem nad sobą panować. Nie kontroluje moich durnych wyskoków. Przez tydzień z moją panną może być idealnie, ona nawet nie robi mi żadnych problemów - a ja nagle, wyskakuje z jakimiś wontami tak na prawdę o nic. Nie bede podawal przykładow bo na prawdę są to kompletne błahostki... Potrzebuje zastrzyku emocji, najpierw olbrzymiej miłości a zaraz problemów i kłótni. A wiecie jak na tym wychodze? Nastepnego dnia musze przepraszać swoją pannę, a to jest upokarzające. Nie rozumiem siebie, muszę zacząć pracować na sobą, tylko co tak na prawdę mogę zrobić? Pisze do Was bo może ktoś w jakiś sposob jest mi w stanie pomoc. Wiele na ten temat rozmawialem ze zanjomymi, czy nawet panną ktora ma do mnie olbrzymią cierpliwość, bo czasami moglaby sie czuć jak w zwiazku z kobieta, ktora ma 15 lat i dodatkowo okres. Bardzo dużo wplywu na to ma takze moja zazdrość o nią, na prawdę mnie to męczy. Uslyszalem od niej ostatnio słowa - "bądź w końcu prawdziwym mężczyzna a nie cipą" i to mnie zmotywowało do pracy nad sobą. Ale jak...?
Pracujesz , uczysz się ?? Co robisz ogólnie, zajmij się sportem może, znajdź pasję - wyżyjesz się, wyluzujesz, odstresujesz, przezwyciężysz strach, swoje słabości, będziesz na pewno pewniejszy siebie, spokojniejszy i nauczysz się pokory, jakieś źródło problemu musi być, gdybyś był debilem to raczej nie przeszkadzałoby Ci Twoje zachowanie a jednak, także opisz więcej, a od siebie powtórze Sport, sport dużżżo sportu
Przykro mi to stwierdzac panowie ale mam wrazenie ze wiekszosci to sie juz calkiem w dupach poprzewracalo za przeproszeniem... Jak nie problemy z iloscia lajkow na fb to pytania jak zostac facetem.
"bądź w końcu prawdziwym mężczyzna a nie cipą" i to mnie zmotywowało do pracy nad sobą. Ale jak...?"
Tak bardzo cie to zmotywowalo do pracy nad soba ze az napisales na forum? Gratuluje! Takiej motywacji i pracy to tylko pozazdroscic. Rownie dobrze mozesz sobie kupic magiczna kule albo powrozyc z fusow, na jedno wyjdzie
No jest jakiś bodziec i jest reakcja... Ty reagujesz niewspółmiernie do otaczającego cię świata bo jesteś przeczulony. Może nie znasz swojej wartości. I takie akcje podbijają ci ego.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.