Cześć, myślałem, że jeszcze minie trochę czasu zanim będę musiał was prosić o pomoc ale jednak życie zweryfikowało 
Od jakiegoś czasu spotykam się z pewną dziewczyną, idzie dobrze jak na razie, ostatnio po nocy skończyliśmy u niej w domu. Poznałem jej rodziców i rodzeństwo. Z rodzicami był trochę zgrzyt ponieważ są nadopiekuńczy w stosunku do niej i nie podobało się im, że bez pozwolenia sobie kogoś przyprowadziła do ich domu. Raczej jest już ok bo zgodzili się abym znowu przyjechał do nich. Z jej siostrą ok. Z bratem pojawia się pewien problem. Zacznę od początku.
Osobiście bardzo interesuje się modą męską, w skrócie - potrafię się dobrze ubrać, ludzie piszą do mnie o porady, sam też działałem jako personal shopper. Lecz nie jestem jakąś osobą publiczną w rozumieniu swojej strony internetowej i działalności. To tak słowem wstępu.
Kiedy wróciłem od niej do domu, pisała mi, że jej brat twierdzi iż jestem bananem i pozerem. Wyzywał mnie jeszcze od pajaców a ją od ludzi próżnych (twierdził, że ona leci tylko na mój wygląd itd.) Ogólnie nie spodziewałem się tego po nim, bo gdy go poznałem zamieniliśmy kilka słów, wydawał się bardzo miły.
Teraz jak to rozegrać? Sytuacja może się poprawiać a przecież nie dam się obrażać. Nie mogę też go zapytać wprost dlaczego tak twierdzi bo przecież zawsze może polecieć do swoich rodziców i naopowiadać byle co.
Temat trochę śliski, bo nie mogą się zachować ,,normalnie'' w tej sytuacji, jeszcze wyjdzie, że obrażam jej brata i będzie klapa. Ja mam 21 lat, on 19.
Jakbyście to rozegrali?
Spotykasz się z nią czy z jej bratem?
Chcesz coś na siłę komuś udowadniać ? Olej temat póki nie bije bezpośrednio do Ciebie.
"Osobiście bardzo interesuje się modą męską, w skrócie - potrafię się dobrze ubrać, ludzie piszą do mnie o porady"- Z tą modą "męską" u chłopaczków to śliski temat. Znam gości, którzy wyglądają jak pajace, nóżki grubości ludzkiego włosa, pedalskie zaczeski, grzyweczki i też twierdzą, że wyglądają dobrze. W ogóle - co Cię obchodzi co myśli jej brat. Zgaduję, że to jakiś małolat.
__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.
Czy naprawdę niektórym tak trudno ripostować tego typu zaczepki?
-"jesteś bananem i pozerem, a moja siostra leci na tylko na twój wygląd"
pierwsze lepsze odpowiedzi, które przychodzą mi do głowy (i to bez jakiejś mega chamówy):
-"oryginalnie sformułowana prośba o poradę w kontekście ubioru"
-"dziękuję, ona też uważa, że bardzo mi ładnie w koszulach z egipskiej bawełny"
-"sycę się tym, że czujesz się przy mnie gorzej, chcesz o tym porozmawiać?"
-"peanut butter jelly time, peanut butter jelly time, oh yea oh yea"
To ostatnie tylko dla kumatych ;]
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Całkiem dobre odpowiedzi, chodzi jednak o to, że on mi w twarz tego nie powie. Mówi to do rodziców albo do niej.
To olej to, jak w twarz Ci tego nie mówi. Albo obróć to w żart: "słyszałem, że chcesz porady na temat ubioru?!"
I obserwuj reakcje.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Z ciekawości zapytam.
Jak się ubierasz?
Styl smart casual
No ten styl ostatnio się mocno rozpowszechnił, więc nie roumiem o co temu braciszkowi chodzi. Mi osoboscie taki styl średnio się podoba. Musi być naprawdę stonowany i dopasowany bym to ubrał.
Ale do rzeczy. Mój przyjaciel się tak nosi i nie ma powodzenia u kobiet, pomimo południowej urody.
Uważam zatem, że siostra braciszka nie leci na Twoje ciuszki, lecz na Ciebie.
UBIÓR ma małe znaczenie , ważne by był schludny. Pokolenie 2000 tego często nie rozumie.
Też nie rozumiem jego zachowania, dlatego właśnie ten wpis na forum. Jeśli mnie jakoś bezpośrednio słownie nie zaatakuje to będę go zlewał, tak jak pisali tutaj w poście. Co do dziewczyny to wiem, że ubiór mi pomógł ale na pewno nie leci tylko na niego, da się to zauważyć.
Pomógł Ci wklepać sobie do głowy pewność siebie bazując na nim. Noś to w czym czujesz się i wyglądasz dobrze. W zwykłej bluzie z kapturem też byś ją poderwał. Przecież nie poznaliście się na bankiecie czy weselu? Powtarzam ważne by ciuchy były czyste i schludne.
Jak byś spotykał się z moją siostrą i ubierał się może i modnie ale przeginał wydziwial to też byś miał pojechane. więc zajmij się swoją laską bo będzie szybki koniec
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU ja jestem pan i władca!! JA wiem co jakie powinno być! Jaki masz mieć fryz, jak się ubierać!! I JAKIE POGLĄDY MIEĆ! Mam ogrom kompleksów i jestem zazdrosnym biedakiem!! ALE STARAM SIĘ JE UKRYWAĆ!! Ty nie możesz jeździć samochodem innym niż ja ci pozwolę! Nie może być za drogi, droższy niż ja mam!!! Dupka mnie niezmiernie piecze, że siostra może mieć lepiej niż ja i ktokolwiek może mieć lepiej niż ja!! Zbrodnia na mej godności i małości!
//wnoszę o bana dla tego pana. Zamordyzm nie przejdzie.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
"Jak byś spotykał się z moją siostrą i ubierał się może i modnie ale przeginał wydziwial to też byś miał pojechane. więc zajmij się swoją laską bo będzie szybki koniec"
Nie jestem zwolennikiem obrażania się w "internetach", ale jeżeli brat Twojej dziewczyny ma takie podejście jak jegomość, którego wypowiedź zacytowałem, to faktycznie ciężko.
Pamiętaj o tym, że jeżeli on ma jakiś problem, to problem ma on, a nie Ty. Masz być w porządku dla swojej dziewczyny, a nie starać się o względy jej brata. Nie tak dawno pisałem, że trafiłem na dziewczyny, której rodzice mieli do mnie problem. Problem mieli oni, nie ja. Związek się skończył, przez odległość, nigdy nie miałem nawet zamiaru starać się o ich względy, kupować mamie czekoladę, czy tatusiowi czteropak piwka, do grilla. Ty też nie powinieneś zabiegać o aprobatę jej brata. Jeżeli dziewczyna ma dobrze poukładane w głowie, to nawet na to nie zwróci uwagi.
Nie mam siły rozwijać tego o co mi chodzi łatwo chejtowac kogos. Mogę założyć się że 90% was śmiało by się z typa który przyszedł by w różowych spodniach do waszej siostry (nie znam stylu kolesia) może akurat tak się nie ubiera. Napisałem niech zajmie się swoją laską bo jak będzie doszukiwał się problemów w tym kto i jak go ocenia będzie szybki rozpad związku
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Nie mam siostry, ale jakby miał, to jak każdy zdrowy na umyśle człowiek szanowałbym jej decyzje, o ile nie robiłyby nikomu krzywdy i nie byłyby destrukcyjne. Fakt wyśmiewania kogoś, tylko dla tego, że ubiera się inaczej niż ja, to przejaw gówniarstwa. Więc jeżeli byłbym na miejscu chłopaka, miał dziewczynę i dodatkowo problem z jej bratem, to tak bym go właśnie odebrał. Jako gówniarza z kompleksami, a nie jako kogoś od kogo mogę usłyszeć konstruktywną krytykę i rozmawiać jak równy z równym.
I przykład z różowymi spodnia, czy jakbyś nawet napisał o zielonym irokezem na głównie jest równie niedojrzały, co Twoja postawa i brata tej dziewczyny. Widzisz dorośli ludzie mają swoje problemy i nie jest to koszula przyszłego/niedoszłego szwagra.
A może rzeczywiście jej brat ma trochę racji i przesadzasz z tym strojeniem się ?
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”