Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z równą inwestycją w relacji.

5 posts / 0 new
Ostatni
Garncarz
Portret użytkownika Garncarz
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 8
Problem z równą inwestycją w relacji.

Witam szanownych użytkowników. Z góry dziękuje, że odwiedziliście mój wątek i przepraszam za błędy jakie znajdują się w tym tekście. Na wstępie pragnę wspomnieć, że jestem istotą myślącą i zakładam tematy na forum dopiero w momencie kiedy nie znalazłem wystarczającej odpowiedzi w blogach i jestem w stanie konfuzji.

Spotykam się od trzech miesięcy z młodą dziewczyna(18). Pomimo takiego okresu czasu widzieliśmy się raptem około 6-7 razy ale mamy dobry kontakt przez internet. Wynika to z faktu, że mieszka poza moim miastem(30km) i jest „córeczką tatusia”, wiadomo trochę jest ograniczana przez rodziców(chyba nie wiedzą, że się spotykamy). Bardzo dobrze się dogadujemy. Mówiła mi, że nigdy nie spotykała się na poważnie z żadnym chłopakiem, co z resztą widać po jej obyciu. Mam wrażenie, że celowo mi to powiedziała, żeby zaznaczyć, że nie wie co i jak. Jest trochę wstydliwa. Już kilkakrotnie wysyłała mi sygnały, że chciała by związku ze mną. Szczerze mówiąc też chciałbym się z nią związać bo dawno nie poznałem tak wartościowej dziewczyny ale jeszcze nie jestem przekonany czy ten moment jest właściwy. Wydaje mi się, że mam mały problem z inwestowaniem w relacji. Wygląda to następująco.

Ja:
-zawsze zapraszałem
-zawsze płaciłem
-mówiłem komplementy(żeby nie było, nie zasypywałem jej komplementami tylko od czasu do czasu coś mówiłem co bardzo mi się podobało)
-kontakt fizyczny był inicjowany z mojej strony

Ona:
-też mówi mi miłe rzeczy ale bardzo rzadko w porównaniu do mnie
-nie wiem czy można nazwać to inwestycją ale wysyła mi dużo swoich zdjęć, naliczyłem już koło 30.

Jeżeli chodzi o rozmowę i jej inicjację na spotkaniach czy przez internet to wychodzi 50:50.
Jeżeli chodzi o jej postawę to jest „bierna”. Jak chce ją gdzieś zabrać, coś zrobić, pocałować to zgadza się i nie muszę się z nią „szarpać”. Jesteśmy zgodni. Nigdy nie kombinowała. Problem w tym, że nie wyjdzie sama z inicjatywą np. spotkania ale widać, że jej zależy. W tej relacji nie padły jeszcze słowa: „kocham cię, jestem zakochany” ale „lubię cię” (padły z mojej strony). Nie jesteśmy też razem, po prostu spotykamy się i z każdego spotkania jesteśmy coraz bliżej.

Powtórzę jeszcze raz. Dziewczyna jest niedoświadczona, wstydliwa ale widać, że chętna i że jej zależy. Wydaje mi się, że może boi się wykonać śmielszy krok w moim kierunku jeżeli nie na ten moment nie ma zapewnień z mojej strony o przykładowym związku.

Przed założeniem tematu przeczytałem następujący blog http://www.podrywaj.org/blog/psy...
Najważniejszym fragmentem przytoczonym przez autora jest:

"Zawsze, gdy łapiesz się na tym, że tylko Ty się starasz, a ona nie daje z siebie za dużo, to zmuś ją do tego swoją biernością, Jeżeli kobieta będzie Tobą zainteresowana, to szybciej niż myślisz zacznie wymyślać różnego rodzaju tematy do rozmowy, a nawet wyjdzie z inicjatywą spotkania. Jeżeli będzie tak, że mimo naszego biernej postawy, ona nadal będzie zachowywać się tak samo jak przedtem, to uprzejmie radzę Ci, abyś uciekał od takiej panny w podskokach, bo zajebiście i to zajebiście będziesz się z nią nudził."

Podłączam się do pytania jednego z użytkowników, który skomentował tego bloga:

„w jaki wiek kobiet mniej więcej jest wycelowany artykuł? Wskazówki tutaj zawarte chyba za bardzo nie zadziałają np na 16-17 latki, które mają słabe obycie z facetami, są jeszcze nieśmiałe i mają ogólnie małe doświadczenie życiowe? Jak wtedy taką dziewczynę zmusić do inwestycji, żeby proporcje zostały zachowane?”

W tym momencie zabieram się do zadania tego „właściwego ” pytania do was.
Czy w tym momencie warto jest szczerze porozmawiać z dziewczyną, że powinna bardziej wychodzić z inicjatywą? Czy powinienem jak autor bloga prawi „zmusić ją do tego ” swoją biernością(a może innym sposobem)?
Pragnę zauważyć, że dziewczyna jest myśląca i przeważnie podłapywała moje sugestie odnośnie tego co lubię i jak chciałbym aby się zachowywała.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

'Czy w tym momencie warto jest szczerze porozmawiać z dziewczyną, że powinna bardziej wychodzić z inicjatywą?'

na forum tego nie lubią ale mialem takie sytuacje ze jak rozmawialem z dziewczyną to czulem sie jakbym prowadził monoglogi, bardzo mala inicjatywa, pytania z jej strony - gdy powiedzialem jej o tym, ona lekko speszona i mowi ze nawet tego nie zawazyla ale jak na to patrzy to mam rację i ... i zmieniła to Smile

nie graj w gierki, nie zmuszaj - powiedz wprost co Cię gnębi!

Jeżeli masz pytania - pisz PW

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

Jak najbardziej zgadzam się z Anarky, dziewczyna młoda to bardzo prawdopodobne, że to wina małego obycia z facetami a nie gierka. A jak nie chcesz tak bezpośrednio to możesz powiedzieć coś typu "Uwielbiam ten moment, gdy dwie osoby zaczynają się do siebie zbliżać i każda ze stron wykazuje inicjatywę - to mega pociągające" (tak na szybko, może nie idealne ale wiesz o co chodzi) Ogólnie rzecz biorą, nagradzaj ją za takie inicjatywy - komplement (np. gdy zorganizuje jakąś kolacje, albo przygotuje dla ciebie jakieś jedzenie - "świetnie gotujesz muszisz to robić częściej Wink "), buziak, twoja uwaga itp.

HAVE FUN!
_Alvaro_

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

Falcon21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 50
Miejscowość: sosnowiec

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 487

Macie racje i to jak najbardziej podtrzymuję i się z tym zgadzam. Od siebie dodam tylko, że jeśli faktycznie ją rodzice ograniczają Wasze spotkania mogą być "kosztowne" na jej relacjach z rodzicami jeśli wiedzą lub musi nieźle nakombinować, żeby się nie dowiedzieli, że kogoś ma. Jeśli chodzi o fotki to uważam, że zdjęciami stara się podsycać relację w momentach gdy dzieli Was odległość, internetu jej nie ograniczają, więc jest bardziej śmiała i powinno być tam więcej inicjatywy niż normalnie, jeśli mam rację.

~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.