Moj problem chyba jest dosc osobliwy, ale co mi szkodzi zapytac
omze akurat trafi sie ktos komu przytrafilo sie cos podobnego lub bedzie wstanie pomoc. Otoz tydzien temu widzialem sie z moja dziewczyna, przez dzielaca nas odleglosc widujemy sie raz na dwa tygodnie. Mielismy wolna chate na cala noc wiec pod wieczor zaczelo sie robic goraco, dziewczyna jest dziewica i ma dopiero 17 lat wiec jest z gatunku tych wstydliwych i niezdecydowanych, jednak w ten wieczor troche wypila na odwage i przez to jej wstydliwosc gdzies uleciala. Problem w tym ze w zyciu mialem tylko dwie dziewczyny, a wlasciwie pierwsza to byla raczej kumpela od seksu, teraz jestem pierwszy raz prawdziwie zakochany i zalezy mi na mojej partnerce. Wracajac do tematu, kiedy zaczelo sie robic bardzo goraco, bylismy juz rozebrani itd. okazalo sie ze moje przemeczenie i zestresowanie ostatnimi dniami, w dodatku fakt ze nie sadzac ze sprawy zajda za daleko gdy sie spotkamy upuscilem sobie z kija 2 dni przed spotkaniem (a zwlaszcza obecna sytuacja w ktorej chcialem wypasc jak najlepiej) moj sprzet odmowil mi posluszenstwa. Bylo ciemno ale dziewczyna z pewnoscia to zauwazyla, wybrnalem z tego chyba calkiem niezle bo zaspokoilem ja w inny sposob i skonczylo sie na pieszczotach. Teraz jednak mam swojego rodzaju kaca moralnego, juz nie chodzi o to ze nie bylo seksu, bo nie na tym mi najbardziej zalezy, problem jednak w tym ze czuje sie w jej oczach troche jak frajer, sadzicie ze mogla o mnie po tej sytuacji zle pomyslec? Powinienem to jakos odkrecic? Wytlumaczyc dlaczego akurat kilka czynnikow zlozylo sie na to ze wyszlo tak a nie inaczej? A drugie pytanie, jak walczyc z tymi barierami psychicznymi? Jak dac sie poniesc emocjom i nie stresowac w takich sytuacjach? Bo sadze ze to byl jeden z czynnikow tego ze nie wypalilo tej nocy.
Medytacja, to nie jest tabletka na ból głowy. Trzeba się jej nauczyć i długo praktykować, żeby przynosiła efekty. Szczerze mówiąc, nie pamiętam żebym czytał coś o jej wpływie na erekcje, ale może coś pomaga, bo odpręża, ale to długotrwały efekt. Poczytaj na forum, a znajdziesz na pewno masę rad na Twój kłopot. Moim zdaniem nie ma się czym przejmować. Trema Cię pewnie zjadła, a to normalna reakcja. Wyluzuj i nie rozdmuchuj z ni tego tematu, nie przepraszaj itp.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Mówisz że jest zielona w tych sprawach wiec raczej nie bedzie sie tym przejmowac. Mialem taka sama sytuacje z dziewczyna: pierwsza noc razem, troche alkoholu pierwszya raz razem a tu flaczek
tylko ze moja byla dosc dobrze zorientowana w tych tematach, proby wlozenia skonczyly sie klapa. Troche bylem po tym spiety. Ale nastepny raz juz byl normalny. Wyluzowac i pokazac sie z dobrej strony nastepnym razem 
Ciiiiii...
Nic nie mów. Ani jej ani tym bardziej przestań wałkować to w sobie. Ten problem powstał tylko w Twojej głowie. Myślisz, że mężczyzna jest stworzony tylko do seksu i że nie zdarza nam się słabsza dyspozycja?
Alkohol wpływa negatywnie na osiągnięcie orgazmu, a nawet na wzwód. Miej to na uwadze anstępnym razem. Napewno to żaden z powodów który wymieniłeś.
Panna nie pomyśli o Tobie źle. Kobiety nawet lubią mężczyzn z wadami czy wpadkami. To pokazuje, że nie jest idealny i ona tym bardziej nie będzie miała kompleksów jesli w jej pierwszym razie coś pójdzie nie tak.
Może to być również wina, że zbytnio sie stresujesz czy to w życiu codziennym, czy w sytacji intymnej. Rozluźnij się i traktuj to jak zabawę.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
to pod dwóch dniach ci sie sprzęt nie zregenerował ?
dziwne
masz 24, za siedemnastki sie bierzesz, ze starszymi byłoby prościej, a tutaj to pamiętaj o zabezpieczeniu przede wszystkim
they hate us cause they ain't us
W jaki sposob ze starszymi byloby prosciej? No i zabezpieczenie mam ze soba zawsze na wszelki wypadek, to wiadomo
A co do zregenerowania to wiem ze dziwne xd ale jak mowie ostatnio bylem przemeczony, doszla do tego trema stres no i tak to sie chyba wszystko ulozylo. Jak mowie wczesniej mialem partnerke i bylo okej, dzialalo jak nalezy, wiec wstepnie odrzucilem to ze to problem natury biologicznej 
No stres, stres. Kortyzol Ci si rozlał w żyłach, a wtedy ni hu, hu.
Bez paniki.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein