Witka
Poszedłem do klubu z kumplem się napić i nie planowałem nic kombinować, tylko się wyluzować, ale jak zobaczyłem jedną blondi to po prostu nie mogłem się powstrzymać, pomimo spożytego alkoholu (po nim zwykle nie podrywam, bo można schrzanić). Laska była z gościem, ale chyba jakiś przydupas, wymyśliłem jak go obejść, ale się spóźniłem, bo znikła. Plułem sobie w pysk za zwlekanie, gdy tu nagle widzę ją przy stoliku z dwoma koleżankami, to mówię kumplowi, żeby poszedł przodem ja mam coś do załatwienia. Podchodzę:
- siema, porywam cię na chwilę
- ale po co? (widoczny zaciesz i szok)
- a bo tak
- ale tańczyć chcesz?
- oj nieeeeee
pogadać
- to siadaj
- wstydzę się przy twoich koleżankach
- same swoje
- a to co mi tam
(siadam) spodobałaś mi się i chciałbym cię bliżej poznać
- i co dalej? (głęboki szok i rozbawienie)
- jak to co?! niestety teraz się spieszę (to nie zegarynka serio musiałem lecieć), ale podaj mi swój numer to się odezwę
- okej (wyciąga fona), ale nie pamiętam swojego numeru podam ci dane i znajdziesz mnie na fejsie
- okej (i tutaj spierdoliłem trzeba było rzeźbić ten numer konsekwentnie, a nie zgadzać się na te dane)
Podała dane chwila pierdu pierdu powiedziałem papa i miałem wrażenie, że nadstawia policzek, ale się zawahałem i nic z tego.
Napisałem na następny dzień, jakieś 2 dni temu i zero odpowiedzi. Generalnie bym olał, ale!
1. Naprawdę gorąca sztuka
2. Spierdoliłem, to się teraz chce nauczyć jak z tego wyjść 
Myślę, że dałem się spławić z tym numerem niepotrzebnie. Na face nie odpowiada, więc albo na nim nie była w co wątpię, albo zostałem sklasyfikowany jako frajer. Myślę, że na tym nieszczęsnym fejsie już lepiej nic nie lepić. Jestem pewien, że często bywa w tym klubie, więc ponowić kiedyś przy okazji podejście nawiązując do poprzedniego spotkania? Jak wyjść z gówna, którego sam sobie nasrałem?
Jak wyjść z gówna?
Po prostu odejść.
Trzeba było całować.
Lekcja dla Ciebie do odrobienia.
Tyle, że już przy następnej dziewoi
Generalnie byś olał - dziewoja nie odpisuje. Jeśli nie odpisze w ciągu najbliższych dni - jesteś skreślony.
Chcesz za kimś latać kto Ci nie odpisuje?
Bo ja stanowczo dziękuję.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Wg mnie nie ma tragedii. Fakt, z fejsem zjebałeś ale nie ma co sie pastwić nad Tobą skoro widzisz swój błąd. Sadze, że może to być kwestia techniczna, czyli panna nie odpisuje bo nie widzi wiadomości od Ciebie (fejs jest tak popieprzony, że wiadomości od nieznajomych lądują w folderze "inne" czy jakoś tak).
Wlasnie tak mialem. Pisala do mnie jedna dziewczyna, a wiadomosci od niej wyswietlily sie dopiero po dodaniu jej do znajomych.. Dlatego, drogi autorze, sprobuj ja dodac do znajomych i zobacz co wtedy. Jesli wciaz nic, to olej to. I nie nastawiaj sie na zbyt wiele.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Jeżeli nie masz kogoś w znajomych i piszesz do niego na fejsie to jest 99% szans, że ta osoba nie odczyta wiadomości ponieważ:
a) nie pojawia się ikonka,że jest nowa wiadomość
b)wiadomość jest w sekcji "inne" (Jak klikniesz na "wiadomości" to masz na górze "skrzynka odbiorcza" a obok "inne".
Moim zdanie brakowało tutaj pociągnięcia rozmowy.Za słabo zbudowałeś swoją atrakcyjność, a raczej nie zbudowałeś jej wcale. ,, a to co mi tam Laughing out loud (siadam) spodobałaś mi się i chciałbym cię bliżej poznać
- i co dalej? (głęboki szok i rozbawienie)
- jak to co?! niestety teraz się spieszę (to nie zegarynka serio musiałem lecieć), ale podaj mi swój numer to się odezwę". Tak po prostu podszedłeś i powiedziałeś że Ci się podoba - spoko. Plus za odwagę, ale ona nie wie właściwie dlaczego ma się Tobą zainteresować. Mogłeś wcześniej zastosować jakiś temat, rzucić jakiś otwieracz - obojętnie jaki. I dopiero wtedy jeśli nie masz czasu to mógłbyś powiedzieć coś w stylu ,, ciekawy temat, ale mi się spieszy, może porozmawiamy o tym innym razem ( rzucasz termin spotkania".
Ale jaki to ma byc temat? To zależy od tego czym się interesujesz i w czym jesteś dobry. Może być np temat ciekawej książki czy artykułu itp. Nie będę podsuwał Ci gotowego rozwiązania. Ważne, żebyś to TY wykazał się kreatywnością>
szczerze to cieszę się że wychowałem się w czasach gdzie opóźnieni rodzice nie wrzucali moich półnagich fotek z dzieciństwa na FB aby zaświecić
i nie muszę się zastanawiać czemu ktoś mi nie dał lajka czy nie udostępnił super skomplikowanego cytatu z demotywatora który miałby świadczyć o stanie mojej psychiki wołającej o rozsądek ...
they hate us cause they ain't us
Za mało gadaliście i nie zainteresowałeś jej swoją osobą.
Ogólnie aby laska sie odezwała, po tak krótkiej akcji , to musiałbyś zrobić coś co specjalnie by ją zaintrygowało.
Nie chciała dać numeru , to Już wskazówka niskiego zainteresowania.
Pewność że odezwała by się, miałbyś gdyby ona sama zaproponowała wymianę numerów.
Ja tak wlasnie teraz robię. Próbuję zagadać trochę o życiu, trochę o pierdołach i zagaduję że fajnie by było kiedyś się spiknąć.
Czekam co zrobi i jak to przyjmuje.
Wynik mam od ręki.