Z góry dzięki że zerkneliście. Mam specyficzny problem ze swoja dziewczyna, specyficzny dlatego ze pracoholizm to z tego co wiem domena facetow, u mnie w zwiazku jest odwrotnie i nie potrafie tego ogarnac. Moja dziewczyna pracuje czasem po kilkanascie godzin, kilka razy przesuwa urlop nawet kiedy mamy jakies plany bo to ktos zachorowal, to jest potrzebna bo jest potrzebna itd. Jej praca jest jej pasja i cieszy mnie to ze sie spelnia, ale zaniedbuje przez to inne sfery zycia. Swoje zdrowie, zwiazek itp. Zdarzalo sie ze nie szla na jakas wizyte lekarska przez dlugi czas bo praca, czy brala za kogos zmiane i szla w dzien wolny do pracy mimo ze ja u niej bylem i mielismy cos zaplanowane. Nie rozumiem kompletnie takiego postepowania, co sadzicie? Czy to ja przesadzam czy rzeczywiscie cos jest na rzeczy? Probowalem z nia nie raz rozmawiac, niby mnie slucha, przyznaje racje, ale nawet jesli sie zmienia i dajmy na to bierze zapowiadany urlop czy wychodzi o normnalnej porze z pracy, to jest to tylko na chwile. Jestem typem samotnika i nie jestem needy, mam swoje zajecia, hobby i generalnie sam sie nie nudze wiec nie jest tak ze jak sie nie spotkamy 2-3 dni czy nie pogadamy przez telefon jeden dzien to juz tragizuje, ale teraz np mam sytuacje gdzie nie widuje jej juz moze ze 3 tygodnie, mimo ze mam do niej pol godziny samochodem. Macie moze jakas rade?
Przyjdzie wypalenie zawodowe, depresja, spadki energii to już tak nie będzie. Na zachodzie pracują 8-16 i jest tzw work balance. Jak tego nie ma sfery życia nakładają się na siebie i prowadzi to właśnie do wypalenia. Możesz pogadać z nią o tym i ją ostrzec co ją czeka przy takim trybie. Rozumiem pracować tak na swoim, ale nie dla kogoś
No masz racje, tylko ze wlasnie problem polega na tym ze juz sie pojawiaja pierwsze symptomy tego co opisujesz, jestem z nia dopiero poltora roku a juz zauwazam u niej gorsze samopoczucie psychiczne, spadki energii itd, ale pracuje nadal tyle samo..
Do takich ludzi najczęściej dociera coś jak już problemy zrobią się bardzo poważne - czyt. będziesz chciał odejść, ona zachoruje, albo ją zwolnią. A potem pytanie "jak do tego doszło????"
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz