Otóż na ostatniej imprezie koleżanka z którą długo się kolegowałem itd. Fakt nie wyszło nic więcej bo była troche nieśmiała itd, no ale nie ważne. Całowała się ostatnio i dotykała z takim innym moim znajomym. I teraz mam taki dylemat, bo albo traktują ja nadal tak samo jak wczesniej czyli jestem dla niej dobrym kolegą itd czy jednak odwracam się od niej, nie pisze do niej, nie komentuje, unikam raczej rozmow, jestem zimny gdy rozmawiamy i jednocześniej pokazuje jej że się tym przejąłem że całowała się z nim a nie ze mną.
Co robic w atkiej sytuacji? OWszem zawiodłem się i porusza mnie to jednak nie chce zeby traktowała mnie jak jej piesek, ze bede na jej kazde zawołanie, kup mi to i tamto. Co ja jestem? Dlatego nie wiem co juz robic, nie chce stracic kolezanki ale takze nie moge patrzyc jak maca się z kimś innym.. Myslicie ze powinienem z nia o tym pogadac czy co?Czy wyjebac sie i po prostu traktowac ja tak jak wczesniej, normalnie gadac ale jednak nie spotykac sie z nia wiecej czy cos.. Wiem ze moeg miec kazda inna kobiete ale jednak wiecie..
"Wiem ze moeg miec kazda inna kobiete ale jednak wiecie.."
Dramat..
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
? Nie kumam was, zadalem proste pytanie, no bo niby po co mam sie z nia nadal zadawac skoro juz i tak kogos ma, ale moze jednak skoro i tak bedziemy sie spotykac na uczelni czy cos to lepiej nie dawac tego znac po sobie ze sie przejalem?
PS. Sory ze ni ejestem taki dobry jak wy i nie potrafie nie przejmuje sie takimi duperelami. Jestem wrazliwy moze to przez to
PEace
koledzy chcieli powiedzieć, że jesteś uzależniony, i trochę się tu nabijają tak jak zazwyczaj nabijamy się z pijaczka, który spada naprany z ławki pod monopolowym.
Generalnie, nie chcesz być pieskiem, to zerwij kontakt, albo oswój się z rolą kolegi. Nie możesz być na każde zawołanie (szanuj się), tylko wtedy kiedy możesz i akurat Ci się chce. Oddal się, wtedy zostawiasz sobie hipotetyczną szansę na bliskość w przyszłości, jeżeli jej nie wyjdzie (a Ty zdołasz się zmienić i zdystansować)
A jeżeli chcesz się umartwiać bezsensu, to za nią lataj - tylko za chwilę będziesz słuchał o jej problemach w związku i takie tam - ja bym nie chciał.
No tak rozumiem, tylko czy mam jej coś powiedzieć ? Czy nadal udawać że nic sie nie dzieje.. i jest fajnie.. O to mi chodzi. czy mam jej coś powiedzieć że jednak "coś do niej czuje i że chcialbym z nia byc ale wiem ze to juz za pozno wiec nie bedzie nic wiecej niz kolezenstwo. Bo przyjacielem nie bede."
są pewnie różne punkty widzenia, mój jest taki, że kobieta musi poczuć/odczuć stratę, a nie o niej usłyszeć.
Mówiąc do niej każesz jej myśleć, analizować, stawiasz ją w sytuacji kiedy ma wybrać. one wolą czuć albo inaczej - lepiej kiedy one czują.
Po prostu zniknij i postaraj się zmienić dla siebie, kiedy ona sobie o tobie przypomni i zobaczy gościa, który jest "jakiś taki inny" to masz szanse.
pozdr
Nie wiem czy ona jest taka inteligentja zeby zobaczyla ze jestem gosciem ktory ma u niej szanse. Mysle ze zawsze traktowac mnie bedzie jako "przyjaciela" bo po prostu zjebalem, powinienem wczesniej sie do niej dobrac i tyle.
Kur ze tez o tym nie widzialem ze z kobietami trzeba od razu z grubej rury bo inaczej bierze cie za kolege.
Zawsze starałem się być miły, fajny smieszny ale co z tego jak nic wiecej z tego nie bylo. Co mam wiec do nich mowic i pisac, ze mi sie podobają i licze na cos wiecej? NAKIERUJCIE MNIE JAKOS bo mam tego dosc.
Nie wiem moze to przez to ze nie moglbym tak od razu dobierac sie do kobiety zeby nie wziela mnie za zboczenca i zeby tez sie nie wystraszyla..
Pisze co jakis czas do mnie a ja jej odpisuje bo przeciez nie moge sie od niej odwrocic skoro widzimy sie codziennie na uczelni itd. Dodtkowo nie moge przestac o tym myslec ze pisze do mnie tylko bo np jestem smieszny i fajny no ale co z tego jak nie widzi we mnie partnera..
Caly swiat jest falszywy
Cały świat to gra pozorów, gra pełna iluzji i nieścisłości. Trzeba nauczyć się w nią grać, w pewien sposób dostosować się i ją przechytrzyć, a przede wszystkim bawić się tym i robić to co się chce bo świata nie zmienimy
a jak to najlepiej zrobic? konkrety ... dawajcie konkrety po co piszecie takie teksty jak ja nie wiem o co wam chodzi
Jeśli tak bardzo Ci się podoba to lepiej pokazać na maksa swoje intencje i spalić za sobą most jako kolega, niż utrzymywac z nią platoniczne stosunki, bo to cie wykończy i nie pozwoli otworzyć się na nowe dziewczyny. Korzystniej byłoby dla Ciebie całą tą relację zakończyć doprowadzając do sytuacji, w której ona wie że Ci się podoba i chcesz z nią być, wtedy jak zacznie się do Ciebie znowu odzywać to tak jakby dała Ci pozwolenie na zbliżenie się do niej jako facet.. Zacznij na niej stosowac materiały zawarte na blogach. Możesz po koleji potestować wszystkie sposoby na podryw. Naucz się rutyn nlsu. Implikuj je w rozmowach i zobacz jak na nie reaguje. Potem możesz nauczyć się jak robić push and pull, czyli sposoby na droczenie się. Narazie zrób sobie od niej przerwe, poczytaj materiały, poznaj kilka nowych kobiet na imprezie lub na ulicy. A potem testuj wszystko na niej ucz się co działa co nie, wyciągaj wnioski. Jak zobaczysz, że dziewczyna staje się coraz bardziej zainteresowana zacznij ją eskalować seksualnie, może coś z tego wyjdzie. A teraz najważniejsze: nie nastawiaj się na to, że ją zdobędziesz, jak Ci się uda to zajebiście ale jeśli nie to i tak dobrze bo nauczysz się na niej mnóstwa nowych rzeczy, które będziesz mógł stosować na innych kobietach
Easy is good
Dobra znalazlem te rutyny na chomikuj, i co mam je robic na kazdych osobach najlepiej? Macie wiecej takich tekstow??
bo SPrawa jest taka ze ja malo co gadam , bo jestem malomowny dlatego potrzebuje okreslonych tekstow wyuczonych, jakis historyjek, tekstow zeby wywierac emocje uczucia itd.
A noi sprawa jest też taka że to jedyna osoba z którą prawie mam kontakt, jest tez inna kolezanka ale ona tez sie ode mnie odwrocila, nie wiem co jest ze mna nie tak..
Dlatego tez nie do konca odpowiada mi opcja żeby sie od niej odwrocic.. Nie wiem juz co robic eh. jestem chyba faktycznie dziwnym przypadkiem..
Dobra nowina jest taka że dobrze trawiłeś bo na tym forum mozesz uzyskać dobry feedback i pomoc.
Więc tak, musisz się nauczyć dwóch takich podstaw: jak rozmawiać z dziewczynami i o pokazywaniu seksualnych intencji tj: jak je podniecać.
Nie wiem czy czytałeś dział "podstawy" ?
Wysłałem Ci na priv kilka tytułów,tylklo nie przesadzaj z czytaniem- najważniejsza jest praktyka.
Jeśli chodzi o uwodzenie seksualnością, to nie wiem czy tutaj coś znajdziesz na blogach, bo mimo że w temacie podrywu troche juz siedze, to na tym forum jestem od niedawna. Może sam coś niedługo napisze i wrzuce
Generalnie sporo pracy i doświadczeń przed Tobą, ale to akurat dobra wiadomość dla Ciebie 
Easy is good
No wlasnie wiec wolalbym wiedziec to juz teraz zeby nie zepsuc wszystkiego szybko. Poznalem juz troche osob i wiekszosc ma mnie za kolege. Czy mam wiec dążyć jak najszybciej do intymności i kontaktu bliższego za pomocą mojej ręki itd?
O to Ci chodzi?
Walcie feedbacki itd nie obchodzi mnnie nic, po prostu chce byc lepszy i wiedziec co robilem zle i jak mam to robic i co mowic. Konkrety. Podstawy czytalem. Ale szybko zapominam wiekszosc
Z seksualnością jest tak, że trzeba miec wyczucie, czasem mozna od razu i to laske podkręci a czasem trzeba poczekać żeby miec lepszy efekt. Napewno lepiej pójść w tym kierunku za szybko niz grac bezpiecznie
Ale to jest temat obszerny i napewno rozwine na blogu jakie są moje wnioski i doświadczenia o tym:)
Easy is good
Nie, nie pokazuj jej, ze jej chcesz, sama zakupa do Twoich drzwi nago
"Wiem ze moeg miec kazda inna kobiete ale jednak wiecie.."
Troszke pokory. Wiec co taki mezczyzna jak Ty robi tutaj pytajac o rade, a nie siedzi teraz z tymi wszystkimi innymi kobietami?
Less is more. More or less.
Odejdź kolego. Jeżeli jest inteligentna to zauważy że Cie nie ma, jeżeli Cię ceni to zatęskni za Tobą. A przy tym może docenić to że odszedłeś i nie wracasz gdy ona tam ma innego. Bo to pokazuje że masz zasady.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Ale ja nie wiem czy tak potrafie, tak na prawde jestem bardzo wrazliwy i nie wiem czy jest jakis sens zeby udawal macho, pewnego siebie gdy w srodku jestem inny... Po co te całe udawanie. Jedynie czego chce to akceptacji i szczęścia.
klasyk rzecze: "masz miękkie serce, to miej twardą dupe".
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
No dobra bo widze ze z konkretami to u was słabo (nie wiem czemu wam sie chce te historyjki pisac) ale zrozumiałem że nie mam dawąć po sobie znać że się przejmuje, i jak chce to moge utrzymywać kontakt ale słabszy bo skoro już kogoś ma to nie bede sie wpieprzał. Mam gadac i podchodzic do kobiet, rozmawiac z kazda osoba, droczyć się, pomagać jak trzeba, być nie sobą tylko pewnym siebie, udawać, bawić się mimo wszystko że w środku jestem pełny smutku?
Musisz sobie jakos poradzić,nie ma chyba faceta który nie przechodzil czegos podobnego.Wez się za jakies sporty rozwijaj pasje,rob to co lubisz .Odnajdz wewnetrzna sile glowa do góry
!
don't ever give up...
Co to ma wspolnego z tym jaki mam być? Ćwicze co 2 dni, gram w gry, ogladam filmy, czytam materialy. Co mi to daje? Nic, nawet miesza mi jeszcze bardziej w glowie, a ja wciaz jestem tą samą osobą wiec domyslam sie ze to samo by bylo z inna rzeczą, czy tam pasją. Ja tu chce sie zmienic i potrzebuje porad jaki mam w koncu być. I jak sie odnalezc w spoleczeństwie
Wiesz co? Ta Twoja wrażliwość to tylko wymówka, nie chce Ci sie nic ze sobą robić i wymyśliłeś sobie że jesteś wrażliwy i to ktoś powinien się pewnie starać i Tobą opiekować. Jeśli tak to znajdź sobie kobietomężczyznę, albo mężczyznę który się Tobą zaopiekuje.
opiekować się chłopakiem można, do max 12 roku życia, potem musi powoli uczyć sobie sam dawać radę.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ty byś chciał wszystko na teraz, już...
Problem w tym, że chłopaki sypią ci najczystszymi konkretami, których ty i tak nie rozumiesz.
Jesteś facetem, czy chłopcem?
Na wszystkie twoje pytania odpowiedzą podstawy + własne doświadczenie.
Chcesz sypać gotowymi historyjkami? To sobie może od razu pamięć flash do mózgu zamontuj i odtwarzaj te opowiastki za każdym razem w identyczny sposób...
Jak jesteś małomówny to rozmawiaj, z czasem się rozgadasz i nabierzesz wprawy. Poszukaj artykułu Drwala pt. "Jak Być Wyszczekanym?" Tam jest sporo fajnych rzeczy opisane.
To takie drobne sugestie, zawsze możesz wrócić przed komputer i siedzieć tam gdzie siedzisz.
Pisałeś, że koleżanka była nieśmiała, a wygląda na to, że po prostu zabierałeś się do niej jak pies do jeża.