Cześć,
to mój pierwszy post, ale jakąś tam wiedzę i minimalną praktykę już mam.
Otóż sprawa jest taka:
Bardzo podoba mi się pewna dziewczyna, z tego co się dowiedziałem od jej przyjaciółki ja jej też (przynajmniej do wczoraj). Ogólnie to fajnie się nam rozmawia, znam ją kilka miesięcy, już w pierwszym dniu naszej znajomości obiecała mi ruchanko (oczywiście na jaja), w każdym razie, przez jakieś 4 miesiące naszej znajomości spamowałem ją na fejsie itp, zachowywałem się jak straszny frajer. Później zacząłem oglądać jakieś filmiki o podrywaniu na youtube, coś tu na forum, ale samo forum, bez lekcji czy blogów. Gadałem z nią rzadziej przez jeden miesiąc (czyli już 5 miesięcy znajomości 4 jak frajer i jeden miesiąc po kilka wiadomości na tydzień przez facebooka, z reguły ona zaczynała pisać). Później, po tym miesiącu takiego gadanka itp chciałem się z nią umówić, ale pierwszy raz to robiłem i chociaż przez telefon to tak srałemm, nie wiedziałem co mówić itp to nie dziwie się nie nie chciała się spotkać, chociaż jak chciałem kończyć rozmowę to zapytała o moją dziewczynę (nie miałem dziewczyny jeszcze nigdy) - sprawdzała czy jestem wolny? No i w każdym razie tak się zakończył 5 miesiąc naszej wiadomości bo po tej rozmowie przez telefon napisałem do niej na fb, ona mi coś zaczęła mówić, że możemy się umówić w jakiś dziwnych miejsach, np u mojej babci... napisałem jej siema i tyle. Nie gadałem z nią ponad miesiąc. Po tym miesiącu byłem już po przeczytaniu kodu atrakcyjności i części gry odezwała się do mnie z tekstem:
- czemu się nie odzywasz?
- nie mam czasu, idę do fryzjera
- syszalam ze gadasz o mnie ( wtf? ) jak będziesz miał czas to napisz
- tak, czasami
- zly jestes?
- na ciebie?
- nie
- a ogolnie?
- nie
potem jakaś gadka szmatka i w końcu coś o mojej fryzurze, powiedziała czemu idę do fryzjera jak mam fajną fryzurę , ja - skąd wiesz jakie mam włosy, ostatnio widziałaś mnie kilka miesięcy temu. potem napisałem, że możemy się spotkać jutro, ona nie odpisała na to tylko zaczęła jakiś inny temat czy ją lubię, ja powiedziałem, że tak.. ona wysłała jakieś serduszka i tyle, miałem wyjebane na to. Na następny dzień dzwoni do mnie kilka razy gdzie jestem itp, że się umówiliśmy itp. Dziwne to było, ale się z nią spotkałem.. Zabrała ze sobą przyjaciela, ale to pedał i mi nie przeszkadzał
Nie miałem żadnych problemów z dotykaniem jej wszędzie, chciała się całować, ale nie chciałem być zbyt łatwy. Później gdzieś tam na jakimś dużym melanżu w plenerze mnie zobaczyła to wołała mnie do siebie co chwilkę, ale tylko 2 razy przyszedłem, widziałem, że jej zależy bo niby mnie olewa ale jak się odwróciłem, otworzyłem jakieś dwie sztuki, one zaczęły śmiać, to ta moja niedoszła
od razu mnie szturcha itp, później ktoś tam się całuje, a ona na głos nie róbcie tego bo ja nie mam z kim i wzrok na mnie, oczywiście spróbowałem i nie wyszło (mój błąd). No i tak jesteśmy już w kwietniu, w połowie kwietnia dokładnie. Później spotkałem ją na 18 kolegi, o 12 gdzieś poszła, później zadzwoniła do mnie, że siedzi sama na ławce gdzieś tam i żebym przyszedł. Wiadomo całowanko było i tyle. Później widziałem się z nią kilka razy, kilka razy mnie wkurzyła do tego stopnia, że sobie pomyślałem, że łatwiej by mi było jakbym zakończył naszą znajomość bo ja się trochę zauroczyłem, a ona latała od faceta do faceta, albo wolała siedzieć z jakąś pojebaną koleżanką niż ze mną. W sumie to to było w czwartek i piątek. I jeszcze w piątek jej przyjaciółka powiedziała mi po pijaku, że się jej podobam, ale woli innego faceta.. No i to mnie wkurzyło i powiedziałem sobie, że nie chce jej znać.. Spotkałem się z nią w sobotę, bo miałem jej oddać jej portfel, ona zaczęła się do mnie lepić, spokojnie mogłem całować, ale powiedziałem jej, że bardzo ją lubię, ale chyba lepiej by było gdybyśmy zakończyli naszą znajomość.. Nie wiem czemu to powiedziałem, strasznie tego teraz żałuję.. Po tym ona poszła sobie, chyba płakała, ale zanim ją dogoniłem to rozmawiałem z jej przyjaciółką, która mi powiedziała, że ta moja niedoszła woli mnie od tamtych o wiele bardziej i że to co wczoraj mówiła po pijaku to jakieś brednie.. Potem latałem za tamtą laską przez pół miasta, ale ona nie chciała, ze mną rozmawiać, mówiła, żebym spierdalał. Dałem jej spokój, ale ryczałem tam wczoraj jak dziecko, że to wszystko tak zjebałem.. One to słyszały przez telefon
Powiedziałem jej przez tele jej przyjaciółki (na głośniku, bo nie chciała ze mną gadać), że ją kocham (pojebało mnie z tym, nie kocham jej ale trochę jestem zauroczony
). Ta przyjaciółka potem powiedziała mi, że moja niedoszła (sorry, że ją tak nazywam) powiedziała jej, że nie można mówić takich rzeczy tak po prostu, że jej nie znam, że się nigdy nie spotykaliśmy itp, ale że możemy się na razie kumplować (przypominam, że przed tą akcją chciała być ze mną tylko nie teraz, ale w przyszłości jak dorosnę
). No i to było wczoraj po południu. Dzisiaj poszedłem do niej do domu z różą (ale taką zajebistą, bo pomyślałem, że bukiet to za dużo na taką okazję, ale róża i tak była piękna, za 16zł
) dzwonie dzwonikiem, słyszłę jak ktoś patrzy przez judasza, ale nikt nie otwiera, dzwoniłem kilka razy, nikt nie otwiera, teraz wiem, że w tym czasie moja niedoszła napisała do swojej przyjaciółki, że jak to ona mnie do niej przyprowadziła to ją zabije, potem zacząłem czytać coś na necie na telefonie siedząc na jej klatce i tak z 30 minut, potem podszedłem do jej drzwi i zacząłem sobie grać jakieś nutki na dzwonku do drzwi bo myślałem, że nie ma jej rodziców, a potem sie okazało, że byli
(wiem, że strasznie zjebałem, najlepiej gdybym raz zadzwonił i wrócił do domu). Różę zostawiłem na wycieraczce.
I co teraz? Strasznie mi na niej zależy i już nie wiem co robić..
Mam nadzieję, że komuś będzie się chciało to czytać i mi pomóc.
Pozdrawiam
Sholv
PS. Mam też nadzieję, że nikt tego nie usunie bo nie ma takiego tematu na forum, w przyszłości może pomóc wielu osobom, bardzo długo piszę tego posta, ta relacja ma dla mnie bardzo duże znaczenie. I nie jest to mój problem sercowy czy wracanie do "byłej" czy cokolwiek. Dlatego proszę o nie wyrzucanie tego tematu do kosza.
Edit: zapomniałem powiedzieć, ze ona powiedziała przyjaciółce, że żeby ze mną była muszę przestać przytulać inne dziewczyny (zobaczyłem koleżankę i objąłem ją za plecy przez 3 senkudy na jej oczach) przestać pisać do każdej dziewczyny ( żeby to wyjaśnić musiałbym napisać drugiego tak długiego posta, ale mogę was zapewnić, że tak nie jest, w ogóle prawie nie piszę z laskami) i muszę dorosnąć ( tu się zgadzam 100%, chociaż czasem to ona przy mnie zachowuje się jak dziecko) i tyle na razie pamietam..
zacznijmy od tego ile Ty i Twój target macie lat ?
16/16 przeciez jakbym był starszy to bym tak nie odwalał. I tak myślę, że w ciągu tego miesiąca, kiedy ze sobą nie gadaliśmy bardzo się ogarnąłem. W każdym razie co teraz robić bo myślę, że ona pierwsza się nie odezwie skoro nawet nie chce mi powiedzieć żebym spadał spod jej domu.
PS. Myślicie, że to kiedyś może wzmocnić naszą relację? Tyle miesięcy wszystko budowałem, w jeden dzień wszystko zjebałem i teraz będzie tylko lepiej mocniej i intensywniej?
PS2. Na razie nic nie robię i chłodzę, dopóki nie dostanę jakiś mądrych rad.
Zjebałeś, ale cóż zdarza się. Najgorsze nie było wcale to, że jej powiedziałeś "że nie chcesz jej znać", tylko to co robiłeś zaraz potem.
Skoro sam piszesz, że coś Ci tam nie pasowało i chciałeś to zakończyć, to może faktycznie warto zainteresować się inną.
Po pierwsze, absolutne ZERO kontaktu z tą dziewczyną. Jak sama zagada to odpowiedź, ale raczej urywaj temat.
Nie masz jej za co przepraszać i tego nie rób, pomysł z kwiatkiem fatalny, z tym kocham jeszcze gorszy.
Inne też mają. Choć jestem w stanie się założyć, że mnie nie posłuchasz, bo młody jesteś i każdy musi samemu dostać po dupie, żeby zrozumieć.
Tak się dzieje gdy fraje... znaczy ,,romantyk" zgrywa wielkiego macho. Co ty sobie myslałeś ? Jak wtedy miałeś takie jaja to teraz miej je żeby żyć z konsekwencjami swoich czynów. Ja takich jazd nigdy nie miałem a w otoczeniu tylko w podstawówce kumple tak odwalali, a wy macie po 16 lat i takie rzeczy, co za ludzie.
Ps. masz nauczkę, żeby jebniętych ,,przyjaciółek" targetu nie słuchać w przyszłości, a tą sobie odpuść bo zanim jej przejdzie to będziesz musiał się naprawdę poniżyć. A ci wybaczy i to jej się wtedy odwidzi chęć jakichkolwiek kontaktów z tobą to będzie lipa.
Mogę się z nią nie kontaktować spokojnie. Dobrze panuje nad swoimi emocjami, ale raz na jakiś czas mi odjebie konkretnie np raz na miesiąc czy dwa, tak jak w tym przypadku dzisiaj i trochę wczoraj. W każdym razie myślę, że i tak długo nie wytrzymam i będę próbował się z nią zobaczyć, chociaż to błędne koło... Zadzwonie do niej za dwa tygodnie ona nie odbierze to zadzwonię tydzień później i też nie odbierze... Wiem to już teraz, a i tak to zrobię. :/
Zatem odstaw podrywanie na rok lub dwa. Nie dojrzałeś jeszcze do takich rzeczy.
Ale ja nie mam problemu z podchodzeniem do lasek, pewnością siebie, wyglądem, nie mam kompleksów, ostatnio na juwenaliach sam podbijalem do lasek i bajera (wiem jak to teraz żałośnie wygląda, tym bardziej że mam 16 lat, ale na prawdę spoko kręciłem gadkę, wiadomo nic z tego, ale sam fakt, że nie sram, a czasem było tak, że 3 sztuki +-25 lat i ja..). I chodzi mi tu o jakieś rady, bo wiadomo, że o niej nie zapomnę, to nie jest dla mnie laska poznana na dyskotece jakich jest miliony, wiadomo, że ona się do mnie nie odezwie, a jak ja się odezwę to mnie zleje.. Ale musi być jakieś rozwiązanie. Zawsze jest. A ja mam już jakieś pojeban* myśli typu 'napiszę do niej list'.
Skąd wniosek, że Ona się nie odezwie? Moim zdaniem, prędzej czy później się odezwie, bo one zawsze wracają.
Tylko kluczowe jest to, że nie masz teraz, wiedząc że się odezwie, czekać na to, tylko masz zapomnieć (na to potrzeba w cholerę czasu) i żyć jakby ta dziewczyna nie istniała. Wiem, że to piekielnie trudne, ale nie masz innego wyjścia.
Problem jest taki, że prędzej czy później się z nią zobaczę gdzieś na mieście czy coś... I jak się wtedy zachować? Rzucić obojętne cześć? A co z mimiką twarzy? Uśmiechać się? Bo to ja tu raczej jestem od przepraszania i to ja zjebałem i to by było bardzo dziwne gdybym szedł w jej stronę z podniesioną głową a to cześć mówiłbym jakbym miał wyjebane?
Od zobaczenia do sytuacji, gdy musisz coś powiedzieć droga daleka, ale nawet jeżeli już staniesz przypadkiem centralnie przed nią, to tak, krótkie cześć z uśmiechem na ustach i odchodzisz, nie wdając się w żadne dyskusje.
Tak, takie zachowanie być może będzie dziwne, dla tej dziewczyny, ale przecież o to chodzi. W tej chwili ona Cię zramowała jako frajera i musisz zachować się inaczej, dziwniej, żeby z tej ramy wyjść.
Wracaj do podstaw strony.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Najgorsze jest to, że czuje, że gdybym się z nią spotkał i pogadał to by było git. Na 100% by się potem w tym miesiącu ze mną spotkała.. Ale trudno, w takim razie chłodzę ile dam radę.
Edit: zapomniałem wam powiedzieć, że kiedyś po pijaku, tak z miesiąc temu ja albo mój kolega, w każdym razie z mojego telefonu zablokowaliśmy ją na fejsie.. Ostatnio też po pijaku jej o tym powiedziałem
Miała na to raczej wyjebane coś tylko trochę pokrzyczała, że to dziecinne no i w każdym razie teraz ją odblokowałem bo chciałem ściągnąć sobie kilka jej fotek.. Chciałem znowu zablokować, żeby się nie ogarnęła, ale nie wyszło bo będę mógł dopiero za 48 godzin ją zablokować.. Do tego telefon mi się ściął i zaprosiłem ją do znajomych, dopiero teraz to zobaczyłem na komputerze i już anulowałem zaproszenie (chyba źle zrobiłem?) chociaż myślę ze na 99% to widziała, bo teraz raczej każdy jest na fejsie a ona na pewno.. i co teraz zaprosić jeszcze raz? Bo teraz wyszedłem już nie na frajera ale jak jakaś pizda, sam nie wierzę w to co robię. :/
Szkoda mi słów. Jesteś jakimś desperatem.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
http://www.podrywaj.org/forum/fa...
Ten post świadczy o twojej inteligencji.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
po prostu jak zmieniałem profilowe 5 razy w ciągu 15 minut i to jeszcze na to samo zdjęcie to nie chciałem ludziom spamowć fejsa, a z problemem już sobie poradziłem. Dobra zapraszam ją i piszę do niej, będzie git, czuję.
Hahahah ja czuję, że nie będzie ''git'' Po twoich postach mam Cię dość i w sumie nie dziwie się dziewczynie.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Człowieku, ogarnij się. Jesteś strasznie niespójny. Piszesz, że zamierzasz ją chłodzić ile się da, a za 10 minut znów jest twój post, że jednak masz zamiar do niej napisać. Zjebałeś już i tak to teraz przyjmij konsekwencje i poczekaj na jej ruch. Znając życie w końcu sama się odezwie, a te twoje akcje mogą tylko pogorszyć sytuację.
Więc moja rada: olej ją, spotykaj się z innymi, bo widać, że teraz za bardzo Ci zależy na niej. Po jakimś czasie powinna się odezwać, a jak nie - trudno, musisz żyć z konsekwencjami swoich czynów.
Jak można dać temat do ulubionych?
Przepraszam za posty od około 19, nie powinienem był pisać wtedy w takim stanie. Z tym Facebookiem jest ok, nic nie widziała. Ogólnie tak jak mówiłem będę chlodzic. Minimum tydzień , później zobaczę. Ta dziewczyna chciała ze mną być (teraz wiadomo, że nie) i spróbuję to jakoś naprawić. Wiem , że teraz pewnie dużo osób zacznie się ze mnie śmiać, ale ta dziewczyna bardzo leci na wygląd, a tego mi nie brakuje. W sumie to tylko dzięki temu ona ciągle dawała mi szanse bo to co wtedy odwalalem ... Za dużo do opowiadania, a co dopiero pisania.
Jeszcze raz bardzo przepraszam za tamte posty.
Pozdrawiam
UPDATE
Nie odzywalem się w ogóle i właśnie do mnie napisała na Facebooku (nie, nie mam jej w znajomych, ale zapomniałem spowrotem zablokować) "jestes zly?" Co robić panowie?
Ja bym napisał gdzieś jutro po południu po prostu "nie" i olewalbym dalej.. Ale myślicie, że mogę rozwiązać to jakoś lepiej?
Ps zależy mi na niej i chce się z Nią spotkać.
Up
Poradźcie mi co zrobić, bo nie chce jej tak ciągle olewać, chociaż chyba powinienem.. Może to przez to, że jest 5 stopni, leje i strasznie mi się nudzi od kilku dni. W każdym razie 5 dni temu wieczorem napisała jak w poście wyżej. Odpisałem na następny dzień "Powiedz co takiego zrobiłaś, że powinienem być zły." Po kilku minutach odpowiedź "nie wiem". Dalej olewać? I co? Wg podstaw, klasyków i innych blogów odezwie się albo jutro albo za pół roku, ale pół roku nie chce mi się czekać. Czekać na jakiś kontakt załóżmy jeszcze tydzień i gdyby się odezwała to próbować umówić spotkanie? A jeśli się nie odezwie to samemu się skontaktować i też spotkanie? Pomóżcie. Pozdrawiam
idź na siłkę, poprawisz wygląd i czas zajmiesz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dziękuję za takie rady odnośnie dziewczyny
Ale czego ty oczekujesz? Zachowałeś się jak pizda, jak typowy facet, który zamiast robić swoje wolał posłuchać koleżanki, że ona woli innego. Być może i masz bajer jak sam mówisz, ale po pewnym okresie czasu tracisz nad wszystkim kontrolę.
Zgadzam się z Tobą. Ale jak to teraz naprawić.. Chyba nic się nie stanie jak np. za tydzień zadzwonię i spróbuję umówić spotkanie? Czy to duży błąd z mojej strony? No chyba, że sama zadzwoni/napisze, to wtedy umówię szybciej.
Próbuj, może Ci się uda. Ale nie naciskaj. I jak się nie zgodzi, to panuj nad emocjami. Najlepiej przygotuj sobie warianty na odmowę czy zgodę z jej strony. Powodzenia:)
Zajmij się soba i rozwijaj swoje pasje, bo dziewczyna, ktora stawiasz na pierwszym miejscu Twojego zycia, strasznie zamacila Ci w glowce.
A silownia, bieganie, kazdy ruch to naprawde dobra odskocznia od problemow
Nie chodzi o to, że nie mam nic lepszego do roboty niż ganianie za nią.. Po prostu wiem, że jak ona do mnie niedługo nie napisze/zadzwoni to ja to zrobię i teraz nie wiem czy jak ja zadzwonię to tego wszyskiego nie zjebię.. Bo w sumie miesiąc "chłodzenia" i nagle telefon czy jest wolna w jakiś tam dzień, bez żadnej gadki, bo -jeśli w ogóle odbierze ten telefon- to nie mam zamiaru tego przeciągać, tylko prosto z mostu czy się ze mną spotka.
spotkałem ją ostatnio na mieście, tzn ona obok mnie przechodziła to podeszła do mnie(wcześniej jej nie wiedziałem) popatrzyła mi głęboko w oczy przez sekundę, część, buziak w policzek. Trzy tygodnie spierdalaj, a teraz sama podchodzi.O co chodzi w jej zachowaniu??
To kobieta jest...skąd mamy wiedzieć...