Witam Wszystkich jestem z dziewczyną ponad 14 msc , dzieli Nas 100 Km nie widujemy zbyt często 2 , 3 razy w miesiącu. Codziennie gadamy przez telefon parę razy sex telefon och i ach mówi , że chciała by To zrobić i wgl a jak dojdzie do spotkania to nawet nie mogę ręki w Majtki w włożyć jest tak ostrożna tak jak by się wstydziła ale mówi , że ja od razu chciał bym ją całą. I mówi , że muszę małymi kroczkami a mnie już trafia
Jest Gra wstępna wszystko przez spodnie czyli jej legginsy i tak ciągle jest macie jakiś pomysł jak to rozgryźć
?
i co? przez 14 miesięcy doszedłeś do legginsów?
Nie, no.... bardzo dłuuuuga ta gra wstępna. W tym tempie pierwszy stosunek będzie w okolicach jej menopauzy. Ma to swoje plusy - antykoncepcja nie będzie potrzebna. Co najwyżej popłyniesz na viagrze;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
haha a żeś mnie pocieszył
Nie noo byłem już przy majteczkach i wgl w zależności co miała na Sobie
Przez tel mówi , że się za mało staram i nawet pytam to może w końcu nie będzie zakazów a ona no już nie masz , a na spotkaniu to już co innego
Ost było że mogę pod legginsy a pod nimi miała jeszcze rajstopy to ja nigdy tam nie dojdę szlak mnie trafia pomóżcie
)
Masz 20 lat, najlepszy etap Twojego życia, sprzęt pewnie cały czas stoi na baczność, hormony buzują... Czas leci a Ty ostatnie 14 miesięcy spędziłeś na sex-telefony i głaskanie leginsów? Chrzanić dragi, alkohol i nikotynę! Stary Ty to sobie dopiero życie marnujesz...
Proponuję przekazać pannie coś alla: "Jedziemy, życie stygnie!"
Jak nie, to znajdź taką, która już jest rozpędzona 
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
3-4 spotkania na miesiąc... masakra... toż nawet nie za bardzo mozesz ją rozgrzac i przerwac, bo do następnego spotkania to w ogole zapomni jak się nazywasz... PAT.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobra Dobra Wy mnie nie dobijajcie mi na Niej Na prawdę zależy pochodzi z rodziny bardziej świętej , A Wy mi pomóżcie jak to rozegrać by to właśnie ją rozpędzić
Dodam jest strasznie wstydliwa w tym tkwi problem ;-/
Ale dodam , że ona ost Swoimi rękami działała u mnie a ja nie mogłem u Niej ;-/
wstydliwa, bardzo swięta, 4 x /m-c.... obawiam się, że i po menopauzie bedzie ciężko. Stary: zeby pewne czynnosci wykonac potrzebne są odpowiednie warunki. spotkanie raz w tygodniu to, delikatnie mowiąc, przegięcie... Ona nie ma odpowiedniej więzi z Tobą. Na odległość i w internecie to by góry przenosiła, a jak przychodzi co do czego to... Niestety znam takie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie radziłabym się brać za wstydliwą dziewicę na taką dużą odległość,taka dziewczyna potrzebuje raczej stałej intymności z partnerem,koledzy dobrze ci radzą. A jeśli nadal chcesz w tym tkwić to chyba jedyne wyjście widywać się częściej,a że na tym polu też są problemy,bo ona widocznie w tej świętej rodzince pilnowana jest i nie może sobie tak ot po prostu z bliżej nieokreślonych powodów pojechać do faceta 100km dalej,szczególnie,że boi się przedstawić cię rodzicom-to już w ogóle pozamiatane.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Czyli co mam Taką sobie odpuścić ?
Jest jeszcze poważniejszy problem między Nami Ja U Niej Nigdy w Domu nie byłem , Boi się reakcji jej Mamy a niby Każdy o Mnie u Niej wie . Jest Tak cholernie wstydliwa że szlak mnie trafia . Zimą to spotykałem się z Nią w Parku ... A jeśli chodzi O jej dom to mówiła , że na Święta te już się musi Przełamać . Czy po Prostu zrobić jej nie spodziewaną wizytę ? i Niech się dzieje co chce wtedy będę wiedział na Czym stoję ...
Obecnie to ona u mnie ostatnio była ... 2 dni temu
Postaraj się jakoś inaczej poukładać puzzle, powiedz jej że w tym tygodniu nie możesz się spotkać, ale za to w następnym znajdziesz dwa dni pod rząd dla niej...a może nawet trzy..
w 48h obok siebie non-stop można już coś zdziałać...
Fajnie że jesteś grzecznym facetem i przestrzegasz jej reguł, ja zwyczajnie spiłbym ją i zerżnął, ale piszę to tylko po to by dostać 15 " - " na komentarzu a nie po to byś brał ze mnie przykład
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Tak Tylko To Ona ma szkołę i problem z przedstawieniem mnie u Niej w domu. Ona raczej rzadko o spotkaniach mówi ;-/
I co z tego że ma szkołę? Nie może wpaść do Ciebie od piątku wieczór do niedzieli wieczór? Przecież te 100 km to tylko 1,5h jazdy... Jak długo w ogóle trwają te wasze spotkania, i gdzie w ogóle zwykle siedzicie?
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Jak Do mnie to u mnie w Domu Cały dzień . A jak U Niej To Gdzieś na Miasto pizzeria , puby spacer ... Minimum 6 godzin
I będzie problem jak do Ciebie na cały weekend wpadnie?
W ogóle jest pełnoletnia?
Jeśli nie, to niech powie, że jedzie do koleżanki.
6h to bardzo znamienna i dużo mówiąca o tej relacji liczba... Wiesz dlaczego? Bo zdaje się Mystery pisał, że przeciętną dziewczynę idzie przelecieć w 7h
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
stary... bardziej mi to na wirtualne wygląda, a real to tak przy okazji. Jezeli nie doprowadzisz do czestszych spotkan to nie ma o czym mowic. Szukaj kogos blizej domu
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak masz rację ale wiesz ona Tak Nauczona Jej starszy 9 lat za granicą ( zjeżdża 2 razy na rok) Matka sama I ma brać z Kogo przykład.
matka to ma zestaw wibratorów, ew. pana Jurka - listonosza.
Jak Ty nie zwiekszysz czestotliwosci spotkan to zapomnij!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No tak ale ja trafiłem na Bardzo wstydliwą dziewczynę i jej dziwny charakter . Mama ją strasznie pilnuje i to najgorsze ... Na Święta mi obiecała że przyjadę do Niej i a Sylwestra spędzi u mnie i Zostanie na Noc
to może wtedy Nastąpi przełom w Moim Związku
Nawet mówiła że W Sylwestra dostanę Nagrodę oD Niej ;-P
A jeśli chodzi o jej Dom to może powiem , że przyjadę do Ciebie w Niedziele i niech robi co chce ?
W sumie jak już masz jakiś prezent obiecany na tego sylwestra to może zaufaj jej hormonom (które też, jednym głosem zgodnie każą jej wbić sobie coś w pochwę... )
i na zimno odczekaj... 2 miesiące w porównaniu z tymi 14-stoma to nie tak dużo, a też w każdej sytuacji trzeba pilnować by nie przekombinować...
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
wunderwaffe... gowno dostanie a nie prezent!
14 miesiecy, rozumiesz? 14!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest.. ale Pomijając jej mamę, tatę, listonosza i klasztor karmelitek który już jej szykuje cele...
To jest młoda laska, i nie ma opcji by sama nie chciała poczuć w sobie czegoś więcej niż wżynające się stringi. Wierzę że jakaś mała część jej mózgu, ta pierwotna, w okolicach szyszynki, też właśnie kombinuje jak się z nim przespać
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
jeszcze nie odczuwa... albo inaczej: jej wewnętrzny głos mowiący, zeby nie powinna odczuwac jest silniejszy niz ten, mowiacy, ze chce. Jak odleglosc i czestotliwosc bedzie taka jak jest to jeszcze dlugo moze sie tak bujac
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To może są jakieś leki na to?
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
albo zagescic kontakt i przejsc do ataku, albo zerwac i poczekac na reakcję.
Po 14 miesiącach tzw pseudozwiazku (bo normalnym zwiazkiem tego w zadnym wypadku nazwac nie mozna) postawiłbym wszystko na jedną kartę.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja to jakoś rozgryzę chodź będzie trudno ( mama ją pilnuje jak reksiu kości )
Jeszcze będzie u mnie za Parę dni to wtedy będzie kolejne podejście 
Kurde może to i moja Wina kiepsko się zabierałem ;-/ zamiast powiedzieć że dzisiaj żadnego nie nie chce słyszeć bo w końcu obiecała to ja dalej uległem ...
"Nawet mówiła że W Sylwestra dostanę Nagrodę oD Niej" - ja pierdolę, ale sobie panienka Ciebie ustawia - nagrodą jej cię zachciało być, to w jakimś konkursie startujesz?, albo innym programie lojalnościowym??? jakie częstsze spotykanie???, wręcz przeciwnie, ograniczasz telefony, kontakty i co tam jeszcze - dużo dajesz kolego a guzik dostajesz - czas to odwrócić... niech panienka poczuje, że z rąk jej się wymykasz, i albo dupy da, albo się to posypie... każda opcja lepsza od tego co jest teraz...
Ależ gen my tu piszemy o 17 letniej dziewicy która widuje swojego faceta raz na dwa-trzy tygodnie,jej rodzice to bigoci,a ona jest przez nich trzymana pod kloszem.
Tak "często" się widując,każda randka jest jak pierwsza,nie mówiąc już o tym,że jak on do niej przyjeżdża to choćby chcieli to nie mają gdzie prawdopodobnie
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
bredzisz, skoro tacy bigoci i psy wartownicze, to dlaczego pozwalają na jej wyjazdy do gostka??? normalni starzy, tak na moje oko, a facet to dupa do sześcianu i tyle... aha, siedemnastki mają zasznurowane czy co??? i oczywiście Ty w wieku lat siedemnastu zapychałaś tylko do kościoła, a sex był dla Ciebie nocnymi koszmarami???
pozwalają, bo niezłe trzepanie mozgu jej zrobili i ustabilizowali jej kregoslup moralny. A te wyjazdy to raczej symboliczne. Wystarczy pranie mozgu na kilka dni przed i laska ustawiona na cały wyjazd...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, etap dorastającej córki mam za sobą, i możesz mnie wierzyć - nie ma takiego prania mózgu...