Witam,
Poznałem pewną dziewczynę (19lat) i zastanawiam się co mógłbym jej kupić na Dzień Kobiet? To nasze piąte spotkanie, więc chciałbym troszkę zabłysnąć i kupić coś drobnego ale ciekawego. Myślę, że czerwona róża by wystarczyła, ale wydaje mi się troszkę zbyt oklepana. Może inne kwiaty? a może jakiś pluszak? Proszę o radę 
Róża powinna wystarczyć.Co innego gdyby to była Twoja dziewczyna-wtedy ok,możesz się bardziej postarać.Tak samo gdyby miała urodziny. Takie jest moje zdanie na ten temat
Jezeli to 5 spotkanie to kup jej Smiej Zelki. Dziewczyny je lubia;-). Wyjdziesz na goscia z jajem. Roza jest zbyt oklepana.
po co żelki. Prawdziwi faceci kupują swojej kobiecie monte
skoro nie róża to może tulipan?
na początek wystarczy kwiatek bo jeśli z nią nie wypali to szkoda kasy na miśka a pare dyszek nie chodzi piechotą 
Upiecz jej ciasto, dziewczyny lubią słodkości
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Nie jest Twoją dziewczyną, wiec lepiej coś oryginalnego a nie róże. Może być duża paczka haribo albo np. ciepłe lody
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
a postawienie pluszowego misia pod drzwi i napisanie eski że ktoś na nią czeka może być?
Powiedziałbym, że monte, ale wiem, kiedy zejść ze sceny z nieśmiesznym żartem, zanim obrzucą mnie pomidorami. Laczki z kutasami też raczej (NA PEWNO) odpadają- "na pewno" napisałem dużymi literami, bo są tu tacy, którzy nawet nie potrafią wyczuć żartu, a po co sobie sprawy komplikować. Ja jestem zwolennikiem prostych rozwiązań, ale fajnie, jeśli w parze z prostotą idzie również kreatywność. Nie może być to wszystko też wysilone, żeby laska nie pomyślała, że pół dnia i 3/4 nocy pociłeś się nad tym, żeby wymyślić co jej kupić, a do tego spompowałeś się z połowy wypłaty. Kwiatki, jak to kwiatki- wg mnie nieśmiertelne. Czy oklepane? Jak kto uważa, ale nie każda kobieta oczekuje, że będziesz nakurwiał jej spontaniczny weekend w Paryżu, szczególnie na początkowym etapie znajomości. Nie wiem, może będę mało kreatywny, ale właśnie coś w tym stylu bym doradził. Tyle tylko, że nie kupuj całej kwiaciarni, a jeden- reprezentatywny kwiatek, a nie jakiś wiecheć niedorośnięty- IMHO. Ktoś wcześniej wspomniał o słoneczniku, ja bym się też skłonił ku czemuś takiemu, zapewne mało kto na coś takiego wpada, jest opcja, że ona nie dostała nigdy wcześniej akurat takiego "kwiatka", więc niejako przełamujesz "monotonię" kwiatka, jako prezentu. Spoko opcją jest też po prostu zaproszenie dziewczyny do siebie, czy też wyjście na miasto, ogólnie takie niezobowiązujące zaplanowanie dnia/wieczora. Ja bym połączył tego słonecznika z zaproszeniem pani do siebie, pokazałbym na jaki kolor pomalowałem niedawno ściany w pokoju i poprosił o przetestowanie miękkości nowego materaca z IKEI. Film, jakieś winko, ewentualnie- w przypadku mile spędzonego czasu, jako pochodna fajnego spotkania, możesz zaoferować dziewczynie swojego wacka (czy zawiniesz go w kokardkę to już pozostawiam pod Twoją rozwagę- w razie czego: tak, to też był żart...). Czy oklepane? Hmm, zawsze możesz zamiast tego zrobić dziewczynie striptiz w rytmie makareny, albo zaproponować przytulanie się w skafandrach kosmicznych w pozycjach godowych słoni afrykańskich.
"Don't trust the smile, trust the actions"
kup jej 6pak tyskiego i go wypijcie a jak jest abstynentką to sam wypij
One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki
Tantos mówisz o pierścieniu erekcyjnym?
A co myślicie o misiu wielkości małej paczki laysów : p ? Wiem, że dziewczyna jest bardzo sentymentalna chciałbym to wykorzystać i kupić coś dzięki czemu by o mnie myślała
to kup jej zebre, albo... tego...no.... jak mu tam... lewa czy hipopotama
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"