Laska poznana w necie, mieszka 20km od miasta w którym studiuję. Wymieniliśmy kilka wiadomości również o sexie, napisała że zdarzyło się jej uprawiać go w samochodzie. Po kilku dniach (tj. dzisiaj) zadzwoniłem i umówiłem się z nią na jutro, tylko że w godzinach popołudniowych po jej zajęciach. Potem zapytała w sms jaki miałem nick na necie i gdy jej odpisałem, zapytała czy nie mógłbym przyjechać już dzisiaj do niej na wieś. Odmówiłem, powiedziałem że jutro już mogę, ale problem jest taki, że w grę wchodzi jedynie autobus, bo samochód mam w domu oddalonym kilkadziesiąt km dalej. Zapytałem, czy jest tam jakaś miejscówka, gdzie można wyjść, czy może będę musiał się jej wprosić do domu. Na co ona, że raczej nie ma takiego miejsca, a do domu nie bardzo. Zapytała też, czy w tym tygodniu będę miał ten samochód... (żeby chociaż 'posiedzieć' w tym aucie.. ;D). No ale.. Dodam, że ze względu na współlokatorów na mieszkanie też jej nie wezmę.. Co byście wymyślili w takiej sytuacji? 
To jakaś blachara czy ma taki fetysz, że lubi w aucie? Ja bym sobie powiedział dziecko lub bonus i odpuścił (choroba weneryczna).
Krzaki? Toaleta w centrum handlowym? Smieje się
Żartuję 
Jakiś motel, hotel na kilka godzin, bo co innego wymyślisz.
Nie pytaj kobiety czy możesz wpaść do domu? Ledwo poznajesz i chcesz już do domu wbijać? Jako kogo ma Cię przedstawić rodzicom? Kolega czy nowy jebaka?
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
W Łodzi ostatnio popularnym miejscem są przystanki xD
Nie chce z nią stworzyć żadnej głębszej relacji, więc nie zależy mi specjalnie, ale jednak spotkać się można. Z tym domem zapytałem trochę w formie żartu, bo skoro zaproponowała, żeby przyjechać do niej na wieś, to gdzie mielibyśmy pójść
Jasne, że można się spotkać,ale pamiętaj o swoim zdrowiu. Miej je na uwadze, kobieta przyjdzie, pójdzie, a Ty będziesz ją wspominał latając do urologa do urologa i kupując kolejne maści
Poważnie, nie obrzydzając Ci i podchodząc do sprawy rzeczowo, że kobiet jest nimfomanką i ma taki fetysz, to jest nawet fajne. Nie było szans na pójście do domu, w życiu, jakby ona tak każdego spraszała do domu to ojciec by stracił rachubę, który to już delikwent w jego domu w tym roku. Gdzie można pójść, na spacer, może mają jakiś staw, wodę, to tam.
Może zmień trajektorię tego i umówcie się w jakimś mieście tak na pół drogi. Tam to nawet odpada jakieś gospodarstwo agroturystyczne na kilka h, bo cała wieś będzie wiedzieć...
Nie napalaj się na ten seks, bo wiesz, laska przez neta ostra, a wyjdzie, że ona jest wstydliwa i w tym aucie to ona się chciała tylko poprzytulać. Chciała cię podkręcić, a ty wrócisz wkurzony jak 150.
Pojechać zobaczyć co to za jedna, na zwykłe spotkanie. Będzie fajnie to zabrać do innego miasta.
Ewentualnie pożycz auto i jedź.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dzięki wielkie Aleus! Skorzystam z Twoich rad
Do lasu zaproś koleżankę haha
tomrom
@Al B. Wiem, że niektórym to nie przeszkadza, ale jak na drugim łóżku w tym samym pokoju śpi kumpel, to jakoś bym nie mógł
Al. B. ma rację. Kumpla wyślij na imprezę, postaw mu flachę i niech się wybawi
Z resztą kumpel pewnie przy Twojej sytuacji nie miałby sentymentów
Załatw to po męsku
To mi przypomina młode lata
Raz miałem taką akcję, że mieszkałem na wyjeździe z dwoma gośćmi, bardzo w porządku, jeden poderwał taką wysoką laseczkę, ładną. Wziął do domu, po drodze wybił sobie licówkę i to jedynkę, ale i tak doszło do czego doszło, jego kumpel tylko tak do mnie ze łzami w oczach, mogę spać u ciebie w pokoju na drugim łóżku? Ja spoko i ja tak spałem, że nic nie słyszałem, bo mnie to nie interesowało, tylko rano było czuć w całym domku spermę, ale to się ewakuowałem na podryw na miasto
Tam się pierwszy raz spotkałem z męską zazdrością. Ja wylajt do kelnerk, oni podpaleni. Tego odprowadziłem, a drugi leci do mnie, one cię nie lubią, nie przyłaź, a to kij, śpiewam z tamtym w domku
A za dwa dni gramy w karty, jedna z kelnerek przychodzi i nie idzie do tego gościa tylko do mnie i mnie prosi, wręcz błaga, że chce mnie wziąć do gry w butelkę. Patrzę na tamtego i mi się go żal zrobiło, bo myślał, że do niego, a ja do niej: ja teraz piję whiskacza, nie mam czasu to mnie wyciągła na siłę za rekę, ale na szczęście minęła mnie kolejka gry w butelkę, bo los mi się przy farcił i było takie nara
Innym razem zakład kto poderwie taką kelnerkę co była przymulona, w trzech próbowaliśmy i w trzech polegliśmy
Innym razem załatwiam matkę z córką i panowie wymiękli 
Tak się nie podobałem niby tym kelnerkom, że córka właściciela co była jedną z nich i dorabiała sobie to do mnie: masz głos jak Kawalec, uwielbiam cię za to
Sorry za offtop, ale to nie offtop w sumie, między mężczyznami w takich sytuacjach jest albo solidarność, albo zazdrość, ale każdy facet powinien uszanować taką sytuację
Miałem kumpli w takiej i nie robili współlokatorom problemu 
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Hahah takie wyjazdy są najlepsze
Widzę, że kilka ciekawych akcji miałeś 
no ale coś się wymyśli 
A do kumpla jak przyjeżdża dziewczyna to przy mnie nigdy nic nie robili, jak jest wolne łóżko w innym pokoju to wtedy sam wychodzę tam spać