Panowie jak sobie radzicie w takiej sytuacji:
- studiuję i nie mam żadnego dnia w planie kiedy mógłbym swoją lubą zaprosić do siebie podczas gdy nikogo nie ma w domu
- i u mnie, i u niej w mieszkaniu rodzice są od 15.00
- auta nie posiadam
- nadchodzi zima, więc plener odpada
Jak w takiej sytuacji znaleźć miejsce na seks? Dotychczas w wakacje nie było problemu, na wyjazdach mogliśmy kiedy tylko była ochota. A teraz powiększa się między nami dystans właśnie z uwagi na brak seksu...
Toaleta, kino, hotel, samochód rodziców jak już, przy rodzicach za ścianą ale tak cichutko by nie słyszeli!
Toalety i przymierzalnie w centrach handlowych, szkolne kible teź złe nie są, domówki u znajomych ( prosisz gospodarza o zwolnienie sypialni/kuchni na godzinkę
), w parku gdzie ludzi nie ma, nie musicie sie calkowicie rozbierać bo wiadomo że zima idzie! Generalnie w Warszawie nie powinno być z tym problemu, nie znam Twojej okolicy, nie przyjadę i nie pokażę wam miejsc dobrych na małe co nieco, musisz wykazać się pomyslowością, przechodzicie obok opuszczonego domu, masz pewność ze wam nic na łeb nie spadnie i juz masz bezprzypałową miejscowkę
Strychy na klatkach, miejsce za trybunami boiska, tyły na parkingach.. No mozna by cały dzień wymieniać!
Masz łeb i ch*j? To kombinuj!
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Jak z nią rozmawiałem o fantazjach erotycznych to wiem, że dziewczyna nie jest na tyle hardkorowa, żeby się kochać w miejscach typu przymierzalnia czy opuszczony budynek.
Tak wiem, zaraz powiecie, że jeszcze niedostatecznie ją rozpaliłem ;D
Zrzuta po 50 zł i macie pokój z łazienka w hotelu, na calutka dobę.
hmn ja raczej również domyślam się że dziewczyna przy pierwszym zbliżeniu nie będzie zachwycona kiblem, parkiem, przymierzalnią, oczywiście rozumiem że empatia i romantyzm dla twardych jak tytan pua to rzecz odpychająca, ale uważam że na pierwszy raz wynajęty pokój, kilka świec, muzyczka z radia i fajna gra wstępna to coś co ona zapamięta na długo i będzie mile wspominać w zimowe wieczory ... ale co ja tam wiem, stary jestem
they hate us cause they ain't us
ej men, nie zasłaniaj się tą starościa;) -chociaż tu masz rasz racje. autor nie edytował postu, więc skąd masz info, że pierwszy raz? przecież wyraźnie pisze, że wcześniej nie mieli z tym problemu.
rydzykant
Mój ojciec powiedział mi 1 mądrą rzecz..
Jeżel jesteś na tyle dorosły żeby się z nią kochać,to bądz na tyle dorosły żeby mieć miejsce na to...
Panowie,widząc po swojej dziewczynie kibel,szatnia,przebieralnia odpadaja...Trzeba mieć komfort przychiczny i fizyczny..Wiadomo, co laska to zmiana, co dziewczyna to inne podejscie...
Wydanie jakiegoś pieniążka na noc w hotelu dla was jest najlepszym wyjsciem..
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Nigdy tego nie robiłem i mimo tego, że jestem non stop napalony jak arab na kurs pilotażu, to nie zrobiłbym tego w... kiblu. Może jeszcze ta przymierzalnia, bo i czyściej jest.
Ciekawy sam byłem odpowiedzi na te pytanie bo i sam mam zamiar borykać się z tym problemem.
Wynajęcie pokoju to całkiem ciekawa opcja. Tylko wiesz. Idziecie tam typowo na rżnięcie. To nie spontan. Ciekawe jak dziewczyna zareaguje na takie coś.
Może jak pracujecie czy macie więcej kasy pomyślicie o wynajęciu jakiejś kawalerki... Chociaż sam nie wiem, czy dla samego seksu warto pchać się w mieszkanie z kobietą.
Jeżeli macie oboje naprawdę mocną chcicę (wiem co czujesz) to może zrzućcie się na bilety do teatru, kina, kabaret dla rodziców i niech zostawią Was na cały wieczór samych w domu. To ciekawa opcja. Wyjdziesz na kochanego syna i sam... będziesz kochał dziewczynę. Może mniej kosztowne od wynajmu pokoju
UB - Ugly Babe / Brzydka Dziewczyna
)
B - Babe / Normalna Dziewczyna
HB - Hot Babe / Ładna Dziewczyna
SHB - Super Hot Babe / Wystrzałowa Dziewczyna (na żywo widziałem dwa egzemplarze
Właśnie to jest to
... chęci są a możliwości nie bardzo czasami.
W pokoju obok rodziców może się peszyć, w końcu wszyscy znają dobrą mamę, która akurat w najlepszym momencie z mistrzowskim wyczuciem czasu zapuka do drzwi i zaproponuje herbatkę, poprosi córkę o schowanie naczyń czy też będzie potrzebować akurat gazety, która jest w pokoju córki. W drugą stronę to samo, może to być siostra, brat, ojciec whatever - strażnicy pilnujący "dobrych manier"..
znam to i sam zaczynam się nad tym zastanawiać gdyż jestem obecnie w związku z młodą dziewczyną, przed którą pierwszy raz jeszcze- ona mieszka w mieszkaniu z rodzicami, ja w domu z rodzicami też. Teoretycznie można zamknąć pokój na klucz, można by pokombinować ale to wtedy jest takie balansowanie zawsze na granicy jakiegoś 'ryzyka' nakrycia czy tego co pomyślą rodzice - wiadomo co pomyślą. Z drugiej strony taki seks w stresie czy ktoś zaraz nie zapuka w drzwi może dodać dodatkowej adrenaliny i wzmóc odczucia, ale jednak często to blokuje zwłaszcza młode, niedoświadczone dziewice.
Więc pytanie wcale nie takie głupie, bo wydawać 100 za pokoik na jedną noc.. a co jeśli sytuacja się nie zmieni przez najbliższe parę miesięcy ? Wydawać kilka razy w miesiący za noclegi w hotelu/hostelu to już robi się ładny uszczerbek w budżecie.
Z tego co powiedziałeś, to auta nie posiadasz. W profilu wyczytałem 23 lata, więc prawo jazdy jest.
Zamiast hotelu, gdzie tak jak napisał mądrze Kazimierz Wielki, dziewczyna może zareagować w sposób nieoczekiwany, wypożycz auto od rodziców/siostry/brata. Sądzę, że gdy wcześniej wprowadzisz właściciela auta w dobry nastrój i zaoferujesz, że pokryjesz koszty paliwa, to chętnie właściciel Ci go użyczy. Chyba, że Twoja rodzina nie ufa Ci aż tak zbytnio i boi się o Twoje doświadczenie jako kierowcy...
Potem pożyczanie auta tak wejdzie waszej rodzinie w krew, że nie będziesz miał z tym żadnych problemów.
Ja właśnie taką metodę zastosowałem. Pogadałem z tatą szczerze, czy mogę pożyczyć auto biorąc na siebie koszty paliwa i po spełnieniu jakichś tam obowiązków, mogłem o 18-19 wyjeżdżać do dziewczyny. Pierwszy raz zarówno ja, jak i ona (chyba
) mieliśmy w aucie i na pozór temu co wszyscy mówią, było bardzo intymnie i przytulnie. Combi dobra sprawa
Całą zimę tak przeżyliśmy. Wyjeżdżałem za miasto, w taką fajną miejscówkę, z której widać panoramę miasta, gwiazdy i półmrok w aucie + ogrzewanie zrobiło swoje.
Godzina odpalonego auta z ogrzewaniem spalało około trzech-czterech litrów paliwa. Tak więc wyniesie Cie taniej niż hotel, a i dziewczynie możesz zawsze sprzedać tekst, że jedziecie pozwiedzać okolice i nie będzie miała oporów. Dodatkowo uważała to za strasznie romantyczne i podniecające jednocześnie.
Ile razy wracałem z pustym bakiem bo zdarzyło nam się zasnąć
Stare dobre czasy...
Edit: Rodzice wiedzieli co kombinuje, ale nigdy nie udało im się tego udowodnić. Najpierw myśleli, że gdzieś daleko pomykam, ale licznik mówił co innego (stoi to nie chodzi
). Raz w pewnym momencie było blisko, gdy pakujemy się do samochodu w następny dzień jechać do kościoła, a tam z lusterka zwisa kilka damskich włosów
Rozeszło się w żarcie...
Tylko 3-4 litry paliwa przy odpalonym silniku ok. godziny? Hm wydaje się mało coś... najlepiej by było mieć autko z webasto
choć też trochę z benzyny ciągnie ale już mniej.
W sumie sam myślę o tym żeby spróbować w aucie, z dziewczyną pierwszy raz (jej pierwszy) siostra ma duże kombi mhm...
Nowsze samochody (te od 2000 roku xD) spalają mniej paliwa, podczas takiego postoju, niż normalnie w trasie (chyba, że jeździsz świetnie, elementy ecojazdy i hamowanie silnikiem).
Parę razy na spotkania przyjechałem Toyotą Yaris. Tym spalałem około dwóch litrów na godzinę.
Silnik może się ładnie zagrzać nawet przy -20 stopniach Celcjusza bo stoisz, chłodnica pracuje tylko w oparciu o temperaturę otoczenia. Także tylko śnieg i zaspy Ci grożą...
Edit: Woziłem ze sobą drugi akumulator w bagażniku, na zaś i łańcuchy.
I muzyke tez dostosujesz; )
Dokładnie
Czego się tam nie robiło... Masaże, muzyka, bieganie wokół auta, żarty, zwierzanie. W aucie w nocy jest niesamowity klimat, a wibracje silnika hipnozują lepiej od najlepszej metody NLS.
Az mi przypomniales czasy w pewnej Skodzie w roznych zakatkach Mazur z tych wakacji.
Porozmawiaj po prostu z rodzicami, ze potrzebujesz troche prywatnosci z dziewczyna.
Chociaz ja nie wiem, ze swoja ostatnia, dymalismy sie jak u niej w domu 3 pokojowym mieszkaniu byl ojciec, mama, 2 braci, czasami i babcia z dziadkiem. U mnie to samo, zawsze wlaczalismy dobra plyte w tle i jakos szlo, nie raz nie dwa szybko zwijalismy tsie z interem gdy ktos wchodizl ,cos chcial. Ech urok i wspomnienia. Polecam kazdemu. Tak samo zamykanie sie w lazience na 2 godziny z laska gdy cala ekipa w domu, potem tylko dwuznaczne usmiechy.
Fajne to wszystko.
Ulrich II,
to absolutnie nie byłoby pierwsze zbliżenie. Mamy już za sobą wiele razów przeżytych podczas wakacji.
Hotel jest lepszym pomysłem niż toaleta publiczna czy przymierzalnia, ale nadal zabrzmiałoby to (przynajmniej w moim mniemaniu) jak wynajem pokoju na rżnięcie z jakąś prostytutką.
No nic będę musiał kombinować. Tylko, że rodziców jednych czy drugich nie będziemy posyłać poza dom nawet ten raz w tygodniu - co już i tak jest dla mnie niesamowicie długą przerwą. Najchętniej spędzałbym z nią upojne chwile co 2 dni
jak to jest twoja dziewczyna to czemu nie zaprosisz jej do siebie na noc? śpisz w pokoju z rodzicami czy co?
Wyobraź sobie kolego HP, że starzy śpią w pokoju oddalonym o jakieś 4 metry, a dziewczyna jest baardzo głośna. A rodzice jako już niemłodzi ludzie, snu już takiego mocnego nie mają.
Polanka idealna dasz rade skoro ja dałem
A może zamiast płacić za hotel zapłacić jakiemuś kumplowi albo postawić flache, który idzie w tym dniu na impreze lub ma swoją kawalerke za wynajęcie mieszkania na noc ? Wiem, że może nie każdemu podobać się układ wynajmowania swojego mieszkania na seks kumplowi, ale niektórym może to zwisać albo flaszka będzie dla nich odpowiednim wynagrodzeniem.
który idzie w tym dniu na impreze lub ma swoją kawalerke za wynajęcie mieszkania na noc ?
a wraca zaraz i zastaje ich w akcji he
Ile macie lat?
Ja, gdy jeszcze mieszkałem z rodzicami bzykałem moją kobietę w pokoju podczas, gdy oni byli w domu. Wiedzieli, żeby nie wchodzić bez pukania (lol). Drzwi mi się nie zamykały, a jej jęki tłumiłem dłonią.
+5 do adrenaliny
Lepiej spłonąć w atmosferze, niż bezczynnie krążyć po orbicie.
Wracam do tematu po 2 m-cach, bo niewiele się zmieniło. Znajdowaliśmy jakieś okazje na seks u mnie czy u niej, ale częstotliwość zbliżeń to ok. 1 seks na 2 tygodnie.
Dobrze wiecie panowie, że po 4 dniach od seksu chodzę już nabuzowany, partnerka podobnie. Byliśmy nawet na 1 weekend w międzyczasie w wynajętym domku, ale ile tak można? To kosztuje i zajmuje jednak dużo czasu..
Najsensowniejsza z obecnych tu rad czyli seks przy domownikach odpada, dziewczyna zbytnio by się speszyła. Musi mieć swobodę.
Boję się właśnie tego, że przez tak rzadki seks oddalimy się od siebie...
"Dobrze wiecie panowie, że po 4 dniach od seksu chodzę już nabuzowany"
Jak moglibyśmy nie wiedzieć...
A Ty myślisz, że ludzie to tak dymają sobie jak im tylko się zachce ?? Ciesz się, że 2x w miesiącu sobie zapuszczasz mrówkojada, bo to już dla wielu facetów jest superhiper luksus. A jak już tak chcesz więcej to ja kompletnie nie widzę problemu. Trochę kreatywności!
Na plener może ciut za zimno teraz, ale tyle jest ciepłych, w których można nie tylko się zwyczajnie spuścić, ale realizować swoje fantazje. Wystarczy mieć z kim, a miejsce się znajdzie
Jak już kompletnie nie masz pomysłu do wpadaj do mnie. Ja mam aktualnie dwa pokoje wolne, w którymi nikt wam nie będzie przeszkadzał
ps. jak miałbym tak się rozładowywać kiedy mi się tylko zachce albo kiedy mi stanie to teraz byłbym na innej stronie
Taka ciekawostka co do tematu. Sex przy domownikach... Wiem, że to może bardzo głupio zabrzmieć, ale czy ktoś kiedykolwiek robił to z kobietą w pokoju, w którym byli inni członkowie rodziny? Nieeee? Ale tak też można. Oczywiście nikt się nie zorientował, bo trzeba to zrobić bardzo dyskretnie
Edit: +100 do adrenaliny
taaaaa..... prz dziadku z galopującym Alzheimerem i zanikami korowo-podkorowymi... spoko, daje rade;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hehe, nie. Ale teraz jak patrzę na to, stwierdzam że powiedzenie 'myśleć tylko kutasem' jest jak najbardziej słuszne dla jurnych nastolatków którym nic nie przeszkodzi:P
To że brak wam miejsca to nie problem, ale właśnie zrządzenie losu. Bóg w ten sposób chroni was przed grzechem i konsekwencjami w młodym wieku. Czy to naprawdę taki problem wstrzymać się do ślubu? Do tego czasu będziecie mieć mieszkanie i po problemie. Pozdrawiam.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr