Siema,mam na imię Maciek i mam pewien problem. Jest taka dziewczyna z mojej klasy (2 liceum), nie wiem co ona ma w sobie ale na maksa mnie kręci, ale do rzeczy, chciałbym ją poderwać tylko jest jeden problem a mianowicie: Nie mogę tej laski rozgryźć, wiecie, zauważyłem że gdy już zdarzy się nam porozmawiać to są sygnały z jej strony że albo maca jakąś rurkę od barierki schodów albo bawi się włosami itp. Często bywało tak że patrzyła mi w oczy do momentu kiedy nie wytrzymywała i odwracała wzrok (Zawsze w lewo/prawo) oczywiście nie podczas rozmowy. Problem siedzi w tym że ona albo zgrywa niedostępną albo faktycznie nie jest mną zainteresowana, ma tak totalnie na mnie wywalone, wiecie, jak ja nie zacznę rozmawiać czy coś to ona też nie a z tego co widzę do innych typów (Tylko do dwóch jak zauważyłem) sama podbija i zaczyna z nimi nawijać i to tak że widać że się z tego na maksa z tego cieszy, a we mnie wyjebka. I tu chce zadać swoje pytanie, jak rozegrać to w ten sposób żeby Ją tak na serio sobą zainteresować, bo teraz jesteśmy na poziomie kolega/koleżanka,i jak radzić sobie z brakiem tematów, bo raz mamy o czym rozmawiać raz nie.Sory za taki chaotyczny opis sytuacji ale na razie tylko tak potrafię to opisać, jak będziecie mieli konkretne pytanie do sytuacji/jej zachowania itp to na pewno będę w stanie na nie odpowiedzieć, przynajmniej tak myślę, z góry dzięki za pomoc :)Ps.Nie jest to kłopotliwe że dałem jej przyjaciółce kiedyś kosza? Ps2. Tylko nie karzcie mi robić czegoś co by wyglądało na to że się narzucam albo za nią biegam bo tego chce unikać jak tylko się da 
"są sygnały z jej strony że albo maca jakąś rurkę od barierki schodów albo bawi się włosami"
Noo stary, jak Ty masz takie mocne sygnały, to wszystko jasne!
Jesteś dla niej tylko i aż kolegą. Tak Cię postrzegała przez ileś miesięcy/lat i z dnia na dzień to się nie zmieni.
Najbardziej zastanawia mnie to że są to typowe sygnały od dziewczyny która leci na osobę z którą rozmawia a przez resztę jej zachowań Ja właśnie nie wiem co myśleć,bo wygląda to na totalną obojętność, nigdy nie byłem w takiej sytuacji.
Tylko nie karzcie mi robić czegoś co by wyglądało na to że się narzucam albo za nią biegam bo tego chce unikać jak tylko się da
I na tym cały trik polega żeby ani się lasce nie narzucać ani za nią nie biegać ALE dać jej do zrozumienia, że jesteś nią potencjalnie zainteresowany. Bo jak z nią dalej będziesz gadać jak kolega to kolegą pozostaniesz. I już. Popchnij to do przodu albo gnij w friendzone, to twój wybór.
Albo czekaj aż trafi się taka, co przejmie twoją rolę i sama cię poderwie
Masz jakiś pomysł jak jej dać to do zrozumienia? Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i tak średnio wiem co mam robić, ogólnie to nie miałem nigdy większych problemów z podrywaniem dziewczyn, zazwyczaj to one robią to za mnie,myślę że to mnie właśnie w niej pociąga, to że nie mam tak łatwo jak zazwyczaj tylko muszę kombinować i mi się nie narzuca jak reszta, dlatego teraz jestem w takiej a nie innej sytuacji :I I dzięki za wszystkie odpowiedzi
Ja tylko dam przestrogę, którą sam kiedyś otrzymałem: nie bierz dupy ze swej grupy...
Przeczytaj podstawy, powinieneś znaleźć wtedy odpowiedź
//Dzisiejszy ból to jutrzejsza siła;
//Nie spinaj się - i tak umrzesz...
Wiem że to syf mieć laskę w klasie,ale przecież żony nie szukam więc luźno
Chłopcze, przeczytałeś chociaż podstawy?
Czy naprawdę Twój "problem" jest tak wielki, że musisz zakładać temat na forum?
Sprawa jest prosta jak drut.
Podbijasz do niej, zagadujesz i po chwili rozmowy proponujesz wspólne wyjście, tylko może na początek jakiś spacer albo coś w tym stylu (mało zobowiązujące). Zabierasz się do niej jak pies do jeża, to takie masz efekty. Jak Ci odmówi to sobie odpuszczasz, przynajmniej wiesz na czym stoisz. Tylko, że jak zaczniesz zaraz wyjeżdżać z tekstami typu "ona taka wyjątkowa", "ale tylko ona mi się podoba" itd. itd. To daruj sobie te forum, bo jest nie dla Ciebie.
Schemat działania dla Ciebie:
Podbijasz -> rozmawiasz -> zapraszasz -> emocje na spotkaniu -> całujesz -> lecisz dalej z tematem
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Znam podstawy bardzo dobrze, w sumie jak sobie to przemyślę to faktycznie moja sytuacja jest idiotyczna, bo powinienem postawić sprawę jasno, po prostu trochę zgupiałem bo praktycznie zawsze mam tak że jak już pogadam z jakąś dziewczyną to widzę jak robi wszystko żeby się na mnie natknąć,widzę że jest delikatnie podjarana samą gadką,sama zaczyna ponowne konwersacje itp. A Ona ma wyjebkę, a ja niepotrzebnie kombinuje jak załatwić sprawę w sposób taki żeby nie zostać zlanym, nie mam problemu z przełknięciem porażki ale trochę lipa dostać kosza od kumpeli z klasy, jeszcze jakby się to rozeszło to tym bardziej
Jebać to, zrobię to tak jakbym to zrobił gdybym miał zaprosić obcą dziewczynę.Dzięki za odpowiedź 
dokładnie:
1. prawo PIZDEUSZA (a nim ewidetnie jesteś) wykuj podstawy:)
skoro nie jesteś z natury PUA to musisz grać wg schematów inaczej polegniesz.
Ja bym to zrobił tak: Podchodzę pytam się najpierw co robi wtedy i wtedy(żeby wykluczyć ściemę, że jest zajęta) i zaproponował wyjście(tylko nie do kina,teatru) tylko tam gdzie można pogadać, jakby zapytała po co czy że gadamy teraz, to prosta piłka że zależy ci na kameralnej sytuacji i po prostu zaczęła ci się podobać
MASZ ŚMIERDZIEĆ PRZY NIEJ pewnością siebie, jeżeli cię odrzuci olać i ewentualnie spróbować za jakiś czas*
* nie m-c nie dwa. Pół roku-rok albo i dłużej minimum
pzdr
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Dzięki za odpowiedź, faktycznie, zabieram się do tego jak totalna pizda, trochę zgupiałem przez to że praktycznie zawsze po takich sytuacjach z dziewczynami jak gadka itp. One okazywały mi potem wyraźnie zainteresowanie że ja to dokładnie czułem, a Ona nie i jak się teraz zastanowiłem to zrozumiałem że tą sprawę chciałem załatwić dyskretnie, żeby nie dostać kosza i żeby się ta sprawa po klasie nie rozeszła, po prostu zawsze zanim zapraszałem gdzieś dziewczynę miałem już pewność że się zgodzi bo było to po niej widać, załatwię tą sprawę tak jakbym miał poderwać obcą dziewczynę,walić to czy ktoś będzie gadał że dostałem kosza czy nie xD
" nie wiem co ona ma w sobie ale na maksa mnie kręci" - strzelam w ciemno że to standardowe "zauroczenie z braku materiału". Albo po prostu lubisz ganiać króliczka, ot co
"są sygnały z jej strony że albo maca jakąś rurkę od barierki schodów (...)" - chce się z Tobą hajtać!!!
" odwracała wzrok (Zawsze w lewo/prawo)" - ajj, no widzisz, gdyby to było góra/dół... a tak, to...
"do innych typów (Tylko do dwóch jak zauważyłem) sama podbija i zaczyna z nimi nawijać i to tak że widać że się z tego na maksa z tego cieszy, a we mnie wyjebka." - za dużo rozkminiania i analiz, za mało zdecydowania i pewności siebie. Uzależniasz samoocenę od innych typów, nie tak to powinno wyglądać. Co za różnica jak na nich reaguje? Ważne jak reaguje na Ciebie, resztę powinieneś mieć w poważaniu!
"jak radzić sobie z brakiem tematów, bo raz mamy o czym rozmawiać raz nie." - tutaj wychodzi brak obcowania z kobietami (łączy się z to z pierwszym cytatem w tym poście). Jak już nałapiesz nieco znajomości z płcią przeciwną, to Ci przez głowę takie problemy nie przejdą, bo będzie to dla Ciebie naturalne jak oddychanie. Ale samo nic się nie zrobi- zamiast rozkminiać i analizować, działaj. Za pierwszym razem spytasz o godzinę, za trzydziestym trzecim o co będziesz chciał
"Tylko nie karzcie mi robić czegoś co by wyglądało na to że się narzucam albo za nią biegam bo tego chce unikać jak tylko się da" - sam nieuchronnie się w to pakujesz. Ostudź głowę i pozbądź się myśli, że to ta jedyna, unikalna, niepowtarzalna. Bo tych jedynych są miliony
Dzięki za odpowiedź, już sobie postanowiłem że potraktuje tą sprawę jakbym miał zaprosić gdzieś obcą laskę i powinno być w porządku, jak na razie jest chora i jej nie ma, jak tylko się pojawi w szkole to podbijam, nawijka, i gdzieś zapraszam, napiszę wam jak się sprawa potoczy :)Jeśli chodzi o tematy, to tylko z Nią do końca nie wiem o czym nawijać, ale może jak wezmę sprawę na luźno to mi się wkręci normalna gadka i będzie w porządku ;p