Witam, kręciłem się po tym forum od dosyć długiego czasu, ale dopiero teraz pomyślałem, że założę konto i zapytam Was o porady
. Mam 19 lat i pewien problem. Otóż normalnie nie mam problemu z kontaktami damsko męskimi, zawsze podchodziłem do tego na luzie i ze spokojem. Lecz pewnego razu w szkole zobaczyłem dziewczynę, z którą poczułem, że mógłbym się związać i mogłoby z tego być coś poważniejszego (warto nadmienić, że nie często patrzę w ten sposób na dziewczyny, mam dosyć spore wymagania jeśli chodzi o związek). Przez pierwsze kilka dni myślałem jakby się zbliżyć do jej otoczenia i ją poznać, jest bowiem 2 lata młodsza i nie mamy żadnego połączenia wśród znajomych. W końcu wybrałem się do pobliskiego miasteczka na zakupy z dwoma kumplami, miał być to zwykły dzień na mieście. Wtedy wchodząc do jednego ze sklepów odzieżowych napotkałem ją wzrokiem, była z przyjaciółką. Na początku normalnie przeszedłem wraz z towarzyszącymi mi wtedy kumplami na dział męski, bo jednak naszym celem były zakupy. Po oglądaniu i przymierzaniu wielu elementów garderoby jeden z kolegów nie mógł się wciąż zdecydować, a ja niecierpliwie wciąż myślałem o dziewczynie, która była wtedy na wyciągnięcie mojej ręki. Od razu wpadłem na pomysł, że to jest moja okazja której nie mogę zmarnować. Nazbierałem więc niezdecydowanemu delikwentowi trochę ubrań do przymierzenia i wybrałem się czekać na niego pod szatnią. Na moje szczęście Ona i jej koleżanka właśnie mierzyły ubrania. Stojąc tak dostrzegłem, że Ona wychodzi pierwsza. Nie tracąc ani chwili podszedłem zapytać o pomoc w wyborze miedzy dwoma produktami, bo nie byłem pewny, z którego byłbym bardziej zadowolony. Ona uśmiechnęła się i odpowiedziała, że nie ma problemu. Zaprowadziłem ją do działu z interesującą mnie częścią garderoby i zaprezentowałem jej 2 wybrane wcześniej produkty. Zadanie potraktowała naprawdę poważnie. Po otrzymanej pomocy troszkę jeszcze się pośmialiśmy i poprosiłem ją o zostawienie swojego numeru proponując może w przyszłości jakiś wspólny wypad. Ona uśmiechnęła się i powiedziała, że pewnie. Podałem jej wiec delikatnie drżącą ręką telefon na wpisanie numeru (stresowałem się trochę, postrzegam ją inaczej niż kolejną poznaną dziewczynę w pubie). Potem pożegnaliśmy się i kontynuowałem radosny resztę wypadu z kumplami. Wychodząc ze sklepu jeszcze się mijaliśmy i wymieniliśmy się uśmiechem. Następnego dnia pomyślałem, że do niej zadzwonię i umówimy się na pizze za kilka dni, niestety po trzech próbach na przestrzeni kilku godzin się nie dodzwoniłem (numer na bank poprawny tego jestem pewny), więc odpuściłem sobie. Następnego dnia napisałem jej tylko smsa pytając czy ma wolny dzień wtedy i wtedy proponując spotkanie, jednak odpowiedzi nie dostałem do dziś. Od tego czasu już nie próbuje, ostatnio kilka dni temu zaprosiłem ją na fb ale również nie odpowiedziała. Aktualnie nie za bardzo wiem co zrobiłem nie tak i czy coś da się z tym zrobić. Widuję ją nadal w szkole. Bardzo mile widziana pomoc.
Nie wydaje mi się, żeby taka opinia za mną krążyła, jestem dosyć wyluzowany i łatwo zdobywam szacunek i poważanie w towarzystwie. Ona za to wydaje się typem spokojniejszej ale bez przesady
. Chłopaka raczej nie ma. Ja sam myśląc o tym planowałem jakiś bezpośredni kontakt z przejęciem inicjatywy (wyciągniecie jej np. gdzieś na lody czy inną pierdołę, bez podchodów). Plus końcem kwietnia jest wesele brata i chętnie bym wybrał się już właśnie z nią 
większych bredni nie czytałem. po chooj ma robić podchody? sprawa jest jasna
Ja sądzę, że powodem może być to, że nie zbudował odpowiednio raportu.
Masz za duże ciśnienie i zluzuj trochę bo nawet jeśli kiedyś ta dziewczyna czy inna, która bardzo Ci wpadła w oko, może Cię olać bo będziesz robił błędy, których sam nawet nie zauważysz, ze względu na to, że zbyt szybko się angażujesz. Po co dzwonić 3 razy? Dzwonisz 2. Raz o jednej porze gdy nie odbiera i zadzwon za kilka godzin czy pod wieczór. Nie odbiera to nie. Widzi, że dzwoniłeś to gdy będzie chciała to oddzwoni. Napalony jesteś strasznie na tą znajomość. Uważam, że Twoje podejście
a) było, nie do końca takie jakie powinno być ( sam wspomniałeś, że byłeś zestresowany i tu wydaje mi się punkt kulminacyjny całego wydarzenia )
b) nie jest zainteresowana bo nie i już. Może mieć chłopaka, nie podobasz jej się- ot była po prostu miła, skoro prosiłeś ją o pomoc.
c) laska może też Cię sprawdzać i widząc jak dzwonisz jak napaleniec w ten sam dzień 3 razy to raczej nie może pomyśleć o Tobie dobrze i bywasz ciut spalony w jej oczach bo masz na nią za duże parcie. Szukasz z nią kontaktu na siłę, sms, Fb, myslisz że ona tego nie widzi?
Co masz robić? Podejdz do niej w szkole i normalnie z nią pogadaj. Na luzie, rozbaw ją, zainteresuj, pokaż swoją ciekawą osobowość, pokaż jej jaką fajną osobą jesteś.
Oczywiście nie rób błędu, że podchodzisz do niej, rozmawiasz itp a nagle na koniec wylatujesz ze spotkaniem. Uważam, że w obecnej sytuacji to błąd bo pokazujesz,że masz ciśnienie tylko na spotkanie a nie cieszysz się obecną chwilą - rozmową z nią. Pogadaj z nią ciekawie, w interesujący sposób, parę minut a potem się pożegnaj i tyle. Zrób tak parę razy i za którymś razem, jeśli ona sama nie wykaże inicjatywy, możesz znów ją zaprosić na spotkanie. Jeżeli pokażesz jej swoją interesująca postać to dziewczyna sama może wypytywać o dawną propozycje. powodzenia.
chłopie, sprawa jest jasna. pomogła Ci wybrać ciuch i zagadałeś o numer. prawidłowo. tak robią dorośli ludzie. ona Ci go dała. wiesz czemu? bo nie miała wyjścia. mogła powiedzieć "nie dam" ale wtedy czar by prysł. już nie było by tak miło. dała Ci ten numer i teraz nie odbiera bo nie chce. i to też jest całkowicie normalne. odwróć sytuację. masz dziewczynę i jakiś towar zagaduje Cię w Housie żeby pomóc wybrać wdzianko. ona Ci się nie podoba, ale chce żebyś podał swój numer. co robisz? no podajesz. pomogłeś jej wybrać ciuch. zrobiła się miła atmosfera. podajesz numer. ale ona dzwoni za parę dni. no pewnie odebrałbyś. ale dobrze się zastanów, może jednak nie?
Daje żeby mieć spokój
Czyli panowie porzucić ją całkowicie, czy mam szansę na naprawienie sytuacji? Szczerze mówiąc nie chcę zmieniać targetu. Może macie jakiś pomysł.
PS. Nie chciałbym zrobić teraz niczego głupiego bez Was, żebym nie skończył jak pewien inny użytkownik tego forum
"nie chcę zmieniać targetu"
"PS. Nie chciałbym zrobić teraz niczego głupiego bez Was"
Posiadanie tylko jednego "targetu" to głupota.
Pierwszy błąd;
Brak raportu. Kiedy chcesz się umówić z dziewczyną najpierw powiedz/napisz jej coś miłego. Zrób cokolwiek żeby wprowadzić ją w fajny nastrój. Dopiero wtedy proponuj spotkanie. To zwiększy Twoje szanse przynajmniej o połowę.
Drugi błąd;
Jak możesz pisać o dziewczynie której kompletnie nie znasz i zamieniłeś z nią raptem kilka zdań: "poczułem, że mógłbym się związać i mogłoby z tego być coś poważniejszego". Przecież to jest niepoważne. Z takim nastawieniem będziesz miał cały czas totalną spinę. Czy nie wpadłeś przypadkiem w syndrom "tej jedynej"?