Wpadłem ostatnio na bardzo ciekawy filmik w którym Mystery(obciął w końcu włosy skubany) mówi, że wg niego preselekcja to jest 80% udanego podrywu w klubie. Zainteresowałem się na nowo preselekcją, bo od dłuższego czasu nie zawracałem sobie dupy jakimiś technikami. Ale... po przemyśleniach doszedłem do takiego wniosku, że coś w tym jest.
Przykład: często chodzę do klubu gdzie znam barmanów, często bywają tam moje koleżanki, czuję się tam swobodnie i otaczam się tam pannami bez żadnego skrępowania i nie mam wielkich problemów żeby coś tam poderwać. W innych miejscach nie jest aż tak łatwo. I nie chodzi o to, że czuję się skrępowany w innych miejscach, ale wydaje mi się, że kobiety na prawdę zwracają uwagę na to że stoję sobie z dwiema laskami które śmieją się z moich żartów, za chwilę przytulam się z koleżanką, a następnie witam się z barmanką.
I pytanie, co sądzicie o tym? Czy wg was preselekcja jest aż tak ważna w klubie? Powiedzmy, że chodzi o poderwanie najlepszej sztuki w klubie. Moim zdaniem jest to bardzo pomocna technika i skupię się na tym na następnych NG żeby poobserwować co to daje, ale liczę na wasze opinie w tej sprawie na podstawie waszych doświadczeń. Czysto z ciekawości.
Ja myślę skarpi ze jednak social gra tutaj kluczowa rolę. W jednym klubie go masz a w innym/obcym nie. Takie moje drobne rozpatrzenia
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Mystery opowiada też o tym jak zrobić sobie social w obcych miejscach i on w sumie na tym bazuje. Mam do niego trochę sentyment... ;p Zedytowałem temat i wstawiłem ten ciekawy film jest w nim sporo o innych rzeczach jak 3s rule, mnie zaciekawił.
I tak, zdaję sobie sprawę że oni reklamują się tymi filmami, bo ciągle prowadzą szkolenia za grubą kasę, ale gadają wg mnie mądrze.
O kurwa, Mystery w krótkich włosach- no tego jeszcze nie było
A co do samej preselekcji: szczerze to mam to w dupie. Przerabiałem ten temat i stosując to nie byłem spójny ze sobą. No bo co? Pierw podchodziłem do 2-3 lasek tych gorszych żeby ta która mi się podoba to zobaczyła i że niby w ten sposób pokażę wartość.
Stwierdziłem że jak tak ma wyglądać uwodzenie to ja to pierdolę. Teraz jak jestem w klubie to podchodzę do dupy i najczęściej mówię: "Siema, jestem Perry". I albo laska mnie zaakceptuje, albo odrzuci. Jebać system, nie będę się bawił w jakieś preselekcje czy inne cuda na patyku bo po prostu nie mam na to ochoty.
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
No i ja to szanuję, ja już od dawna nie bawiłem się typowo w jakieś techniki, ale o tym przypomniał mi ten filmik i stwierdziłem, że to chyba serio działa
Akurat w tym jestem spójny ze sobą i nie mam problemu zagadywać do średniaczek tak typowo dla rozmowy, pośmiać się z nimi, bo to po prostu lubię. A to też jest preselekcja.
Również bardzo lubię styl Mystery'ego. Jego taktyka zmusza do wejścia na pełnej kurwie z takim BOOM!, a następnie pokonania presji otoczenia, która na nas spada z racji hucznego wejścia.
Przeczytałem Mystery Method i chociaż nie sprawdza się tak dobrze przy mentalności Europy Wschodniej, to bardzo sobie ją cenię i na pewno miała wpływ na mój rozwój w świecie uwodzenia
Tak, tak, tak wszystko jest jak najbardziej na miejscu. Social, koleżanki (ale nie do przesady), entuzjazm z jakim reaguje na Ciebie otoczenie. Gdy wpadam do klubu, gdzie znam ochronę, obsługę, dj`a idąc i witając się czy też przybijając "piątkę" nakręcam się, ładuję akumulatory.
Bo nie chodzi o to, żeby iść i wykonywać tylko czynności, które powinieneś zrobić. Uważam, że aby uwodzenie w klubie było skuteczne musisz wejść w stan zabawy, podniecenia, a niekiedy nawet euforii. Jeśli pójdziesz tam wyłącznie dla poderwania jakiejś laski, z czasem stracisz na to ochotę.
Chodzi o ten stan imprezowicza, a nie zasady i ich uważne przestrzeganie. To nudne!
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Znajac laski, barmanki, ochrone w danym klubie wychodzisz na kogos ' wazniejszego ' a nie pierwszego lepszego typka ... ona tez Cie nie zleje tak samo jak tych pierwszych lepszych - stad 'wieksze' zainteresowanie.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Zgadzam się. Masz przekonania, wysoką wartość, czujesz siłę.
Powiedzmy: inni goście - 25% - 35% atrakcyjności
Ludzie z podrywaja bazując na samej naturalnośći: 40% - 60%
No i właśnie... Zawsze możesz podwyższyć wartość swoich działań poprez różne techniki itd ;> oczywiście muszą być spójne ze sobą a nie "Tak napisali, to na pewno zdobęde więcej dupeczek". Nie nie nie.
Perry, nawet Tyler w swoich filmikach o tym mówi ;> Nie dosłownie... ale obczaj to
https://www.youtube.com/watch?v=...
Patrz jak oni sie tym bawią. Nie muszą mieć wielkiego socjalu... Lecz tak naprawdę sami sobie go tworzą.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Odnowię trochę temat z tego względu, że dalej mnie to ciekawi, a niektórzy z was mylą pojęcia "preselekcji" z "socialem" a to jednak troszeczkę inna sprawa. Social to ogólnie takie poczucie, że czujesz się dobrze w danym miejscu, znasz wiele osób i jestes lubiany w danym miejscu, preselekcja znaczy to że kobiety widzą cię w towarzystwie innych KOBIET. Testowałem ostatnio to na kilku NG, starałem się non stop być w otoczeniu kobiet i zauważyłem że to dużo mi dawało. Na przykładzie wczorajszym, byłem sobie w klubie i podbijałem do wielu dziewczyn po czym odchodziłem i zauważyłem że każda kolejna jest coraz łatwiejsza do urobienia. One to widzą kiedy facet jest otoczony przez inne panny i to jest właśnie preselekcja, co by nie gadać to wg mnie działa. Powiedzcie coś co o tym sądzicie skoro już wyjaśniłem co oznacza preselekcja, bo chyba nikt filmiku który wrzuciłem nie oglądał, a ja już to przetestowałem i w końcu mam zdanie na ten temat ;p